Budowa przetwornicy napięcia do wzmacniacza mocy
-
elektronik83
- -
- Posty: 8
- Rejestracja: 13 sie 2011, 15:12
- Lokalizacja: Warszawa
Budowa przetwornicy napięcia do wzmacniacza mocy
Witam. Jestem tutaj nowy, wi☺ec jeśli pisze w nie odpowiednim dziale prosze o przeniesienie mojego tematu do bardziej adekwatnego. a przechodząc do rzeczy: otóż wczoraj wymontowałem z popsutego zasilacza komputerowego klasy ATX transformator mocy o oznaczeniu rdzenia EI-33CAL i chciałbym go wykorzystać do budwy przetornicy napięcia dla wzmacniacza mocy. I w związku z tym mam do kolegów z większym doświadczeniem pytania: Jak nie przezwajając tego transformatora mozna go wykorzystać do budowy takiej przetwornicy? Jakie napiecia powinienem podać na poszczególne piny tego transformatora oraz jak nim sterować?(posiadam także wymontowane z tego zasilacza tranzystory kluczujace odpowiednio: C5027(1 sztuka), C4106(2 sztuki)).
- Załączniki
-
- Zdjęcie(30).jpg (16.2 KiB) Przejrzano 11448 razy
-
- Zdjęcie(29).jpg (14.91 KiB) Przejrzano 11448 razy
-
- Zdjęcie(31).jpg (19.12 KiB) Przejrzano 11448 razy
-
- Zdjęcie(32).jpg (12.97 KiB) Przejrzano 11448 razy
-
keruseykaryu
I tak go musisz przewinąć, bo nic rozsądnego powyżej +/-18V z niego nie wyciśniesz, o ile pochodzi z w miarę nowego typu zasilacza. Trafa impulsowe są robione "pod klucz" i próby wyciśnięcia czegoś więcej skończą się w najlepszym wypadku efektem tremolo na wyjściu.elektronik83 pisze:Jak nie przezwajając tego transformatora mozna go wykorzystać do budowy takiej przetwornicy?
-
elektronik83
- -
- Posty: 8
- Rejestracja: 13 sie 2011, 15:12
- Lokalizacja: Warszawa
Jeśli dobrze zrzumiałem wypowiedź kolegi to muszę odwinąć całe uzwojenie wtórne i je nawinąć na nowo. w takim razie nasuwają mi się kolejne pytania:
1. Jaką w takim przypadku zastosować przekładnię?
2. Ile zwoi przyjmować na każdy przypadający 1V?
3. Ile zwoi i ile warstw dać dla gałęzi 5V oraz 12V?
4. Jaka średnicę drutów należałoby zastosować w przypadku przezwajania?
5. Jak takie trafo jest najlepiej i najłatwiej rozebrać, aby go potem móc przewinąć?
6. Jak potem po przewinięciu takie trafo złożyć tak by nie powstawała żadna szczelina powietrzna?
7. Czy po takim przewinięciu nie będzie ono zbyt mocno piszczało?
Wiem że może te pytania mogą wydać się niektórym z kolegów dość banalne i absurdalne, ale dla mnie odpowiedzi na te pytania sa niezwykle istotnymi informacjami, mogącymi pomóc mi w budowie takiej przetwornicy. Prawdę powiedziawszy moja wiedza i doświadczenie w zakresie techniki impulsowej są bardzo niewielkie i niektórzy z kolegów zapewne zaczną mi odradzać budowę czegoś takiego jak wspomniana wcześniej przetwornica, ale niestety posiadany przeze mnie wzmacniacz wymaga zasilania symetrycznego, a budowa zasilacza tego typu na klasycznym trafie toroidalnym mostku i baterii kondensatorów troche sie mija z celem, bo sam transformator jest elementem dość kosztownym a po zbudowaniu taki zasilacz będzie zajmował jednak troche więcej miejsca, niż taka klasyczna przetwornica impulsowa.
1. Jaką w takim przypadku zastosować przekładnię?
2. Ile zwoi przyjmować na każdy przypadający 1V?
3. Ile zwoi i ile warstw dać dla gałęzi 5V oraz 12V?
4. Jaka średnicę drutów należałoby zastosować w przypadku przezwajania?
5. Jak takie trafo jest najlepiej i najłatwiej rozebrać, aby go potem móc przewinąć?
6. Jak potem po przewinięciu takie trafo złożyć tak by nie powstawała żadna szczelina powietrzna?
7. Czy po takim przewinięciu nie będzie ono zbyt mocno piszczało?
Wiem że może te pytania mogą wydać się niektórym z kolegów dość banalne i absurdalne, ale dla mnie odpowiedzi na te pytania sa niezwykle istotnymi informacjami, mogącymi pomóc mi w budowie takiej przetwornicy. Prawdę powiedziawszy moja wiedza i doświadczenie w zakresie techniki impulsowej są bardzo niewielkie i niektórzy z kolegów zapewne zaczną mi odradzać budowę czegoś takiego jak wspomniana wcześniej przetwornica, ale niestety posiadany przeze mnie wzmacniacz wymaga zasilania symetrycznego, a budowa zasilacza tego typu na klasycznym trafie toroidalnym mostku i baterii kondensatorów troche sie mija z celem, bo sam transformator jest elementem dość kosztownym a po zbudowaniu taki zasilacz będzie zajmował jednak troche więcej miejsca, niż taka klasyczna przetwornica impulsowa.
-
keruseykaryu
Całe uzwojenie, nawet pierwotne.elektronik83 pisze:Jeśli dobrze zrzumiałem wypowiedź kolegi to muszę odwinąć całe uzwojenie wtórne i je nawinąć na nowo.
