Trawienie miedzi nadsiarczanem sodu (B327)

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 21 cze 2010, 15:46

Nie mogę...
Pisałem, co dzieje się w obecności wilgoci z chlorkiem żelaza. W roztworze wodnym też hydrolizuje, ale tworzy się po prostu równowaga między chlorkiem a wodorotlenkiem, bo chlorowodór rozpuszcza się w w roztworze:

FeCl3+ 3H2O <--->Fe(OH)3 +3 HCl

Jeśli zaś jest to w otwartym słoiku to chlorowodór ucieka, co przesuwa równowagę reakcji na prawo.

Jeśli idzie o trawienie chlorkiem żelaza to przebiega ono z powstaniem chlorku żelaza (II) i chlorku miedzi (I)

FeCl3+ Cu---> CuCl + FeCl2

lub , jeśli stężenie chlorku żelaza jest znaczne z powstaniem chlorku miedzi (II):

2FeCl3+Cu ---> CuCl2+ 2FeCl2

Jeśli do zużytego rozworu dodać nieco kwasu solnego i perhydrolu (wody utlenionej) to roztwór można częściowo zregenerować poprzez utlenienie chlorku żelaza (II) do chlorku żelaza (III):

2FeCl2+ H2O2+ 2HCl ---> 2FeCl3+ 2H2O

Jeśli idzie o nadsiarczan sodu to trawienie przebiega z powstaniem siarczanu (VI) sodu i siarczanu (VI) miedzi.

Na2S2O8+ Cu---> CuSO4 + Na2SO4

Nie istnieje żadna magiczna sztuczka, pozwalająca na regenerację takiego środka trawiącego.

slawek55
Użytkownik
Posty: 475
Rejestracja: 16 sie 2005, 11:47
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: slawek55 » 21 cze 2010, 18:14

Chciałbym dorwać taką książkę a jak znasz dobrą to daj znać na pewno chciałbym ją zdobyć.
A Tobie Alek będę wdzięczny jak opiszesz jak to zneutralizować bo fakt że to co przedstawiasz jest w książce p. Sękowskiego. I zobaczysz ze jak podasz przepisa na plamy i inne metody (jeśli są) na neutralizację to te pytania się więcej nie powtórzą.
Pisząc neutralizacja mam na myśli coś co już nie trawi Cu.
A przy okazji jak się określa czas hydrolizy?

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 21 cze 2010, 20:43

Witam

kiedyś z "nudów" zrobiłem z chlorku żelaza III mini palnik, jak się okazuje teraz palnik na wodorotlenek :razz: Do zużytego słoika z chlorkiem wrzuciłem około 200-300g aluminium. Słoik szybko zakręciłem spreparowaną przykrywką z wężykiem i tak powstał palnik.

Taka zabawa jest o tyle niebezpieczna że słoik po 5 minutach zagrzał się do około 90stC i chlorek mocno gazuje .

slawek55, do neutralizacji widziałem że w jednym ośrodku szkoleniowym zlewali chlorek do wiadra i "rozpuszczali " w nim stare gwoździe [ czyli żelazo ], proces długotrwały bo na 10l chlorku proces trwał z 3-4 miesiące, a potem po sprawdzeniu odczynu poszedł w kanalizacje.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 22 cze 2010, 11:34

timo66 pisze:kiedyś z "nudów" zrobiłem z chlorku żelaza III mini palnik, jak się okazuje teraz palnik na wodorotlenek Do zużytego słoika z chlorkiem wrzuciłem około 200-300g aluminium. Słoik szybko zakręciłem spreparowaną przykrywką z wężykiem i tak powstał palnik.

Taka zabawa jest o tyle niebezpieczna że słoik po 5 minutach zagrzał się do około 90stC i chlorek mocno gazuje .
dobrze że kolega zaznaczył że jest to niebezpieczne, ja ze swojej strony dodam że jest to bardzo niebezpieczne. kiedyś jako małolat bawiłem się w podobne palniki z tym że z karbidem i wodą. wrzucałem rozdrobniony karbid do szklanej butelki, zalewałem wodą i szczelnie zamykałem.

przez uszczelkę pod kapslem zaczynął wydobywać się gaz więc sobie to podpalałem i miałem palnik. pech chciał że jedna z butelek była bardzo szczelna. ostatnie co widziałem to jak butelka wybucha. później zimna woda i dużo krwi. kilka milimetrów i nie miał bym teraz prawego oka. moim szczęściem w nieszczęściu było chyba to że próbowałem się uchylić od wybuchu i skręciłem głową. także przestrzegam przed tego typu zabawami.

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 22 cze 2010, 22:01

Trochę wyszedł nam temat rzeka. ( Jeśli koledzy mogą niech przekażą koledzy to, że w google nic niema mojej teściowej :P )
Pewnego czasu całkiem niezły artykuł na temat trawienia był w EP.

Trzeba zauważyć, że wiele substancji jest toksycznych, i nie jest prawdą, że skoro są substancjami stałymi to zostaną w naczyniu czasem mogą ,,wędrować,, z parą lub same, co może doprowadzić do wchłonięcia przez inne ciała, oczywiście krótkie spotkania z wytrawiaczem nie doprowadzą do jakiś zatruć czy takich tam, ale długotrwałe TAK.
Z tond na przykład zawroty głowy czy bul głowy, ja trawie w zamkniętym pomieszczeniu, więc się to kumuluje.

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 23 cze 2010, 8:07

Ja mam ból głowy, gdy muszę czytać takie posty, najeżone błędami ortograficznymi :evil: .
Ogólną zasadą jest, że nie trawi się płytek w źle wietrzonych pomieszczeniach :idea: . W takich pomieszczeniach w ogóle nie przeprowadza się żadnych reakcji chemicznych :!: .

Co do możliwości sublimacji substancji stałych, dotyczy to nielicznych substancji nieorganicznych, jak np. jodu.

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 25 cze 2010, 22:08

Kolega zapomniał o większości substancji, to, że coś jest ciąłem stałym nie znaczy, że nie sublimuje, sublimuje tylko wolniej niż ciecze czy gazy, sublimacja to nie tylko przemieszczanie w gazach, ale w cieczach i ciałach stałych też.

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 26 cze 2010, 17:24

Nie, nie zapomniałem. Wyraziłem się tylko nieprecyzyjnie. Rozchodziło mi się o to, że wśród substancji nieorganicznych tylko nieliczne mają zdolność do sublimacji, lub też innymi słowy nieliczne z nich mają znaczną prężność pary nad ciałem stałym (np. jod, rtęć, woda jako lód).
Natomiast substancji organicznych, spełniających ten warunek jest dużo.

Przypominam, że sublimacja tyczy się tylko ciał stałych- jest to bezpośrednia zamiana ciała stałego w gaz.

ODPOWIEDZ