Multimetr

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dawid2379
Użytkownik
Posty: 318
Rejestracja: 17 lis 2010, 19:42
Lokalizacja: Kluczbork
Kontakt:

Multimetr

Post autor: Dawid2379 » 02 wrz 2011, 18:37

Witam, mam problem z doborem sprzętu do pomiarów, jest tego tak dużo ze ciężko wybrać odpowiedni miernik. Ma być uniwersalny chociaż najwięcej jak już bawię się cyfrówka, amatorsko ale próbuje w wolnym czasie składać rożne projekty. Max wydam 500 pln. Z jakich przyrządów Wy korzystacie?

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 02 wrz 2011, 20:25

Po pierwsze: nie miernik a mierniki. Jednym można zmierzyć wszystko, ale ciężko jest kontrolować jednocześnie kilka parametrów.

Ja korzystam z mierników:

- M-838 kupiony z 4 lata temu.
Ma termosondę (wbudowany i termopara),
piszczek (tester przejścia) reagujący także na diody krzemowe (piszczy jak nie ma normalnego przejścia a tylko przez diody zabezpieczające w układach scalonych),
oraz typowy woltomierz/amperomierz.
Bardzo źle mierzy napięcia zmienne/przemienne (prostownik jendopołówkowy, przy napięciu latającym od 4V do 6V bez zmiany biegunowości zmierzy 4V, przeskaluje to i wyświetli około 7V),
nie mierzy prądu zmiennego/przemiennego.

- MY68 (chyba podróbka, w każdym razie MY68 znacząco różni się od MY-68) z automatyczną zmianą zakresów. Fajny bajer, ale lubi głupieć i czasem trzeba przejść ręcznie na jeden zakres.
Mierzy napięcie stałe i przemienne (składową stałą napięcia przemiennego, przy napięciu latającym od 4V do 6V bez zmiany biegunowości zmierzy 2Vpp, czyli pokaże coś koło 1V),
prąd stały i przemienny (Tak!),
pojemności od ułamków nF do dziesiątek uF i częstotliwość (przydaje się).
Piszczek nie reaguje na diody krzemowe, więc nie będzie piszczeć na układach scalonych, niestety piszczek jest przetwarzany z omomierza przez układ scalony i ma spore opóźnienia (nie nadaje się do naprawy zwarć/przerw na kablach i przełącznikach).
Nie ma pomiaru temperatury, ale wszystkiego mieć nie można.

- V640 dość duży miernik analogowy aktywny (z elektroniką - wzmacniaczem)
- Lavo 2 mały miernik analogowy pasywny (nie wymaga zasilania, jeśli nie liczyć paluszka dla omomierza, który pewnie już dawno się wylał)
Każdy jest przydatny w innej sytuacji. Z rytmicznie skaczącej wskazówki idzie wyczytać więcej jak z latających cyferek.
Taki pasywny miernik analogowy można zakłócić tylko znacznym polem magnetycznym, natomiast nie boi się przepięć generowanych przez przekaźniki.

Po drugie: rejestrator stanów. Jak bawisz się cyfrówką, to czasem trzeba sprawdzić jak kolejno zmieniają się stany logiczne na poszczególnych pinach.
Ja polecam program T.F.L.A. korzystający z portu LPT komputera. Im lepszy komp tym szybciej zbiera dane. Na linuksie uzyskałem 300khz, na win xp 800khz przy procesorze P4 2.5Ghz. Później zainwestuję w coś bardziej profesjonalnego.


Podsumowanie oparte na tym co sam robię:
Jeden lub dwa dobre mierniki (dobry miernik można kupić już za 200zł, oto recenzja UT61E, pewnie taki sobie kupię w najbliższej przyszłości),
jeden lub dwa kiepskie (tanie) mierniki typu BUZ-838 lub M-838 (te się da za 20zł kupić albo taniej) bo takich to nie szkoda jak się uszkodzą,
no i jak możesz to jakiś multimetr analogowy do dziwnych pomiarów, chociaż w cyfrówce raczej mało tego będzie.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 03 wrz 2011, 19:08

