Jabel-12 Wyłącznik zmierzchowy
Jabel-12 Wyłącznik zmierzchowy
Witam. Składam ten kit. Czy trzeba coś zmienić żeby dać tu triak? Pytałem w serwisie jabla i mi powiedział, że może będzie działało, ale nie dziala. Dałem triak BTA08. A fotorezystor jakiś inny. Czemu to nie działa? http://jabel.com.pl/files/instrukcje/J-012.pdf
Powodem nie działania może być to że prąd bramki tyrystora TIC106 zastosowanego w oryginalnym układzie jest stosunkowo mały i wynosi maksymalnie 200µA. Triak typu BTA08 spory rozrzut prądu bramki 5mA do 50mA. Jeżeli trafił się egzemplarz triaka o prądzie większym od prądu jaki może dostarczyć zastosowany w układzie zasilacz bez transformatorowy to może być problem. Wydajność prądowa takiego zasilacza w głównej mierze zależy od pojemności kondensatora (w tym układzie C3) i napięcia sieci energetycznej. Inną sprawą jest fakt że triak jest wyzwalany zawsze względem pierwszej anody (A1). Ostrzeżeń nigdy za wiele, ale układ jest zasilany wprost z sieci energetycznej i przy uruchamianiu należy zachować jak najdalej idącą ostrożność.
Producent przewidział w układzie tyrystor więc zmiana na jakikolwiek inny element wiąże się pewnie z utratą gwarancji oraz zwiększeniem ryzyka niesprawności układu że o porażeniu nie wspomnę.
Co do sprawdzenia przełączania tranzystorów fotorezystorem o nieznanych parametrach to proponuję eksperymentalnie zasilić układ z zasilacza DC o napięciu 12V (Układ nie może być wtedy zasilany z sieci energetycznej 230V). +12V należy dołączyć do katody diody prostowniczej (D1), Masę należy dołączyć do punktu lutowniczego (2). Oświetlając/przysłaniając fotoelement można sprawdzić poprawność napięć w kluczowych węzłach układu i w przypadku wpływu "inności" zakupionego fotorezystora (może fotodioda?) na nieprawidłowe działanie układu skorygować wartości elementów (rezystorów) w układzie.
Producent przewidział w układzie tyrystor więc zmiana na jakikolwiek inny element wiąże się pewnie z utratą gwarancji oraz zwiększeniem ryzyka niesprawności układu że o porażeniu nie wspomnę.
Co do sprawdzenia przełączania tranzystorów fotorezystorem o nieznanych parametrach to proponuję eksperymentalnie zasilić układ z zasilacza DC o napięciu 12V (Układ nie może być wtedy zasilany z sieci energetycznej 230V). +12V należy dołączyć do katody diody prostowniczej (D1), Masę należy dołączyć do punktu lutowniczego (2). Oświetlając/przysłaniając fotoelement można sprawdzić poprawność napięć w kluczowych węzłach układu i w przypadku wpływu "inności" zakupionego fotorezystora (może fotodioda?) na nieprawidłowe działanie układu skorygować wartości elementów (rezystorów) w układzie.
Układ zrobiłem na swojej pcb więc nie stracę gwarancji
Jestem ostrożny. Wiem że jest tam 230V. Ale w instrukcji pisze, że można dać triak, pisałem do jabla i powiedział że można. Mam fotorezystor na 100%. A czy na tyrystorze będzie mrugała żarówka?, bo gdzieś czytałem, że tak, więc chciałem dać triak. A co z triakiem BTA12, może ten lepszy?
Mój KiT oryginalnie działa dobrze, co do migania to tylko wtedy gdy jest ciemno i światło żarówki pada na fotorezystor. A poza tym nic się nie dzieje.arek1996 pisze:Czyli nie pasujeKupię TICa i RPP 130. Serwisant powiedział, że najpierw uruchomić na tyrystorze, więc tak zrobię. Czy żarówka będzie migać na tyrystorze?
Składałem tego kita jakiś czas temu - ucząca rzecz, acz trzeba uważać na 230V bo kopie. 
Miganie jest spowodowane sprzężeniem zwrotnym między żarówką a fotorezystorem.
Światło z żarówki pada na fotorezystor i układ uznaje, że jest za jasno więc wyłącza żarówkę co skutkuje tym, że fotorezystor jest nieoświetlony i włącza na nowo żarówkę, co oświetla fototranzystor i wyłącza żarówkę... I tak się powtarza cały czas. Tak się dzieje tylko, gdy światło z żarówki pada bezpośrednio lub pod kątem na fotorezystor. Aby układ działał prawidłowo, należy odseparować (np. kawałkiem kartki, tekturką itp.) żarówkę od reszty układu, a zwłaszcza fotorezystora.
Miganie jest spowodowane sprzężeniem zwrotnym między żarówką a fotorezystorem.
Światło z żarówki pada na fotorezystor i układ uznaje, że jest za jasno więc wyłącza żarówkę co skutkuje tym, że fotorezystor jest nieoświetlony i włącza na nowo żarówkę, co oświetla fototranzystor i wyłącza żarówkę... I tak się powtarza cały czas. Tak się dzieje tylko, gdy światło z żarówki pada bezpośrednio lub pod kątem na fotorezystor. Aby układ działał prawidłowo, należy odseparować (np. kawałkiem kartki, tekturką itp.) żarówkę od reszty układu, a zwłaszcza fotorezystora.
