Jak podłączyć mikrofon elektretowy do karty dźwiękowej?
Jak podłączyć mikrofon elektretowy do karty dźwiękowej?
Chciałbym podłączyć dwukońcówkowy mikrofon elektretowy bezpośrednio do wejścia mikrofonowego karty dźwiękowej komputera. Moja karta to Audigy 1.
Zmierzyłem napięcia na stykach wejścia mikrofonowego karty. Na styku Right napięcie wyniosło ok 4V na styku Left 1,8V.
W internecie wyczytałem, że w przypadku dwukońcówkowego elektretu zewrzeć lewy i prawy wejścia mikrofonowego i podłączyć do wkładki - ja nie jestem do tego przekonany i uważam, że należy podłączyć tylko do lewego i masy. Czy ktoś może podać elektryczny schemat ideowy budowy wejścia mikrofonowego karty dźwiękowej?
Zmierzyłem napięcia na stykach wejścia mikrofonowego karty. Na styku Right napięcie wyniosło ok 4V na styku Left 1,8V.
W internecie wyczytałem, że w przypadku dwukońcówkowego elektretu zewrzeć lewy i prawy wejścia mikrofonowego i podłączyć do wkładki - ja nie jestem do tego przekonany i uważam, że należy podłączyć tylko do lewego i masy. Czy ktoś może podać elektryczny schemat ideowy budowy wejścia mikrofonowego karty dźwiękowej?
- Załączniki
-
- jack.JPG (6.97 KiB) Przejrzano 24168 razy
Schematu karty niestety nie posiadam, ale idea jest zwykle taka sama:
Masa to masa obudowy (masa wejścia mikrofonowego).
Wejście sygnału (zwykle końcówka, czyli lewy) służy do podania sygnału mikrofonowego.
Zasilanie (zwykle prawy) to dodatkowy kabel który zasila mikrofon elektretowy, jest połączony do jakiegoś napięcia (np. 5v) przez rezystor we wnętrzu karty.
W zwykłych zastosowaniach można zewrzeć oba ,,kanały''. Można też podłączyć mikrofon między mase i sygnał (podobnie jak proponowałeś) i dodać zasilanie przez rezystor z linii zasilania karty lub zewnętrznej baterii (R1 - około 1KΩ zamiast zwory).
Następny krok to dodanie kondensatora pomiędzy wyjście mikrofonu i wejście karty muzycznej (C1 - ceramiczny o dużej pojemności, do 1µF zamiast zwory).
Kolejny to zastosowanie dwóch rezystorów w obwodzie rezystora oraz wpięcie między nimi a masą kondensatora filtrującego zasilanie (R2 -około 1KΩ zamias zwory i C2 -może być elektrolit jakieś 100µF zamiast przerwy).
Można też dodać dzielnik rezystancyjny pomiędzy zasilaniem i masą i spolaryzowanie nim wejścia karty muzycznej (R3 i R4 - po 100KΩ zamiast przerwy).
Jednak wartości tych elementów można zmieniać w szerokich granicach i warto je eksperymentalnie dobierać.
Masa to masa obudowy (masa wejścia mikrofonowego).
Wejście sygnału (zwykle końcówka, czyli lewy) służy do podania sygnału mikrofonowego.
Zasilanie (zwykle prawy) to dodatkowy kabel który zasila mikrofon elektretowy, jest połączony do jakiegoś napięcia (np. 5v) przez rezystor we wnętrzu karty.
W zwykłych zastosowaniach można zewrzeć oba ,,kanały''. Można też podłączyć mikrofon między mase i sygnał (podobnie jak proponowałeś) i dodać zasilanie przez rezystor z linii zasilania karty lub zewnętrznej baterii (R1 - około 1KΩ zamiast zwory).
Następny krok to dodanie kondensatora pomiędzy wyjście mikrofonu i wejście karty muzycznej (C1 - ceramiczny o dużej pojemności, do 1µF zamiast zwory).
Kolejny to zastosowanie dwóch rezystorów w obwodzie rezystora oraz wpięcie między nimi a masą kondensatora filtrującego zasilanie (R2 -około 1KΩ zamias zwory i C2 -może być elektrolit jakieś 100µF zamiast przerwy).
Można też dodać dzielnik rezystancyjny pomiędzy zasilaniem i masą i spolaryzowanie nim wejścia karty muzycznej (R3 i R4 - po 100KΩ zamiast przerwy).
Jednak wartości tych elementów można zmieniać w szerokich granicach i warto je eksperymentalnie dobierać.
- Załączniki
-
- schemat
- mikrofon.PNG (483 Bajtów) Przejrzano 24123 razy
Ponieważ mikrofon elektretowy zachowuje się jak rezystor, który zmienia swą rezystancje pod wpływem mówienia do niego (zmian ciśnienia).
Do wejścia karty dźwiękowej należy podać sygnał napięciowy, którego mikrofon elektretowy nie wyprodukuje. Dlatego potrzebne jest podłączenie zasilanie dostępnego np. na innym styku złącza.
Do wejścia karty dźwiękowej należy podać sygnał napięciowy, którego mikrofon elektretowy nie wyprodukuje. Dlatego potrzebne jest podłączenie zasilanie dostępnego np. na innym styku złącza.
Podłącz do styku jakieś obciążenie np. rezystor 1K.
Na styku prawym (zasilania) napięcie trochę spadnie (bo jest tam rezystor), jednak dalej będzie.
Jeśli nic nie spadło, to znaczy, że trzeba zastosować dodatkowy rezystor w układzie.
