Rozładowarka pojedynczych ogniw Nixx
Do podłączenia diody nie trzeba wykorzystać drugiego WO. Wystarczy dodać tranzystor BC548 gdzie baza do dzielnika napięcia (po 10K) i dzielnik do nóżki 1.
Dioda przez rezystor miedzy plus a kolektor.
A co do mruganie tej diody to jest to spowodowane brakiem histerezy.
I pod koniec rozładowania układ pracuje impulsowo tak samo jak dioda.
Dioda przez rezystor miedzy plus a kolektor.
A co do mruganie tej diody to jest to spowodowane brakiem histerezy.
I pod koniec rozładowania układ pracuje impulsowo tak samo jak dioda.
Dzielnik do nóżki 1? Więc między R = 2k i R = 24.66k mam wpiąć rezystor 10k i podłączyć do tego bazę tranzystora, a do tego pin 1?Jony130 pisze:Do podłączenia diody nie trzeba wykorzystać drugiego WO. Wystarczy dodać tranzystor BC548 gdzie baza do dzielnika napięcia (po 10K) i dzielnik do nóżki 1.
Dioda przez rezystor miedzy plus a kolektor.
A co do mruganie tej diody to jest to spowodowane brakiem histerezy.
I pod koniec rozładowania układ pracuje impulsowo tak samo jak dioda.
Inaczej mówiąc pin 1 zewrzeć z 2, a bazę tranzystora podpiąć do nóżki 2 przez rezystor 10k. Minus diody do kolektora przez rezystor, a plus do +12 VDC? Emiter wisi w powietrzu? Czy tak?!?
Nie chodzi mi o mruganie, bo wtedy dioda mruga jeszcze co jakiś czas. Ona po prostu gasła przed zakończeniem rozładowywania, a gry nie jest podłączony akumulator na zaciskach P i O dioda tli się ledwo zauważalnym mrugającym światłem. Dolutowałem do niej 100uF i to spowodowało, że zgasła. Napięcie jakie zmierzyłem na diodzie to 0.003 do 0.004 V (bez C). Skoro widać mruganie to jest to jakaś częstotliwość mniejsza od 25 Hz. Spróbuję jeszcze na wejściu dodać 1000 uF może to załatwi sprawę. Podpiąłem ją wczoraj do dzielnika napięcia. pod (-) bez tranzystora, a (+) diody podpiąłem pod pin 7, chyba działa tak jak chciałem muszę naładować akumulatorki, żeby to jeszcze dokładnie sprawdzić.
Pomijam tą moją część? Ale to tak ma być podłączone?
Podpiąłem tranzystor wraz z diodą po pierwszej stronie układu, bo nie bardzo zrozumiałem co do mnie napisałeś.
+ diody do + z zasilacza i z zasilacza - do E w tranzystorze. B podpiąłem pod 1 przez 10k. - diody łączy się z C tranzystora. Efekt mrugania wyeliminowałem dodając kondensator. Z tego co udało mi się do tej pory sprawdzić dioda lekko przygasa przy 0.9V ale nie gaśnie całkowicie. Dokładnie będę wiedział jak mi się akumulator rozładuje, wtedy napiszę co dalej.
Dalej eksperymentuję.. zobaczę czy mi się uda w końcu to zrobić...
<----------------------------------------------------------------------------------------------------->
No dobra Jony130, a co sądzisz o tym schemacie? Mój zamysł jest taki, żeby dokonać pomiaru napięcia jakie jest na nóżce G i w ten sposób wyłączać tranzystor i diodę w górnej części układu. Zastosowanie potencjometru umożliwi regulację gaśnięcia diody w momencie zakończenia procesu rozładowywania akumulatora. Wystarczy podpiąć rozładowany akumulator (do wartości 0.9V) i ustawić taką wartość na drugim dzielniku aby uzyskać zamierzony efekt tzn. gaśnięcie diody w momencie zakończenia procesu rozładowywania.
Autor tego wiekopomnego dzieła pisał coś jeszcze o dodaniu rezystora 10k w sekcji "charge" w środek dzielnika napięcia i do nóżki 1 układu (wysterowującej MOSFETA). W przypadku rozładowarki też istnieje taka możliwość? Co o tym myślisz? Jak zachowa się układ?
