aktywne filtry audio
Nie działa mi ten układ :/ Jak pukam lub dmucham w mikrofon to działa, ale tak to nie chce :/ Nie wiem co jest bo wydaje mi się, że wszystko dobrze zlutowałem. Mogłem dać za małe rezystory na wzmocnieniu (zamiast 100k np. 10k), albo 10k na wyjściu są za duże i tam powinny być mniejsze rezystory (kilka kilo lub coś w tym rodzaju). Na razie sprawdzałem tylko jeden kanał, ale pewnie na wszystkich jest to samo. A jak jest z tymi mikrofonami, które niby mogą pracować do 10V a są zasilane z 12V? Spróbuję ze zwykłą diodą i BC548C może winny jest rezystor 10k. Zauważyłem, że układ działa przez chwilę jak podłączę pod niego zasilanie i je odłączę. To dopóki kondensatory się nie rozładują to układ mruga. Później przestaje działać, bo nie ma zasilania. Podpięty pod 12V nie działa w ogóle. Przełożyłem też tranzystor na wyjściu zamieniłem C i E miejscami i dioda świeci mi cały czas. Nie wiem już jaka polaryzacja jest poprawna, będę chyba musiał pomierzyć te tranzystory bo nawet nie wiem co to za firma a w necie krąży kilka wersji polaryzacji tego tranzystora. Zakładam, że jest CBE jak w linku i dioda nie powinna świecić cały czas.
Układ nie działa przy napięciu 9V i 12V. Wymieniłem tranzystory w końcowej części układu na 2N4401 podłączyłem LED i układ reaguje tylko w dwóch przypadkach kiedy odłączę zasilanie i kiedy mocno pukam w mikrofon lub dmucham. Jest albo za małe wzmocnienie, albo za duża rezystancja, chociaż myślę, że chyba raczej to pierwsze bo sprawdziłem rezystory na wzmacniaczu LM358N i pierwszy opamp ma wzmocnienie 100x a drugi 10x, a napięcie dochodzące do bramki 2N4401 to kilkanaście do kilkudziesięciu miliwoltów, a chyba powinno być 10x tyle. Czyli oba opampy powinny mieć wzmocnienie 100x chyba, że coś źle połączyłem, albo mam uszkodzony jakiś element. Chociaż układ niby działa, tylko jest bardzo oporny. Po podłączeniu jest charakterystyczny błysk i po odłączeniu to samo. Jakieś sugestie?
Teraz mam kilkanaście do kilkudziesięciu miliwoltów na wyjściu, a układ zachowuje się w podobny sposób. Znalazłem 2 błędy w części układu o której pisałeś (z tranzystorem BC548C połączonej z resztą przez C4 i C7). Teraz napięcie na bazie 2N4401 jest trochę wyższe jakieś 2x później spada do kilkunastu miliwoltów. Co w zasadzie robi ta część układu, którą zaznaczyłem na czerwono? Na zielono zaznaczone są filtry z tranzystorami. Po odłączeniu C4 i C7 zmieniłem wzmocnienie w IC2B na 100x, wymieniłem mikrofon i efekt jest ten sam (po odpięciu części w czerwonym kwadracie układ reaguje tak samo). Dodatkowo wzmocnienie zwiększyłem do 10 000 (100x IC1A i 100x IC1B) i w żaden sposób nie wpłynęło to na pracę układu. Zmniejszyłem rezystor wejściowy dla 2N4401 na 5k i w części z kondensatorem 100nF i tranzystorem 2N4401 (pierwszy filtr od góry) odpiąłem ten kondensator. Teraz jakby czułość układu się trochę poprawiła. Dmuchanie na mikrofon z odległości 10 cm czy pukanie palcem go wzbudza, natomiast muzyka czy mówienie już nie. Dioda to SMD na 12V z wbudowanym rezystorem na PCB i z kolimatorem. Czyżby uszkodzony scalak, a może coś jest nie tak z tym układem? Tyle, że kostka jest nowa, więc nie wiem dla czego miała by nie działać, bo mój błąd polegał jedynie na nieprzylutowaniu kondensatora 4.7uF w części "czerwonej" układu i to nie powinno uszkodzić LM358. Zmieniłem rezystor R10 = 10k (w drugiej części wzmacniacza) i zarówno przed jak i po zmianie na 1k efekt jest prawie taki sam. Miałem jeszcze niepodłączony R9, ale to też nie miało wpływu na pracę tego układu.
Skrót: Sprawdziłem połączenia elementów. Wzmocnienie 1000 czy 10000 razy prawie nie robi różnicy. Odpiąłem C4 i C7 od wzmacniacza i nie zmieniło to w znaczący sposób pracy układu. Podłączenie też w sumie zbyt wiele nie wnosi. Puszczenie sygnału przez rezystor 10k na bazę tranzystorów chyba za bardzo ogranicza prąd wyjściowy z układu, chociaż mogę się mylić, bo tego nie sprawdziłem, ale w podobnych układach były stosowane potencjometry 10k do regulacji. Zmontowałem drugi taki układ na płytce stykowej i zachowuje się trochę inaczej.
