Spalanie oleju kuchennego

Tutaj będą przenoszone tematy, którymi dalej nie warto się zajmować, co jakiś czas zawartość tego forum jest kasowana.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Spalanie oleju kuchennego

Post autor: Kulpina » 20 gru 2009, 14:25

Czy ktoś się orientuje co zrobić, aby doprowadzić do zapalenia kujawskiego? :mrgreen:

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 20 gru 2009, 14:58

Budujesz Diesla? rozpylić i sprężyć ? albo tylko rozpylić i zapalić ? Można też zetknąć z czymś gorącym [koło 150-300st] i będzie się palił . :wink:

Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 517
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Post autor: lutownik » 20 gru 2009, 16:17

Nalej go do garnka, postaw na kuchenkę i po jakimś czasie nalej troszkę wody :twisted:

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 20 gru 2009, 16:31

Nalej do baku pojazdu z silnikiem disla. Ale rozcieńcz najpierw z denaturatem, bo zimą będzie za gęsty.

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 20 gru 2009, 17:19

A później silnik do remontu...

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 20 gru 2009, 17:45

A to zależy jaki silnik ?? Nowoczesny który ma elektronicznie sterowane wtryski owszem, bez odpowiedniej rafinacji takiego oleju padnie na 100m. Ale stary 20-30 letni "esiok" pójdzie na tym, jak mała napalona ciuchcia.
Zresztą Disel to silnik uniwersalny, i można go nauczyć jeździć prawie na wszystkim. Możesz oliwy do lamp, nafty mu nalać i pojedzie, bez większej szkody dla jego zdrowia.
Zresztą na TVN Turbo testowali furgonetkę na oleju słonecznikowym.

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 20 gru 2009, 17:49

Zgadza się, ale w starszych (bez wtrysku) często w wyniku takich eksperymentach zarzynana jest pompa. Samochód jeździ i jeździ do czasu, aż zaczyna się zwiększone spalanie, spadki mocy etc.

ArchitekT
-
Posty: 53
Rejestracja: 21 lut 2006, 0:17

Post autor: ArchitekT » 20 gru 2009, 19:48

Jeżeli diesel ma klasyczną pompę sekcyjną, to jak najbardziej da się jeździć na oleju rzepakowym zmieszanym z ON. Do tego typu zabaw świetnie nadawały się Mercedesy W123 i stare Ursusy. Profesjonalne instalacje (dwuzbiornikowe) do jazdy na OR mają podgrzewacz paliwa, który podwyższa jego temperaturę do ok. 70 stopni, by uzyskać odpowiednią gęstość. Wtedy można jeździć nawet na czystym oleju rzepakowym.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 20 gru 2009, 20:34

Tak w ogóle temat rzeka, bo są np 2sówowe silniki Disla ?? Dzisiaj już nie stosowane, ale dosyć ciekawe konstrukcyjnie. Co do oleju, no cóż Japończycy potrafią dzisiaj zrobić paliwo prawie z wszystkiego, glonów morskich itd.

Emil1991
Użytkownik
Posty: 118
Rejestracja: 10 mar 2008, 12:30
Lokalizacja: Lubin
Kontakt:

Post autor: Emil1991 » 20 gru 2009, 20:46

Np. Dwusuwowe żarowe silniki modelarskie to w zasadzie Disle, z tym że nie jadą na oleju tylko na metanolu. :razz:

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 21 gru 2009, 10:11

No ja miałem na myśli trochę inne silniki większe gabarytowo.

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 21 gru 2009, 14:19

Temat usuwam - z racji mało konkretnych informacji do czego "to" ma służyć i jaki jest związek problemu z elektroniką... nawet jeśli ma to być na wesoło, to wypadałoby coś wspomnieć.
Marcin G.

Zablokowany