uC
Problem w tym że większość książek z podtytułem "dla początkujących", tak naprawdę mało kiedy takimi jest, szczególnie jeżeli chodzi o C. Jeżeli ktoś nigdy z C nie miał styku, będzie się czół zwyczajnie zagubiony. A najgorsze jest to że autorzy tych publikacji serwują kody przykładów w kawałeczkach, często mimowolnie zapominając wspomnieć co tym czy owym.
Przynajmniej ja strasznie sie meczę z taką książkę "dla początkujących" na temat C dla procesorów PIC, autor wiele w niej pisze, ale zapomniał o podstawach i sensownym wprowadzeniu do nich. Gdyby kompilator Hi-tech odstawał nieco bardziej od standardu ANSI C, to byłbym w bardzo poważnych kłopotach, tak przynajmniej mogę się posiłkować książka o C na PCty.
Przynajmniej ja strasznie sie meczę z taką książkę "dla początkujących" na temat C dla procesorów PIC, autor wiele w niej pisze, ale zapomniał o podstawach i sensownym wprowadzeniu do nich. Gdyby kompilator Hi-tech odstawał nieco bardziej od standardu ANSI C, to byłbym w bardzo poważnych kłopotach, tak przynajmniej mogę się posiłkować książka o C na PCty.
Ten problem jest niezależny od języka. Nie ma książek idealnych. Jednemu pasuje jeden autor drugiemu inny. A jeżeli już C znasz to obie książki są dla Ciebie a Francuza, nawet bardziej.
Zamiast pisać, sprawdź przykłady rozdziałów (obie książki mają), a w przypadku książki Tomasza Francuza, pliki dostępne na serwerze Helionu.
Poza tym obaj autorzy z chęcią odpowiadają na pytania.
Zamiast pisać, sprawdź przykłady rozdziałów (obie książki mają), a w przypadku książki Tomasza Francuza, pliki dostępne na serwerze Helionu.
Poza tym obaj autorzy z chęcią odpowiadają na pytania.
Moja książka jest z BTC nie HELIONu. "Mikrokontrolery PIC16F Przykłady w C dla początkujących" T. Jabłoński.
Ja tam akurat sobie jakoś radzę bo uczyłem dawno temu C i T.PASCALa, ale nawet mimo to było strasznie trudno ruszyć z miejsca, ale to dla tego że autor źle pokazuje przykłady, przynajmniej pierwszy mógł być od zera krok po kroku, tak to tylko, zlepek luźno porozrzucanych funkcji, nad którymi samemu trzeba sobie pokombinować jak to do kupy poskładać.
Ja tam akurat sobie jakoś radzę bo uczyłem dawno temu C i T.PASCALa, ale nawet mimo to było strasznie trudno ruszyć z miejsca, ale to dla tego że autor źle pokazuje przykłady, przynajmniej pierwszy mógł być od zera krok po kroku, tak to tylko, zlepek luźno porozrzucanych funkcji, nad którymi samemu trzeba sobie pokombinować jak to do kupy poskładać.
Ostatnio zmieniony 19 paź 2011, 19:40 przez kayron, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja zaczynałem właśnie od BASCOM 51, potem BASCOM AVR, ale to było dawno temu, z punktu szybkości postępu elektroniki. Ja się uczyłem z kursów w EDW, B AVR uczyłem się już sam, bo znałem BASCOM jeszcze z 51. Teraz przechodzę na PICi, bo mi bardziej jakoś podeszły, choć są mniej wydajnie od AVRów.
Ale ja jestem programista starej daty który uczył się programować jeszcze w DOSie na 486, i C64 więc mi to nie przeszkadza, a nawet pasuje.
Ale ja jestem programista starej daty który uczył się programować jeszcze w DOSie na 486, i C64 więc mi to nie przeszkadza, a nawet pasuje.
Niestety nie używm książek tylko datasheetów, a to dlatego, że: DonduDawid2379 pisze:tak odnośnie książki z linku Kardasia
I dlatego nie mogę zapewnić Ci obiektywnej opinii, co do obu tych książek.
Ale zapewnić Cię mogę, że niezależnie którą kupisz i tak zawsze za darmo możesz dopytać autora, a to kolosalna zaleta
No widzę że kolega doświadczony, to będzie kogo dopytywać ;p Ja mając małe obawy co do startu od C znalazłem książkę z wadami za jedyne 25 PLN ( mowa o książce Kardasia) żeby nie było ze kasa wyrzucona w błoto. Nie wiem do kiedy będą dostępne ale zainteresowanych kieruje do sklepu Atnel. Tam jest kilka stron skserowanych osobno bo drukarka wycinała kartki tak ze uciekała cześć tekstu ale treść jest najważniejsza.