Uzas. = 12 V
R1, R2 - 2k
P1, P2 - 100k (wieloobrotowy lub zwykły, zależnie od aspiracji)*
R3, R7 - 1k
R4, R5, R6 - 10k
R8 - 2.2R dla I = 0.30 A, 1.5R dla I = 0.47 A itd.
*Potencjometry mogą być łączone np. 100k i np. 1k, lub znając przybliżoną wartość może być to najbliższy rezystor i potencjometr (Informacje jak wyliczyć wartości oporników znajdują się w linku w jednym z moich pierwszych postów).
Ostatnio zmieniony 15 sie 2010, 19:50 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie wiem, ale jakoś dioda nie gaśnie w tym twoim układzie. Na wyjściu jest coś takiego jak Vmin i Vmax, a to Vmin (po rozładowaniu) wynosi około 0.7 V, takie napięcie właśnie załącza tranzystor BC548C, więc dioda nie przestaje świecić. Eksperymentuję teraz z LM393, ale okazało się, że dioda gaśnie tylko na rozładowanym aku, bo wtedy napięcie spada poniżej 0.9 V, układ się wtedy wyłącza i załącza po raz kolejny gdy napięcie wzrośnie powyżej 0.9 V. Akumulator przy tym prądzie rozładowywania reaguje dużym spadkiem napięcia (dioda gaśnie, układ przestaje pracować) po czym akumulator odzyskuje napięcie większe od 0.9 V i tak w koło Macieju - pewnie do uszkodzenia ogniwa. Wymaga to odłączenia akumulatora i ponownego jego rozładowywania. W przypadku akumulatora, który nie został wcześniej rozładowany poniżej 0.9 V dioda nie gaśnie w ogóle, bo układ zatrzymuje się przy zadanym napięciu. (to napięcie utrzymuje się przez dłuższy czas, więc zakładam, że układ pracuje wtedy impulsowo dążąc do utrzymania tego napięcia. Założenia są niby prawidłowe. Układ wyłącza się przy 0.9 V, ale dioda nie gaśnie na wcześniej naładowanym akumulatorze, bo jego napięcie nie spada poniżej 0.9 V, a konsekwencją tego jest to, że między pinem 1 układu a masą, bo tak podłączyłem diodę nadal jest jakieś napięcie, które podtrzymuje świecenie. Czekam na rozładowanie kolejnego ogniwa i będę wiedział, czy moje modyfikacje przynoszą jakieś rezultaty. Przede wszystkim trzeba zmienić dzielnik napięcie, bo ten jest niepraktyczny. Zamiast rezystora 2.2 k i potencjometru 100 k lepiej zastosować potencjometr 1 k i rezystor 10 k, albo jak ktoś chce sobie skomplikować sprawę (bo pewnie tak było by w profesjonalnym urządzeniu zastosować regulowane źródło na pięcia na jakimś dodatkowym specjalizowanym układzie). Jest nieco inny zakres regulacji (od 0.00 V do 1.18 V), więc do rozładowywania akumulatorków nadaje się idealnie. Dokładność na zwykłym potencjometrze jaką można uzyskać to nawet do trzeciego miejsca po przecinku. Poza tym wszystkie rezystory na wejściach piny 2, 3, 5 i 6 powinny być mniejsze niż 10k (informacje z karty katalogowej motoroli). Na razie testuję podwójny komparator, czyli mniej więcej to co zaproponowałem po przebojach z diodą. Z tym, że drugie napięcie jakie mierzę jest na bramie MOSFETA, więc jeżeli uda mi się to odpowiednio wyregulować będzie można precyzyjnie określić moment wyłączania diody LED, więc druga połowa komparatora, będzie użyta jako LED driver, bez tranzystora więc o jeden rezystor mniej 
Znalazłem właśnie coś takiego i jeżeli to co teraz skleciłem nie będzie działać jak należy użyję tego schematu dla drugiego komparatora.
Vo to + komparatora, a Vref to minus.
Znalazłem właśnie coś takiego i jeżeli to co teraz skleciłem nie będzie działać jak należy użyję tego schematu dla drugiego komparatora.
Vo to + komparatora, a Vref to minus.
