Akumulator ołowiowy
Akumulator ołowiowy
Wpadł mi w ręce akumulator jak ze zdjęcia. Co oznaczają te parametry, które są tam nadrukowane oraz ważniejsze pytanie - czy da się go uratować, gdy aktualnie ma napięcie 0,26V?
Co do parametrów to "standby" tyczy się zasilaczy buforowych (opcja podtrzymywania) stosowanych między innymi w systemach alarmowych, kiedy akumulator jest stale podładowywany i ma za zadanie "utrzymywać przy życiu" zasilane urządzenie, w razie braku energii z sieci, wtedy końcowe napięcie ładowania wynosi od 6.75V do 6.90V. Druga opcja "cyclic" to cykliczne ładowanie i rozładowywanie czyli normalne użytkowanie akumulatora, wtedy napięcie końcowe ładowania powinno wynosić 7.2V do 7.5V max (chociaż znamionowo akumulator ma 6V). Max initial current - to maksymalny prąd początkowy, który o ile dobrze zrozumiałem mówi o tym, że prąd rozruchowy zasilanego urządzenia nie może przekroczyć wartości 1.35A. Prąd ładowania takiego akumulatora to 0.1 C przez 12 h do 0.3 C. Ładowanie prądem stałym. 4.5 Ah to ilość zgromadzonej energii, a 6V to napięcie znamionowe. Akumulator ma 3 cele po 2.3V / 2.5V każda, a napięcie na celę nie powinno spaść nigdy poniżej 1.8V co daje 5.4V na cały akumulator (akumulatory żelowe 12V mają 6 celi). Co do samego akumulatora to możesz spróbować go naładować. Jednak nie ma gwarancji, że będzie trzymał, ale spróbować zawsze można
Aha i był bym zapomniał - w/w napięcie podane są dla temperatury otoczenia wynoszącej 25°C. Pod spodem informacja: unikać zwierania terminali, trzymać z dala od dzieci i ognia, chociaż w zasadzie to jedno i to samo 
Jeżeli chodzi o znaczenie parametrów to są one następujące:
6V akumulator o napięciu 6V i pojemności 6,5Ah to znaczy po pełnym naładowaniu rozładowywanie prądem 1A będzie trwać 6,5h.
Standby use: zakres końcowych napięć ładowania akumulatora dla pracy buforowej (np. w UPS).
Cyclic use: zakres napięć napięć ładowania akumulatora dla pracy cyklicznej (ładowanie rozładowanie).
Max initial current: maksymalny prąd ładowania który nie może zostać przekroczony zwykle (0,2-0.3 pojemności akumulatora). W początkowej fazie ładowania wymagane ograniczenie prądowe czy to przez wydajność prądową transformatora ładowarki (rezystancję uzwojenia) i rezystor szeregowy lub bardziej "wysublimowany" ogranicznik prądowy zmniejszające prąd do tej wartości .Podczas ładowania napięcie na zaciskach akumulatora rośnie ogranicznik się wyłącza i prąd stopniowo zmniejsza się do nikłej wartości).
6V akumulator o napięciu 6V i pojemności 6,5Ah to znaczy po pełnym naładowaniu rozładowywanie prądem 1A będzie trwać 6,5h.
Standby use: zakres końcowych napięć ładowania akumulatora dla pracy buforowej (np. w UPS).
Cyclic use: zakres napięć napięć ładowania akumulatora dla pracy cyklicznej (ładowanie rozładowanie).
Max initial current: maksymalny prąd ładowania który nie może zostać przekroczony zwykle (0,2-0.3 pojemności akumulatora). W początkowej fazie ładowania wymagane ograniczenie prądowe czy to przez wydajność prądową transformatora ładowarki (rezystancję uzwojenia) i rezystor szeregowy lub bardziej "wysublimowany" ogranicznik prądowy zmniejszające prąd do tej wartości .Podczas ładowania napięcie na zaciskach akumulatora rośnie ogranicznik się wyłącza i prąd stopniowo zmniejsza się do nikłej wartości).
No tak, C4V2 ma rację. 0.3C * 4.5Ah = 1.35A. Notka dotyczy ładowania, więc już z kontekstu można by wyciągnąć taki wniosek. LM317 wystarczy do tej bardziej zaawansowanej ładowarki? Jakim prądem max można rozładowywać taki akumulator, bo już mi wyleciało. Widziałem w jednej latarce bezpiecznik 15A, ale to prędzej zabezpieczenie przeciwpożarowe, jeżeli w ogóle coś da, bo prędzej przewody się spalą, więc w zasadzie nie wiem po co ktoś tam wsadził taki bezpiecznik.
Ostatnio zmieniony 30 sie 2011, 22:06 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 3 razy.
