Leczenie diodami LED

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Leczenie diodami LED

Post autor: Merki_1988 » 11 lip 2010, 16:48

Zapewne większość z Was wie, że światło laserowe oraz diodowe wykorzystywane jest w leczeniu różnych schorzeń. Dla tych co nie wiedzą jeden z wielu linków do literatury:

Leczenie

I mnie naszła taka chęć sprawienia sobie podobnego domowego gadżetu.

Przede wszystkim finansowo byłbym skazany na klasyczne diody LED 5 mm (około 1,30 za sztuke). Planuje mieć matryce diod 15x15 czyli 225 diod (koszt koło 300 zł). Nie znam się na świetle, ale z obliczeń dla koloru niebieskiego (najmniejsza ilość mcd) wychodzi mi 405 tysięcy mcd. Czy to dużo czy mało? W zasadzie o moc światła tutaj chyba nie chodzi, a raczej o światło o odpowiedniej długości fali i widmie ale i tak jestem ciekawy ;)

Druga sprawa odnośnie diod (dla tych co coś wiedzą więcej na temat leczenia tą metodą): czy jest jakaś różnica w jakości między diodami superjasnymi (ale tymi na spore prądy) a między zwykłymi? Chodzi mi tu o jakość leczenia itp. Być może mocniejsze światło głebiej dociera w tkanki i uzyskuje się lepsze efekty, ale czy nie da się teo osiągnąć klasycznymi LED'ami?

Oczywiście decyduje sie na diody RGB (wspólna katoda). Elementem regulującym będzie zwykły rezystor (prąd około 20 mA). Planuje zrobić 15 gałęzi "głownych", w każdej gałęzi 15 diod RGB (pomijam fakt, że każda głowna gałąź będzie się jeszcze dzielić na 3 podgałęzie, ale to oczywiste). Z obliczeń dla dla koloru czerownego (największe napięcie przewodzenia) wychodzi mi jakieś 60 V.

I tutaj bym się chcial was poradzić. Jako, że w temacie zasilaczy impulsowych dopiero raczkuje, ale chciałem, aby urządzenie było przenośne. Z baterii 9V lub jakiejś innej kombinacji chciałem uzyskać potrzebne napięcie (60 V). Chyba to jedyny sposób no nie? Odpowiedni schemat i tak znajdę w necie, nie będę nic sam projektował bo to trochę wieksza szkoła jazdy póki co jak dla mnie ;)

Czy możecie mi coś doradzić/odradzić w tym projekcie, jakieś sugestie,porady? Krytyka zawsze mile widziana ;)

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 11 lip 2010, 17:20

Właściwie to istotny jest chyba bardziej kolor światła, jak dobrze pamiętam czerwień, lub podczerwień powinna przyśpieszać wzrost roślin, oraz gojenie się ran.

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 12 lip 2010, 13:34

Merki_1988 pisze:Oczywiście decyduje sie na diody RGB (wspólna katoda).
Takich LEDów RGB nie możesz łączyć szeregowo.
Musisz zastosować LEDy z 6 wyprowadzeniami, czyli osobna anoda i katoda dla każdego koloru. Chyba że z każdej diody RGB wykorzystasz tylko jeden kolor.
Merki_1988 pisze:baterii 9V lub jakiejś innej kombinacji chciałem uzyskać potrzebne napięcie (60 V).
Jeśli chcesz użyć baterii 9V typu 6F22 lub 6LR61 (alkaliczna) to przetwornica odpada, zostaje tylko szeregowe łączenie.

15 gałęzi x 20mA = 0,3A. Baterie długo nie pociągną, a jeśli zastosujesz przetwornice podwyższającą napięcie to jeszcze zwiększysz pobór prądu.
Chyba że zastosujesz baterie/akumulatorki rozmiaru R6 (lub większe). Wtedy 12V x5 = 60V, ale prąd też rośnie (optymistycznie 0,3A x5 = 1,5A).
Zostaje użycie małego akumulatora żelowego i przetwornicy, a najlepiej jedne lub trzech przetwornic ze stabilizacją prądu.

Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Merki_1988 » 12 lip 2010, 15:44

Co do diod RGB ze wspolna katoda nie pomyslalem ;) ale przeciez w danym czasie będzie świecił tylko jeden kolor w całej matrycy więc dlaczego takie diody nie mogą być łączone szeregowo?