- Załączniki
-
- visible voltage indicator.PNG (1.34 KiB) Przejrzano 20188 razy
O tym że układ będzie w " koło Macieju" pisałem już dawno temu.
To właśnie po to jest ta cała histereza którą trzeba dodać do twojego układu.
Albo jeszcze lepiej, dodać taki bajer który tylko raz rozładuje akumulator.
A do ponownego rozładowania trzeba będzie zresetować układ przy pomocy przycisku.
I pamiętaj że LM393 to komparator z wyjściem typu otwarty kolektor.
A to oznacza, że trzeba wprowadzić pewne zmiany w schemacie.
Bo sam LM potrafi wymusić na wyjściu tylko stan niski. A stan wysoki trzeba wymusić samemu rezystorem podciągającym.
To właśnie po to jest ta cała histereza którą trzeba dodać do twojego układu.
Albo jeszcze lepiej, dodać taki bajer który tylko raz rozładuje akumulator.
A do ponownego rozładowania trzeba będzie zresetować układ przy pomocy przycisku.
I pamiętaj że LM393 to komparator z wyjściem typu otwarty kolektor.
A to oznacza, że trzeba wprowadzić pewne zmiany w schemacie.
Bo sam LM potrafi wymusić na wyjściu tylko stan niski. A stan wysoki trzeba wymusić samemu rezystorem podciągającym.
O jakim bajerze mowa? Histerezę już podpiąłem i testy póki co wypadają pomyślnie, gorzej jest w drugą stronę (kiedy napięcie ogniwa jest niższe od zadanego), bo układ się zapętla i dioda zaczyna mrugać. Histereza ma też poważną wadę, bo odcina na długo przed rozładowaniem się ogniwa (prąd rozładowania jest prawie znikomy już przy ok 0.94 V i trwa to strasznie długo, więc do końca procesu nigdy nie doczekałem.Jony130 pisze:O tym że układ będzie w " koło Macieju" pisałem już dawno temu.
To właśnie po to jest ta cała histereza którą trzeba dodać do twojego układu.
Albo jeszcze lepiej, dodać taki bajer który tylko raz rozładuje akumulator.
A do ponownego rozładowania trzeba będzie zresetować układ przy pomocy przycisku.
I pamiętaj że LM393 to komparator z wyjściem typu otwarty kolektor.
A to oznacza, że trzeba wprowadzić pewne zmiany w schemacie.
Bo sam LM potrafi wymusić na wyjściu tylko stan niski. A stan wysoki trzeba wymusić samemu rezystorem podciągającym.
Z rezystorem dałem radę, bo bez niego w ogóle nie odpalał, teraz chcę podpiąć tą diodę i zobaczyć czy będzie działał.
Wykorzystałem ten schemat co zamieściłem. Wychodzi na to, że gdybym chciał sprawdzać Vo to musiał bym zrobić dodatkowy dzielnik napięcia, więc to uprości schemat. Po podłączeniu układu do sieci dioda świeci pełnym światłem, a w trakcie rozładowywania mocno przygasa. Do końca cyklu rozładowywania jeszcze nie doszedłem. Pewnie się zaświeci maksymalnym światłem, no ale to bez sensu, w sumie lepiej było by gdyby gasła. No i jest jak przypuszczałem. Teraz wisi jakieś 0.93 V na aku, a dioda zaczęła mocniej świecić. W ogóle to irytuje mnie fakt, że między nóżką 1 układu, a GND po zakończeniu rozładowywania jest 3.23 ~ 3.22 V na wyjściu (pin 1) i nie może zejść do tego poziomu 0.7 V. Wychodzi na to, że ten schemat jest do bani, bo napięcie na aku po wyjęciu wtyczki z kontaktu spada grubo poniżej 0.9 V i zaczyna rosnąć do ponad 1 V, wychodzi na to, że akumulator jest mocno rozładowany, a to napięcie 0.93 V ?!?
W sumie konstrukcja na LM385N wymagała mniej kombinacji. Tyle, że w dalszym ciągu nie jestem w stanie wymusić stanu niskiego 0.7 V na pin 1 i jeszcze, żeby się utrzymywał, więc ten schemat co zamieściłem jest niekompletny, tyle, że nie wiem co trzeba by tam za bajer dodać.
