Ratowanie laptopa
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Samemu nie interesując się elektroniką to nawet AGD dzisiaj nie naprawisz, bo w każdym urządzeniu praktycznie jest sterownik teraz. Bez schematu, albo chociaż bez pojęcia gdzie wchodzi napięcie, jak je zmierzyć nie ma co podchodzić do naprawy.
W przypadku prostych laptopów wystarczy takie samo napięcie i wydajność prądowa i laptop wystartuje, Potem kwestia co zrobi dalej, jeżeli migną diody to zależy jakie i ile. Następnie trzeba poszukać poszczególnych przetwornic na płycie, od rdzenia procesora, grafiki, chipsetu, pamięci etc. Zobaczyć które napięcia się pojawiają etc.
W większości płyt głównych jest "awaryjny" włącznik, coś na zasadzie zworki do wymuszenia włączenia laptopa (płyty głównej). Sprawdź dobrze model płyty rewizję. Schematy są na necie, np do mojego paviliona znalazłem po 2tygodniach szukania. Są wersja np AT8, AT3, AT5 itp. Rozrysowane jest dokładnie gdzie idzie napięcie wejściowe, następnie sprawdzasz krok po kroku, czy wchodzi napięcie z zasilacza, czy przechodzi przez poszczególne bloki itd.
Naprawa płyt w laptopach to kawał ciężkiego chleba, dlatego tyle naprawy kosztują. Uwierz mi jak zaczniesz grzebać, to zostanie ci kupienie nowej płyty, lub używanej sprawnej na allegro. Może się też okazać że jest całkowita pierdoła.
W przypadku prostych laptopów wystarczy takie samo napięcie i wydajność prądowa i laptop wystartuje, Potem kwestia co zrobi dalej, jeżeli migną diody to zależy jakie i ile. Następnie trzeba poszukać poszczególnych przetwornic na płycie, od rdzenia procesora, grafiki, chipsetu, pamięci etc. Zobaczyć które napięcia się pojawiają etc.
W większości płyt głównych jest "awaryjny" włącznik, coś na zasadzie zworki do wymuszenia włączenia laptopa (płyty głównej). Sprawdź dobrze model płyty rewizję. Schematy są na necie, np do mojego paviliona znalazłem po 2tygodniach szukania. Są wersja np AT8, AT3, AT5 itp. Rozrysowane jest dokładnie gdzie idzie napięcie wejściowe, następnie sprawdzasz krok po kroku, czy wchodzi napięcie z zasilacza, czy przechodzi przez poszczególne bloki itd.
Naprawa płyt w laptopach to kawał ciężkiego chleba, dlatego tyle naprawy kosztują. Uwierz mi jak zaczniesz grzebać, to zostanie ci kupienie nowej płyty, lub używanej sprawnej na allegro. Może się też okazać że jest całkowita pierdoła.
Z tym stwierdzeniem się nie zgodzę.rezasurmar pisze:Laptop powinien się uruchomić bez ekranu, w pewnych modelach domyślnie jak podłączysz do dsub dodatkowy monitor to będzie na nim obraz sklonowany z matrycy laptopa.
Mam laptopa z częściowo sprzętową hibernacją (FujitsuSiemens Amilo cośtam) i jak go uruchomić z wciśniętym czujnikiem zamknięcia matrycy to piknie kilka razy i się wyłączy.
Druga sprawa że gniazdo D-sub domyślnie nie działa, trzeba je aktywować programowo lub kombinacją klawiszy z Fn na klawiaturze laptopa.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Generalnie z naprawą laptopów jest tak, że poszczególne części zamienne są albo niedostępne albo astronomicznie drogie, więc trudno powiedzieć czy taka naprawa się opłaca. W zasadzie gdyby to była tylko wina styku to można by wylutować ten element. Nie wiem czy styk jest stale zwarty czy stale rozwarty i wtedy albo zostawić podłączone na stałe albo stale rozwarte. Nie było by funkcji wykrywania zamknięcia pokrywy, ale komp powinien działać normalnie. Płytę polecam myć chemią do PCB (np. izopropanolem) i specjalnym pędzelkiem / szczoteczką. Wszystko zależy od tego jak mocno wyżarła ją ta "herbatka", bo kiedyś spotkałem się z dziurą na wylot w płycie warstwowej 
Żeby ruszyć ten element najpewniej będziesz potrzebował hotair'a, wprawnej ręki i jakiejś pęsety do SMD.
Z reguły wystarczy dobrze wyczyścić płytę i przelutować zalane elementy o ile nie zostały uszkodzone. Niestety bez schematu i może części zamiennych się nie obejdzie. Serwisy kupują nieraz całe komputery i sprzedają je w częściach + usługa dla tego jest to takie drogie. Co do gniazda to też musiał byś znaleźć i wymienić.
Raz jeden pacjent w serwisie mi powiedział, że nie mogę u niego kupić części bez jego usługi, która kosztowała 150 zł razem z częścią. Nawet za cenę części i usługi co jest dla mnie chorą sytuacją i uznałem ze muszę naprawić to sam, bo sprawa mi nieźle śmierdziała. Jak postanowiłem tak zrobiłem i się udało. Przy okazji zaoszczędziłem 150 zł.
Żeby ruszyć ten element najpewniej będziesz potrzebował hotair'a, wprawnej ręki i jakiejś pęsety do SMD.
Z reguły wystarczy dobrze wyczyścić płytę i przelutować zalane elementy o ile nie zostały uszkodzone. Niestety bez schematu i może części zamiennych się nie obejdzie. Serwisy kupują nieraz całe komputery i sprzedają je w częściach + usługa dla tego jest to takie drogie. Co do gniazda to też musiał byś znaleźć i wymienić.
Raz jeden pacjent w serwisie mi powiedział, że nie mogę u niego kupić części bez jego usługi, która kosztowała 150 zł razem z częścią. Nawet za cenę części i usługi co jest dla mnie chorą sytuacją i uznałem ze muszę naprawić to sam, bo sprawa mi nieźle śmierdziała. Jak postanowiłem tak zrobiłem i się udało. Przy okazji zaoszczędziłem 150 zł.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Tranzystory do naprawy można odzyskać z płyt głównych stacjonarnych kompów, szczególnie z della, HP. Są tam stosowane mniejsze tranzystory i mieszczą się na płytach laptopów. Lokalizacja usterki w przypadku padnięcia któregoś obwodu przetwornicy jest bardzo utrudniona przez to, że są bardzo niskie rezystancje samych cewek i bez wyciągania elementów ciężko zlokalizować uszkodzony element.