No właśnie dopiero zaczynam raczkować w przetwornicach i nie wiem jeszcze co jest ekonomiczne i wykonalne a co nie ;p tym bardziej dziękuje za porade, napewno sie przyda ;)

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 13 lip 2010, 15:09

Wyobraź to sobie: chcesz połączyć katodę jednej diody z anodą następnej. Niestety anody są trzy do wyboru. Wybrałeś kolor niebieski i wszystko działa.
Merki_1988 pisze:przeciez w danym czasie będzie świecił tylko jeden kolor w całej matrycy

A co będzie jak po kilku godzinach ... dniach zechcesz użyć zielonego koloru? Musisz zmienić wszystkie 200 połączeń. Jak to chcesz zrobić? Przelutujesz wszystko, czy użyjesz 200 przełączników?
Rozważ lepiej zastosowanie oddzielnych LEDów w trzech kolorach. Pewnie wyjdzie drożej, ale będzie łatwiej.
Jeśli zależy tobie na takich diodach, to jedynym wyjściem jest połączenie wszystkich wspólnych katod razem, a anod poszczególnych kolorów razem przez rezystory wyrównawcze ok. 100Ω (razem ponad 650 rezystorów) i zastosowanie przetwornicy obniżającej napięcie. Wtedy problemem staje się prąd 4,5A na kolor (przy zakładanych wymiarach matrycy)


Do tego są jeszcze konkurencyjne rozwiązania jak diody PowerLED (o mocy kilku watów/sztuka) czy świetlówki o wybranych kolorach i żarówki (emitujące dużo podczerwieni).

Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Merki_1988 » 14 lip 2010, 9:58

A co będzie jak po kilku godzinach ... dniach zechcesz użyć zielonego koloru? Musisz zmienić wszystkie 200 połączeń. Jak to chcesz zrobić? Przelutujesz wszystko, czy użyjesz 200 przełączników?
Przecież napisałem że będzie 15 głównych gałęzi z 15 diodami RGB. Każda jedna gałąź podzieli się na trzy (bo są 3 kolory) z osobnym reyzstorem ograniczającym. Nie będzie potrzeby używania 200 przełączników a jedynie 15 co najwyżej (tyle ile gałęzi głownych). Można zastosować jakieś zespolone, trójbiegunowe itd. Nie szukałem jeszcze tego ale napewno znajde coś w miare odpowiedniego. Choć nie ukrywam, że wygodniej byłoby wszystko załatwić jednym kliknięciem ;) niespecjalnie chce sie babrać w pojedyncze kolory bo wtedy mam 3 razy większą matrycę.

Wspominałem również o problemach finansowych i że nie stać mnie na diody Power LED. Zaś co do świetlówek nie jestem pojnformowany czy dają takie same skutki co diody LED. A nawet jeśli to przypuszczam że cena pojedynczej sztuki jest dużo wyższa niż pojedynczej diody RGB.

Awatar użytkownika
tom5555
Użytkownik
Posty: 625
Rejestracja: 23 sty 2008, 1:20
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: tom5555 » 17 lip 2010, 16:21

Wszystko ładnie, ale przy tylu led koszt będzie olbrzymi, a właściwości lecznicze mogą okazać się żądne. Za połowę ceny samych led możesz mieć prawdziwą lampę leczniczą.

Zobacz tu: http://www.solux.medyk.biz/oferta.php?id=SWLTR-MDS-004
albo tu: http://www.nokaut.pl/szukaj/solux.html .

Ogólnie wystarczy najpierw poszukać trochę na google, powyższe odnośniki to tylko pierwsze z brzegu wyniki dla hasła "solux".

Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Merki_1988 » 18 lip 2010, 12:41

tom5555, z tego co czytam lampa typu Solux wykorzystuje jedynie podczerwien, a w diodach każdy kolor ma inne zastosowanie terapeutyczne.

Awatar użytkownika
tom5555
Użytkownik
Posty: 625
Rejestracja: 23 sty 2008, 1:20
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: tom5555 » 18 lip 2010, 13:03

W starszych typach lampy Solux był zainstalowany zwykły promiennik podczerwieni, do tego można było założyć filtr czerwony lub niebieski. Z tego co wiem do terapii wykorzystywało się właśnie podczerwień, światło czerwone i niebieskie. Nic nie słyszałem o wykorzystaniu światła zielonego do terapii. Na pewno diody nie wygrzeją tak naświetlanego miejsca, jak chociażby zwykła żarówka z czerwonym filtrem, a co dopiero specjalnie do tego celu skonstruowana lampa.

Uważam, że lepiej jest wykorzystać sprawdzone i nie tak drogie lampy Solux, których działanie terapeutyczne jest potwierdzone i wiadomo jakich efektów należy się spodziewać, niż kombinować z diodami led.

ODPOWIEDZ