Stabilizator włączający się przy określonym napięciu
Stabilizator włączający się przy określonym napięciu
Witam.
Poszukuję kostki lub schematu stabilizatora, który włącza się (przewodzi i/lub stabilizuje) dopiero przy jakimś określonym napięciu. Popularne LMxxx przepuszczają napięcia niższe od ich napięcia stabilizacji a o to mi właśnie nie chodzi.
Potrzebuję, by układ po załączeniu podawał pełne napięcie stabilizacji, ostatecznie pełne napięcie z wejścia (wcześniej byłby tradycyjny stabilizator).
Kombinowałem z układami z diodą Zenera,TL431 a także z EdW (z działu EdE/), ale nie działały poprawnie.
Bardzo ważny dla mnie jest pobór prądu, im mniejszy tym lepiej.
Pozdrawiam.
Poszukuję kostki lub schematu stabilizatora, który włącza się (przewodzi i/lub stabilizuje) dopiero przy jakimś określonym napięciu. Popularne LMxxx przepuszczają napięcia niższe od ich napięcia stabilizacji a o to mi właśnie nie chodzi.
Potrzebuję, by układ po załączeniu podawał pełne napięcie stabilizacji, ostatecznie pełne napięcie z wejścia (wcześniej byłby tradycyjny stabilizator).
Kombinowałem z układami z diodą Zenera,TL431 a także z EdW (z działu EdE/), ale nie działały poprawnie.
Bardzo ważny dla mnie jest pobór prądu, im mniejszy tym lepiej.
Pozdrawiam.
Przejrzałem notki, które zapodał Kolega HV, ale nie doszukałem się tam funkcji, o jakie mi chodziło.
Na wejściu mojego układu jest kondensator o dużej pojemności, robiący jako bufor. Jest on powoli ładowany niewielkim prądem. Podczas pracy układu, napięcie na kondensatorze narasta powoli od 0 do powiedzmy 15V. Mi zalezy, żeby poszukiwany układ włączał się powiedzmy przy 9V i przepuszczał napięcie na dalszą częśc układu przy tych 9V, czyli charakterystyka byłaby taka:
U We U Wy [V]
0 - 0
3 - 0
5 - 0
8 - 0
9 - 8,5 (spadek napięcia o powiedzmy 0,5V)
10 - 9
12 - 9
14 - 9
15 - 9
Nie musi być to ściśle 9V, może być nawet 6V progu załączania. Testowane do tej pory układy powodowały znaczne spadki napięcia na częściowo otwartych elementach (bipolar,mosfet,dioda Zenera) i układ nie działał poprawnie.
Na wejściu mojego układu jest kondensator o dużej pojemności, robiący jako bufor. Jest on powoli ładowany niewielkim prądem. Podczas pracy układu, napięcie na kondensatorze narasta powoli od 0 do powiedzmy 15V. Mi zalezy, żeby poszukiwany układ włączał się powiedzmy przy 9V i przepuszczał napięcie na dalszą częśc układu przy tych 9V, czyli charakterystyka byłaby taka:
U We U Wy [V]
0 - 0
3 - 0
5 - 0
8 - 0
9 - 8,5 (spadek napięcia o powiedzmy 0,5V)
10 - 9
12 - 9
14 - 9
15 - 9
Nie musi być to ściśle 9V, może być nawet 6V progu załączania. Testowane do tej pory układy powodowały znaczne spadki napięcia na częściowo otwartych elementach (bipolar,mosfet,dioda Zenera) i układ nie działał poprawnie.
Przekaźnik odpada,bo "zje" mi cały prąd zgromadzony w kondensatorze.Tam nie ma być żadnego innego źródła zasilania. Stabilizator LDO też próbowałem, typu LP2951, ale on przepuszcza napięcie poniżej swego napięcia zadziałania. Komparator wymaga napięcia odniesienia, a to jest trudne do realizacji, gdy jedyne dostępne napięcie startuje od zera.
Natomiast kolegi Brzozza93 nie zrozumiałem, gdyż zbyt skrótowo napisał. Domyślam się, że chodzi o jakiś stabilizator sterowany poziomem cyfrowym.
