Jak rozdzielic dwa sygnały prostokątne?
Jak rozdzielic dwa sygnały prostokątne?
Witam.
Chciałem w jakiś prosty sposób rozdzielić dwa sygnały prostokątne o różnych częstotliwościach, które będę mógł dobrać. Minimalna częstotliwość to 22kHz. Czy jest jakiś prosty sposób?
Myślałem nad selektywnymi filtrami, ale jak wiadomo sygnał prostokątny to złożenie wielu sygnałów sinusoidalnych, wiec nie wiem, może jakieś bramki?
Chciałem w jakiś prosty sposób rozdzielić dwa sygnały prostokątne o różnych częstotliwościach, które będę mógł dobrać. Minimalna częstotliwość to 22kHz. Czy jest jakiś prosty sposób?
Myślałem nad selektywnymi filtrami, ale jak wiadomo sygnał prostokątny to złożenie wielu sygnałów sinusoidalnych, wiec nie wiem, może jakieś bramki?
Zobacz tu: http://sp3yee.org/book/index.htm strona 3.7.2
Używałem kiedyś detektora tonu LM567, ale w tym przypadku
nie chodzi jednak o detekcje tych sygnałów, czy są czy ich nie ma, ale o rozdzielenie, by każdy z nich "szedł" w oddzielnych przewodach/ścieżkach. Sygnały te niosą w sobie informację w postaci wypełnienia PWM i dlatego zależy mi na ich rozdzieleniu, by potem uzyskać z nich dwa sygnały użyteczne.
nie chodzi jednak o detekcje tych sygnałów, czy są czy ich nie ma, ale o rozdzielenie, by każdy z nich "szedł" w oddzielnych przewodach/ścieżkach. Sygnały te niosą w sobie informację w postaci wypełnienia PWM i dlatego zależy mi na ich rozdzieleniu, by potem uzyskać z nich dwa sygnały użyteczne.
No dobra, napiszę w całości o co mi chodzi.
Mam dwa generatory PWM, gdzie wypełnienie jest sterowane przebiegiem zmiennym (muzycznym). Czyli poziom dźwięku jest zaszyfrowany w szerokości impulsu. Każdy kanał muzyczny ma swoją diodę LED, która jest sterowana jednym przebiegiem PWM.
Z jednym kanałem spokojnie się udało i odbieram to światło fotorezystorem, uśredniam i odfiltrowuje falę nośną. Jednak gdy będą przesyłane oba kanały, te światła się zmieszają i do fotorezystora dojdzie sygnał zmieszany i właśnie ten sygnał chcę rozdzielić.
Myślałem nad zastosowaniem diod o rożnych kolorach, filtrów barwnych i dwóch fotorezystorów,ale ciężko byłoby i tak rozdzielić sygnały.
Właśnie wpadł mi pomysł taki, ze można byłoby wysyłać za pomocą jednej diody sygnał zmodulowany PWM raz z jednego, raz z drugiego kanału, tylko skąd odbiornik ma wiedzieć który jest który?
Mam dwa generatory PWM, gdzie wypełnienie jest sterowane przebiegiem zmiennym (muzycznym). Czyli poziom dźwięku jest zaszyfrowany w szerokości impulsu. Każdy kanał muzyczny ma swoją diodę LED, która jest sterowana jednym przebiegiem PWM.
Z jednym kanałem spokojnie się udało i odbieram to światło fotorezystorem, uśredniam i odfiltrowuje falę nośną. Jednak gdy będą przesyłane oba kanały, te światła się zmieszają i do fotorezystora dojdzie sygnał zmieszany i właśnie ten sygnał chcę rozdzielić.
Myślałem nad zastosowaniem diod o rożnych kolorach, filtrów barwnych i dwóch fotorezystorów,ale ciężko byłoby i tak rozdzielić sygnały.
Właśnie wpadł mi pomysł taki, ze można byłoby wysyłać za pomocą jednej diody sygnał zmodulowany PWM raz z jednego, raz z drugiego kanału, tylko skąd odbiornik ma wiedzieć który jest który?
No właśnie, możesz zastosować podobne kodowanie jak w transmisji radiowej stereo. Z tymi kolorami też nie jest to zły pomysł. Możesz też użyć dwóch ortogonalnych polaryzacji liniowych. Możesz też zrobić to całkowicie cyfrowo i po prostu cyfrowo odróżniać który fragment danych odpowiada któremu kanałowi. A co to w ogólności ma być, na jaką odległość i w jakich warunkach przesyłać sygnał? Bo ogólnie, jeśli nie występuje tu żadna modulacja (a z tego co piszesz nie występuje) to musi być okrutnie podatne na zakłócenia.
To ma być eksperymentalny tor audio, gdzie sygnał stereofoniczny ma być transmitowany za pomocą światła w obrębie pomieszczenia. Chcę zrobić cos w rodzaju słuchawek bezprzewodowych. Wiem, że takie rzeczy robi się drogą radiową lub na podczerwień, ale ja chcę zrobić coś innego, nietypowego.
