Stabilizator kompensacyjny

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
bercikw
-
Posty: 41
Rejestracja: 28 sie 2011, 15:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: bercikw » 05 wrz 2011, 16:53

Zajrzałem w kartę katalogową BC107 i tam właśnie wyczytałem, że może przewodzić 100mA. Wtedy tranzystor, ma spadek napięcia około 700mV. Wówczas moc tracona to 70mW. Maksymalna odczytana moc przy temperaturze otoczenia to 300mW, więc chyba jest dobrze.

Wzorowałem się na tej karcie: http://www.datasheetcatalog.org/datashe ... s/9293.pdf

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 05 wrz 2011, 17:59

Ale z ciebie optymista.
Moc start w stabilizatorze szeregowym obliczamy z tego wzoru
Ptot = (Uwe - Uwy)*Iwy
Czyli dla napięcia za mostkiem Graetza wnosi 30V a napięcie nastawiłeś na 5V i pobierasz prąd 1A moc strat wynosi
Ptot = (30V - 5V)*1A = 25W i beta razy mnij w następnym tranzystorze w układzie Darlington.
A jak ty chcesz 3A to już wyjdzie spora moc start (75W).
I zapamiętaj Z BC107 wyciśniesz te 100mA ale tylko w nasyceniu a w stabilizatorze liniowym nasycenie praktycznie nie występuje.

bercikw
-
Posty: 41
Rejestracja: 28 sie 2011, 15:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: bercikw » 05 wrz 2011, 18:16

Chyba łapię. Spojrzałem jeszcze raz do instrukcji od ZT-980-xM i tam jest taki sam układ darlingtona (w wersjach 1 i 2). Przeliczyłem więc na straty mocy, tylko nie wiem czy dobrze to robię:
BD354A - 75W/20=3,75W
BC107 - 3,75W/30=0,125W

Jednak gryzie mnie to, że faktycznie ZT-980 już przy napięciu 20V ma ograniczenie do 2,5A. Czyli jeśli ja chciałbym 30V i 3A, to jakich tranzystorów użyć do poprawnego wysterowania 2N3055? Czy wystarczyłby taki jak w schemacie przykładowym przez Ciebie BC337?

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 06 wrz 2011, 16:56

Jako pierwszy daj BC-337-40 następnie BD139-16 i dwa równolegle połączone 2N3055
I zainteresuj się wykresem zamieszczonym na rysunku 1
http://www.onsemi.com/pub_link/Collateral/2N3055-D.PDF

bercikw
-
Posty: 41
Rejestracja: 28 sie 2011, 15:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: bercikw » 06 wrz 2011, 18:41

Ok... Zrobię jak mówisz. Ale na efekty trzeba poczekać do października, aż znowu będę miał dostęp do frezarki PCB :)

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 16 wrz 2011, 11:19

Unikaj używania dużej ilości tranzystorów w torze sterującym tranzystor mocy, uzyskujesz przez to duży spadek napięcia na tranzystorze wykonawczym. Jeżeli już musisz stosować podobny układ to zastosuj "zygzak" emiterowy, podobnie jaki był stosowany w zasilaczu z EdW 1/2007.

Jako ciekawostkę, podsyłam moją poprawioną wersję stabilizatora SN1533 (Obliński). W załączniku. Prąd regulowany od 0-10A, napięcie od 0-30V. Ale łatwo zmienić te zakresy.
Moja wersja, nie wzbudza się tak łatwo jak oryginał, oraz szybciej reaguje na zmiany prądu obciążenia.
Załączniki
Sheet1.rar
(66.19 KiB) Pobrany 280 razy

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 16 wrz 2011, 18:05


rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 16 wrz 2011, 20:06

Dzięki za sugestie, bardzo mnie zainteresowała ta wersja agilenta, jakoś nie udało mi się na nią trafić. Sugerowałem się bardziej rozwiązaniami z seri 6xxx.

bercikw
-
Posty: 41
Rejestracja: 28 sie 2011, 15:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: bercikw » 31 paź 2011, 21:57

No cóż... trochę to trwało ale się udało. Tzn, nie do końca :) Polutowałem układ ale pojawił się mi taki problem, że stabilność napięcia spada wraz ze wzrostem napięcia wyjściowego. Tzn, gdy ustawię 5V i podłączę żarówkę to napięcie spada do około 4,9V. Jednak gdy ustawione napięcie będzie na 12V to po przyłączeniu żarówki spadnie do 10,5V. Zaś aby napięcie na żarówce wynosiło 12V to muszę ustawić 16V.