Jony130 mógł byś pisać trochę jaśniej? Jak wklepię w Google: "taki bajer, który tylko raz rozładuje akumulator", to raczej nic mi nie znajdzie.
http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... rOPAMP.gif
Na tej stronie znalazłem taki układ i nie bardzo wiem po co jest ta dioda w pierwszej części schematu (1N4148).
http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... Delay2.gif
Lekko zmodyfikowany manual reset powinien dać radę. Może coś takiego?
Ostatnio zmieniony 21 sie 2010, 11:47 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 1 raz.
1. Schemat to póki co ten ostatni z postu powyżej Twojego ostatniego - ten z bajerem:)Jony130 pisze:Czekaj bo się już pogubiłem.
1. Jaki jest teraz schemat??
2. Jakie jest napięcie zasilania ?
3. W stanie niskim jest 3V na wyjściu LM358?
4. Dioda powoduje "zatrzaśnięcie" się układu w stanie niskim (dioda świeci) zmiany Vin nie mają znaczenia. I właśnie pisałem o takim "bajerze" do twojego układu.
2. Uzas = 12 V DC
3. Jeszcze tego nie sprawdziłem, bo dopiero złożyłem ten układ.
4. No tak bajer jest dobry, ale wydaje mi się, że ten mój ostatni schemat nie zadziała, bo dioda miała by zgasnąć poniżej 0.9 V więc i tranzystor powinien wtedy przestać rozładowywać, a wydaje mi się, że on przestanie już przy 0.9 V, więc to może być ta rozbieżność... z resztą napiszę co wyszło, jak się akumulator rozładuje.
W tym układzie dioda gaśnie po osiągnięciu 0.9 V, tyle, że MOSFET pracuje bez przerwy nawet po zgaśnięciu diody i gdy na aku było nawet 0.101 V to między bramą tranzystora, a GND napięcie wynosiło ponad 10 V, więc to co narysowałem nie będzie działać.
Ten układ bez tranzystorów zdaje egzamin ale jak podpiąć pod to te dwa tranzystory, żeby proces rozładowywania się zakończył - wychodzi na to że G musiał bym podpiąć pod +12 V a S pod pin 7, wtedy powinno zadziałać jak trzeba, tyle, że jak wtedy podpiąć akumulator?
Między + 12 a pinem 7 (część B układu) są dwa stany niski to ok 1 V i wysoki ok 8 V.
W ogóle to albo zerwało mi się jakieś połączenie, albo uszkodziłem układ bo już nie działa
Akumulator musiał by być podpięty do D i przez dodatkową diodę np. prostowniczą do GND. Wtedy może by to miało sens. Zasada działania układu jest taka, że ma sterować diodą LED, która gaśnie poniżej zadanego napięcia, więc gdyby nawet wysterować tak tranzystor, żeby dochodził do zadanego napięcia, to i tak zadane napięcie nie będzie niższe od zadanego - tak na logikę to nie powinno działać.
Muszę wybrać jakiś podobny schemat do tego co zamieściłem ostatnio. Z tym, że tranzystor nie może być wysterowywany w ten sam sposób co dioda ze względu na to, że do niego podłączone są + i - akumulatora :/ Trzeba dalej kombinować - ja jestem zawzięty i prędzej czy później to zrobię.
Tu jest dość ciekawy link i na pewno informacje, które tu znalazłem przydadzą się przy budowie urządzenia: http://www.linuxfromscratch.dk/?page=comparator.
Wychodzi na to, że histereza jedynie zwiększa zakres Vref czyli w tym przypadku 0.9 V, oczywiście można by to wykorzystać, ale bardziej podoba mi się układ z resetem.
http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... Hyster.gif
Wynika z tego, że Voff musiało by być równe 0.9 V a Von wyższe niż 1.1 V czyli w tym przypadku będzie ciężko to wdrożyć, zważywszy na to, że częściowo rozładowane akumulatory mogą mieć poniżej 1.1 V, więc teoretycznie układ nie powinien wystartować.