Jak juz wspmniałem z powodzeniem udało sie nawiązać łączność poprezez światło w urządzeniu jednokanałowym, teraz chcę pójść dalej i zrobić wersję dwukanałową.
Mam też pytanie: co to jest ortogonalna polaryzacja liniowa?
Jak juz wspmniałem z powodzeniem udało sie nawiązać łączność poprezez światło w urządzeniu jednokanałowym, teraz chcę pójść dalej i zrobić wersję dwukanałową.
Mam też pytanie: co to jest ortogonalna polaryzacja liniowa?
Polaryzacja liniowa to rodzaj polaryzacji światła, które jest falą jak każda inna ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Polaryzacja_fali ). Polaryzacje ortogonalne to takie, które mówiąc krótko nie wpływają na siebie na wzajem. Takie polaryzacje to liniowe ustawione do siebie prostopadle albo kołowe o przeciwnej skrętności. Na takiej zasadzie działa kino 3D, obraz dla prawego oka jest spolaryzowany np. pionowo a dla lewego poziomo, w okularach masz filtry polaryzacyjne i dzięki temu obrazy się nie mieszają.
To było by dość dobre rozwiązanie nie angażujące w ogóle elektroniki i kodowania do rozdzielenia sygnałów, ale problem jest taki, że odbiornik musiałby być zawsze w tej samej pozycji, oraz problem mógłby być z odbiciami od ścian i innych przedmiotów, o ile Twój układ jest na tyle czuły że takie odbicia odbiera. Ważne pytanie właśnie brzmi, czy to działać ma wyłącznie po wycelowaniu nadajnika w odbiornik, czy może (pewnie tak) tak jak pilot od TV, że nawet odbicia od ścian są odbierane. Poza tym, co z zakłóceniami od oświetlenia zewnętrznego? I jaki ma to mieć zasięg?
Swego czasu bawiłem się tak, że modulowałem diodę laserową bezpośrednio sygnałem audio (analogowo) a parę metrów dalej umieszczałem w wiązce światła samą fotodiodę podłączoną do słuchawek (bez żadnej elektroniki ani zasilania). Działało całkiem fajnie, ale oczywiście to się nie sprawdzi jak odbiornik ma się poruszać razem ze słuchaczem. Ale do komunikacji np. między dwoma blokami to fajna zajawka
To było by dość dobre rozwiązanie nie angażujące w ogóle elektroniki i kodowania do rozdzielenia sygnałów, ale problem jest taki, że odbiornik musiałby być zawsze w tej samej pozycji, oraz problem mógłby być z odbiciami od ścian i innych przedmiotów, o ile Twój układ jest na tyle czuły że takie odbicia odbiera. Ważne pytanie właśnie brzmi, czy to działać ma wyłącznie po wycelowaniu nadajnika w odbiornik, czy może (pewnie tak) tak jak pilot od TV, że nawet odbicia od ścian są odbierane. Poza tym, co z zakłóceniami od oświetlenia zewnętrznego? I jaki ma to mieć zasięg?
Swego czasu bawiłem się tak, że modulowałem diodę laserową bezpośrednio sygnałem audio (analogowo) a parę metrów dalej umieszczałem w wiązce światła samą fotodiodę podłączoną do słuchawek (bez żadnej elektroniki ani zasilania). Działało całkiem fajnie, ale oczywiście to się nie sprawdzi jak odbiornik ma się poruszać razem ze słuchaczem. Ale do komunikacji np. między dwoma blokami to fajna zajawka
- Aro
- Użytkownik
- Posty: 677
- Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
- Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
- Kontakt:
Z tymi różnymi częstotliwościami to raczej dałbym sobie spokój, musiałyby się różnic przynajmniej kilkanaście razy, żeby jakąś sensowną informację o PWM uzyskać. A druga sprawa to sposób łączenia sygnałów - logiczny iloczyn, co nijak ma się do normalnej syntezy, chyba, że za fotorezystorem sygnał podasz na ADC. Ale chyba nie warto tak komplikować sprawy.
Kolega c4r0 podaje chyba najprostszy sposób, tylko trzeba by popsuć wyświetlacz LCD
no chyba, że masz jakieś polaryzatory.
Można też stosunkowo łatwo zrealizować to od strony elektronicznej. Modulatory PWM powinny pracować na tej samej częstotliwości. Teraz na przemian podajesz na multiplekser impulsy z obu kanałów i to wysyłasz na jednej diodzie. W odbiorniku odfiltrowujesz nośną, którą podajesz na licznik modulo 2 (zwykły dzielnik np. na przerzutniku JK) i demultiplekser. W efekcie otrzymujesz dwa niezależne sygnały z obu kanałów. Zauważ, że wtedy częstotliwość tych sygnałów będzie 2x mniejsza od pierwotnej. Tak więc jeżeli Twoje minimum to 22kHz, to dla modulatorów PWM daj co najmniej 44kHz.
