Woofer
-
ZbeeGin
Moze to jest wina wzmacniacza ktory przy pelnej mocy wytwarza znaczne znieksztalcenia(obcinanie sinusoidy itp itd...). Znacznie bezpieczniej jest wysterowac glosnik znacznie mocniejszym wzmacniaczem(niz moc glosnika) oczywiscie w granicy wytrzymalosci glosnika, taki wzmacniacz bedzie przy maksymalnej mocy glosnika wprowadzal znacznie mniejsze znieksztalcenia, co oczywiscie odbije sie na jakosci dzwieku i trwalosci glosnika - oczywiscie nie przekraczajac jego mocy max. Albo wzmacniacz ma za slaby pradowo zasilacz - przy pelnym obciazeniu napiecie zasilacza "siada" i to moze byc przyczyna pierdzenia a w konsekwencji nawet uszkodzenia glosnika.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
Arnold_S.
:-)
Oczywiście, że możliwe.Semik pisze:Czesc wszystkim mam takie pytanko czy mozliwe jest zeby głośnik 100 W RMS nie wytrzymywał mocy 30 W i zaczynał chrypac ? Z góry dzieki za podpowiedzi.
Należy pamiętać jak jest(idiotycznie) określana moc głośników niskotonowych.
Kiedyś badano, uwaga - przebiegiem 1kHz.
Inne metody, to szum(chyba różowy), puszczany z jakąś mocą przez 100 godzin. Jeśli przez te 100 godzin głośnik się nie uszkodzi(nie pójdzie z dymem/zawieszenie się nie porwie), to "takiej mocy jest głośnik"!
To nie ma nic wspólnego z muzyką(jej charakterem)! Muzyka to nie jedna częstotliwość, ani nie szum puszczany przez 100 godzin.
Dlatego przebieg muzyczny, np. ładny bas, bazujący na sinusoidzie z zakresu 20-50Hz, potrafi sprawić, że głośnik niskotonowy wyskoczy poza dopuszczalny zakres(potocznie mówiąc zacznie "pierdzieć").
To wszystko przy mocach kilka razy mniejszych, niż napis na głośniku!
Poza tym, na moc(tylko na moc) patrzą wyłącznie laicy/dresiarze("kto ma więcej watów" ten jest większy cwaniak na dzielnicy).
http://www.harrak.pl/download/ebook-glosniki-1.1.pdf