To jest mój ostatni schemat - na pierwszy rzut oka powinien działać, ale czy na pewno będzie działał to nie wiem. Muszę zbudować wszystko od początku, bo niestety mam tam niezły kocioł i najprawdopodobniej padł scalak, albo jakieś połączenie, bo układ bez tranzystorów przestał działać. Zastanawiam się tylko czy dobrze narysowałem ten schemat. Chodzi mi o opornik 1k obok BC558, bo chyba lepiej było by gdyby ten rezystor był między + 12 V a emiterem BC558 niż między jego kolektorem a bramą MOSFET'a.
Ostatnio zmieniony 24 sie 2010, 1:03 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 2 razy.
W tym układzie dioda zapala się gdy napięcie spadnie poniżej 0.9V i w sprawnym układzie MOSFET na pewno zostanie wyłączony. Choć lepiej by było dodanie rezystora od plusa do bramki MOSFET -a.
Ten układ
zapali dioda gdy Vin<0.9V i włączy MOSFET-a i rozpocznie się proces rozładowywania rozładowywania.
Wydaje mnie się, że nie do końca. http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... Delay2.gif - na tym schemacie w sekcji IC 1B + jest na dole a - u góry. Na moim schemacie + jest u góry, a - na dole - czyli na odwrót. W konsekwencji dioda zapala się po podłączeniu napięcia wyższego niż 0.9 V, a gdy to napięcie spadnie poniżej 0.9 V dioda gaśnie bez względu na to czy napięcie wzroście powyżej 0.9 V czy nie i to samo powinno dziać się z tranzystorem BC558, który z kolei odpala MOSFET'a. Dodałem jeszcze cyferki, żeby było jasne. Piny 5 i 6 na moim schemacie są odwrotnie niż na oryginalnym, więc i działanie układu jest odwrotne. Testowałem go już bez tranzystorów, ale mi padł, więc na razie muszę znaleźć problem i go usunąć.Jony130 pisze:Obrazek
W tym układzie dioda zapala się gdy napięcie spadnie poniżej 0.9V i w sprawnym układzie MOSFET na pewno zostanie wyłączony. Choć lepiej by było dodanie rezystora od plusa do bramki MOSFET -a.
Ten układ
Obrazek
zapali dioda gdy Vin<0.9V i włączy MOSFET-a i rozpocznie się proces rozładowywania rozładowywania.
1. Choć lepiej by było dodanie rezystora od plusa do bramki MOSFET -a.
A.D. 1. Rezystor jest między kolektorem BC558, a bramą MOSFET'a jest. Ale chyba lepiej by było gdyby ten opornik przenieść między + 12 V, a emiter tranzystora BC558.
2. Ten układ zapali dioda gdy Vin<0.9V i włączy MOSFET-a i rozpocznie się proces rozładowywania rozładowywania.
A.D. 2. Ten układ nie zapali diody gdy Vin < 0.9V, a powinien ją zgasić, bynajmniej tak działał na testach z regulowanym zasilaczem, zanim coś padło. Gdy Vin (napięcie akumulatora) > 0.9V dioda świeci (MOSFET pracuje) gdy napięcie spadnie poniżej 0.9V; Vin < 0.9 V dioda gaśnie (MOSFET nie pracuje).
3. Choć lepiej by było dodanie rezystora od plusa do bramki MOSFET -a.
A.D. 3 Jakiego rezystora? Od którego plusa?
BC558 powinien przewodzić w momencie gdy dioda się świeci, więc i MOSFET powinien pracować w czasie świecenia diody. A po odwróceniu polaryzacji LM393 (jak to jest na moim schemacie) dioda powinna świecić gdy Vin > 0.9 V i gasnąć gdy Vin < 0.9 V.
Oryginalny układ
http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... Delay2.gif
Załączał diodę (stan niski na wyjściu) gdy Vin będzie większe niż 9V.
Ty zamieniając wyprowadzenia odwróciłeś działanie układu.
A to oznacza, że stan niski pojawi się gdy Vin będzie mniejsze niż 9V (0.9V).
Stan niski włączy tranzystor PNP który włączy rozładowanie.
http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... Delay2.gif
Załączał diodę (stan niski na wyjściu) gdy Vin będzie większe niż 9V.
Ty zamieniając wyprowadzenia odwróciłeś działanie układu.