Na lewym (sygnału) napięcie spadnie do zera, gdyż (prawdopodobnie) kondensator na tym wejściu ma upływność a miernik pobiera zbyt mało prądu.
Jeśli nie spadło do zera, to wejście ma układ polaryzacyjny i można mikrofon podłączyć wprost do niego, lub trzeba zastosować kondensator separujący.
Na styku prawym (zasilania) napięcie trochę spadnie (bo jest tam rezystor), jednak dalej będzie.
Jeśli nic nie spadło, to znaczy, że trzeba zastosować dodatkowy rezystor w układzie.
Na lewym (sygnału) napięcie spadnie do zera, gdyż (prawdopodobnie) kondensator na tym wejściu ma upływność a miernik pobiera zbyt mało prądu.
Jeśli nie spadło do zera, to wejście ma układ polaryzacyjny i można mikrofon podłączyć wprost do niego, lub trzeba zastosować kondensator separujący.
Już to zrobiłem
Zmierzyłem napięcia na wejściu mikrofonowym i oto co wyszło:
L - lewy
R - prawy
U(L)=1,917V
U(R)=4,28V
po zwarciu obu styków
U(R+L)=3,8V
następnie obciążyłem wejście rezystorem 1kohm
U(L 1K)=0,156V
U(R 1K)=1,127V
po zwarciu obu styków i obciążeniu opornikiem 1kohm
U(R+L 1k)=1,175V
Po obliczeniu wychodzi, że opory wewnętrzne wejścia wynoszą
R(L)=11,3kohm
R(R)=2,8kohm
Zmierzyłem napięcia na wejściu mikrofonowym i oto co wyszło:
L - lewy
R - prawy
U(L)=1,917V
U(R)=4,28V
po zwarciu obu styków
U(R+L)=3,8V
następnie obciążyłem wejście rezystorem 1kohm
U(L 1K)=0,156V
U(R 1K)=1,127V
po zwarciu obu styków i obciążeniu opornikiem 1kohm
U(R+L 1k)=1,175V
Po obliczeniu wychodzi, że opory wewnętrzne wejścia wynoszą
R(L)=11,3kohm
R(R)=2,8kohm
A więc linia prawa jest odpowiedzialna za zasilanie, a lewa ma układ polaryzujący.
Teraz włącz odsłuch sygnału z mikrofonu (na głośniki) i powtórz te kombinacje połączeń. Jednocześnie słuchaj, kiedy wystąpią charakterystyczne stuknięcia w głośnikach.
Jeśli są przy obciążaniu linii lewej, a nic nie słychać przy obciążaniu linii prawej to masz jednokanałowe wejście mikrofonowe z zasilaniem.
Następnie podłącz mikrofon elektretowy między masę i lewy kanał by sprawdzić, czy coś z niego słychać.
Teraz włącz odsłuch sygnału z mikrofonu (na głośniki) i powtórz te kombinacje połączeń. Jednocześnie słuchaj, kiedy wystąpią charakterystyczne stuknięcia w głośnikach.
Jeśli są przy obciążaniu linii lewej, a nic nie słychać przy obciążaniu linii prawej to masz jednokanałowe wejście mikrofonowe z zasilaniem.
Następnie podłącz mikrofon elektretowy między masę i lewy kanał by sprawdzić, czy coś z niego słychać.
Nie trzeba żadnych dodatkowych elementów, wystarczy odpowiednio podłączyć sam mikrofon. Tak jak sam napisałeś masa do masy a pozostała końcówka mikrofonu do jednego ze styków wtyczki. Kompletnie nie rozumiem czemu kombinowałeś coś z jakimiś pomiarami napięcia, podłączaniem rezystorów, zamiast podłączyć mikrofon na trzy możliwe sposoby (do L, do R, do zwartych R i L) i sprawdzić który zadziała ...
O ile pamiętam u siebie mam podłączone do końcówki wtyczki ale głowy nie dam, na prawdę nie jest trudne to sprawdzić.
~roman21 rzuć okiem na swojego posta.
~roman21 rzuć okiem na swojego posta.
http://www.epanorama.net/circuits/sb_micinput.gif
L to sygnał audio R to napięcie do polaryzacji elektreta. Zwierasz L i R żeby mikrofon poprawieni działał, otrzymywał napięcie. W nowszych kartach napięcie potrzebne do polaryzacji podawane jest jednocześnie na styk L i R. A to dlatego, że są na rynku popularne mikrofony "komputerowe", które mają wtyk stereo, ze zwartymi stykami L i R ( zaszła praktyka z przeszłości) i po ich włączeniu do gniazda monofonicznego (jakby takie były w kartach dźwiękowych) to by zwierało wejście do masy i była by cisza, a tak to po włożeniu wtyku mono zwiera tylko do masy rezystor 2k, napięcie trochę maleje, ale nadal działa (styk L).
L to sygnał audio R to napięcie do polaryzacji elektreta. Zwierasz L i R żeby mikrofon poprawieni działał, otrzymywał napięcie. W nowszych kartach napięcie potrzebne do polaryzacji podawane jest jednocześnie na styk L i R. A to dlatego, że są na rynku popularne mikrofony "komputerowe", które mają wtyk stereo, ze zwartymi stykami L i R ( zaszła praktyka z przeszłości) i po ich włączeniu do gniazda monofonicznego (jakby takie były w kartach dźwiękowych) to by zwierało wejście do masy i była by cisza, a tak to po włożeniu wtyku mono zwiera tylko do masy rezystor 2k, napięcie trochę maleje, ale nadal działa (styk L).