tak się zastanawiam... mam dwa kompy - jeden z linuxem, drugi z winxp. czy można by było połączyć je za pomocą USB tak jak się łączy za pomocą RS232 czyli zamienione kable na DATA+ i DATA- i żeby ten komp z xp robił jako slave czyli mniej więcej tak jak np pendrive. albo jeszcze inaczej. mam w pracy jakieś tam grajo z wejściem USB na pendrive`a. czy można tak skonfigurowć linuxa albo xp żeby przedstawiał się jako slave?
co w ogóle sądzicie o takich rozwiązaniach?
[ Dodano: 2009-07-17, 21:50 ]
mam nadzieję że przedstawiłem swój pomysł zrozumiale...
[ Dodano: 2009-07-17, 21:50 ]
tylko że xp ma te cholerne zabezpieczenia kont...
PC jako slave USB
Istnieją do tego celu specjalne kable, jednak zawierają one elektronikę wbudowaną i wymagają sterowników.
Możliwe, że któryś z kontrolerów USB daje możliwość pracy w obu trybach. W pewnych mikrokontrolerach istnieje USB OTG, które umożliwia łączenie się z master, slave, oraz z drugim OTG.
Jednak w większości komputerów jest master USB, który zgodnie działa z specyfikacją, a specyfikacja nie przewiduje takich możliwości, więc po co dodawać różne bajery, jak i tak liczy się tylko cena.
Możliwe, że któryś z kontrolerów USB daje możliwość pracy w obu trybach. W pewnych mikrokontrolerach istnieje USB OTG, które umożliwia łączenie się z master, slave, oraz z drugim OTG.
Jednak w większości komputerów jest master USB, który zgodnie działa z specyfikacją, a specyfikacja nie przewiduje takich możliwości, więc po co dodawać różne bajery, jak i tak liczy się tylko cena.
Z tego, co mi wiadomo, to tylko do karty dźwiękowej z interfejsem USB (też drogie).
Jeśli gniazdko USB koniecznie musi być w szeregu (pomijam użycie złącza USB w miejscu np. jack stereo
) to można wykorzystać inne metody:
Alternatywą może być przesyłanie danych (np. audio, jednak bez informowania o tym systemu) poprzez dowolny port (np. przejściówkę USB->COM lub USB->LPT) do odpowiedniego przetwornika. Teoretycznie jest możliwa sprzętowa emulacja karty dźwiękowej (jak hamaczi emuluje kartę sieciową), a w rzeczywistości kierowanie danych audio gdzie indziej (widziałem projekt, w którym program pobierał dane z rejestrów karty muzycznej, a po odpowiednik przeliczeniu wysyłał na zewnątrz do liniki LEDów sterowanej mikroprocesorowo).
Jednak chyba nie tędy droga.
Jeśli takie rozwiązanie jest do przyjęcia, to istnieją programy, które pozwalają wykorzystać peryferia jednego komputera i moc obliczeniową drugiego, gdy oba są oddalone od siebie. Przesył danych odbywa się poprzez sieć (lokalną lub internet), a do złącza USB można podłączyć kartę sieciową lub jakiś modem
.
Jeśli gniazdko USB koniecznie musi być w szeregu (pomijam użycie złącza USB w miejscu np. jack stereo
Alternatywą może być przesyłanie danych (np. audio, jednak bez informowania o tym systemu) poprzez dowolny port (np. przejściówkę USB->COM lub USB->LPT) do odpowiedniego przetwornika. Teoretycznie jest możliwa sprzętowa emulacja karty dźwiękowej (jak hamaczi emuluje kartę sieciową), a w rzeczywistości kierowanie danych audio gdzie indziej (widziałem projekt, w którym program pobierał dane z rejestrów karty muzycznej, a po odpowiednik przeliczeniu wysyłał na zewnątrz do liniki LEDów sterowanej mikroprocesorowo).
Jednak chyba nie tędy droga.
Jeśli takie rozwiązanie jest do przyjęcia, to istnieją programy, które pozwalają wykorzystać peryferia jednego komputera i moc obliczeniową drugiego, gdy oba są oddalone od siebie. Przesył danych odbywa się poprzez sieć (lokalną lub internet), a do złącza USB można podłączyć kartę sieciową lub jakiś modem