Jakiego typu czujniki wykorzystywane są w multimetrach?
W takim wypadku stałe napięcie offsetu reprezentuje temperaturę znamionową (otoczenia) w której ma pracować część w której znajduje się zimny koniec termopary. Błąd pomiaru będzie występował tylko gdy temperatura otoczenia (zimnego końca) się zmieni, co w przypadku mierzenia temperatur rzędu 500°C i więcej rzeczywiście może nie mieć znaczenia.
W układzie z termoparą trzeba by jeszcze wprowadzić histerezę ok 10°C a pomiar można wyregulować za pomocą potencjometru montażowego - i dostosować to do potencjometru używanego na co dzień do regulacji termostatu. Muszę kupić trochę części i płytkę stykową bo na razie są to rozważania czysto teoretyczne. Przerobienie tego układu nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Jedyne co można wykorzystać to pomysł na: Czyli opampa i TL431 oraz zasadę działania. Układ w zasadzie ma pracować w przedziale od 100 do 500°C.
Żeby mocno nie ingerować w ten układ w zasadzie trzeba by podpiąć między pinami 1, 2 i 3 opampa gdzie 1 to napięcie zasilania, 2 to napięcie zwrotne i 3 to GND. Termoparę wpiąć na wejściu + opampa i do GND, a wzmocnienie ustawić na 25x. To w zasadzie pokryło by Vref całym napięciem termopary do blisko 1125 mV. Nie bardzo rozumiem tylko tej dyskusji o zimnym i gorącym końcu. Wkładając termoparę z multimetru w strumień gorącego powietrza mam 300°C na multimetrze i na hot air, więc gdzie jest ten zimny koniec, bo ja wygrzewam w ten sposób cały czujnik - napięcie wychodzące z termopary się zmienia i zmienia się pokazywana na multimetrze temperatura. Znalazłem taki kalkulator I wyszło mi R1 = 12K, R2 = 1M, R3 = 10K, a R4 to potencjometr 5K. Druga część opampa to komparator z histerezą, a napięcie referencyjne to TL431 z potencjometrem (z układu z LM35). Do tego np. kolba lutownicza 40W na 24V i na wyjściu jakiś standardowy N-FET sterowany bezpośrednio z komparatora. Napięcie sterownika stabilizowane przez LM7812. Jako zasilanie zasilacz impulsowy 24V / 2A.
c4v2 Dziękuję za wyjaśnienia. Raczej nie powinienem się tym martwić skoro czujnik termopary działa, bo to raczej kwestia przewodnictwa cieplnego i użytych materiałów. Więc mnie chyba to nie dotyczy. Poza tym zimny koniec jest wystarczająco długi. A co myślisz o moim poprzednim poście. To da radę tak prosto wykonać?
Z tego co rozumiem układ ma być regulatorem/stabilizatorem temperatury lutownicy.
W takim przypadku zastosowanie mosfeta jest nie trafione ze względu na straty czyli grzanie.
Można zastosować tranzystor mosfet do sterowania grzałką lutownicy pod warunkiem sterowania go przez przebieg PWM czyli sterowanie grupowe lub fazowe. Nie bardzo rozumiem:
W takim przypadku zastosowanie mosfeta jest nie trafione ze względu na straty czyli grzanie.
Można zastosować tranzystor mosfet do sterowania grzałką lutownicy pod warunkiem sterowania go przez przebieg PWM czyli sterowanie grupowe lub fazowe. Nie bardzo rozumiem:
Przecież (1) to wyjście, (2) to wejście odwracające, (3) to wejście nieodwracające jednego z dwóch wzmacniaczy operacyjnych znajdujących się w jednej obudowie.Żeby mocno nie ingerować w ten układ w zasadzie trzeba by podpiąć między pinami 1, 2 i 3 opampa gdzie 1 to napięcie zasilania, 2 to napięcie zwrotne i 3 to GND
Chodzi mi o ten układ, gdzie 1 to Vin+, 2 to Vout+, a 3 to GND. Z tego wynika, że 1 układu powinna łączyć się z 8 opampa, 2 układu z 3 opampa, a 3 układu z 4 opampa z tego kalkulatora. Termopara powinna być włączona między 3 nóżką opampa a GND, a sygnał powinien być wzmocniony 25 krotnie dla pełnego zakresu temperaturowego termopary.
