Chciałem przedstawić pewną ciekawostkę a jednocześnie zapytać o kilka technicznych aspektów.
Ostanio wyrzucając na złom drukarkę laserową OKI, postanowiłem wyciągnąć z niej wszystko, co mogłoby się przydać (silniki krokowe, czujniki położenia, koła zębate itp.) Moją uwagę zwrócił jednak najbardziej mikroprocesor zawarty na płycie głównej (fotografie).
Ów mikroprocesor zwie się MHM2029-008K-52. Zdążyłem się dowiedzieć, iż jest to procesor o architekturze RISC i jest taktowany zegarem 50MHz. Okazuje się, że potrafi on współpracować z zeznętrzną pamięcią RAM do 36MB! (na fotografii 2 kostki po prawej stronie i wolne miejsce na dodatkowe). Do dyspozycji ma również pamięć ROM (na fotografii 2 kostki na dole) również dosyć obszerną. Obudowa posiada 208 wyprowadzeń.
Jak Wam się wydaje - czy dałoby się go zmusić do współpracy? Jeśli chodzi o wymontowanie, wlutowanie - no problem, tylko czym go ugryźć, JTAG, SPI ? Jeśli w ogóle jest to możliwe. Jako część zamienna do drukarki kosztuje ponad 400zł, czyli prawie 8 razy więcej niż używana drukarka
Czy ktoś kiedyś miał do czynienia z takowym mikroprocesorem? Albo czy ktoś ma pomysł jak go ożywić?
Pozdrawiam Robert