CD4288RM
- michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
- Kontakt:
CD4288RM
Podczas niszczenia pewnego niemieckiego CD natknąłem się na ciekawe rozwiązanie (załącznik). Na jednym rdzeniu ferrytowym nawinięto kilka zwojów kablem wychodzącym z uzwojenia wtórnego transformatora oraz kilka zwojów dwużyłowym ekranowanym kablem doprowadzającym sygnał wyjściowy do złącz chinch (
). Czy ma ktoś jakiś pomysł jak to może działać? Może coś jak we wzmacniaczach lampowych aikido
(cd stary ale stabilizatory już chyba były
)? Pytam bo to co znalazłem w tym cd "trochę" mnie zdziwiło. Dlaczego komuś się chciało nawijać kabel z sygnałem audio na ten ferryt i tworzyć w ten sposób sprzężenie indukcyjne z kablem dostarczającym przydźwięk i śmieci? Nawet jeśli to nie przeszkadza to jaki to ma sens 
Jeżeli to faktycznie Niemiecki produkt, to akurat oni są niemożliwie zdolnym narodem w dziedzinie komplikowania (często w ogóle niepotrzebnego) wszelkiego rodzaju urządzeń technicznych. Kto miał okazje coś niemieckiego naprawiać, to wie ze są w tym mistrzami świata. Pewnie to jakiś nietypowy filtr, którego zadaniem będzie znosić zakłócenia sieciowe które mogą się pojawić w sygnale.
Tak poza tematem to przypomniała mi się stwierdzenie o Niemieckiej technice. Tak przy okazji trafne moim zdaniem.
Dlaczego Niemcy przegrali II wojnę światową???
Bo do naprawy niemieckiego czołgu trzeba było 2 wykwalifikowanych mechaników i 1 inżyniera, który im powiedział jak to naprawić oraz pół dnia, a ruski czołg było w stanie naprawić 2 idiotów w godzinę.
Tak poza tematem to przypomniała mi się stwierdzenie o Niemieckiej technice. Tak przy okazji trafne moim zdaniem.
Dlaczego Niemcy przegrali II wojnę światową???
Bo do naprawy niemieckiego czołgu trzeba było 2 wykwalifikowanych mechaników i 1 inżyniera, który im powiedział jak to naprawić oraz pół dnia, a ruski czołg było w stanie naprawić 2 idiotów w godzinę.
Ostatnio zmieniony 06 sie 2009, 18:56 przez kayron, łącznie zmieniany 1 raz.
A widział ktoś może takie zgrubienie na kablach sygnałowych np. od monitora PC?
Właśnie to zgrubienie to dławik, który ma zredukować ilość zakłóceń. Dodatkowo dławik pomaga zmusi elektrony przepływające kablem sygnałowym do powrotu masą kabla, a nie inną pętlą masy (np. poprzez uziemienie sieciowe).
EDIT:
Zły dział.
Jeśli byś wybrał coś typu technika audio, lub układy analogowe, to byli by chętni.
Dział Hyde Park to raczej żarty, i nikt tego nie bierze na poważnie.
Właśnie to zgrubienie to dławik, który ma zredukować ilość zakłóceń. Dodatkowo dławik pomaga zmusi elektrony przepływające kablem sygnałowym do powrotu masą kabla, a nie inną pętlą masy (np. poprzez uziemienie sieciowe).
EDIT:
Zły dział.
Jeśli byś wybrał coś typu technika audio, lub układy analogowe, to byli by chętni.
Dział Hyde Park to raczej żarty, i nikt tego nie bierze na poważnie.
Ostatnio zmieniony 07 sie 2009, 22:15 przez Ertew, łącznie zmieniany 1 raz.
- michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
- Kontakt:
Tylko że ten dławik ma dwa uzwojenia... czyli jest... Transformatorem
(sprzęgającym kabel z sygnałem z kablami przez które płynie 50Hz i śmieci z sieci energetycznej).
Zastanawiam się czy ci Niemcy postępują nieracjonalnie dlatego że są genialni czy dlatego że są niedouczeni?
Chyba że to po prostu błąd montażu... W sumie te ferryty były dwa. Może dla sygnału miał być osobno a jeden wspólny dla zasilania i kabli od wyłącznika. Chociaż taki błąd... mało prawdopodobne.
Zastanawiam się czy ci Niemcy postępują nieracjonalnie dlatego że są genialni czy dlatego że są niedouczeni?
Chyba że to po prostu błąd montażu... W sumie te ferryty były dwa. Może dla sygnału miał być osobno a jeden wspólny dla zasilania i kabli od wyłącznika. Chociaż taki błąd... mało prawdopodobne.
Cóż, poziom przydźwięku wprowadzonego w ten sposób do sygnału jest pewnie bardzo mały, i w praktyce niezauważalny. Za to korzyść w postaci tłumienia sygnałów w.cz. jest dużo większa. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę to, że rdzenie ferrytowe są dwa, to jest moim zdaniem błąd, i ja bym to przerobił.
Ostatnio naprawiam niemieckie głośniki aktywne do mini-kina domowego i są tu ciekawe kwiatki, np. przydźwięk sieci z powodu złego prowadzenia masy, klucze analogowe 4051 zasilane z +5V dla cyfrówki, w dodatku z sygnałem na poziomie masy... Choć może to i chińskie jest, tylko napisy po niemiecku. A przedwzmacniacz z filtrami i rozdziałem kanałów stereo do 5.1 i takie tam, jest zrobiony na 7 podwójnych wzmacniaczach operacyjnych! Patrząc na możliwości tego sprzętu to lekka przesada...
Ostatnio naprawiam niemieckie głośniki aktywne do mini-kina domowego i są tu ciekawe kwiatki, np. przydźwięk sieci z powodu złego prowadzenia masy, klucze analogowe 4051 zasilane z +5V dla cyfrówki, w dodatku z sygnałem na poziomie masy... Choć może to i chińskie jest, tylko napisy po niemiecku. A przedwzmacniacz z filtrami i rozdziałem kanałów stereo do 5.1 i takie tam, jest zrobiony na 7 podwójnych wzmacniaczach operacyjnych! Patrząc na możliwości tego sprzętu to lekka przesada...