Czyli:
--------
U - O
1 - 8
2 - 3
3 - 4
U - układ
O - opamp
Lutownicy, może zgrzewarki do tworzyw sztucznych, czy po modyfikacji jakiego hot-aira na opalarce, ew. jakiegoś preheatera, czy nawet narząd do termotransweru, opcji jest wiele
Może być nawet termostatem do zbiornika z wodą jak w oryginalnej aplikacji tego układu. Wtedy dobrze by było przykleić termoparę na klej termoprzewodzący do ścianki zbiornika. Najwyżej zmieni się moduł wyjściowy układu (przekaźnik, FET, triak itd.). PWM umieścił bym właśnie w module wyjściowym (zasilającym) natomiast najważniejsze zrobić działającą bazę (przełączającą układ - pracuje / nie pracuje z odpowiednio dużą histerezą). Zależy co tam podłączysz, ja jeszcze nie wiem jak to jest rozwiązane w profesjonalnie zaprojektowanych urządzeniach, ale jak będę budował moduł zasilający to się dowiem. Akurat przy ogrzewaniu zbiornika z wodą może być przekaźnik, nie robi to wielkiej różnicy, woda ma dużą pojemność termiczną, przez co powoli się ogrzewa, ale i dość wolno się wychładza, co sprawia, że układ załącza i rozłącza przekaźnik dużo rzadziej niż ma to miejsce w przypadku np. lutownicy.
Ostatecznie można przerobić to cudo na wyłącznik zmierzchowy
Czyli:
--------
U - O
1 - 8
2 - 3
3 - 4
U - układ
O - opamp
Lutownicy, może zgrzewarki do tworzyw sztucznych, czy po modyfikacji jakiego hot-aira na opalarce, ew. jakiegoś preheatera, czy nawet narząd do termotransweru, opcji jest wiele
Ostatecznie można przerobić to cudo na wyłącznik zmierzchowy
Ostatnio zmieniony 20 lip 2011, 12:40 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 3 razy.
Fakt że trochę przekombinowałem z tym mosfetem bo przecież będzie otwarty lub zamknięty bez stanów pośrednich. W schemacie który Pan opisuje wzmacniacz A1 pracuje jako komparator więc połączenie termopary wyprowadzenia 3 wzmacniacza bez zmiany jego konfiguracji nic nie da.
Ostatnio zmieniony 20 lip 2011, 12:44 przez c4v2, łącznie zmieniany 1 raz.
W analogu może być trochę zamknięty albo trochę otwarty, dla tego trzeba to dopracować, żeby napięcie na G było odpowiednie. Dodawałem tam tranzystor PNP, żeby był stały prąd. Ale przy spadku temperatury powinien otwierać się na full'a. Wiem, że miałem taki problem z rozładowarką ogniw, że układ nie chciał się wyłączyć całkowicie, no ale w tym przypadku nie będzie to konieczne. Biorąc pod uwagę to, że z układu termopary będzie około 1mV/°C to histereza rzędu około 10 mV powinna wystarczyć do zapewnienia stabilnej pracy układu.
Panie c4v2 ja piszę o zastąpieniu LM35 dodatkowym układem opamp + termopara.
Wtedy powinien powstać LM35 z zakresem do ponad 1000°C, który można podłączyć bezpośrednio do oryginalnego układu z opampem (A1 / A2) i TL431. Albo można wywalić ze schematu A1 i A2 i zastąpić je komparatorem (z drugiej części opampa podłączonego do termopary) z napięciem referencyjnym na TL431 wykorzystującym oryginalne rezystancje, bez zabawy w dodatkowe wyliczenia.
Można dodać drugi wzmacniacz, który zastąpi LM35 (połączenie opampa i termopary podłączone do wyprowadzeń 1, 2 i 3 ze schematu), albo zmodyfikować układ tak, żeby połowa A wzmacniacza działała jak LM35 (z termoparą), a połowa B z TL431 jako komparator a histerezą gdzie Vref to będzie TL431 z potencjometrem, a Vin będzie wychodzić bezpośrednio z połówki A.
Czy już Pan załapał o co mnie się rozchodzi?
Panie c4v2 ja piszę o zastąpieniu LM35 dodatkowym układem opamp + termopara.
