Ostatnio zaprojektowałem taki oto stabilizator impulsowy:
R1 i R4 robią za dzielnik napięcia obniżający napięcie do 19V dla sterowania mosfetem.
Q1, Q2 i Q4 to driver do sterowania mosfetem.
Jak wiadomo, wraz z ładowaniem kondensatora wzrasta na nim napięcie, tak wieć wpadłem na pomysł aby wykorzystać to zjawisko do uzyskiwania odpowiednich napięć.
Dioda zenera (w tym przypadku 10V) pilnuje aby napięcie nie przekroczyło tego napięcia, gdy przekroczy, zatyka mosfeta i następuje rozładowywanie kondensatora, gdy rozładuje się poniżej napięcia przewodzenia diody zenera, ponownie się załącza i doładowuje kondensator.
Co o tym myślicie? Ma szansę to działać?
I jakie mogą być tego wady?
Pozdrawiam