Stabilizator kompensacyjny
Jutro rano posprawdzam napięcia.
Jeśli chodzi o układy podawania napięcia wzorcowego, to skomplikowałem je specjalnie, aby przygotować układ do sterowania za pomocą komputera. Sterowanie napięciem odniesienia ma tą zaletę, że zachowuje się liniowość charakterystyki, oraz w bardzo łatwy sposób można zaprząc do sterowania przetwornik DAC. Wiem również, że można ten zasilacz skonstruować nowocześniej, ale od czegoś trzeba zacząć. Zaś parametry dynamiczne tego zasilacza spokojnie mi wystarczą.
Jeśli chodzi o układy podawania napięcia wzorcowego, to skomplikowałem je specjalnie, aby przygotować układ do sterowania za pomocą komputera. Sterowanie napięciem odniesienia ma tą zaletę, że zachowuje się liniowość charakterystyki, oraz w bardzo łatwy sposób można zaprząc do sterowania przetwornik DAC. Wiem również, że można ten zasilacz skonstruować nowocześniej, ale od czegoś trzeba zacząć. Zaś parametry dynamiczne tego zasilacza spokojnie mi wystarczą.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Doskonale cię rozumiem, ale można prościej. Sam przechodziłem przez większość popularnych konstrukcji. Do tej pory najlepszym rozwiązaniem okazał się schemat z EdW 1/2007. Bardzo łatwo go zaadoptować do sterowania DACem. Po za tym jest teraz cały cykl projektowania zasilaczy w EdW. Na twoim miejscu, wybrał bym zwykłego LM317(LM350), jak to ma być na początek. W zupełności ci wystaczy, a sterowanie jest banalne.
Ale może tego nie widać od razu po tak dziwacznym schemacie (o pcb nie wspomnę) Kolegi bercikw.
Ale to nic innego jak kolejna wariacja układy z "pływającym zasilaniem".
Czy jak to nazywa autor książki STABROWSKI M.: Stabilizatory sterowane napięcia i prądu stałego. Warszawa WNT 1972. z Serii AUTOMATYKA. "Zasilacz stabilizowany o charakterystyce krzyżowej".
Którą według autora opracowali fachowcy z HP bardzo dawno temu ale nadal stosują.
Ale to nic innego jak kolejna wariacja układy z "pływającym zasilaniem".
Czy jak to nazywa autor książki STABROWSKI M.: Stabilizatory sterowane napięcia i prądu stałego. Warszawa WNT 1972. z Serii AUTOMATYKA. "Zasilacz stabilizowany o charakterystyce krzyżowej".
Którą według autora opracowali fachowcy z HP bardzo dawno temu ale nadal stosują.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Żaden układ nie jest marnowaniem czasu. Wg. mnie zasilacz powinien być na początku najlepiej zrobionym urządzeniem w warsztacie amatora. Mój w/g schematu z Sztuki Elektroniki (wersja LM317+dodatkowy tranzystor, wydajność na poziomie 4-5A, regulacja od 1.2-25V) Chodził od 17lat do niedawna, rozebrałem go tylko w celu zmuszenia się do wykonania całkiem nowego zasilacza.
Powtarzam, moim zdaniem (nie musisz się z nim zgadzać), nie jest to dobra konstrukcja do powtarzania, jako docelowe urządzenie. Wybór należy do ciebie, po za tym po postach widać, że jesteś jeszcze mało doświadczony i masz problem z podstawami. Dlatego polecam ci poczytać kurs "Taki zwyczajny zasilacz" z EdW. Jest tam łopatologicznie wyjaśnione wiele nurtujących cię kwestii.
Powtarzam, moim zdaniem (nie musisz się z nim zgadzać), nie jest to dobra konstrukcja do powtarzania, jako docelowe urządzenie. Wybór należy do ciebie, po za tym po postach widać, że jesteś jeszcze mało doświadczony i masz problem z podstawami. Dlatego polecam ci poczytać kurs "Taki zwyczajny zasilacz" z EdW. Jest tam łopatologicznie wyjaśnione wiele nurtujących cię kwestii.
Wiecie... są takie dni, w których człowiek wstaje rano i próbuje rozwiązać problem, który męczy go od kilku dni. Jakie wielkie jest wówczas zaskoczenie człowiek, gdy nagle wszystko zaczyna działać
Rozwiązaniem okazało się wymiana kondensatora na wyjściu, który okazał się po prostu uszkodzony
Dopiero dziś podłączyłem układ ze zwykłego trafo, aby móc oglądać przebiegi na wyjściu i patrzę, a tam na wyświetlaczu rysuje się pasek szerokości 5V. Po wymianie kondorka wszystko jest ok 
Chociaż z drugiej strony i tak nie daje mi spokoju, dlaczego jeśli zasilam układ z NDN to kondensator staje się na wyjściu zbędny? (W końcu na uszkodzonym kondensatorze działało ok. On aż tak szybko reagował po stronie zasilania, że nie było wzbudzeń?)
Najważniejsze, że działa
Dzięki za pomoc! Jak tylko włożę to do jakiejś obudowy to dam znać jak to wyszło i wkleję zdjęcia.
