Problem z schematem
-
pawelzielony
- -
- Posty: 21
- Rejestracja: 23 lut 2011, 12:31
- Lokalizacja: Warszawa
Tak zauważyłem, właśnie może i to ma jakiś wpływ???Te 27V na pewno nie zniszczy tranzystora kiedy będzie na końcówkach Kolektor - Emiter ale co z reszta B-E C-B, tez jestem laikiem ale uważam ze wartości podane w danych katalogowych powinny być zachowane, na pewno wartości napiec w poszczególnych punktach będą rosły wraz z rosnącym napięciem na wejściu co zapewne ma wpływ na działanie całego układu, mam nadzieje ze odezwie się niedługo osoba z dużym doświadczeniem i rozwiąże problemy:) Swoja droga jak znajdę jutro czas zmontuje układ na płytce stykowej i zobaczę jak to u mnie wyjdzie, z ciekawości.
To nie tak.Dawid2379 pisze:Rozchodzi się tu o napięcie miedzy Baza a Emiterem, max to 5-6V
Złącze baza-emiter ma napięcie przebicia na poziomie 0.5V.
W drugą stronę, (odwrotna polaryzacja) emiter do plusa, baza do minusa (dla NPN), napięcie to będzie większe niż 5V, typowo gdzieś w okolicy 8.5V a dla PNP (emiter do masy baza do plusa) napięcie to będzie większe niż 10V.
U mnie układ z rezystorami w bazie po 10K i 1K w kolektorze działa.
Układ ma jednak tę wadę. Wzrost napięcia zasilania zwiększa częstotliwość.
I najlepszy efekt był przy zasilaniu 5V.
Dlatego koledze pawelzielony radze poszukać innego schematu.
Ostatnio zmieniony 02 mar 2011, 18:44 przez Jony130, łącznie zmieniany 1 raz.
-
pawelzielony
- -
- Posty: 21
- Rejestracja: 23 lut 2011, 12:31
- Lokalizacja: Warszawa
Tak to wiem ze napięcie przebicia to 0.5 czyli B - E otwiera się, przepraszam napisałem napięcie przebicia ale miałem na myśli max napięcie na końcówkach Bramka Emiter, czytając dane katalogowe: ABSOLUTE MAXIMUM RATINGS: Emmiter - Base Voltage: 6V rozumie ze jest to maksymalne napięcie miedzy tymi końcówkami....
pawelzielony
Jak już ma to być schemat biegnących diod to proponuje ten schemat.
Który powinien zadziać od razu nawet przy 27V.
I złącze emiter-baza ma właściwości diody Zenera (można go wykorzystać jako diodę Zenera).
Zobacz sobie na wyniki moich pomiarów.
PNP
BC556
Vbe=10V; Uce=10.65V
BD140
Ube=12.55V ; Uce=13.02V
NPN
BC337-40
Veb=8.2V; Vec=6.7V; I=5.5mA
BC549B
Veb=8.3V; Vec=7.2V; I=5.5mA
BD139-16
Veb=8.5V; Vec=6.7V; I=5.5mA
BC639
Vbe=7.7V; Vec=6.3V; I=500uA
BC337
Veb=7.9V; Vec=6,4V; I=500uA
2SC945
Veb=8.1V; Vec=7,5V; I=500uA
Jak już ma to być schemat biegnących diod to proponuje ten schemat.
Który powinien zadziać od razu nawet przy 27V.
To napięcie między emiterem a bazą i producent informuje nas, że te napięcie nie będzie niższe niż te 6V.Dawid2379 pisze:ABSOLUTE MAXIMUM RATINGS: Emmiter - Base Voltage: 6V rozumie ze jest to maksymalne napięcie miedzy tymi końcówkami....
I złącze emiter-baza ma właściwości diody Zenera (można go wykorzystać jako diodę Zenera).
Zobacz sobie na wyniki moich pomiarów.
PNP
BC556
Vbe=10V; Uce=10.65V
BD140
Ube=12.55V ; Uce=13.02V
NPN
BC337-40
Veb=8.2V; Vec=6.7V; I=5.5mA
BC549B
Veb=8.3V; Vec=7.2V; I=5.5mA
BD139-16
Veb=8.5V; Vec=6.7V; I=5.5mA
BC639
Vbe=7.7V; Vec=6.3V; I=500uA
BC337
Veb=7.9V; Vec=6,4V; I=500uA
2SC945
Veb=8.1V; Vec=7,5V; I=500uA
-
Merki_1988
- Użytkownik
- Posty: 147
- Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
- Lokalizacja: Żywiec
Czyli jednak nie zdawało mi się z tym mruganiem diodek a już myślałem że mam coś ze wzrokiem ale nie wspominałem o tym. Dzięki za rozwiązanie tematu
a ten schemat co wrzuciłeś to chyba coś na kształt przerzutnika astabilnego oczywiście nie w swojej klasycznej formie? Bo tam chyba będzie coś takiego, że gdy np tranzystor 1 się otworzy pierwszy to napięcie na kondensatorze C2 przesunie się na ujemnej nóżce w stronę napięć ujemnych i napewno zatka T5?