Podczas normalnej eksploatacji akumulator ołowiowy nie powinien być rozładowywany prądem większym niż 3*C. Dopuszczalne jest obciążanie akumulatora prądem większym w krótkim odcinku czasu. Jedne źródła podają 15*C przez czas mniejszy niż 5s ale konkretna wartość zależy to od typu (producenta, marki) akumulatora. Istnieją specjalne akumulatory (tzw. rozruchowe) o specjalnej konstrukcji przeznaczone do obciążania dużymi prądami. Bezpiecznik w układach zasilanych z akumulatora ołowiowego jest konieczny ze względu na bardzo duży prąd zwarcia i możliwość powstania pożaru.e-lektryk pisze:...Jakim prądem max można rozładowywać taki akumulator...
To, że bezpiecznik jest konieczny to akurat wiem. Nie wiem tylko czy bezpiecznik 15A jest najszczęśliwszym rozwiązaniem, jeżeli żarówka zasilana z akumulatora pobiera kilkaset miliamper, a przewody wytrzymają max 2A czy nawet mniej, ale taki właśnie bezpiecznik zastosował producent latarki. Akurat wytrzymałość akumulatora jest tutaj sprawą drugorzędną, bo 4.5Ah * 15 to 67.5, tyle, że przewody zasilające żarówkę nie wytrzymają nawet 2A, więc po co zabezpieczenie aż 15A?!? Ja bym wziął pod uwagę jedno (akumulator) i drugie (przewody) i dopasował bezpiecznika tak, żeby pasował do przekroju przewodów jeżeli przez nie może popłynąć prąd mniejszy niż te 3C czy 15C tym bardziej, że prąd pobierany przez żarówkę jest znacznie mniejszy niż prąd jaki może płynąć przez dłuższy czas w przewodach o tym właśnie przekroju.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Taki bezpiecznik spełnia jedynie rolę ochronną przed całkowitym zwarciem. Producent nie dał bezpiecznika na 1A ponieważ nawet przy takim prądzie na bezpieczniku "wydzieli się" jakieś napięcie które w przypadku latarki sprawi że żarówka będzie słabiej świeciła. Co do prądu rozładowania to są specjalne akumulatory (np. w przenośnych urządzeniach rozruchowych) które przy pojemności 9Ah mają prąd rozruchowy 15-sto sekundowy do 400A. Ale przy zwykłych przy prądach powyżej 10C dość odczuwalny jest wzrost rezystancji wewnętrznej- a co za tym idzie zmniejszenie się napięcia na akumulatorze, oraz zmniejszenie się użytecznej pojemności.
Apropos wskrzeszania całkowicie rozładowanych akumulatorów:
Jeden elektryk sprzedał mi kiedyś bardzo użyteczny patent (sprawdzony przeze mnie w praktyce).
Otóż jeżeli podłączony do akumulatora prostownik nie podejmuje pracy (nie ładuje) oznacza to że zadziałał jego wewnętrzny układ zabezpieczający. W takich okolicznościach trzeba do akumulatora (12V) na kilka(kilkanaście) sekund sekund podłączyć (niekoniecznie nową) baterię płaską (4,5V) równolegle do prostownika (plusy z plusami, minusy z minusami). Trzeba uważać i zabezpieczyć się na okoliczność wybuchu tej bateryjki (aż w niej gotuje) ale te kilka sekund wystarcza aby prostownik załapał i rozpoczął ładowanie akumulatora.
Aha mi bateryjka po tym przeżyła chociaż przez pewien czas miała napięcie 8V
No i akumulator jeszcze posłużył.
Jeden elektryk sprzedał mi kiedyś bardzo użyteczny patent (sprawdzony przeze mnie w praktyce).
Otóż jeżeli podłączony do akumulatora prostownik nie podejmuje pracy (nie ładuje) oznacza to że zadziałał jego wewnętrzny układ zabezpieczający. W takich okolicznościach trzeba do akumulatora (12V) na kilka(kilkanaście) sekund sekund podłączyć (niekoniecznie nową) baterię płaską (4,5V) równolegle do prostownika (plusy z plusami, minusy z minusami). Trzeba uważać i zabezpieczyć się na okoliczność wybuchu tej bateryjki (aż w niej gotuje) ale te kilka sekund wystarcza aby prostownik załapał i rozpoczął ładowanie akumulatora.
Aha mi bateryjka po tym przeżyła chociaż przez pewien czas miała napięcie 8V
No i akumulator jeszcze posłużył.
Zamiast prostownika można użyć zasilacza - najlepiej zabezpieczonego diodami na przewodach + i -. Akumulator się podładuje i można go podłączyć wtedy do prostownika, albo w ogóle zostawić na 12h przy prądzie 0.1C i po sprawie. Wystarczy pilnować czasu albo podłączyć "gniazdko" z timerem. Później naładować go i rozładować kilka razy i to w zasadzie załatwia sprawę, albo się uda, albo nie.