Zaś jeśli chodzi o moją wiedzę z elektroniki analogowej, to fakt jest mizerna. Do tej pory projektowałem jedynie układy sterowania i akwizycji danych opartych na uC (51, i AVR, aby zabrać się za ARM chwilowo nie ma czasu, i wciąż wałkuję AVR). Rozwiązanie z LM317, już kiedyś zbudowałem, ale wiecie jak to jest... Można całe życie składać coś z klocków, albo wejść ciut głębiej i zbudować klocek samemu i przy okazji się czegoś nauczyć. Chociaż też z umiarem, bo budować WO na tranzystorach raczej nie będę
Zresztą kiedyś szukałem o tym książki, ale nie udało mi się znaleźć 
Dzięki jeszcze raz!
Rozwiązaniem okazało się wymiana kondensatora na wyjściu, który okazał się po prostu uszkodzony
Chociaż z drugiej strony i tak nie daje mi spokoju, dlaczego jeśli zasilam układ z NDN to kondensator staje się na wyjściu zbędny? (W końcu na uszkodzonym kondensatorze działało ok. On aż tak szybko reagował po stronie zasilania, że nie było wzbudzeń?)
Najważniejsze, że działa
Zaś jeśli chodzi o moją wiedzę z elektroniki analogowej, to fakt jest mizerna. Do tej pory projektowałem jedynie układy sterowania i akwizycji danych opartych na uC (51, i AVR, aby zabrać się za ARM chwilowo nie ma czasu, i wciąż wałkuję AVR). Rozwiązanie z LM317, już kiedyś zbudowałem, ale wiecie jak to jest... Można całe życie składać coś z klocków, albo wejść ciut głębiej i zbudować klocek samemu i przy okazji się czegoś nauczyć. Chociaż też z umiarem, bo budować WO na tranzystorach raczej nie będę
Dzięki jeszcze raz!
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Dobry układ stabilizatora, stabilizować powinien, przy małym kondensatorze na wyjściu, za duży będzie powodował spore przerosty i niestabilną pracę zasilacza przy skokach poboru prądu. Najważniejsze, że znalazłeś usterkę. Sam zaczynam projektowanie zwykle na sucho w LTspice, jeżeli tam wszystko działa sprawnie, dopiero tworzę model na płytce stykowej.
Jeżeli chcesz mogę ci podesłać artykuł z edw1/2007 zasilacza o którym ci wspominałem, odezwij się na prv.
Jeżeli chcesz mogę ci podesłać artykuł z edw1/2007 zasilacza o którym ci wspominałem, odezwij się na prv.
Ja zacząłem projekt jak było widać w Multisimie, a płytkę zrobiłem również po tym jak układ ruszył na stykówce. No ale jak widać, problemy mogą zdarzyć się zawsze.
Popatrzyłem na projekt tego zasilacza z EDW. Po otwarciu pliku uświadomiłem sobie, że oglądałem ten projekt jeszcze zanim zacząłem się przymierzać do budowy własnego zasilacza. Póki co zostanę przy swojej konstrukcji, z racji chociażby tego, że użytych przeze mnie tranzystorów jeszcze kilkadziesiąt mam
Ciekawi mnie jednak ten układ Sziklaiego. Na pewno ma on mniejszy spadek napięcia, ale pewnie ma też jakieś swoje wady. Tylko pytanie brzmi jakie? 
Popatrzyłem na projekt tego zasilacza z EDW. Po otwarciu pliku uświadomiłem sobie, że oglądałem ten projekt jeszcze zanim zacząłem się przymierzać do budowy własnego zasilacza. Póki co zostanę przy swojej konstrukcji, z racji chociażby tego, że użytych przeze mnie tranzystorów jeszcze kilkadziesiąt mam
No cóż... długo to trwało ale nareszcie się udało
W załącznikach przesyłam zdjęcia skończonego zasilacza, schemat oraz płytkę.
Jeżeli chodzi o zdjęcia tego co jest w środku, to wolę tego nie pokazywać... nie starczyło mi finezji, chęci i cierpliwości do tego aby to jakoś ładnie wykonać. Jeszcze montaż transformatorów, PCB i front panelu jakoś mi szedł. Później jednak pociąłem przewody ze starego żelazka i komputera, i nie bawiąc się w docinanie ich na wymiar połączyłem aby działało, i później upchnąłem tak aby się zmieściło
Wnikliwi zauważą pewnie, że potencjometr od regulacji napięcia jest nieco bliżej miernika... no cóż... nie polecam robić nawet tak prostej rzeczy po kilku kieliszkach wódki
W ogóle front panel nie był robiony po kolei... najpierw chciałem zostawić go czarnego i białym pisakiem coś na nim nabazgrać. Jednak po wycięciu otworów stwierdziłem, że mimo wszystko fajnie by było jak by był biały i z nadrukami. Toteż rzeźbiłem przez to na oko w AutoCAD'zie. Rada ode mnie jest tutaj taka, aby po wydrukowaniu i przylepieniu spryskać kartkę lakierem do włosów i wysuszyć czy to opalarką czy suszarką. Bynajmniej mi złaził toner z papieru samoprzylepnego.
