Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
-
michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
-
Kontakt:
Post
autor: michalstec1 » 04 lip 2009, 19:11
Były lepsze i gorsze momenty w historii Kościoła, ale nadal wyznajemy wiare w Jednego Boga. Bóg wiedział, jak to wszystko będzie dalej wyglądać, ze nie będzie nam łatwo i że może nie będziemy mieli już taiej wiary jak apostołowie, a jednak chciał założyć Kościół.
Wiem, chciałbym wyjaśnić, że miałem na myśli głównie zachowanie chrześcijan na zachodzie którzy poddają się tzw. poprawności politycznej i w ogóle zachowanie jednostek, nie ogółu chrześcijaństwa oraz Kościoła który mimo władz odchodzących od nauki Chrystusa ma zapowiedziane zwycięstwo przy końcu świata.
Takie sprostowanie małe

-
mathieiov
- Moderator
- Posty: 829
- Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
- Lokalizacja: --
Post
autor: mathieiov » 04 lip 2009, 21:59
Kulpina pisze:Diametralnie to róniłyby się, gdybyśmy nie wierzyli w tego samego Boga... A pozatym to aż tak olbrzymich różnic nie ma. Szczególnie katolicyzm i prawosławie są dość podobne...
No, to już osobiste odczucia. Szczególnie w różnicach dot. uznawania świętych. Porównaj sobie katolików z adwentystami dnia siódmego czy zielonoświątkowcami. Wyznania chrześcijańskie łączy zasadniczo tylko
Sola gratia (i to nie w pełni).
michalstec1 pisze:Wiem, chciałbym wyjaśnić, że miałem na myśli głównie zachowanie chrześcijan na zachodzie którzy poddają się tzw. poprawności politycznej i w ogóle zachowanie jednostek, nie ogółu chrześcijaństwa oraz Kościoła który mimo władz odchodzących od nauki Chrystusa ma zapowiedziane zwycięstwo przy końcu świata.
Istotnie, ludzie wierzący w swojego Boga uważają, że lepiej wiedzą co będzie "potem".
-
michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
-
Kontakt:
Post
autor: michalstec1 » 04 lip 2009, 22:30

mathieiov
Chciałem tylko wyjaśnić co miałem na myśli. Dyskusja o Piśmie Świętym musiała by być już offtopem od tej offtopowej dyskusji w tym offtopowym temacie. Wyjaśnię tylko że wierzę w to co tam pisze - wynika to z uznawanego przeze mnie obrazu Boga którego interesuje los ludzi bo nie stworzył ich bez powodu i chce by ludzie Go poznali.
Wracając jednak do nieco ogólniejszego offtopu, wg. mnie nieistnienie Boga jest nieracjonalne (przynajmniej w obecnym stanie wiedzy naukowej ciągle nie potrafiącej jednoznacznie określić początku i celu wszechrzeczy), jeśli Bóg więc istnieje to jest to jakiś konkretny Bóg i wg. mnie nie ma sensu zastanawiać się kim był dla różnych filozofów nie przyjmując żadnego własnego stanowiska i należy starać się go odszukać również sposobami nienaukowymi (które z określeniem Boga nie radzą sobie na co wskazuje różnorodność poglądów na ten temat).
-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 05 lip 2009, 9:38
michalstec1 pisze:offtopem od tej offtopowej dyskusji w tym offtopowym temacie.
Ojj tak...
mathieiov pisze:No, to już osobiste odczucia. Szczególnie w różnicach dot. uznawania świętych. Porównaj sobie katolików z adwentystami dnia siódmego czy zielonoświątkowcami. Wyznania chrześcijańskie łączy zasadniczo tylko Sola gratia (i to nie w pełni).
A uznawanie świętych to akurat nie jest główny punkt naszej wiary. I tak oficjalnie za świętych uznaje się maleńki ułamek z tych, którzy naprawdę są święci...
-
Luminofor
- Użytkownik
- Posty: 1373
- Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
- Lokalizacja: Polska
Post
autor: Luminofor » 05 lip 2009, 12:06
michalstec1 pisze:mnie nieistnienie Boga jest nieracjonalne
Bzdura.
michalstec1 pisze:przynajmniej w obecnym stanie wiedzy naukowej ciągle nie potrafiącej jednoznacznie określić początku
Wielki Wybuch.
michalstec1 pisze:i celu wszechrzeczy
Kurczenie/rozszerzanie wszechświata.
-
michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
-
Kontakt:
Post
autor: michalstec1 » 05 lip 2009, 12:56
Wielki Wybuch.
No właśnie - skąd się się wziął, co wybuchło, dlaczego? Poza tym mamy dosyć dziurawą wiedzę na temat kształtowania się wszechświata w wyniku wybuchu.
Kurczenie/rozszerzanie wszechświata.
Po co? I czy my jesteśmy do tego potrzebni? Nie. Nie wierzę też że powstaliśmy przez przepadek (entropia).
-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 05 lip 2009, 14:05
Bzdury to sam piszesz luminofor. Jakkolwiek jesli był wielki wybuch to dlaczego w tamtym momencie? I skąd wzieło się to co wybuchło?
-
snow
- Użytkownik
- Posty: 794
- Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
- Lokalizacja: lubelskie
-
Kontakt:
Post
autor: snow » 05 lip 2009, 15:08
michalstec1 pisze:jeśli Bóg więc istnieje to jest to jakiś konkretny Bóg
Ilu ludzi tylu bogów

