Ośmiokanałowa iluminofonia 1200 watów

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Ośmiokanałowa iluminofonia 1200 watów

Post autor: KrzysiekK » 19 gru 2009, 21:04

Przedstawiona tu iluminofonia powstała na podstawie opisu w „Radioelektroniku” 7/88 i jak dobrze pamiętam był to projekt oparty na projekcie z jakiegoś bułgarskiego czasopisma dla elektroników. Ta konstrukcja iluminofonii w porównaniu do ówczesnych konstrukcji miała mieć większą dynamikę zapalania lamp. Dodatkowo na każdy kanał zastosowane są dwie żarówki. Jedna z nich zapala się przy niższym poziomie sygnału, a druga żarówka przy wyższym poziomie sygnału w danym kanale. Dobudowałem także tzw. kanał ciszy.

Moja konstrukcja tej iluminofonii powstała dość dawno temu bo około roku 1990. Więc zaprezentowana tu konstrukcja nie powala nowoczesnością rozwiązań. Wszak były to czasu zmian ustrojowych i często wielu elementów nie można było jeszcze zakupić. Do tego układu ręcznie (programy CAD dla elektroników jak i komputery były wówczas rzadko spotykane) zaprojektowałem płytkę, ale jej rysunek się nie zachował do dnia dzisiejszego.
Układ przy uruchamianiu początkowo w ogóle nie działał. Jak się okazało wadliwe były (kupione jako nowe!) potencjometry regulacji czułości poszczególnych kanałów iluminofonii. Drugim problemem okazały się czeskie triaki serii KT207. Miałem dostęp do błędnie rozrysowanego układu ich pinów i konieczne było ich poprawne przelutowanie. Po tych poprawkach iluminofonia już działała. Do jej zasilania (samej elektroniki bez żarówek) potrzebny jest transformator o małej mocy kilku(nastu) wat o symetrycznym uzwojeniu i napięciu tak dobranym aby napięcie zasilania wynosiło ± 15V względem masy. Można (a nawet trzeba) zastosować stabilizatory 7815 i 7915, w prototypie zastosowałem tylko kondensatory filtrujące napięcie. W moim układzie dobudowałem tzw. „kanał ciszy”, który gdy nie ma sygnału to świeci cały czas, a podczas odtwarzania muzyki miga naprzemiennie z kanałem basowym lub średniotonowym. Kanał ciszy podłączony jest do kanału basowego poprzez inwerter (zbudowany na tranzystorze n-p-n i dwóch rezystorach) znany z układów cyfrowych co zapewnia odwracanie fazy sygnału. Jak zapalają się żarówki kanału basowego to przygasają żarówki kanału ciszy i odwrotnie. Zamiast tyrystorów zastosowałem triaki oraz pokazany na oryginalnym schemacie prostownik (nie jest on konieczny). W moim odczuciu jednak żarówki zasilane napięciem stałym migają bardziej harmonijnie. Natomiast na wejściu układu iluminofonii znajduje się transformator separujący, którego celem jest separacja gwaliczna układu iluminofonii od sprzętu audio. Dziś można zrezygnować z takiego transformatorka i zastosować optotriaki. Na wejściu układu znajdują się rezystory R1 i R2, które należy dobrać w zależności od mocy wzmacniacza doprowadzonej do wejścia układu. Także rezystory w obwodzie diod LED i optotriaka mogą wymagać dobrania w zależności od zastosowanych diod LED (różne napięcia przewodzenia dla różnych kolorów). Można też zrezygnować z tych dodatkowych diod LED.

Obudowa całego urządzenia została wykonana z meblowej płyty MDF 18 mm i zoptymalizowana pod kątem posiadanych żarówek. Obudowa ma wymiary 80 x 40 x 25 cm. Wewnątrz obudowy jest jeszcze jedna płyta w której wklejone są bakelitowe oprawki na żarówki. W przedniej ściance zostały wycięte otwory o średnicy około 130 mm na posiadane przeze mnie żarówki. Cała obudowa posiada otwory wentylacyjne bo żarówki trochę się nagrzewają.