A to oznacza, że stan niski pojawi się gdy Vin będzie mniejsze niż 9V (0.9V).
Stan niski włączy tranzystor PNP który włączy rozładowanie.
A to nie stan wysoki załącza diodę? Przy stanie wysokim jak mierzyłem napięcie między wyjściem (pin 1 w poprzednim układzie) a + 12 V napięcie to wynosiło około 12 V. W poprzednim układzie gdy był stan wysoki to trwało rozładowywanie, a gdy występował stan niski układ kończył pracę, więc jak stan niski ma załączać układ rozładowujący? Stan wysoki załącza diodę, a stan niski ją wyłącza, więc to samo powinno dziać się z BC558. W każdym bądź razie jaką robi różnicę to jaki stan załącza urządzenie? Ważne, że dioda i BC558 podpięte są w ten sam sposób, więc kiedy dioda będzie świecić to i tranzystor powinien działać.Jony130 pisze:Oryginalny układ
http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... Delay2.gif
Załączał diodę (stan niski na wyjściu) gdy Vin będzie większe niż 9V.
Ty zamieniając wyprowadzenia odwróciłeś działanie układu.
A to oznacza, że stan niski pojawi się gdy Vin będzie mniejsze niż 9V (0.9V).
Stan niski włączy tranzystor PNP który włączy rozładowanie.
A jeśli uważasz, że nie mam racji to podaj mi jakiegoś linka, żebym mógł uzupełnić informacje, albo przedstaw swój schemat.
Dioda i tranzystor podpięte są równolegle, więc powinny zachowywać się w ten sam sposób. Między bazą i emiterem powinno wystąpić to samo napięcie co na diodzie więc tranzystor BC558 powinien działać wtedy kiedy dioda, a z emitera do bazy ma wtedy popłynąć prąd na bramkę MOSFETA, wtedy między G i S będzie 12V i zwarcie między D a S więc zamknięty obwód rezystor akumulator. Dla czego Twoim zdaniem BC558 miał by się zachować inaczej niż dioda, skoro są podłączone w ten sam sposób? Zakładam, że w najgorszym wypadku tranzystor będzie cały czas przewodził, albo wcale.
e-lektryk pisze:A to nie stan wysoki załącza diodę?
Nie mam czasu na rysowanie schematu bo wyjeżdżam na tydzień.
Ale jak stan wysoki może zapalać diodę i tranzystor PNP??
Dioda jest podłączona anodą do plusa tak samo emiter PNP jest na stałe podłączony do plusa. Więc tylko stan niski zapali diodę i włączy tranzystor. Szczególnie, że LM393 daje poprawnie tylko stan niski
http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... rRules.gif
A wytłumacz jeszcze jak to się ma do tego poprzedniego schematu z LM358N, kiedy 0.9 V dochodziło na minus komparatora, a np. 1.12 V do plusa. I układ działał do póki nie zrównały się + z - komparatora. Z tego rysunku by wynikało, że na wyjściu tranzystora był stan wysoki, ale tranzystor był podpięty pod minus a nie pod plus i o to chodzi? Czy o co konkretnie?Jony130 pisze:e-lektryk pisze:A to nie stan wysoki załącza diodę?
Nie mam czasu na rysowanie schematu bo wyjeżdżam na tydzień.
Ale jak stan wysoki może zapalać diodę i tranzystor PNP??
Dioda jest podłączona anodą do plusa tak samo emiter PNP jest na stałe podłączony do plusa. Więc tylko stan niski zapali diodę i włączy tranzystor. Szczególnie, że LM393 daje poprawnie tylko stan niski
http://www.linuxfromscratch.dk/elektron ... rRules.gif
No chyba to wreszcie skumałem, ale jak sprawić, żeby na wyjściu z sekcji B układu utrzymywał się stan wysoki po jego wyłączeniu?

Tutaj jest schemat ładowarki. Rysowałem w jaki sposób można odpalić MOSFET'a przez tranzystor PNP umieszczony między + a wyjściem komparatora, tyle, że to nie działa więc, albo tego nie da się zrobić, albo użyłem niewłaściwego tranzystora.
Tam jest podpięty rezystor między Vref a wyjściem tranzystora. Tyle, że nie wiem co daje ten kondensator.