A jako ciekawostkę powiem, że ten schemat można wykorzystać do generowania sinusa.Merki_1988 pisze:Czyli jednak nie zdawało mi się z tym mruganiem diodek a już myślałem że mam coś ze wzrokiem ale nie wspominałem o tym
Tak, to rozszerzona wersja klasycznego schematu.Merki_1988 pisze:a ten schemat co wrzuciłeś to chyba coś na kształt przerzutnika astabilnego oczywiście nie w swojej klasycznej formie
No, dokładnie tak.Merki_1988 pisze:Bo tam chyba będzie coś takiego, że gdy np tranzystor 1 się otworzy pierwszy to napięcie na kondensatorze C2 przesunie się na ujemnej nóżce w stronę napięć ujemnych i napewno zatka T5?
-
pawelzielony
- -
- Posty: 21
- Rejestracja: 23 lut 2011, 12:31
- Lokalizacja: Warszawa
Wyszedł mi z tego strobo 
ale już odpalają się po kolei. Teraz tylko zrobić coś żeby nie przygasały oraz zwiększenie odstępu czasu między zapalaniem się diodek
zapomniałem dopisać że zamiast
R1, R4, R7 po 100k dałem 3k bo nie miałem po prostu
R3, R6, R9 po 2,2k dałem 1,2 powód j/w
C1, c2, c3 po 10u dałem 470u .............
ale już odpalają się po kolei. Teraz tylko zrobić coś żeby nie przygasały oraz zwiększenie odstępu czasu między zapalaniem się diodek
zapomniałem dopisać że zamiast
R1, R4, R7 po 100k dałem 3k bo nie miałem po prostu
R3, R6, R9 po 2,2k dałem 1,2 powód j/w
C1, c2, c3 po 10u dałem 470u .............
-
pawelzielony
- -
- Posty: 21
- Rejestracja: 23 lut 2011, 12:31
- Lokalizacja: Warszawa
-
Merki_1988
- Użytkownik
- Posty: 147
- Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
- Lokalizacja: Żywiec
Jesli coś można na przekaźnikach to i można też na tranzystorach 
Owszem dałoby się, mam schemat w głowie ułożony w zasadzie, ale z tego obecnego którego teraz używasz skomplikowałby się o kolejne 2 tranzystory oraz garść oporników...
Pytanie czy nie da się tego na jakimś scalaku żeby zajmowało mniej miejsca?
A jeśli interesuje Cie jakby to mogło być na pojedynczych elementach to ja bym wykorzystał częściowo przerobiony schemat przesuwnika fazy w tym temacie (to były te schematy na czarnym tle) z dwoma diodami świecącymi. A następnie dopasował do tego drugi schemat, dość klasyczny, z dwoma tranzystorami (wkleiłem fragment schematu o co mi chodzi).
I układ działałby następująco: najpierw w przesuwniku fazy załączone by były 2 diodki po kolei i drugi tranzystor z tego przesuwnika przy okazji mógłby wysterować jeden z tranzystorów z dodanego przeze mnie schematu (pierwszy z lewej). To odłączyłoby tranzystor drugi z tegoż schematu (przy okazji zapalając trzecią diode na stałe), do którego byłby dołączony owy generator-przesuwnik fazy. I chyba osiągnąłbym efekt o jaki chodzi.
Przepraszam, że bez kompletnego schematu ale spiesze się i moge go ewentualnie wrzucić jutro na spokojnie jeśli Ci zależy.
Owszem dałoby się, mam schemat w głowie ułożony w zasadzie, ale z tego obecnego którego teraz używasz skomplikowałby się o kolejne 2 tranzystory oraz garść oporników...
Pytanie czy nie da się tego na jakimś scalaku żeby zajmowało mniej miejsca?
A jeśli interesuje Cie jakby to mogło być na pojedynczych elementach to ja bym wykorzystał częściowo przerobiony schemat przesuwnika fazy w tym temacie (to były te schematy na czarnym tle) z dwoma diodami świecącymi. A następnie dopasował do tego drugi schemat, dość klasyczny, z dwoma tranzystorami (wkleiłem fragment schematu o co mi chodzi).
I układ działałby następująco: najpierw w przesuwniku fazy załączone by były 2 diodki po kolei i drugi tranzystor z tego przesuwnika przy okazji mógłby wysterować jeden z tranzystorów z dodanego przeze mnie schematu (pierwszy z lewej). To odłączyłoby tranzystor drugi z tegoż schematu (przy okazji zapalając trzecią diode na stałe), do którego byłby dołączony owy generator-przesuwnik fazy. I chyba osiągnąłbym efekt o jaki chodzi.
Przepraszam, że bez kompletnego schematu ale spiesze się i moge go ewentualnie wrzucić jutro na spokojnie jeśli Ci zależy.
- Załączniki
-
- 1.jpg (7.22 KiB) Przejrzano 6751 razy
-
pawelzielony
- -
- Posty: 21
- Rejestracja: 23 lut 2011, 12:31
- Lokalizacja: Warszawa