Żarówki zostały kupione w sklepie i są one firmy Tungsram. Te żarówki to wszystko w jednym, tj. żarówka, lustro odbijające światło, soczewka o dwóch kątach padania światła oraz filtr barwiący. W razie przepalenia się żarówki konieczna jest wymiana całej żarówki. Obawiam się jednak że po prawie dwudziestu latach może być problem z nabyciem identycznych żarówek. Choć na Allegro można znaleźć żarówki typu PAR, ale identycznych nie znalazłem.


Po wykonaniu całej konstrukcji zamontowałem w niej regulator mocy kupiony na targu od mieszkańców byłego ZSRR przyjeżdżających wówczas do Polski w celach turystyczno – handlowych. Ściemniacz ten włączany jest krzywką zamontowaną na osi potencjometru która naciska na odpowiedni przełącznik. Dzięki temu możliwe jest częściowe zredukowanie mocy iluminofonii np. w małych pomieszczeniach. Jednak nadmierne zredukowanie mocy iluminofonii negatywnie odbija się na efektach wizualnych. Próbowałem także automatycznie regulować moc iluminofonii fotorezystorem, ale nie osiągnąłem zadowalającego rezultatu.

Pierwsze uruchomienie tej konstrukcji po zmontowaniu w całość zaskoczyło mnie pozytywnie, gdyż dynamika zapalania się lamp tej iluminofonii była zdecydowanie lepsza niż w fabrycznych konstrukcjach tego rodzaju jak np. Colorofon C23B. Co ciekawe moja iluminofonia od kilkunastu lat leżała na strychu i po odkurzeniu jej na potrzeby tej publikacji w celu sfilmowania jej działania „odpaliła” od razu. Na stronie „youtube” porównałem efektywność innych tego rodzaju konstrukcji i moim odczuciu wykonana przeze mnie iluminofonia na ich tle wypada dość dobrze.

Możliwości zmian. Jak już wspomniałem zasilacz układu można wykonać na stabilizatorach 7815 i 7915 oraz zrezygnować z transformatora separującego na wejściu układu na rzecz optotriaków co wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo. Można dobudować też wspomniany przeze mnie kanał ciszy. Nie powinno być także problemów z wysterowaniem żarówek niskonapięciowych np. 12V (w przypadku konstrukcji wykonywanych przez początkujących elektroników). Zamiast żarówek można zastosować odpowiednie diody LED od podwyższonej jasności. Wówczas zamiast triaków i optotriaków należny zastosować tranzystory średniej mocy. Także zamiast podłączać iluminofonię do wzmacniacza można by dobudować wzmacniacz mikrofonowy, który „chwytał” by dźwięk, Tutaj się jednak zastanawiam czy nie wpłynęło by to na obniżenie dynamiki zapalania żarówek. Co do obudowy to chyba najlepiej będzie układ z elektroniką umieścić w małej obudowie i połączyć z żarówkami za pomocą odpowiednich gniazd sieciowych (230V AC) i przewodów.

Zauważyłem jeszcze, że lepsze efekty zapalania się żarówek mojej iluminofonii można uzyskać zasilając żarówki napięciem stałym. Drugim czynnikiem który wpływa też w moim odczuciu na poprawę dynamiki i harmonijności zapalania się żarówek jest to aby sygnał do iluminofonii pobierać z gniazda słuchawkowego wzmacniacza, a nie z zacisków kolumny głośnikowej.

Teraz zapraszam do galerii zdjęć.

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Tu są zamieszczone schematy, oryginalny z „Radioelektronika” oraz przerysowane w programie Eagle 5.4.0 z wspomnianymi poprawkami (poza układem mikrofonu).

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Tutaj natomiast można pobrać archiwum z oryginalnym schematem z „Radioelektronika” jako plik graficzny, pliki ze schematem i rysunkiem płytki wykonane w programie Eagle 5.4.0, które zostały także wyeksportowane jako pliki graficzne i pliki PDF. Płytka wyszła mi niestety dość duża bo 120 x 220 mm.

Tutaj natomiast można zobaczyć film z działania mojej iluminofonii.

ODPOWIEDZ