Jeżeli chcesz precyzyjny miernik, na lata :) to tylko SANWA PC5000, lekko przekracza budżet, ale za te pieniądze, najlepszy i najtrwalszy miernik na rynku. Dokładność naprawdę jest na wysokim poziomie, jak również możliwości pomiaru. Niestety nie ma pomiaru temperatury, oraz indukcyjności, ale jak porównasz go do innych to nawet droższe wypadają blado. Sam takiego używam od 6lat i działa mimo katowania go codziennie czasem w ciężkich warunkach. Nawet sondy (po za złamaniem "szpilki") są jeszcze dobre. Szybkość pomiaru, jest na bardzo przyzwoitym poziomie, jak również możliwość wykrywania min-max, peak. Zresztą jest instrukcja dostępna na necie do niego.
Aktualnie używam jeszcze FLUKE 289 (mój niedawny nabytek), z racji możliwości pomiaru przez ok 200godzin, tj. możesz go zostawić podpięty do urządzenia na kilka dni ustawić przy jakich odchyłkach ma zapisywać pomiar do pamięci itp. Po prostu bajka. Ale cena zabija ;). Chociaż osobiście uważam, że jest wart swojej ceny, a w dodatku ostatnio tespol ma fajną promocję na niego więc z kablem i softem nie kosztuje 3000zł, jak jeszcze niedawno kosztował.

Po za tym używam METEX M-3270D, bardzo wdzięczny sprzęt, posiada jedną podstawową wadę, wolny pomiar, oraz wadę konstrukcyjną, jak przyciśnie się gdzieś w walizce klawisz PWR, to jara się ścieżka pod nim, oraz wykańcza baterię.

Mam jeszcze CHY 21C, jest też dosyć dokładny (ale sanwa i fluke biją go na głowę), trzymam go głównie ze względu na pomiar indukcyjności, oraz, że czasem przydają się 4mierniki przy bardziej skomplikowanych pomiarach.

Pamiętaj, dobry miernik, może ci nawet uratować życie. Musisz być pewny pomiarów jakie nim dokonujesz, z ręką na sercu mogę polecić Sanwę PC5000, bo w zasadzie w tym przedziale cenowym nic nawet nie zbliża się jakością wykonania oraz dokładnością pomiarów do sanwy.
Modeli jest masę, na elce jest też sporo o miernikach. Ale na twoim miejscu mając 500zł do wydania brał bym sanwę.
W NDN kosztuje 584,25 zł brutto.

PS2, ja osobiście mam złe doświadczenia z firmą UNIT. Dobrego słowa bym o tej firmie nie powiedział :). Na pewno nie mierzył bym unitem nic co ma więcej niż 24V.
Dobrze jest mieć też dostęp do miernika analogowego, jeżeli nie masz oscyloskopu.

Awatar użytkownika
Dawid2379
Użytkownik
Posty: 318
Rejestracja: 17 lis 2010, 19:42
Lokalizacja: Kluczbork
Kontakt:

Post autor: Dawid2379 » 04 wrz 2011, 18:02

No te dwie propozycje są ciekawe tj. z pierwszego i drugiego postu,600pln to trochę dużo, jeszcze... jest ciężko coś wybrać można zwariować od przeglądania ofert myślę ze jeszcze się trochę będę zastanawiał to będzie tak ze nazbieram z tysiaka na miernik/i, myślę już bardziej nad dwoma o dużej dokładności bo niestety nie ma w jednym wszystkiego może i dobrze bo jest przynajmniej możliwość dwoma pomiaru dwóch wartości w jednym czasie , dzięki za pomoc w wstępnej orientacji z czego korzystacie jako doświadczeni elektronicy.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 04 wrz 2011, 21:00

Sam ostatnio przejrzałem całą praktycznie ofertę rynkową i liczą się tak naprawdę 3-4firmy. Z tańszych to tylko SANWA, potem BRYMEN,Escort, Agilent, oraz FLUKE. Można jeszcze brać pod uwagę APPA, ale opinie są bardzo skrajne. Sam szukając przez 3miesiące miernika który godnie zastąpił by mojego PC5000, zastanawiałem się między Agilentem, Metrawat (bardzo drogie, ale do pomiarów mocy itp .idealne), oraz kultowego FLUKA. Skończyło się na FLUKE 289FVF, ma wszystko czego potrzebuje i jeszcze trochę więcej.