Wtedy powinien powstać LM35 z zakresem do ponad 1000°C, który można podłączyć bezpośrednio do oryginalnego układu z opampem (A1 / A2) i TL431. Albo można wywalić ze schematu A1 i A2 i zastąpić je komparatorem (z drugiej części opampa podłączonego do termopary) z napięciem referencyjnym na TL431 wykorzystującym oryginalne rezystancje, bez zabawy w dodatkowe wyliczenia.
Można dodać drugi wzmacniacz, który zastąpi LM35 (połączenie opampa i termopary podłączone do wyprowadzeń 1, 2 i 3 ze schematu), albo zmodyfikować układ tak, żeby połowa A wzmacniacza działała jak LM35 (z termoparą), a połowa B z TL431 jako komparator a histerezą gdzie Vref to będzie TL431 z potencjometrem, a Vin będzie wychodzić bezpośrednio z połówki A.
Czy już Pan załapał o co mnie się rozchodzi?
Ostatnio zmieniony 20 lip 2011, 14:31 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 1 raz.
Więc wariant drugi mógłby wyglądać jak na załączonym pliku graficznym.
Przy czym dzielnik na rezystorach R6 i R5 jest konieczny tylko gdy zamiast mosfeta zastosuje się bipolarny PNP przykładowo do sterowania przekaźnika. Wynika to z faktu że na wyjściu wzmacniacza napięcie nie osiągnie napięcia zasilania co spowoduje że tranzystor PNP się "nie domknie". VREF to napięcie referencyjne uzyskiwane czy to z potencjometru czy jakiegokolwiek źródła napięcia referencyjnego. Można podać na nie przebieg trójkątny o odpowiedniej amplitudzie i mamy sterowanie PWM.
Przy czym dzielnik na rezystorach R6 i R5 jest konieczny tylko gdy zamiast mosfeta zastosuje się bipolarny PNP przykładowo do sterowania przekaźnika. Wynika to z faktu że na wyjściu wzmacniacza napięcie nie osiągnie napięcia zasilania co spowoduje że tranzystor PNP się "nie domknie". VREF to napięcie referencyjne uzyskiwane czy to z potencjometru czy jakiegokolwiek źródła napięcia referencyjnego. Można podać na nie przebieg trójkątny o odpowiedniej amplitudzie i mamy sterowanie PWM.
- Załączniki
-
- Termopara_.png (3.74 KiB) Przejrzano 10325 razy
Ostatnio zmieniony 20 lip 2011, 13:38 przez c4v2, łącznie zmieniany 1 raz.
Dla czego tam jest P-FET? Chodziło mi o N-FET z PNP jako stabilizatorem prądu wyjściowego. Układ rozładowarki się wyłączał, tyle, że napięcie akumulatora mocno spadało i mocno wzrastało w trakcie rozładowania. Tu jest Schmitt trigger: http://hyperphysics.phy-astr.gsu.edu/hb ... tt.html#c2 , a tutaj: https://forum.elportal.pl/files/1_193.gif połączenie tranzystorów na wyjściu. Może też być na wyjściu układ z dwóch Zenerek, determinujący przełączanie między napięciami.
Układ z wyjściowym Mosfetem z kanałem N może wyglądać tak.
Chyba nie chodzi o prąd a o napięcie referencyjne. W przypadku stosowania TL431 jako źródła napięcia referencyjnego układ TL431 traktuje się jak diodę zenera o ustawianym z zewnątrz napięciu zanera na anodzie, a nie jak tranzystor PNP. Nie rozumiem co do układu z termoparą ma ładowarka akumulatorów. Jakiś nowy pomysł bo nie widzę związku z tematem?...PNP jako stabilizatorem prądu wyjściowego...
- Załączniki
-
- Termopara_1.png (3.55 KiB) Przejrzano 10313 razy
Na wyjściu połączenie N-FET z NPN, jako źródło stałoprądowe, chociaż nie wiem czy w tej aplikacji jest to konieczne. Muszę najpierw podpatrzyć jakiegoś gotowca, ale nie to jest najważniejsze, najważniejsze to dopracować układ sterujący. No i znowu się pomyliłem po przeliczeniu w układzie termpara-opamp powinno być mV/°C czyli histereza 5-10 mV w zupełności wystarczy. Muszę tylko policzyć R3 z linku do kalkulatora Schmitt Trigger'a, bo Vref jest już znane. R1 i R2 z tego linku http://www.electronics-radio.com/articl ... rigger.php trzeba by zastąpić TL431. Nie wiem tylko jak policzyć R3 w takim układzie.