Crack... usłyszał pan Janek, jak płyta spadła
Swego czasu widziałem jak pewien "programista" pokazywał jak legalnie za pomocą " oprogramowania trzeciego " odchudzać konta bankowe. Idea była prosta, użytkownik robiąc przelew czy inna transakcje robił wszystko jak zwykle, przez oryginalne strony bankowe, używając potwierdzenia przez kod, sms czy innego generatora kodu. Na komputerze ofiary był instalowany programik który przechwytywał wysyłane dane i przekierowywał je na serwer pośredniczący. Kwota była powiększana tak że z naszego konta było pobierane nie 100PLN a 1000PLN- do banku było i tak wysyłane 100PLN, a że komunikacja zwrotna również była przez trzeci serwer to użytkownik dostawał potwierdzenie transakcji na kwotę jaką dokonał. Jak widać dodatkowe zabezpieczenia na niewiele się zdają jeśli mamy "maszynę zombie ". Tym bardziej jak ktoś jest ambitny i sprawnie szuka dziur w systemie.
Sposób wspominany przez Kolegę timo66 z przechwyceniem i podmianą danych wędrujących z banku do banku przy okazji robienia przelewów podobno jest już jakiś czas znany i stosowany w praktyce. Zresztą coraz częściej się słyszy, że ktoś rozpracował zabezpieczenia np. bankomatów, więc pieniądze w elektronicznej postaci cyferek w komputerze bankowym mogą nie być wcale takie bezpieczne jak się nam wydaje.
Ludzie zaczynają uważać na załączniki dołączane do maili jak i same maile od nieznanych nadawców i podobne wybiegi mające na celu zainstalowanie szkodliwego oprogramowania na komputerze. Trzeba było więc znaleźć inny sposób na instalowanie szkodliwego oprogramowania na komputerze ofiary. I ktoś wpadł na pomysł, że szkodliwe oprogramowanie można dołączyć do cracków i im podobnego oprogramowania służącego do łamania zabezpieczeń programów i gier komputerowych. Wszak amatorów "darmowego" oprogramowania nie brakuje. Może nie wszystkie cracki są zainfekowane, ale jak poczytać w internecie to nie są to też odosobnione przypadki.
Co do wspomnianego cracka do Proteusa to musi mieć on (crack) połączenie z siecią inaczej Proteus nie zostanie odbezpieczony. Po potwierdzeniu chęci odbezpieczenia Proteusa crack łączy się z siecią i pobiera z niej jakieś dane, wyświetla się pasek postępu i Proteus jest "aktualizowany". Po co? Jest co prawda możliwość, że crack pobiera "gdzieś" z sieci złamane już pliki programu i zastępuje oryginalne, ale nie łatwiej jest dokonać zmian bezpośrednio w kodzie Proteusa. A może ten crack oprócz "aktualizacji" Proteusa coś więcej robi w systemie?
Ludzie zaczynają uważać na załączniki dołączane do maili jak i same maile od nieznanych nadawców i podobne wybiegi mające na celu zainstalowanie szkodliwego oprogramowania na komputerze. Trzeba było więc znaleźć inny sposób na instalowanie szkodliwego oprogramowania na komputerze ofiary. I ktoś wpadł na pomysł, że szkodliwe oprogramowanie można dołączyć do cracków i im podobnego oprogramowania służącego do łamania zabezpieczeń programów i gier komputerowych. Wszak amatorów "darmowego" oprogramowania nie brakuje. Może nie wszystkie cracki są zainfekowane, ale jak poczytać w internecie to nie są to też odosobnione przypadki.
Co do wspomnianego cracka do Proteusa to musi mieć on (crack) połączenie z siecią inaczej Proteus nie zostanie odbezpieczony. Po potwierdzeniu chęci odbezpieczenia Proteusa crack łączy się z siecią i pobiera z niej jakieś dane, wyświetla się pasek postępu i Proteus jest "aktualizowany". Po co? Jest co prawda możliwość, że crack pobiera "gdzieś" z sieci złamane już pliki programu i zastępuje oryginalne, ale nie łatwiej jest dokonać zmian bezpośrednio w kodzie Proteusa. A może ten crack oprócz "aktualizacji" Proteusa coś więcej robi w systemie?
A może Proteus wymaga zaszyfrowanych danych rejestracyjnych które ważą 5 MB ? Skąd wiesz? A jak chcesz wiedzieć, co on robi to zdeasembuj go i zdebuggujKrzysiekK pisze:Co do wspomnianego cracka do Proteusa to musi mieć on (crack) połączenie z siecią inaczej Proteus nie zostanie odbezpieczony. Po potwierdzeniu chęci odbezpieczenia Proteusa crack łączy się z siecią i pobiera z niej jakieś dane, wyświetla się pasek postępu i Proteus jest "aktualizowany". Po co? Jest co prawda możliwość, że crack pobiera "gdzieś" z sieci złamane już pliki programu i zastępuje oryginalne, ale nie łatwiej jest dokonać zmian bezpośrednio w kodzie Proteusa. A może ten crack oprócz "aktualizacji" Proteusa coś więcej robi w systemie?