Jedyna wada tego rozwiązania to brak informacji który kanał jest lewy, a który prawy:)
Kolega c4r0 podaje chyba najprostszy sposób, tylko trzeba by popsuć wyświetlacz LCD
Można też stosunkowo łatwo zrealizować to od strony elektronicznej. Modulatory PWM powinny pracować na tej samej częstotliwości. Teraz na przemian podajesz na multiplekser impulsy z obu kanałów i to wysyłasz na jednej diodzie. W odbiorniku odfiltrowujesz nośną, którą podajesz na licznik modulo 2 (zwykły dzielnik np. na przerzutniku JK) i demultiplekser. W efekcie otrzymujesz dwa niezależne sygnały z obu kanałów. Zauważ, że wtedy częstotliwość tych sygnałów będzie 2x mniejsza od pierwotnej. Tak więc jeżeli Twoje minimum to 22kHz, to dla modulatorów PWM daj co najmniej 44kHz.
Jedyna wada tego rozwiązania to brak informacji który kanał jest lewy, a który prawy:)
Dobrze by było, gdybym miał swobodę ruchów z tym urządzonkiem. Nadajnik byłby nieruchomy i promieniowałby światło jak najszerzej, czyli polaryzacja zdaje się odpada. Zastosowanie jednej diody nadawczej ma sens. Oba generatory pracowałyby z jednakową częstotliwością, byłyby nawet zsynchronizowane. Dodatkowy licznik (na procku chyba) zliczałby powiedzmy 20 impulsów i przełączał multiplekser z jednego kanału na drugi. PO kolejnych 20 impulsach przełączałby się z powrotem na ten pierwszy kanał. Odbiornik odbierałby sygnał prostokątny i przed oddzieleniem nośnej mógłby zliczać impulsy prostokątne i po 20-stu rozdzielałby je na dwa oddzielne sygnały, które poddawane byłyby dalszej obróbce i wzmocnieniu.
Wiem, ze w dobrze oświetlonym pokoju taka transmisja graniczyłaby z cudem, ale po zapadnięciu zmroku, gdy w pokoju świeci tylko dioda nadawcza, miałoby to sens. Pomocniczo mógłby pracować układ LM567 i pomagałby w rozróżnieniu zakłóceń (np. od monitora) od fali nośnej.
Wiem, ze w dobrze oświetlonym pokoju taka transmisja graniczyłaby z cudem, ale po zapadnięciu zmroku, gdy w pokoju świeci tylko dioda nadawcza, miałoby to sens. Pomocniczo mógłby pracować układ LM567 i pomagałby w rozróżnieniu zakłóceń (np. od monitora) od fali nośnej.
Polaryzacja odpada przez to, że odbiornik będzie ruchomy, a dokładniej że będzie się przechylał na boki np. jak będziesz ruszał głową. ALE, sprawdziłaby się tu polaryzacja kołowa, tylko że do tego byś musiał użyć płytki ćwierćfalowej a skąd taką wziąć dobraną do Twojej diody to nie mam pojęcia i powoli zaczęłoby to być wychodzenie z armatą na muchyM@ciej pisze:Nadajnik byłby nieruchomy i promieniowałby światło jak najszerzej, czyli polaryzacja zdaje się odpada.
Dalej pozostaje problem rozpoznania który kanał jest który, a raczej kiedy jest początek i koniec paczki impulsów danego kanału. Zauważ że każdy chwilowy zanik sygnału spowoduje opóźnienie w reakcji tego licznika do dwudziestu i będzie kaszana, bo nie tyle że kanały się zamienią a po prostu kanał lewy będzie łapał np. 8 impulsów ze swojego i 12 z prawego, a prawy odpowiednio odwrotnie.M@ciej pisze:Zastosowanie jednej diody nadawczej ma sens. Oba generatory pracowałyby z jednakową częstotliwością, byłyby nawet zsynchronizowane. Dodatkowy licznik (na procku chyba) zliczałby powiedzmy 20 impulsów i przełączał multiplekser z jednego kanału na drugi. PO kolejnych 20 impulsach przełączałby się z powrotem na ten pierwszy kanał. Odbiornik odbierałby sygnał prostokątny i przed oddzieleniem nośnej mógłby zliczać impulsy prostokątne i po 20-stu rozdzielałby je na dwa oddzielne sygnały, które poddawane byłyby dalszej obróbce i wzmocnieniu.
Nie czytałem całego tematu, bo trochę dużo tu tego, ale jak masz 2 sygnały to zastosuj scalony koder i dekoder stereo i po krzyku. Gdybyś chciał więcej kanałów to by było gorzej, ale dla 2 nie ma właściwie problemu. Układowi scalonemu to w sumie jedno czy koduje sonisuide czy prostokąt. Przebieg to przebieg.