Jeśli zaś chodzi o wartości elementów sprzężeń zwrotnych, to poobliczałem je zgodnie ze wzorami z poprzednich stron. Obliczenia zostały tak przeprowadzone, aby napięcie 5V pozwalało na uzyskanie maksymalnego napięcia i prądu. Chodziło o to aby w przyszłości być może (w co wątpię
) była możliwość podpięcia DAC. Do potencjometrów zaś zamiast tak jak na schemacie, aby nie babrać się z poszukiwaniem odpowiedniego rezystora wlutowałem PR-ek, do ostatecznego wyregulowania zakresów.
Jeśli chodzi o układ Darlingtona, o którym rozmawialiśmy... To zaryzykowałem i mimo wszystko zmontowałem go tak jak w ZT-980 na BC107, BD354A, 2N3055 i bez rezystorów. Póki co działa... może i ma gorsze parametry ale mi wystarcza w zupełności.
Doświadczonym pewnie od razu rzuci się w oczy brak na wyjściu kondensatora i diody zwrotnej. Przyznam się bez bicia... Zapomniałem o tym i podkręciłem dziś gdy składałem zasilacz pod zaciski
Chciałbym na koniec podziękować wszystkim tym, którzy mi pomogli. W końcu spełniłem swoje marzenie i zbudowałem zasilacz tego typu. Wiadomo, że do warsztatu lepsze są nowe impulsowe, które mają wyższe prądy i wyższe straty itp itd... Ale to nie ważne... grunt to dobra zabawa
Jeżeli chodzi o zdjęcia tego co jest w środku, to wolę tego nie pokazywać... nie starczyło mi finezji, chęci i cierpliwości do tego aby to jakoś ładnie wykonać. Jeszcze montaż transformatorów, PCB i front panelu jakoś mi szedł. Później jednak pociąłem przewody ze starego żelazka i komputera, i nie bawiąc się w docinanie ich na wymiar połączyłem aby działało, i później upchnąłem tak aby się zmieściło
Jeśli zaś chodzi o wartości elementów sprzężeń zwrotnych, to poobliczałem je zgodnie ze wzorami z poprzednich stron. Obliczenia zostały tak przeprowadzone, aby napięcie 5V pozwalało na uzyskanie maksymalnego napięcia i prądu. Chodziło o to aby w przyszłości być może (w co wątpię
Jeśli chodzi o układ Darlingtona, o którym rozmawialiśmy... To zaryzykowałem i mimo wszystko zmontowałem go tak jak w ZT-980 na BC107, BD354A, 2N3055 i bez rezystorów. Póki co działa... może i ma gorsze parametry ale mi wystarcza w zupełności.
Doświadczonym pewnie od razu rzuci się w oczy brak na wyjściu kondensatora i diody zwrotnej. Przyznam się bez bicia... Zapomniałem o tym i podkręciłem dziś gdy składałem zasilacz pod zaciski
Chciałbym na koniec podziękować wszystkim tym, którzy mi pomogli. W końcu spełniłem swoje marzenie i zbudowałem zasilacz tego typu. Wiadomo, że do warsztatu lepsze są nowe impulsowe, które mają wyższe prądy i wyższe straty itp itd... Ale to nie ważne... grunt to dobra zabawa
Wciąż nie działają załączniki 
Podsyłam link z paczką.
http://hubertwrzesinski.ukw.edu.pl/zasilacz.rar
Podsyłam link z paczką.
http://hubertwrzesinski.ukw.edu.pl/zasilacz.rar
Witam po długim czasie. Przysiągłbym, że odpowiedziałem na to pytanie, ale widocznie pisząc odpowiedź coś sknociłem i nie kliknąłem wyślij.
Jeśli chodzi o pomiary dynamiczne to żadnych nie przeprowadziłem. Nie mam żadnego rejestratora wartości chwilowych, więc aby móc zrobić pomiary oscyloskopem to musiałbym zbudować sobie na szybko jakiś zwieracz działający ze stałą częstotliwością. Jednak, jakoś tak wciąż nie mam czasu tego zrobić.
Póki co od kilku miesięcy zasilacz działa bez zarzutu i nic w nim jak i w układach zasilanych się nie uszkodziło i uznaję to za sukces
Jeżeli chodzi zaś o parametry statyczne, to tętnień nie widać na nim zbytnio. Dopiero gdy zewrę go drutem i podepnę do niego oscyloskop, to można zauważyć lekkie tętnienia napięcia, ale jest to normalne zważywszy na tylko kilka milifaradów pojemności kondensatorów na wyjściu i brak dławika filtrującego.
Jeśli chodzi o pomiary dynamiczne to żadnych nie przeprowadziłem. Nie mam żadnego rejestratora wartości chwilowych, więc aby móc zrobić pomiary oscyloskopem to musiałbym zbudować sobie na szybko jakiś zwieracz działający ze stałą częstotliwością. Jednak, jakoś tak wciąż nie mam czasu tego zrobić.
Póki co od kilku miesięcy zasilacz działa bez zarzutu i nic w nim jak i w układach zasilanych się nie uszkodziło i uznaję to za sukces