Pytanie o transformator

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
hell_X
-
Posty: 63
Rejestracja: 20 mar 2010, 15:25
Lokalizacja: Lublin

Pytanie o transformator

Post autor: hell_X » 02 gru 2010, 20:51

Wybaczcie, że pewnie dość głupie pytanie - czy do zasilania 1A pompki samochodowej muszę użyć koniecznie trafa 1A czy może być na mniejszy prąd zwoju wtórnego? Czy wtedy ryzykuję, że silniczek spali transformator, jeśli będzie długo podłączony, czy po prostu nie uzyskam, że się tak wyrażę, jego "pełnej mocy" (silniczka).

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 02 gru 2010, 21:14

Zakładając, że pompka ta jest zasilana napięciem 12V i pobiera prąd 1A to zastosowany transformator powinien mieć moc co najmniej 12 watów. Najczęściej stosuje się transformator (zasilacz) z pewnym zapasem mocy. Wszak silniczek pompki w momencie rozruchu pobiera większy prąd niż podczas normalnej pracy. Zbyt słaby transformator może ulec uszkodzeniu, ewentualnie pompka nie uzyska pełnej swej wydajności o ile w ogóle zadziała.

hell_X
-
Posty: 63
Rejestracja: 20 mar 2010, 15:25
Lokalizacja: Lublin

Post autor: hell_X » 02 gru 2010, 22:20

Ok, już co nieco więc czaję ;) Znalazłem trafo o parametrach 12W i napięciu wtórnym 12V ale wydajności wtórnego 0,5A. Czyli nadal nie będzie się nadawać?
Link

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 02 gru 2010, 23:31

Jeśli równolegle połączyć uzwojenia to od biedy wystarczy. Ale coś takiego:
tme.eu
tme.eu
tme.eu
będzie już znacznie lepsze bo z małym zapasem a do tego i tańsze.
Po prostu transformator musi mieć zapas mocy bo inaczej będzie się grzał i szybciej niszczył. Przy dużo mniejszej mocy napięcie wyjściowe spadnie, więc pompka będzie pracowała tak jak na rozładowanym akumulatorze, a transformator szybko się spali.
I nie zapomnij o mostku prostowniczym :wink:

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 03 gru 2010, 18:38

Jeśli transformator uzwojenie wtórne na 3 wyprowadzenia to to nie należy łączyć tych uzwojeń równolegle. Producent transformatora połączył te uzwojenia szeregowo i połączenie ich "równolegle" spowoduje zwarcie.

Jeśli są wyprowadzone dwa osobne uzwojenia wtórne transformatora- cztery przewody to można je połączyć równolegle, tylko w fazie. Należy połączyć dwa końce obu uzwojeń i zobacz czy jest napięcie na pozostałych wyprowadzeniach transformatora. Napięcie powinno wynosić około zera. Jak będzie około 24V to zamień jeden z połączonych końców i wtedy powinno grać.

Jednak równoległe łączenie uzwojeń transformatora nie jest optymalnym rozwiązaniem i często może przynieść więcej problemów niż pożytku.

Lepszym rozwiązaniem może być zaopatrzenie się starszy zasilacz AT / ATX i wykorzystanie go do zasilania tej pompki.

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 03 gru 2010, 22:44

KrzysiekK, słusznie, nie zwróciłem na to uwagi
Zasilacz od komputera to rzeczywiście najlepsze rozwiązanie, problem zaczyna się kiedy porównujemy sobie wielkości. Zasilacz AT albo ATX jest większy i ma otwartą obudowę co go dyskwalifikuje do użytku w otwartej przestrzeni. Mimo to dalej jest to rozwiązanie najtańsze nawet wliczając w to nową obudowę (wydaje mi się że odcięcie dopływu powietrza nie powinno mu zaszkodzić przy tak relatywnie małym prądzie chociaż mogę się mylić)

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 04 gru 2010, 8:40

W Ferrysterze mają fajny kit do zasilaczyka impulsowego na TinySwitch3. To ci w zupełności wystarczy.
http://www.feryster.pl/polski/PDFFiles/DER-228.pdf
Do tego można kupić zestaw ważniejszych elementów: http://www.feryster.pl/polski/der-228.php?lang=en

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 04 gru 2010, 13:51

Pieniądze pieniądze pieniądze. Ten zestaw skosztuje ok 35zł a do tego trzeba jeszcze kupić garść drobnicy i wszystko razem poskładać. Jest jakaś wartość edukacyjna ale transformator, 4 diody i ewentualnie kondensator to zdecydowanie tańsze i prostsze rozwiązanie. Oczywiście poza zasilaczem od komputera

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 04 gru 2010, 14:27

Pieniądze...
Tak się składa, że transformatory wcale nie należą do tanich podzespołów. Transformator wskazany przez Kolegę hell_X kosztuje około 25 zł więc też zbytnio tanio nie jest i też trzeba kilka elementów do niego dodać aby powstał zasilacz.

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 04 gru 2010, 14:42

Panie kolego sta. Ta impulsówka kosztuje niewiele więcej niż w sumie proponowane trafo (i to miękkie trafo) + jeszcze mostek + kondensatory filtrujące + zrobienie płytki. Sprawność tej impulsówki jest zdecydowanie większa niż prosty zasilacz jaki proponujesz. TNY ma zabezpieczenia i się wyłączy jak coś się niedobrego będzie działo. Dwa dni ciągłej pracy na obciążeniu 12W żarówką 12V i to w małym zamkniętym szczelnie pudełku nie są mu straszne (testowałem osobiście). Płytka jest malutka, że może zmieści się gdzieś razem z pompką.
Zasilacza ATX/ITX się jeszcze bardziej nie opłaci kupować i przerabiać by zasilić takie wymoderowano.