Firma Maxim oferuje ciekawe układy zasilaczy impulsowych, jak dostanę kostki to wypróbuję. W międzyczasie wypróbowałem MC34063 w podstawowej aplikacji step-down, ale ten zachowuje się jak zwykły stabilizator liniowy i przepuszcza napięcie poniżej ustawionego progu. Mam do wypróbowania jeszcze LM2576-adj, ale nie spodziewam się rewelacji.
Natomiast kolegi Brzozza93 nie zrozumiałem, gdyż zbyt skrótowo napisał. Domyślam się, że chodzi o jakiś stabilizator sterowany poziomem cyfrowym.
Firma Maxim oferuje ciekawe układy zasilaczy impulsowych, jak dostanę kostki to wypróbuję. W międzyczasie wypróbowałem MC34063 w podstawowej aplikacji step-down, ale ten zachowuje się jak zwykły stabilizator liniowy i przepuszcza napięcie poniżej ustawionego progu. Mam do wypróbowania jeszcze LM2576-adj, ale nie spodziewam się rewelacji.
Nie wiedziałem,ze to się tak nazywa. Taki układzik DSa jest trochę drogi, 9 zł u mnie w mieście.
A co do mojego problemu, to trzeba będzie poszukać wśród sterowników przetwornic, które mają zabezpieczenia podnapięciowe. KA7500 ma coś takiego, ale aplikacja jest zbyt obszerna a ja mam mało miejsca na płytce, poszukam coś z liczbą wyprowadzeń 3 do 8.
A co do mojego problemu, to trzeba będzie poszukać wśród sterowników przetwornic, które mają zabezpieczenia podnapięciowe. KA7500 ma coś takiego, ale aplikacja jest zbyt obszerna a ja mam mało miejsca na płytce, poszukam coś z liczbą wyprowadzeń 3 do 8.
Proponuję przystosować schemat z tego układu;
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=7452
Zasilanie tego sygnalizatora jest wtedy, gdy napięcie przekroczy pewną wartość, w tym przypadku około 10V.
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=7452
Zasilanie tego sygnalizatora jest wtedy, gdy napięcie przekroczy pewną wartość, w tym przypadku około 10V.
Niestety tamten układ nie działa prawidłowo.
W moim układzie jest tak: kondensator ładowany jest powoli impulsami i niewielkim prądzie. Po przekroczeniu progu, układ sterujący przepuszcza napięcie na dalszą część układu. Stany nieustalone w jego elementach powodują znaczny wzrost prądu, napięcie na kondensatorze spada poniżej wartości progowej, układ sterujący się zamyka, wtedy kondensator podładowany zostaje do wartości progowej, sterownik sie otwiera, inicjalizacja układu-duży prąd, spadek napięcia na kondensatorze, sterownik sie zamyka i tak w kółko. Niezależnie od napięcia progowego układ "buja się" wokół tej wartości progowej.
Po przeróbkach układu zasilania z akumulatora z EdE/ (wprowadzenie opóźnienia i histerezy) układ jakoś działa, ale myślałem, że producenci już na to wpadli i wyprodukowano gotowy sterownik/stabilizator.
W moim układzie jest tak: kondensator ładowany jest powoli impulsami i niewielkim prądzie. Po przekroczeniu progu, układ sterujący przepuszcza napięcie na dalszą część układu. Stany nieustalone w jego elementach powodują znaczny wzrost prądu, napięcie na kondensatorze spada poniżej wartości progowej, układ sterujący się zamyka, wtedy kondensator podładowany zostaje do wartości progowej, sterownik sie otwiera, inicjalizacja układu-duży prąd, spadek napięcia na kondensatorze, sterownik sie zamyka i tak w kółko. Niezależnie od napięcia progowego układ "buja się" wokół tej wartości progowej.
Po przeróbkach układu zasilania z akumulatora z EdE/ (wprowadzenie opóźnienia i histerezy) układ jakoś działa, ale myślałem, że producenci już na to wpadli i wyprodukowano gotowy sterownik/stabilizator.
Właśnie na TL431 jest zrobiony dzielnik. Katoda przez 4,7k do zasilania a do katody baza tranzystora PNP. Dopiero ten tranzystor załącza od strony plusa bramkę Mosfeta, który puszcza dalej napięcie. Co ciekawe, mosfet P słabo działał, więc dałem mosfet N. Za pomocą kilku elementów dodatkowych zrobiłem opóźnienie i histerezę.