zasilacz do lodówki samochodowej
zasilacz do lodówki samochodowej
Cześć,
posiadam lodówkę samochodową o mocy 55W.
Niestety ma tylko gniazdo do zasilania z zapalniczki.
I chciałbym teraz do niej dorobić zasilanie z sieci 230V. Czy transformator taki, jak używany do halogenów mógłby się nadawać do zasilania lodówki?
Ewentualnie prostownik albo zasilacz prądu stałego? Chociaż najchętniej nie brałbym prostownika.
Ewentualnie coś takiego nadawałoby się?
allegro
posiadam lodówkę samochodową o mocy 55W.
Niestety ma tylko gniazdo do zasilania z zapalniczki.
I chciałbym teraz do niej dorobić zasilanie z sieci 230V. Czy transformator taki, jak używany do halogenów mógłby się nadawać do zasilania lodówki?
Ewentualnie prostownik albo zasilacz prądu stałego? Chociaż najchętniej nie brałbym prostownika.
Ewentualnie coś takiego nadawałoby się?
allegro
Najlepiej dać trochę mocniejszy zasilacz, przynajmniej o te 20% czyli 12V 66 VA lub więcej będzie ok. Chociaż to 55W to tylko informacja od producenta, w praktyce lodówka może mieć mniej watów niż jest napisane na obudowie. We wtyczce chyba jest bezpiecznik, więc można sprawdzić na jaki prąd. Transformator do zasilania halogenów sam się nie nada bo jest źródłem prądu przemiennego, a lodówka potrzebuje prądu stałego. Najkorzystniej będzie zastosować zasilacz impulsowy (najmniejsze zużycie energii). Masz gotowe rozwiązanie problemu więc po co zaprzątać sobie tym głowę.
Ostatnio zmieniony 19 lip 2011, 16:10 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 1 raz.
arek1996 pisze: A może można wykorzystać zasilacz komputerowy? Jak widać te z allegro też są impulsowe.
niestety taki komputerowy odpada, gdyż musiałbyś 5V też obciążyć podobna mocą.
Co do bezpiecznika to i tak producent pakuje taki jaki ma pod ręką, jak pracowałem w sklepie elektronicznym musiałem sam je wymieniać (z reguły wkładają dużo mocniejszy), dlatego lepiej sprawdź miernikiem.
Rozbierałem kiedyś taką lodówkę, na podobnej zasadzie działają te małe lodóweczki, które są w sklepach np. na napoje energetyczne. Lodówki te wykorzystują ogniwa Peltiera. Ja miałem do czynienia z lodówką, która mogła też służyć jako podgrzewacz. Nie było tam chyba żadnego termostatu, tylko jakieś oporniki i diody (prostownicze i LED - oporniki najprawdopodobniej były do LED). Płytka była połączona z dość dużym radiatorem za pomocą kilograma termoprzewodzącej pasty silikonowej (w każdym bądź razie było jej zdecydowanie za dużo). Za pomocą przełącznika zmieniało się bieguny w tej płytce i dla tego raz chłodziła a raz grzała. Co do sprawności urządzenia i jego możliwości się nie wypowiadam, ale zarówno zimno jak i ciepło było wyczuwalne. W lodówce był jeszcze mały wentylator, a ścianki były wypełnione styropianem.
A tu linki do paru przykładowych PDF'ów:
http://www.hebeiltd.com.cn/peltier.data ... -12710.pdf
http://www.hebeiltd.com.cn/peltier.data ... -12705.pdf
A tu linki do paru przykładowych PDF'ów:
http://www.hebeiltd.com.cn/peltier.data ... -12710.pdf
http://www.hebeiltd.com.cn/peltier.data ... -12705.pdf
Na takich "lodóweczkach " można maksymalnie obniżyć temperaturę o 15-20st. to jest max jaki można osiągnąć w tych wynalazkach. Innymi słowy przy 20st. otoczenia osiągniesz około 2-5st , a przy 30 max 10-15st. . W dużej ilości modeli ciężko jest osiągnąć 20st przy temperaturach większych od 30, a jak by nie było to taką temperaturę nie trudno osiągnąć w samochodzie w upalne lato. Często w notach ogniw Peltiera jest podawane że różnica temperatur między ciepłą a zimną stroną wynosi 50-60st. i to się zgadza, ale ponieważ "układy" oddające ciepło do otoczenia w postaci mało wydajnego radiatora + wentylatorek, wtedy ogniwo nigdy nie będzie zimniejsze niż 40-45st.po stronie gorącej .