IC1a monitors the battery voltage via a voltage divider connected to its non-inverting input. Its inverting input is connected to a reference voltage provided by ZD1. Trimpot VR1 is set so that when the battery is charged, the output at pin 1 is high and so Mosfet Q1 turns on to operate the lights.
The two comparator outputs are connected together in OR gate fashion, which is permissible because they are open-collector outputs. Therefore, if either comparator output is low (ie, the internal output transistor is on) then the Mosfet (Q1) is prevented from turning on.
In practice, VR1 would be set to turn off the Mosfet if the battery voltage falls below 12V.
Tutaj jest blokada rozładowania akumulatora, która współpracuje z sekcją IC1b.
Wykorzystałem ostatnie dwa schematy. Diodę podłączyłem jak na pierwszym schemacie (schematic.gif), a resztę wykonałem jak na poprzednim schemacie z wykorzystaniem rezystora 47k ze schematu 30598_6lo.jpg.
Dioda działa prawidłowo, ale użycie tego 47k rezystora powoduje, że prąd rozładowywania spada do 7-8 mA więc strasznie cienko. Zmieniałem też rezystor dochodzący do bramy MOSFET'a zgodnie z tym schematem i wyszło, że jak jest mniejszy rezystor (w tym przypadku 33R) to płynie wyższy prąd. Obecnie prąd dochodzi do 0.48 A i nie wiem co jest grane, bo jeśli chodzi o sekcję rozładowującą wróciłem do poprzedniego schematu, który narysowałeś. Jedyną zmianą jest dioda połączone między wyjściem a plusem w drugiej części układu.
Temat powoli zaczyna mnie przerastać i bez pomocy z zewnątrz sobie z nim nie poradzę więc chyba wrócę do LM358N. Zaczynam myśleć nad histerezą do tego układu, tylko muszę dobrze wyliczyć rezystory. Diodę sygnalizującą pracę układu można podpiąć bezpośrednio pod nogi tranzystora rozładowującego (oczywiście musi być to jule thief - http://bigclive.com/joule.htm albo coś w tym stylu). W przykładzie z linku brakuje kondensatora równolegle z opornikiem (bodajże 10 albo 100 nano, w tej chwili nie pamiętam, ale zwiększa on jasność świecenia diody). Ferryty można kupić, a drut wziąć ze starego transformatora. Mam takie ustrojstwo na stanie i świeci nawet przy 0.3 V, więc nie powinno być z tym problemów. Nawet gdzieś miałem układ ścieżek do tego, więc będę musiał troszeczkę pogrzebać, w zasadzie to nic trudnego, w porównaniu z ostatnimi schematami.
Wróciłem do starego schematu i na jego podstawie zbudowałem komparator z histerezą i wykonałem do niego obliczenia.
R1 = 1k
R2 = 47k
0.021 = R1 / (R1 + R2)
V REF = 0.90 V
Vin L = R1 / (R1 + R2) * (Vol - Vref) + Vref
Vin H = R1 / (R1 + R2) * (Voh - Vref) + Vref
H = R1 / (R1 + R2) * (Voh - Vol)
Vo L = 0.03 V
Vo H = 11.12 V
Vin L = 0.882 V
Są to obliczenia dla V.REF ustawionego na 0.9 V i z tego wychodzi, że histereza zaczyna się od 0.882 V tz. układ będzie pracował dopóki napięcie nie spadnie poniżej 0.882 V mimo, że 0.9 V jest ustawione jako V.REF.
V REF = 0.92 V
Vin L = 0.901 V
Vin H = 1.134 V
To są obliczenia dla V.REF = 0.92 V i wychodzi na to, że Vin L - wyłączające układ napięcie (dochodzące z akumulatora) wynosi 0.901 V.
Wywaliłem też tranzystor, bo w przypadku histerezy prąd zmienia się od 0.5 A do 0.00 A w zależności od napięcia ogniwa, dodatkowy tranzystor ograniczał prąd tak, że przy 1.1 V spadał o połowę tj. z 0.3 A do 0.13 - 0.14 A, a przy 1 V prąd ten wynosił już niewiele, bo 0.07 A, poniżej 1 V, było to zaledwie 0.04 V więc proces rozładowywania ogniwa trwał by strasznie długo, teraz jest płynne przejście, i wyższy prąd rozładowywania ogniwa.
