Czy dostanę się na studia techniczne?
Czy dostanę się na studia techniczne?
W przyszłym roku planuję udać się na studia. Półtora roku temu skończyłem technikum z dyplomem potwierdzającym kwalifikacje zawodowe w zawodzie: Technik Elektronik.
Niestety, maturę mam zdaną jedynie z przedmiotów humanistycznych: J. Polskiego oraz Historii (j. Angielskiego nie wliczając). Z przedmiotów ścisłych szło mi dosyć dobrze, nigdy z nimi nie miałem większych problemów, ale przez głupią gadaninę starszych kolegów zrezygnowałem z próby zdania na maturze matematyki.
Obawiam się, że przez to nie dostanę się na studia techniczne. Chciałbym studiować zaocznie. Stąd moje pytanie. Czy z takimi papierami mam jakąkolwiek szansę dostać się na jakiekolwiek studia techniczne?
Pozdrawiam,
DiDA.
Niestety, maturę mam zdaną jedynie z przedmiotów humanistycznych: J. Polskiego oraz Historii (j. Angielskiego nie wliczając). Z przedmiotów ścisłych szło mi dosyć dobrze, nigdy z nimi nie miałem większych problemów, ale przez głupią gadaninę starszych kolegów zrezygnowałem z próby zdania na maturze matematyki.
Obawiam się, że przez to nie dostanę się na studia techniczne. Chciałbym studiować zaocznie. Stąd moje pytanie. Czy z takimi papierami mam jakąkolwiek szansę dostać się na jakiekolwiek studia techniczne?
Pozdrawiam,
DiDA.
bez matematyki na pewno ciężko... choć, są takie niedobory na technicznych studiach, choćby u mnie na UTP w Bydgoszczy. Ale matematyka to podstawa studiów technicznych, niestety. I nie wiem, czy ktoś podejmie ryzyko przyjęcia kogoś bez matury z tego przedmiotu.
A więc. Złóż papiery i zdaj w maju maturę. Tylko na ten rok to raczej za późno... Ale za rok. Czas na przygotowanie. Wykorzystaj to, że teraz maturę piszą wszyscy i komisje musiały ostro zjechać z poziomem. Więc na pewno dasz radę zdać.
powodzenia!
A więc. Złóż papiery i zdaj w maju maturę. Tylko na ten rok to raczej za późno... Ale za rok. Czas na przygotowanie. Wykorzystaj to, że teraz maturę piszą wszyscy i komisje musiały ostro zjechać z poziomem. Więc na pewno dasz radę zdać.
powodzenia!
tylko bez obrazy... na studiach jakichkolwiek technicznych matematyka jest na wyższym poziomie i jesli nie za bardzo ją lubisz (a wnioskuję że tak jest bo sie wystraszyłeś) to masz "płotek" i szkoda czasu. ale może się okazać że masz ukryty potencjał matematyczny i pójdzie Ci na luzie
czasami wtsrarczy chcieć i nie bać się. powodzenia
Zenerek - co do poziomu na maturze to ja po kilku latach (ładnych) poza tym w wieczorowym liceum ogólnym jak zobaczyłem to co na zeszłorocznej maturze było jako rozszerzony poziom to jakaś masakra była jakie proste...
Zenerek - co do poziomu na maturze to ja po kilku latach (ładnych) poza tym w wieczorowym liceum ogólnym jak zobaczyłem to co na zeszłorocznej maturze było jako rozszerzony poziom to jakaś masakra była jakie proste...
Więc to koledzy decydują o twoim kierunku rozwoju a nie Ty sam? Wow. W takim razie jesteś (za przeproszeniem) kukiełką którą ktoś pociąga za sznurki bez własnego zdania.DiDA pisze:ale przez głupią gadaninę starszych kolegów zrezygnowałem z próby zdania na maturze matematyki.
Co do tematu, dostaniesz się bez problemów, u mnie na EiT na PP przyjmowali ludzi nawet z biologią na maturze, ale jak nie zdajesz matmy na maturze to będziesz musiał sporo nadrobić i to jest fakt. Zasada jest taka: łatwo się dostać, ciężko się utrzymać. Więc trochę samozaparcia i będzie dobrze.
-
YoYoFeelTheFlow
- -
- Posty: 1
- Rejestracja: 10 lut 2010, 15:39
- Lokalizacja: szczecin
Re: Czy dostanę się na studia techniczne?
Jeśli chodzi o studia zaoczne bądź wieczorowe to nie patrzą na przedmioty na świadectwie.
Przedmioty jakie wymaga kierunek są tylko dla studiów stacjonarnych. Wiadomo za niestacjonarne płacisz wiec mało ich interesują twoje przedmioty.
Przedmioty jakie wymaga kierunek są tylko dla studiów stacjonarnych. Wiadomo za niestacjonarne płacisz wiec mało ich interesują twoje przedmioty.
I prawdopodobnie poziom twojej wiedzy też...YoYoFeelTheFlow pisze:Wiadomo za niestacjonarne płacisz wiec mało ich interesują twoje przedmioty.