Czyli przy standardowej temperaturze pokojowej 25°C minimum 5-10°C. Można by obniżyć temperaturę jeszcze bardziej gdyby ją trochę przerobić, tyle, że one nie są zbyt podatne na modyfikacje. Z tego co pisze timo66 można by wywnioskować, że wystarczyło by zmienić radiator na większy po stronie gorącej, tyle że odbiór ciepła z wnętrza lodówki też jest słaby. Poza tym styropian jest docięty na oko, więc chyba lepszy byłby model z pianką w środku, a bok na którym jest ogniwo mógł by być wykonany z żebrowanego profilu aluminiowego.
Z moich eksperymentów jakie przeprowadziłem wywnioskowałem że idealna była by izolacja z pianki poliuretanowej dwuskładnikowej ,dokładnie takiej samej jaką używa się w zamrażarkach czy lodówkach. Grubość 4 cm powinna być wystarczająca. Teraz mamy jeszcze dwa mostki cieplne. Jeden na pokrywie drugi na niepracującym ogniwie. Pokrywę można by było tak skonstruować by była nasuwana z zakładką minimum 5cm, natomiast izolacja ogniwa w stanie spoczynku jest kłopotliwa ze względu na rozbudowany system chłodzący. Tu w fabrykatach producenci zrobili kompromis mało wydajny radiator = małe straty w stanie spoczynku. Dobrze rozbudowany radiator skutecznie odda ciepło do otoczenia z ogniwa , jak również wpompuje ciepło z otoczenia w stanie spoczynku. Jeśli by nie zwracać na ten ostatni szczegół uwagi można zbudować dość dobry system chłodzący , stosując np.
im cieńsze elementy chłodzące tym wydajność po stronie zimnej powinna być większa . Można by się jeszcze pokusić o zabudowanie tego radiatora w boks z pianki i dodać 2 stopień . Moc się zwiększy ale temperatura również spadnie .
Tak dochodzimy do punktu ekonomicznego stosowania takiej lodówki z ogniwem, a zamrożenie 4-5 wkładów i włożenie ich do zwykłej lodówki turystycznej wykonanej z dobrej izolacji .
ps: zapomniałem dodać, że ta pianka poliuretanowa dwuskładnikowa jest droga . Jak się interesowałem tematem w koło 04' roku to kosztowała majątek, a to dlatego, że trzeba było kupować ja na tony
. Widziałem kilka próbek o różnym stosunku zmieszania składników i byłem w szoku. Stosując taką piankę jak dobrze pamiętam w stosunku 1:2, to otrzymamy przy 5 centymetrach tej pianki izolację termiczną jak ze styropian 40cm. Pianka była tak zbita [twarda ] że palca nie dało się wbić , co najwyżej paznokciem zarysować .
im cieńsze elementy chłodzące tym wydajność po stronie zimnej powinna być większa . Można by się jeszcze pokusić o zabudowanie tego radiatora w boks z pianki i dodać 2 stopień . Moc się zwiększy ale temperatura również spadnie .
Tak dochodzimy do punktu ekonomicznego stosowania takiej lodówki z ogniwem, a zamrożenie 4-5 wkładów i włożenie ich do zwykłej lodówki turystycznej wykonanej z dobrej izolacji .
ps: zapomniałem dodać, że ta pianka poliuretanowa dwuskładnikowa jest droga . Jak się interesowałem tematem w koło 04' roku to kosztowała majątek, a to dlatego, że trzeba było kupować ja na tony