Skrót: Sprawdziłem połączenia elementów. Wzmocnienie 1000 czy 10000 razy prawie nie robi różnicy. Odpiąłem C4 i C7 od wzmacniacza i nie zmieniło to w znaczący sposób pracy układu. Podłączenie też w sumie zbyt wiele nie wnosi. Puszczenie sygnału przez rezystor 10k na bazę tranzystorów chyba za bardzo ogranicza prąd wyjściowy z układu, chociaż mogę się mylić, bo tego nie sprawdziłem, ale w podobnych układach były stosowane potencjometry 10k do regulacji. Zmontowałem drugi taki układ na płytce stykowej i zachowuje się trochę inaczej.
Na produkcji bywa ciekawie
Zmontowałem układ na płytce stykowej i wszystko działało jak należy (tylko pierwszy od góry tranzystor z filtrem basów). Oczywiście tranzystor wyjściowy wymieniłem na 2N4401. Później całość zlutowałem na płytce uniwersalnej. Cały dzień mi zeszło. Układ sprawdzałem 3 razy. Umyłem płytkę i pomierzyłem wszystko "na sucho" i nic nie znalazłem. Spodziewałem się zimnych lutów. Jeszcze nie wiem co jest grane, ale wydaje mi się, że coś jest nie tak z przewodem, bo jak nim poruszałem to diody zaczęły świecić normalnie. Na razie podłączyłem W5DLS1C1A do 2N4401 (oficjalnie ma 60 mA ja zmierzyłem 40 mA - przy ciągłej pracy na zasilaczu impulsowym, więc może stąd ta rozbieżność). Na dole PDF'a jest schemat zastępczy (płytka ma 12 LED). Zauważyłem też że układ (zlutowany na PCB) wzbudza się czasami bez powodu i to w zasadzie jest trochę dziwne dla mnie bo na stykowej pracował trochę inaczej. Nie miałem kondensatora 1uF (tego na wyjściu) i dałem 2.2uF. Diody na wyjściu bo migotały. Zmieniłem go na 4.7 uF i już prawie przestały. Po jakimś czasie układ się ustabilizował i w zasadzie nie wiem za bardzo o co chodzi. Na obrazku wyżej zaznaczyłem układ z diodami i tranzystorem BC548C. Jaką rolę pełni? Wychodzi na to, że to nie przewód, ani nic z tych rzeczy układ zaczyna normalnie pracować po kilkudziesięciu sekundach. Wcześniej się wzbudza. Czy układ ma tak pracować czy jest problem z jakimś kondensatorem. Zaznaczam, że wymieniłem kondensator 1uF na 4.7uF.
Co do wzbudzenia to nie mam pojęcia, może obwód ARW ma na to wpływ.
Może odłącz C4 i C7 i zobacz czy się układ dalej wzbudza.
Bo właśnie ten BC548 i diody pełnią prasy obwód ARW.
Pierwsza dioda D2 i C7 pracuje w roli układu odtwarzania składowej stałej (układu przylegania).
D1 i C6 tworzy prostownik wartości szotowej.
No i tranzystor w roli regulowanego rezystora.
Może odłącz C4 i C7 i zobacz czy się układ dalej wzbudza.
Bo właśnie ten BC548 i diody pełnią prasy obwód ARW.
Pierwsza dioda D2 i C7 pracuje w roli układu odtwarzania składowej stałej (układu przylegania).
D1 i C6 tworzy prostownik wartości szotowej.
No i tranzystor w roli regulowanego rezystora.
Odłączałem obwód automatycznej regulacji wzmocnienia od reszty układu i w zasadzie jest to samo. Z tą różnicą, że siła dźwięku ma znaczący wpływ na działanie układu. Na płytce stykowej wszystko działało jak należy po zlutowaniu są problemy. Wszystkie połączenia wyglądają na poprawne, układ pracuje, ale się wzbudza i nie wiem czy jest aż taki czuły czy coś jest z nim nie tak. Testy na płytce stykowej przeprowadzałem w nocy więc może to jest klucz do zdiagnozowania problemu. Układ ma duże wzmocnienie, więc różne hałasy (pralka, warkot silnika, radio itp.) mogą mieć wpływ na jego pracę. Układ przecież nie odróżnia muzyki od odkurzacza. Zauważyłem też kolejną rzecz, która mi się trochę w nim nie podoba. Układ musi mieć dźwięk na pewnym poziomie. U mnie to jest to mniej więcej połowa skali głośników czyli do słuchania w nocy trochę za głośno. Jak mocno przyciszę głośniki to mam właśnie problem z tym wzbudzaniem czyli to chyba będzie to, że dźwięki poniżej pewnego poziomu wzbudzają tylko nieznacznie układ, a powyżej pewnego poziomu nie mają większego wpływu na pracę układu.Jony130 pisze:Co do wzbudzenia to nie mam pojęcia, może obwód ARW ma na to wpływ.
