Od niecałych 2 lat interesuje się elektroniką i zawsze chciałem zbudować sobie wzmacniacz. Mój wybór padł na kit avt 2153. Jest to końcówka mocy oparta na układzie TDA7294. Kit złożyłem do kupy. Podłączyłem zasilacz symetryczny około +/-33V po wyprostowaniu. Zastosowałem w nim filtr po 28000 uF zarówno dla ujemnego jak i dodatniego zasilania.
Podpiąłem CD (nie zastosowałem żadnego przedwzmacniacza), głośnik 8Om i... wzmacniacz zagrał naprawdę ładnie. Niestety moja radość nie trwała długo. Po około 1 min. dźwięk zaczął tracić czystość. Tzn. zaczął jakby wibrować i robić się metaliczny, jednocześnie wzmacniacz grał coraz ciszej aż do zupełnego wyciszenia. Po kilku sekundach proces się odwracał tzn. dźwięk był coraz głośniejszy, ale nadal zniekształcony po czym znowu cichł i tak w kółko. Po wyłączeniu urządzenia i ponownym jego włączeniu znów dźwięk był ładny przez krótki okres po czym wszystko zaczęło się powtarzać.
Kupując kit byłem przekonany, że nie będzie większych problemów. A dźwięk który słychać na początku jest naprawdę przyjemny, czysty (oczywiście odsłuchowo bo nie mam sprzętu aby pomierzyć zniekształcenia), a i głośniczki pokazują na co je stać.
W związku z zaistniałą sytuacją mam pytanie: Co się dzieje i jak sobie z tym poradzić?
Z gory dziękuje za pomoc i pozdrawiam.
Końcówka mocy na TDA7294 (kit AVT2153)
Najpierw zasilacz...
Podłącz wzmacniacz do sieci i na włączonym wzmacniaczu (grającym) wepnij się w dodatnią połowkę i obserwój napięcia czy są o.k. (czy nie spadają zbytnio) w monencie gdy wzmacniacz zaczyna zachowować się dziwnie...
To samo dotyczy ujemnej połówki zasilania.
Te wzmacniacze są bardzo proste i raczej nie można się pomylić w poskładaniu ich.
Stawiam na początek, że to zasilacz...
Zrób te pomiary.
P.S. Czy wzmacniacz grzeje się mocno?
Podłącz wzmacniacz do sieci i na włączonym wzmacniaczu (grającym) wepnij się w dodatnią połowkę i obserwój napięcia czy są o.k. (czy nie spadają zbytnio) w monencie gdy wzmacniacz zaczyna zachowować się dziwnie...
To samo dotyczy ujemnej połówki zasilania.
Te wzmacniacze są bardzo proste i raczej nie można się pomylić w poskładaniu ich.
Stawiam na początek, że to zasilacz...
Zrób te pomiary.
P.S. Czy wzmacniacz grzeje się mocno?
A czy obudowa styka się z GND czyli masą układu?
Jeśli tak, to trzeba uważać bo nie odizolowany radiator jest na potencjale ujemnej połówki zasilania co może powodowac zwarcie.
Jeśli radiator jest połaczony z masą całej obudowy to sprawdź omomierzem czy nie ma jakiejś oporności między kostką czyli - a GND (bez podłączonego zasilacza)
Jeśli tak, to trzeba uważać bo nie odizolowany radiator jest na potencjale ujemnej połówki zasilania co może powodowac zwarcie.
Jeśli radiator jest połaczony z masą całej obudowy to sprawdź omomierzem czy nie ma jakiejś oporności między kostką czyli - a GND (bez podłączonego zasilacza)
Obudowa nie styka się z masą bo jeszcze nie istnieje
. Wiem, że blaszka radiatora kostki jest połączona z ujemnym zasilaniem i wszystko jest odizolowane, ale fakt sprawdzić nie zaszkodzi. Jutro wszystko pomierze i dam znać. Dzięki za pomoc.
[ Dodano: 05-08-2005, 18:44 ]
Podłączyłem wszystko ponownie i niespodzianka. Cisza w głośniku. Nawer brumu żadnego. Zacząłem więc mierzyć napięcie zasilacza - ok, zasilanie diodki fototranzystora - ok, dotykam nużkę C10 i zaczęło grać. Układ grał około 15min i nie było żadnych zniekształceń o których wcześniej pisałem. Wstyd
zimny lut. Zamiast to sprawdzić od razu, zacząłem zawracać gitare na forum.
Ale skoro już ten temat rozpocząłem to mam jeszcze pytanie: Na elektrodzie widziałem schematy zasilaczy symetrycznych do tda7294 w których były zastosowane prócz dużych kondensatorów filtrujących także małe rzedu 100nF. Ja takich u siebie nie wlutowałem tylko po 1x10000uF + 1x18000uF dla każdej połówki zasilania. Czy to nie odbije się negatywnie na wzmacniaczu?
Jeszcze raz dziękuje za pomoc.
[ Dodano: 05-08-2005, 18:44 ]
Podłączyłem wszystko ponownie i niespodzianka. Cisza w głośniku. Nawer brumu żadnego. Zacząłem więc mierzyć napięcie zasilacza - ok, zasilanie diodki fototranzystora - ok, dotykam nużkę C10 i zaczęło grać. Układ grał około 15min i nie było żadnych zniekształceń o których wcześniej pisałem. Wstyd
Ale skoro już ten temat rozpocząłem to mam jeszcze pytanie: Na elektrodzie widziałem schematy zasilaczy symetrycznych do tda7294 w których były zastosowane prócz dużych kondensatorów filtrujących także małe rzedu 100nF. Ja takich u siebie nie wlutowałem tylko po 1x10000uF + 1x18000uF dla każdej połówki zasilania. Czy to nie odbije się negatywnie na wzmacniaczu?
Jeszcze raz dziękuje za pomoc.
A czy wyposażyłeś wzmacniacz w jakiś radiator? Bo opisywane przez Ciebie objawy wygladają na zadziałanie zabezpieczeń termicznych, skoro występują po jakimś czasie od włączenia zasilania.
Ja zrobiłem wzmacniacz do komputera 4-kanałowy na tych kostkach. Wyposażyłem w radiatory z wentylatorkami po starych Pentium II i działa elegancko! Sęk w tymm,że kostki nieco sie grzeją po podłączeniu zasilania, zobacz też mój wątek na tym forum, kilka tematów wyżej.
Ja zrobiłem wzmacniacz do komputera 4-kanałowy na tych kostkach. Wyposażyłem w radiatory z wentylatorkami po starych Pentium II i działa elegancko! Sęk w tymm,że kostki nieco sie grzeją po podłączeniu zasilania, zobacz też mój wątek na tym forum, kilka tematów wyżej.
Czytaj posty.M@ciej pisze:A czy wyposażyłeś wzmacniacz w jakiś radiator? Bo opisywane przez Ciebie objawy wygladają na zadziałanie zabezpieczeń termicznych, skoro występują po jakimś czasie od włączenia zasilania.
lordmichu pisze:Podłączyłem wszystko ponownie i niespodzianka. Cisza w głośniku. Nawer brumu żadnego. Zacząłem więc mierzyć napięcie zasilacza - ok, zasilanie diodki fototranzystora - ok, dotykam nużkę C10 i zaczęło grać. Układ grał około 15min i nie było żadnych zniekształceń o których wcześniej pisałem. Wstyd zimny lut. Zamiast to sprawdzić od razu, zacząłem zawracać gitare na forum.