Częściowo one są absurdalne bo traktujesz ten transformator jako zwykły transformator, a to jest transformator impulsowy. Powiem tak, dopóki nie będziesz znał parametrów rdzenia (rozmiar wg standardów, typ ferromagnetyka) to nic nie zrobisz.elektronik83 pisze:Wiem że może te pytania mogą wydać się niektórym z kolegów dość banalne i absurdalne, ale dla mnie odpowiedzi na te pytania sa niezwykle istotnymi informacjami, mogącymi pomóc mi w budowie takiej przetwornicy.
I naprawdę jeśli wiedza twoja na ten temat jest znikoma to sobie odpuść i poszukaj czegoś gotowego.
http://www.feryster.com.pl/polski/PDFFiles/rdr203.pdf
-
elektronik83
- -
- Posty: 8
- Rejestracja: 13 sie 2011, 15:12
- Lokalizacja: Warszawa
Jedno co wiem o tym rdzeniu to napewno to ze jest on proszkowy i ma wlasnie to oznaczenie i z tego co czytalem na innych forach to mozna by bylo ten rdzen wykorzystac do budowy takiej przetwornicy z racji tego ze nie posiada on zadnej szczeliny a wiec wystarczyloby go tylko przewinac wg wlasnych potrzeb i odpowiednio zaizolowac w nim uzwojenia tak by nie bylo zadnego przebicia i by nie wystepowal tzw efekt naskorkowy, ktory jest uzalezniony od mocy i czestotliwosci pracy takiego transformatora oraz przetwornicy, bo im wieksze sa te parametry tym silniejsze jest to zjawisko. mnie tylko chodzi o to by go przewinac tak by na pierwotne bylo mozna podac spokojnie 12V z zasilacza sieciowego o odpowiednio duzej wydajnosci pradowej lub wprost z akumulatora samochodowego 12V. Wiem tyle ze ten transformator pracowal z napieciem ok 150-160V na pierwotnym i byl kluczowany naprzemiennie z tranzystrow mocy, ktore to tranzystory z kolei byly sterowane przebiegiem prostokatnym pochodzacym z ukladu scalonego TL494.Co do wtornego uzwojenia to wiem o tym trafie tyle ze z niego czerpane byly praktycznie wszystkie napiecia wystepujace w zasilaczu klasy ATX PC (+3,3V , +5V, +12V).wiem tez ze nie nalezyy takiego trafa traktowac tak samo jak klasycznego trafa sieciowego bo calkiem inaczej sie go przelicza, korzystając z dość zawilych wzorów. Co do rdzenia w tym trafie to wiem tylko tyle ze nie posiada on szczeliny a wiec powinien sie nadawac do uzycia w takiej przetwornicy. co do rodzaju ferromagnetyka z jakiego jest wykonany ten rdzen to niestetyy nie znalazlem na ten temat zadnych informacji w internecie. A co do rozmiarow wg standartow o ktorych kolega keruseykaryu pisze to nie bardzo rozumiem co kolega mial tutaj na mysli. Czy tu chodzilo o jakies znormalizowane wymiary takiego rdzenia?
-
keruseykaryu
Wymiary są znormalizowane. Na stronie ferryster-a możesz podglądnąć. Ten mi wygląda na EF32/16, ale popatrz tam i porównaj wymiary. Tylko że są różne ferromagnetyki i czasem na rdzeniu jest nazwa typu (wypalona na jednej z bocznych ścianek, np: 3C90, 3F3), czasem nie.elektronik83 pisze:Czy tu chodzilo o jakies znormalizowane wymiary takiego rdzenia?
Rozkeliłem taki rdzeń maczjąc go 3 dni w rozpuszczalniku, potem lekko podgrzewając.joon pisze:U mnie to długie gotowanie nic w niektórych przypadkach nie dawało i masę takich rdzeni poszło do kosza.
-
elektronik83
- -
- Posty: 8
- Rejestracja: 13 sie 2011, 15:12
- Lokalizacja: Warszawa
Zmierzyłem dzisiaj swoj rdzen i porownałem z tymi co sa pokazane na stronie ferrystera.Moj rdzen jest jaks nieznormalizowany bo zmierzylem wszystkie jego wymiary: a, b, h1, h2, d2, d3. Parametr a u mnie wynosi tak jak w oni tutaj podaja czyli 32mm, parametr b wynosi u mnie 4mm( a w ferrysterze dla rdzenia EF32/16/9 wynosi on 9,5mm), parametr h1 u mnie wynosi 29mm (podczas gdy na stronie ferrystera dla przykladowego rdzenia podaja warosc 16,4mm), parametr h2 u mnie wynosi 19mm( w przykladowym rdzeniu 11,2mm),parametr d2 u mnie wynosi 25mm(w przykladowym rdzeniu wynosi on 22,7mm) i wreszcie parametr d3. U mnie wynosi on 10mm( w przykladowym rdzeniu wynosi on 9,5mm).moral plynie z tego taki ze raptem okolo polowa parametrow mojego rdzenia jest w normie a pozostala znacznie odbiega od niej. Czy w takim przypadku bede musial wykonac tak czy siak nowe trafo od podstaw na innym rdzeniu i innym karkasie i na innej srednicy drutów?
P.S. Moj rdzenz tego trafa (typ EI) ulamal sie w jednym miejscu podczas demontazu takze juz nadaje sie chyba tylko do wyrzucenia. poza tym to chyba nie ma czego zalowac jesli tylko polowicznie spelnial norme.
P.S. Moj rdzenz tego trafa (typ EI) ulamal sie w jednym miejscu podczas demontazu takze juz nadaje sie chyba tylko do wyrzucenia. poza tym to chyba nie ma czego zalowac jesli tylko polowicznie spelnial norme.