Może odłącz C4 i C7 i zobacz czy się układ dalej wzbudza.
Bo właśnie ten BC548 i diody pełnią prasy obwód ARW.
Pierwsza dioda D2 i C7 pracuje w roli układu odtwarzania składowej stałej (układu przylegania).
D1 i C6 tworzy prostownik wartości szotowej.
No i tranzystor w roli regulowanego rezystora.
Co powinienem zrobić żeby układ zaczął reagować przy trochę niższym natężeniu dźwięku? Zwiększyć wzmocnienie? O ile? A może wystarczy wymienić rezystory w układzie ARW ; 1 - dochodzący do bazy BC548C, 2 - między bazą i emiterem tego tranzystora na np. 15k czy więcej.
Ostatnio zmieniony 25 wrz 2011, 20:17 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 1 raz.
Mikrofon jest 2 cm od głośnika, więc chyba bliżej się nie da. Za duże wzmocnienie może powodować komplikacje w pracy układu (wzbudzanie przez hałas), a to komplikuje sprawę. Wydaje mi się, że chciałbym zjeść rybę i mieć rybę
Myślałem o czymś subtelniejszym niż 2000x skoro 1000x jest prawie ok to może mi wystarczyło by trochę mniejsze wzmocnienie? Sprawdzę jak zachowuje się taki układ i napiszę. Podejrzewam, że będzie się wzbudzał od byle czego i w zasadzie będzie to stroboskop pasywny, chociaż mogę nie mieć racji, sprawdzę i napiszę. Na razie diody świecą za słabo gdy słucham normalnie muzyki i muszę ją dość głośno rozkręcać, żeby układ poprawnie pracował. Ciekawe jak wtedy będzie zachowywał się układ ARW, więc myślę, że warto to sprawdzić. Zmienię R5 na 0.5k a R10 na 15k, bo akurat mam pod ręką. Wzmocnienie powinno być około 1500x. Zacząłem od 2000. Teraz jest dużo lepiej, więc nie ma sensu zmniejszać do 1500, jednak tak duże liczby w gruncie rzeczy oznaczają bardzo niewiele. Mam wrażenie, że ten filtr jest niedoskonały, bo albo przebijają się dźwięki w postaci lekkiego zamigania diod przygaszonym światłem (jak jest głośno) i wtedy dźwięk, który miał zostać po odfiltrowaniu załącza diody tak, że świecą maksymalnym światłem, albo gdy przyciszę muzykę to układ reaguje tylko na dźwięki, które moim zdaniem powinny wzbudzać ten układ, ale za to diody są przygaszone. Głównie problem występuje przy utworkach typu pop, ale może to zależy od innych czynników. Samej muzyki. Chociaż w innych utworach też zdarzają się takie momenty, więc jeśli to ma być kolorofon to diody powinny świecić na przemian jeżeli dźwięki będą się zmieniać albo jednocześnie. A mam wrażenie że ten układ z filtrem basowym reaguje na większość dźwięków.
Skracając:
Muzyka cicho. Układ wzbudzają dźwięki, które powinny zostać po odfiltrowaniu, z tym, że diody nie świecą pełnym światłem tylko przygaszonym.
Muzyka głośno. Układ wzbudzają też inne dźwięki - wtedy diody świecą światłem przygaszonym, mocne rozbłyski są przy basach.
ARM działa tak, że układ w niewielkim stopniu reaguje na zmianę głośności w pewnym zakresie. W zasadzie objawia się to tylko jasnością świecenia diod.
W zasadzie podobnie było bez tego ARM. Z tym, że może układ bardziej reagował na zmiany głośności. Chyba trzeba by wykonać bardziej zaawansowane filtry audio tak żeby konkretnie rozdzielić kanały.
Skracając:
Muzyka cicho. Układ wzbudzają dźwięki, które powinny zostać po odfiltrowaniu, z tym, że diody nie świecą pełnym światłem tylko przygaszonym.
Muzyka głośno. Układ wzbudzają też inne dźwięki - wtedy diody świecą światłem przygaszonym, mocne rozbłyski są przy basach.
ARM działa tak, że układ w niewielkim stopniu reaguje na zmianę głośności w pewnym zakresie. W zasadzie objawia się to tylko jasnością świecenia diod.
W zasadzie podobnie było bez tego ARM. Z tym, że może układ bardziej reagował na zmiany głośności. Chyba trzeba by wykonać bardziej zaawansowane filtry audio tak żeby konkretnie rozdzielić kanały.