--
W tym momencie chciałem opowiedzieć o schemacie i o płytce, ale niestety nie mogę dodać obrazków :(

bercikw
-
Posty: 41
Rejestracja: 28 sie 2011, 15:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: bercikw » 01 lis 2011, 14:48

Ok... udało mi się wystawić obrazki gdzie indziej.

http://chomikuj.pl/Image.aspx?id=1131376863
http://chomikuj.pl/Image.aspx?id=1131376862

Na schemacie i na płytce jest pewien błąd, dotyczący potencjometrów R1 i R2. Służą one do nastawiania prądów i napięć w obwodzie. W układzie nie są one wlutowane tak jak tutaj pomiędzy +12V i -12V, lecz pomiędzy +12V i GND.

Objawy co nie działa opisałem we wczorajszym poście, natomiast zastanawiam się czy powodem tego, jest jakiś błąd na schemacie, czy też jest to efekt tego układu Darlingtona, przed którym mnie ostrzegaliście? (Dałem taki, bo taki miałem, i chciałem się przekonać czy to zadziała. W końcu w ZT890 jest dokładnie taki sam:) ) Wiem na pewno, że ważna jest rezystancja R3, która u mnie wynosi 12k.

Z góry dziękuję za pomoc!

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 01 lis 2011, 15:25

Na początek ustal od jakiej wartości prądu układ "przysiada" i czy nie ma wzbudzeń lub nie włącza się zabezpieczenie prądowe.
Następny krok to pomiar napięci w układzie. Po pomiarach czas na dedukcję.

bercikw
-
Posty: 41
Rejestracja: 28 sie 2011, 15:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: bercikw » 02 lis 2011, 8:48

Ok... już wiem co jest. Błąd wynika z tego, że gdy zasilam układ z trafo, prostownika i kondensatora to gdy układ nie jest obciążony wszystkie napięcia jakie mierzę, są względem amplitudy napięcia zasilającego. (nie licząc jako obciążenia rezystora 1k1 na wyjściu do rozładowywania kondensatora). Zasiliłem dziś układ z zasilacza laboratoryjnego i wszystko działa tak jak należy. Tylko rodzi się pytanie, jak zrobić aby uniknąć tego efektu? Podpiąć jakiś rezystor mocy na wejście i spowodować stałe straty mocy rzędu 10W, czy jest na to jakieś bardziej eleganckie rozwiązanie?

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 03 lis 2011, 12:23

Nie bardzo rozumiem.
Napięcie potrzebna do zasilania WO musi być stabilizowane.
I misi być pozyskiwane z osobnych odczepów transformatora tak jak na tym schemacie.
Załączniki
nowy_stabilizator_2.PNG

bercikw
-
Posty: 41
Rejestracja: 28 sie 2011, 15:30
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: bercikw » 03 lis 2011, 14:40

Tak to prawda. W moim przypadku wygląda to tak, że jeden symetryczny zasilacz laboratoryjny zasila wzmacniacze operacyjne, zaś zasilacz niestabilizowany (trafo i prostownik) zasila tranzystor. W momencie gdy podmienię trafo z prostownikiem na prosty zasilacz laboratoryjny z NDN, wszystko działa ok. Co w sumie jest dziwne, bo niezależnie od spadku napięcia na zasilaniu stabilizator powinien zareagować w ten sposób aby wymusić zadane napięcie. (reguluję na 8V, po przyłączeniu obciążenia spada do chyba 7,5V, zaś na zasilaniu spada z 20V do 16V.)


Co w tej sytuacji zmierzyć, aby ewentualnie szukać usterki?

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 03 lis 2011, 15:43

Może być za małe wzmocnienie twojego potrójnego tranzystora, ogólnie jest to chyba jeden z gorszych układów, ma bardzo duży spadek Uce. Po za tym stabilizacja, będzie w dużej mierze zależeć od wzmocnienia poszczególnych tranzystorów. Nie lepiej było by ci zastosować, wspomnianego już wcześniej zygzaka emiterowego. Albo układ na mosfecie. Układ który wykonałeś, jest klonem electronic-lab. W dodatku niepotrzebnie skomplikowałeś obwody napięcia wzorcowego. E-lab, to chyba jedna z najgorszych wiecznie kopiowanych rozwiązań zasilaczy,ma bardzo kiepskie parametry dynamiczne, oraz sporą różnicę napięć między wejściem a wyjściem, z racji stosowania układu WE.

ODPOWIEDZ