Rozlutowywanie płyt od PC

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Rozlutowywanie płyt od PC

Post autor: M@ciej » 25 lis 2009, 10:58

Witam.

Chciałem zapytać o szkodliwość oparów podczas rozlutowywania płyt głównych i kart do PC za pomocą ręcznej nagrzewnicy, zwanej też opalarką. Czynność ta ma na celu odzyskanie przeróżnych elementów, w tym SMD. Czy te opary sa szkodliwe i w jakim stopniu? Czy ktoś może ma informacje na ten temat?

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 25 lis 2009, 14:30

Powiem Ci co innego - robiłem kiedyś tak i chyba większość półprzewodników po tej operacji (mówię o SMD) była martwa :P

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 25 lis 2009, 16:01

To się okaże, jak sprawdzę wymontowane podzespoły. Chodziło mi natomiast, czy opary powstające podczas takiego traktowania płyty gorącym powietrzem są szkodliwe i w jakim stopniu?

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 25 lis 2009, 16:32

Opary szkodliwe to są na pewno, teraz zależy czy cyna jest bez czy z ołowiem. Generalnie jak pomieszczenie jest wentylowane i nie robisz tego kilka godzin non stop, to nie powinno być aż tak krytycznie.

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 25 lis 2009, 18:11

Ja ustawiam piekarnik na 200 st. C + termoobieg i jechana :mrgreen: Później szczypcami szybko wyjmuję płytkę i strzepuję na gazetę położoną na podłodze.
Jako wskaźnika temperatury używam niewielkiego kawałka cyny... choć generalnie widać, kiedy cyna się stopiła.
Co ważne, trzeba sprawdzić czy płytka jest ołowiowa czy bezołowiowa, bo RoHSowe płytki truniej się rozlutowują i trzeba przysmażyć do ok. 225 st. C.
No i jeszcze pamiętać trzeba o pozbyciu się z płytki elektrolitów oraz plastiku (tego czarnego ze złącz goldpin).

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 29 lis 2009, 12:30

Dobre z tym piekarnikiem.Ja próbowałem rozlutowywać nad palnikiem gazowym i rodzinka ostro zaprotestowała jak poczuła opary.

Czytałem kiedyś, że płyty PC spryskuje się czy w jakiś inny sposób impregnuje związkami chlorowymi w celu zabezpieczenia ich przed zapaleniem/podtrzymaniem płomienia. Te związki maja budowę chemiczną podobną do dioksyn. Potem chlor zamieniono na brom i ponoć problem został załagodzony.

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 29 lis 2009, 16:30

Jeśli czujesz smród palonego plastiku to znaczy że na 99% przegrzewasz płytkę. W 200 st.c jedyne opary to opary topnika. Ale to chyba nie jest problem.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 30 lis 2009, 6:52

W pełni się zgadzam, że metoda opalarki jest brutalna. Po prostu problem w tym, że rodzinka by mnie zlinczowała, gdybym zaczął w piekarniku rozlutowywać płytki. Jak się dorobię kiedyś lutownicy Hot-AIR, będę mógł wybiórczo rozlutowywać elementy.

Awatar użytkownika
king559
-
Posty: 92
Rejestracja: 08 gru 2007, 13:38
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post autor: king559 » 17 gru 2009, 14:22

Hmm, ja wczoraj postanowiłem jedną płytę rozlutować, i wiecie co. PLASTIKU NIE USUNĄŁEM. Smród dym i dużo mycia. Dobrze że nikogo w domu nie było. Po tym wypadku będę pamiętał :/

ODPOWIEDZ