Jeszcze testuję układ, więc na ostateczne wnioski trzeba będzie trochę poczekać. Póki co zamieszczam ostatni schemat z blokiem LED świecącej na 1.5 V, w rzeczywistości dioda rozładowuje stare baterie do jaja, więc świecenie diody uzależnione jest tylko i wyłącznie od pracy tranzystora MOSFET. W zasadzie nie wiem jeszcze czy tak będzie wyglądała rozładowarka, ale Joule Thief wizualnie obrazuje pracę tranzystora (chociaż dioda gaśnie trochę przed całkowitym zamknięciem). Jej praca jest ściśle uzależniona od przepływającego prądu.
Może i histereza jest w tym układzie, ale układ rozładowuje inaczej niż wychodzi ze wzorów, chyba, że Vin H oznacza koniec pracy układu rozładowującego, bo rozładowywanie trwa do około 0.9 V przy Vref = 0.860 V. I tylko w tej konfiguracji histereza spełnia swoje zadanie, bo prąd rozładowywania akumulatora jest wtedy znikomy, więc akumulator bez problemu, może w ten sposób być podłączony nawet przez dobę. Joule Thief działa tylko gdy płynie odpowiedni prąd. W końcowej fazie rozładowywania prąd spada znacząco i dioda przestaje świecić. Najlepszym rozwiązaniem jest podwójny dzielnik napięcia, jeden do układu rozładowującego (piny 1, 2 i 3) i drugi od drugiej części układu (piny 5, 6 i 7). Takie rozwiązanie pozwala na podłączenie diody między pin 7 i GND przez rezystor i wyregulowanie progu gaśnięcia diody. Gdy akumulator jest niepodłączony dioda migoce, można się tego pozbyć dodając kondensator, ale w sumie jest to dodatkowa sygnalizacja (układ pracuje, włóż akumulator).
Jest jeszcze opcja z diodą między pinami 1 i 3 (tego jeszcze nie testowałem). Dioda ma mieć wyłącznik (lub reset ze stykiem rozwiernym). Reset trzeba wcisnąć żeby proces rozładowywania się rozpoczął. Po osiągnięciu określonego napięcia znamionowego układ powinien się zatrzymać i więcej nie włączyć. Podłączenie diody do drugiej sekcji i regulacja jak w poprzedniej aplikacji.
Skorzystałem też z kalkulatora online i w moim przypadku sprawa wygląda chyba tak:
http://hyperphysics.phy-astr.gsu.edu/hb ... tt.html#c1
Zrzut01 to oryginalny układ, zrzut02 to natomiast to co wydaje mi się, że dzieje się z moim układem i histereza zaczyna się dopiero przy 0.9 V jednak po całonocnym rozładowywaniu napięcie spadło do 0.897 V więc histereza nie jest szkodliwa, a zapobiega podniesieniu się napięcia, co w konsekwencji wyłącza diodę LED, więc wiadomo kiedy można odłączyć urządzenie od zasilania. Zobaczę jeszcze jak będzie się sprawowała dioda w połączeniu z pinami 1 i 3.
Prąd rozładowywania między H i L zmienia się i najwyższy jest na H a najniższy na L.
No to teraz trzeba by przetestować wersję z diodą 1N4148. Tyle, że nie bardzo wiem jak powinien wyglądać ten schemat.. powinna to być jakaś modyfikacja schematu z LM393 z resetem, tyle, że nie bardzo wiem jak powinien wyglądać taki schemat. Może jakaś pomoc?
Witam, jak tam zmaganie z układem?
Ja proponuje taki schemat z wykorzystaniem LM393.
Albo jak nie to któreś z tych prostych tranzystorowych układów.
http://www.edw.com.pl/pdf/k07/16_03e.pdf
Ja proponuje taki schemat z wykorzystaniem LM393.
Albo jak nie to któreś z tych prostych tranzystorowych układów.
http://www.edw.com.pl/pdf/k07/16_03e.pdf
- Załączniki
-
- 1.GIF
- (7.83 KiB) Pobrany 16886 razy