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 05 gru 2010, 13:52

KrzysiekK, keruseykaryu, widzę że muszę zacząć się bronić. Widzę to tak że kolega hell_X założył wątek w którym pyta o zasilacz na prąd znamionowy większy od 1A i napięciu w granicach 12 - 14V. Zdradza przy tym że nie jest specjalistą od układów przetwarzających napięcie, wyraża też chęć kupienia transformatora - znaczy że przeglądał stare sprzęty w domu i nie ma skąd takowego pozyskać.
Zaproponowany transformator kosztuje 25,50 w AVT w Warszawie, ja zasugerowałem trafa z TME z Łodzi większej mocy i w cenach od 22zł. Potem KrzysiekK zaproponował zasilacz od komputera, rzeczywiście jak ma się niepotrzebny zasilacz można go wykorzystać, jaki by to nie był zasilacz będzie potrzebował nowej obudowy.
Problem się zaczął kiedy hell_X przestał się dawno odzywać w wątku a keruseykaryu przekonał się do przetwornicy z jakiegoś kitu (jej cena to ponad 35zł do tego zestaw nie zawiera wszystkich elementów).

Rozumiem że transformator nie jest tanią rzeczą ale przy małej mocy ciągle jeszcze tańszą od przetwornicy, do tego ciężko go popsuć i nie stwarza dodatkowych problemów. Zasilacz komputerowy też jest niezłym rozwiązaniem pod warunkiem że ma się niepotrzebny egzemplarz. A przetwornica też ma swoje zalety, jest mniejsza... ale w tym wypadku jest droższa, wymaga montażu elementów a autor wątku chyba nie ma takiego zamiaru.

Tyle ode mnie, jak nawinie się jakiś moderator - ten post można usunąć, podsumowanie nic nowego nie wnosi

*do podanych cen doliczyć trzeba koszt wysyłki, żaden z podanych trzech "sklepów" nie mieści się w Lublinie

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 05 gru 2010, 17:33

sta pisze:Problem się zaczął kiedy hell_X przestał się dawno odzywać w wątku a keruseykaryu przekonał się do przetwornicy z jakiegoś kitu (jej cena to ponad 35zł do tego zestaw nie zawiera wszystkich elementów).
Ta przetwornica z "jakiegoś kitu" była punktem wyjścia i jej przekabacona wersja (w skrócie: mniejszy mocowo TNY i trafo SPMS nawijane po nowemu) wsadzona w urządzenie, które na początek 2011 wchodzi do produkcji średnioseryjnej (projekt za parę klocków, więcej nie powiem bo nie powinienem :D ).
Dlatego jako przetestowane rozwiązanie zaproponowałem to jako odskocznię od tradycyjnych rozwiązań z tafokiem, który co innego da bez obciążenia a co innego pod obciążeniem. Trochę nowoczesności nie zaszkodzi na tym forum. Nie wiem, ale jak czytam tutaj tematy, te stare też, to ciągle BASCOM, AVR, NE555 i inne wynalazki jakby z poprzedniej epoki. Może człowiek już za stary jest na młodzieżowe fora...

hell_X
-
Posty: 63
Rejestracja: 20 mar 2010, 15:25
Lokalizacja: Lublin

Post autor: hell_X » 05 gru 2010, 19:29

Witam wszystkich!

Dzięki za odpowiedzi. Nie odzywałem się, gdyż przez week nie miałem neta ;p Ta przetwornica to bardzo ciekawa rzecz, jak ogólnie przetwornice zresztą ;) Być może kiedyś się na nią skuszę, na razie wolę jednak pozostać przy trafo, gdyż takie zasilacze już robiłem i działały :D

Mam teraz jednak pytanie trochę z innej beczki - znalazłem w domu kilka transformatorów, jednak na żadnym nie ma napisane, jaką ma moc. Czy można to jakoś samemu oznaczy? Tzn na pewno można tylko jak to zrobić w prosty sposób? Jeden pochodzi ze starego radiobudzika, drugi znacznie większy z tunera satelitarnego (ten na pewno miałby potrzebną moc, ale ma sporawe gabaryty).

Pozdrawiam

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 06 gru 2010, 6:27

Są monogramy do obliczania trafoków. O mocy głównie decyduje rdzeń - przekrój.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 06 gru 2010, 18:19

Tutaj masz taki monogram do obliczania transformatorów. Zmierz przekrój rdzenia transformatora, a dokładniej tą część rdzenia która wchodzi w szpulę z uzwojeniami i ze wskazanego monogramu odczytasz orientacyjną moc tego transformatora.
Oprócz mocy transformatora ważna jest też wydajność prądowa uzwojenia wtórnego transformatora. W tym celu należało by zmierzyć suwmiarką średnicę drutu uzwojenia wtórnego transformatora. Z tym może być problem bo dostęp do takiego drutu uzwojenia wtórnego najczęściej jest tylko przy końcówkach lutowniczych transformatora. W tym miejscu drut może być pokryty dodatkowo masą zalewową, którą się najczęściej zalewa transformator lub drut może być pocynowany. Wówczas odczytaną średnicę drutu należy pomniejszyć o około 0,1-0,2 mm i ze wskazanego monogrmu można odczytać maksymalny prąd dla danej średnicy drutu. Dla 1A średnica drutu uzwojenia wtórnego powinna wynosić około 0,8 mm.

ODPOWIEDZ