Ja bym znał matury i tyle. Co to za problem. Matma jest do wyuczenia, jeśli nie jesteś dobry z matmy i nie dasz rady sie nauczyc do rozszerzonej, to jaki ma sens iść na nastepny poziom nie majac opanowanych podstaw?
oj co nas to obchodzi. niech robi co chce. matma to nie wszystko, może później nigdy w życiu mu się nie przyda, a papier owszem. A na studiach są tacy kombinatorzy, którzy potrafią nic nie robić, nie wiedzą jak wykładowca wygląda a dotrwali do 3. roku. Mimo, że inni, którym bardziej zależało odpadli po pierwszym semestrze. Często liczy się spryt, brak autokrytycyzmu, bezpardonowość, umiejętność "sprzedania" się. Taki jest dzisiejszy świat.
Odpowiadałem na post Zenerka. Obawiam, się, że to co mówi to i prawda, ale wg mnie jak ktoś ma iść na studia techniczne olać wszystko, żeby tylko mieć papier i potem z tym papierem narazać zycie innych ludzi korzystajacych z jego sprzetu, to wolałbym, żeby ten ktoś w ogóle nie został inżynierem...
Minijack to tylko przykład, bo niedawno wymieniałem koledze złącze w słuchawkach (zepsuło się) na nowe i okazało się, że to nowe rozepchało wtyk w telefonie który teraz nie łączy z oryginalnymi słuchawkami...
Minijack to tylko przykład, bo niedawno wymieniałem koledze złącze w słuchawkach (zepsuło się) na nowe i okazało się, że to nowe rozepchało wtyk w telefonie który teraz nie łączy z oryginalnymi słuchawkami...
Zenerek ma rację. Studiuję już 2 rok na kierunku technicznym (EiT) i większość ludzi na roku nie miała lutownicy w ręku, a nawet znaczącej części studia w ogóle nie obchodzą. Nie chodzą na wykłady, nie interesują się w ogóle kierunkiem, jadą na poprawkach poprawek, komisach itp...
Jak się coś kupuje, to się sprawdza najpierw czy to takie a nie inne a potem można mieć pretensje tylko do siebie że nie pasuje...
[ Dodano: 2010-02-11, 15:12 ]
Nadal nie widzę związku z tematem...Kulpina pisze:Minijack to tylko przykład, bo niedawno wymieniałem koledze złącze w słuchawkach (zepsuło się) na nowe i okazało się, że to nowe rozepchało wtyk w telefonie który teraz nie łączy z oryginalnymi słuchawkami...
Jak się coś kupuje, to się sprawdza najpierw czy to takie a nie inne a potem można mieć pretensje tylko do siebie że nie pasuje...
[ Dodano: 2010-02-11, 15:12 ]
No tu się zgadzam w 100%. Tym bardziej, że na studiach zaocznych "óczą", wiem, bo mam kumpla na zaocznych na tym samym kierunku i co od niego wymagają i za co dają zaliczenie to jest jakiś żart w porównaniu ze studentami dziennymi którzy muszą się nieźle "napocić" żeby zaliczyć dany egzamin/przedmiot/whatever.Kulpina pisze:Obawiam, się, że to co mówi to i prawda, ale wg mnie jak ktoś ma iść na studia techniczne olać wszystko, żeby tylko mieć papier i potem z tym papierem narazać zycie innych ludzi korzystajacych z jego sprzetu, to wolałbym, żeby ten ktoś w ogóle nie został inżynierem...
Minijack to taki pewien standard, stworzony po to, żebym nie musiał sprawdzać, czy kupując minijacka będzie pasował czy nie będzie. Może sprzedawaj pendrivy ze złączem usb, 1,5 raza szerszym od standardowego i potem mów klientom, że jak się coś kupuje to niech się sprawdza...Luminofor pisze:Nadal nie widzę związku z tematem...
Jak się coś kupuje, to się sprawdza najpierw czy to takie a nie inne a potem można mieć pretensje tylko do siebie że nie pasuje...
Heh, sadzisz, ze kazdy po elektronice cos projektuje, wykonuje i sprzedaje? Mozesz pracowac jako programista albo gdzies w biurze zajmowac sie np. planowaniem sieci. EiT na polibudzie w Poznaniu to takze sieci komputerowe. Zatem argument kiepski.Kulpina pisze:żeby tylko mieć papier i potem z tym papierem narazać zycie innych ludzi korzystajacych z jego sprzetu, to wolałbym, żeby ten ktoś w ogóle nie został inżynierem...
To niestety prawda, jak sie ma szczecie, to i na 5 roku mozna sobie troche policzyc pochodne, hesjany i inne dziwactwa.haterkmp pisze:na studiach jakichkolwiek technicznych matematyka jest na wyższym poziomie i jesli nie za bardzo ją lubisz (a wnioskuję że tak jest bo sie wystraszyłeś) to masz "płotek" i szkoda czasu.
Ano zgadza sie. Z tego co wiem sa rowniez pod koniec wrzesnia zajecia wyrownawcze z matmy i fizyCo do tematu, dostaniesz się bez problemów, u mnie na EiT na PP przyjmowali ludzi nawet z biologią na maturze