Jeżeli potrzebujesz miernika amatorsko, ale masz ambicję robić bardziej dokładnie pomiary, kup jeden porządny i precyzyjny miernik. Potem poskładaj sobie na ICL7135 dwa mierniki, jeden do mierzenia prądu drugi napięcia (w zasadzie obydwa do napięcia, tylko bocznik będziesz musiał kupić jakiś dokładniejszy). Boczniki zależnie od wykonania, mocy i dokładności oscylują w granicach od kilku to kilkuset złotych. Sam ostatnio zdobyłem za grosze przyzwoity bocznik 30A-300mV 0.5%. Miernik na 7135 jest dosyć precyzyjny, koszt dzielnika, oraz dobrego źródła napięciowego nie powinien przekroczyć 20-30zł. cały miernik na ICLu wyjdzie cię kilkadziesiąt złotych, taniej jak zrobisz sam płytki, icle są po 7zł.

Lepiej zainwestuj w jakiś oscyloskop, generator, jak dłubiesz w radiówce, jakiś częstościomierz.
Na początku starczy ci jeden miernik ;). A oscyloskopu, generatora etc. nim nie zastąpisz.

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 05 wrz 2011, 14:21

Właśnie ładnie widać różnicę między mną: amatorem który się bawi, niskim kosztem chce zrobić możliwie dużo, oraz rezasurmar: zawodowcem który musi mieć dobry sprzęt bo bez tego nie może pracować.

Na początek polecał bym miernik MY64. Ten ma pomiar temperatury, pojemności, częstotliwości i prądu przemiennego. Ma też osobny wyłącznik, przez co tak szybko nie zajedziesz pokrętła. Do tego tani miernik, czyli taki za 20zł, którego nie będzie szkoda zniszczyć przy np. pomiarze prądu zwarcia akumulatorków czy mierzeniu rezystancji w obwodzie teoretycznie bez napięcia.

Później jak radzi rezasurmar woltomierz/amperomierz własnej produkcji i jak dozbierasz to oscyloskop i lepsze mierniki.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 05 wrz 2011, 14:30

Dla mnie jako "amatora" kiedyś, także liczył się porządny sprzęt pomiarowy, jak już wcześniej mówiłem, Metexa mam 9rok i działa, sanwę ponad 6lat. Chy wyciągnąłem z śmietnika praktycznie (leżał i czekał na utylizację, bo przekłamywał na jednym zakresie).

Sam miałem kiedyś tani multimetr unita za ok 25-30zł, po jednym pomiarze 230V na zakresie 700V, zaczął się dziwnie zachowywać i oddałem go ojcu, jako piszczek do sprawdzania lampek choinkowych ;).
Więc dla mnie nawet jako amatora, bo tak traktuje dłubanie w domu (w pracy to co innego), mam potrzebę posiadania miernika którego pomiarów mogę być pewny i w przypadku mierzenia więcej niż kilka votów, nie muszę się obawiać o własne życie.
Popatrz sobie na eevblog, jaka jest różnica w budowie dobrego miernika, a jak wyglądają śmieciowe sprzęty z pod znaku unita. Zero separacji, "kurtyn" odgradzających COM, pozostałe gniazda sond od reszty układu.

Jeżeli masz kasę to kupuj porządny sprzęt, nie ma się co szczypać. Nic tak nie cieszy jak praca porządnym sprzętem pomiarowym.

Jeżeli ktoś potrzebuje miernika od święta, to wystarczy mu najtańszy metex, appa, czy tańsze modele sanwy. Ewentualnie zwykła próbówka Fazer777.

ht6542
-
Posty: 31
Rejestracja: 04 lip 2011, 9:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: ht6542 » 06 wrz 2011, 8:43

Alternatywą do SANWA PC5000 jest BRYMEN BM857. Używam go już jakieś 3 lata i nie miałem okazji na narzekanie.

ODPOWIEDZ