Załączony tyrystor działa jak dioda prostownicza "wycinając" jedną połówkę sinusoidy napięcia zasilającego żarówkę stąd to mruganie. Podobny efekt można uzyskać podłączając żarówkę przez diodę prostowniczą (o parametrach odpowiednich do zasilanej żarówki) do napięcia zmiennego. Także będzie "mrugać" tak podłączona żarówka.
Witam. Zlozylem ten wylacznik z nastepujacymi zmianami:
- R1 - rezystor 1M + potencjometr 2M
- Th1 - triak BTA12
- R7 - 330
Dziala poprawnie. Zarowka nie mruga. Wylacznik jest nad lampa (kat swiecenia <180 stopni) wiec nie ma mozliwosci, by swiatlo padalo na fotorezystor.
Ostatnio jednak zauwazylem, ze cyklicznie co ok. ~5min wylacza sie lampa na kilka sekund (dokladnie jest to czas opoznienia zadzialania).
W czym moze byc problem?
- R1 - rezystor 1M + potencjometr 2M
- Th1 - triak BTA12
- R7 - 330
Dziala poprawnie. Zarowka nie mruga. Wylacznik jest nad lampa (kat swiecenia <180 stopni) wiec nie ma mozliwosci, by swiatlo padalo na fotorezystor.
Ostatnio jednak zauwazylem, ze cyklicznie co ok. ~5min wylacza sie lampa na kilka sekund (dokladnie jest to czas opoznienia zadzialania).
W czym moze byc problem?
cms, jeżeli układ działa prawidłowo to najprawdopodobniej załącza się bo jest ciemno, wyłącza się bo jest za jasno. Spróbuj podłączyć na stałe drugą taką samą lampę pod nim. Na 90% układ powinien się w ogóle nie załączyć. Opóźnienie jest związane z C2 zmień na mniejszy (np. 1 uF) pewnie będzie Ci mrugała dużo szybciej. Co oznacza, że możesz mieć źle dobrane elementy. Wyliczenia muszą być tip-top bo inaczej układ nie będzie pracował jak trzeba. Tak jest z każdym układem tego typu. Możesz też zakleić taśmą fotorezystor żeby sprawdzić czy taki efekt występuje bez udziału żarówki. Ja kiedyś męczyłem bardzo podobny układ i były problemy z jego wyregulowaniem więc zająłem się klasycznym przerzutnikiem Schmitta. Wymaga więcej elementów ale jest dużo pewniejszy. No i trzeba do niego mieć jakiś zasilacz. Schematu mogę poszukać gdybyś był zainteresowany.
Raczej watpliwe by wylaczala sie przez jakies swiatlo. Fotorezystor jest nad lampa. Swiatlo odbite od podloza jest praktycznie znikome. Fotorezystor jest skierowany na las a dodatkowo pod dachem. Zadnych innych zewnetrznych zrodel swiatla, ktore moglyby chwilowo oswietlic fotorezystor rowniez nie zaobserwowalem.
Probowalem rowniez z odleglosci 5m oswietlac fotorezystor latarka. Lampa sie nie wylacza. Wylacza sie dopiero jak oswietle go z kilkunastu centymetrow.
Z kolei wczoraj nie zaobserwowalem by sie wylaczal. Jesli znowu zacznie sie wylaczac to zakleje tasma i zobacze czy to wplyw swiatla czy samego ukladu.
Probowalem rowniez z odleglosci 5m oswietlac fotorezystor latarka. Lampa sie nie wylacza. Wylacza sie dopiero jak oswietle go z kilkunastu centymetrow.
Z kolei wczoraj nie zaobserwowalem by sie wylaczal. Jesli znowu zacznie sie wylaczac to zakleje tasma i zobacze czy to wplyw swiatla czy samego ukladu.
Ja napisałem Ci jak możesz znaleźć przyczynę. Zacznij od kondensatora. Możesz go też wylutować do testów (nie będzie opóźnienia) i przenieść wyłącznik w inne miejsce gdzie będziesz mógł go sprawdzić. A dzielnik z fotorezystorem przy 1M rezystorze sprawdzałeś czy zachowuje się tak samo. Ten układ nie nadaje się do regulacji. Bawiłem się podobnym i nie szło go wyregulować. Opóźnienie jest przez naładowany kondensator C2, który podtrzymuje działanie T1. Z resztą masz to wszystko opisane. Ten układ jest za bardzo uproszczony, żeby działał jak należy. Zobacz ten układ: https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=10975 Działa, ale jeśli chcesz go zasilać z 230V musiał byś go przerobić.cms pisze:Raczej watpliwe by wylaczala sie przez jakies swiatlo. Fotorezystor jest nad lampa. Swiatlo odbite od podloza jest praktycznie znikome. Fotorezystor jest skierowany na las a dodatkowo pod dachem. Zadnych innych zewnetrznych zrodel swiatla, ktore moglyby chwilowo oswietlic fotorezystor rowniez nie zaobserwowalem.
Probowalem rowniez z odleglosci 5m oswietlac fotorezystor latarka. Lampa sie nie wylacza. Wylacza sie dopiero jak oswietle go z kilkunastu centymetrow.
Z kolei wczoraj nie zaobserwowalem by sie wylaczal. Jesli znowu zacznie sie wylaczac to zakleje tasma i zobacze czy to wplyw swiatla czy samego ukladu.