Zresztą od początku istnienia ludzkości zawsze była wiara w boga. Człowiek jako istota myśląca napotyka na zjawiska i rzeczy których nie umie ogarnąć umysłem i wtedy aby sobie wytłumaczyć skąd się owe rzeczy biorą przypisuje je jakiejś wyższej sile i stąd się bierze bóg

Zatem dyskusja czy istnieje bóg jak dla mnie jest bezpodstawna - zawsze jakiś istnieje bo zawsze człowiek sobie takiego boga stworzy w swojej wyobraźni. Dowodzić istnienia nie ma co bo de facto nie jest to do udowodnienia.
-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 05 lip 2009, 16:21
Nie ma co dowodzic... Bóg jest jeden i ten sam niezaleznie czy ktos w niego wierzy czy nie. Objawił się nam jasno 2000lat temu... Skąd wiec te problemy, czy jest czy nie

-
snow
- Użytkownik
- Posty: 794
- Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
- Lokalizacja: lubelskie
-
Kontakt:
Post
autor: snow » 05 lip 2009, 16:31
Dla Ciebie jest dla innych nie ma. Stwierdzenie że jest wcale nie dowodzi niczego

-
Luminofor
- Użytkownik
- Posty: 1373
- Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
- Lokalizacja: Polska
Post
autor: Luminofor » 05 lip 2009, 16:32
Kulpina pisze:Objawił się nam jasno 2000lat temu...
Udowodnij to.

-
Kulpina
- Użytkownik
- Posty: 2037
- Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
- Lokalizacja: Sanok
-
Kontakt:
Post
autor: Kulpina » 05 lip 2009, 16:55
Luminofor pisze:Kulpina pisze:Objawił się nam jasno 2000lat temu...
Udowodnij to.

Jest taka książka, która nazywa sie Biblia. W tomie nazwanym Nowy testament wszystko jest dokładnie opisane jeśli chodzi o działalność Jezusa. Czy był postacia historyczną, na to są zapisy w dokumentach historycznych np. kronikach rzymskich.
snow pisze:Dla Ciebie jest dla innych nie ma. Stwierdzenie że jest wcale nie dowodzi niczego
Jak stwierze, że nie masz komputera, to ty będziesz go miał, czy będziesz go miał dla wszystkich oprócz mnie?

-
michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
-
Kontakt:
Post
autor: michalstec1 » 05 lip 2009, 16:59
Wiadomo że można się uprzeć że Boga nie ma i wszystko da się inaczej wytłumaczyć tylko człowiek tego nie potrafi. Nie jest to mniej bezpodstawne niż wiara w Boga. Bo czy ktoś udowodnił że nie ma Boga? Nie wiem tylko czy warto odrzucać tą wiarę. Wiadomo że tak jest wygodniej ale z drugiej strony jest to sprzeczne z ludzką naturą (człowiek od zawsze poszukuje stwórcy) i pozbawia poczucia sensu istnienia. Dlatego nie mam nawet najmniejszych powodów porzucać wiary do puki nikt nie przedstawi mi dowodów na nieistnienie Boga, a nie myślę żeby komuś się to udało.
A z dowodów na istnienie Boga można podać cuda, objawienia, opętania, egzorcyzmy. Można też się uprzeć że to wszystko da się wyjaśnić inaczej albo to wszystko kłamstwa, wymysły mediów, przekłamania historii... Ja osobiście w to wierzę. No bo niech ktoś udowodni...
-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 05 lip 2009, 18:24
Kulpina pisze:Objawił się nam jasno 2000lat temu...
Sądzę, że znacznie wcześniej. Bo jeśli było by inaczej to co z ludźmi, którzy żyli wcześniej? Poszli na stracenie bo mieli pecha, że narodzili się wcześniej i nie załapali się na "odkupienie"? Na pewno nie Bóg nikogo nie pominął. Tylko ludzie w swej zarozumiałości i nie wiedzy od tysiącleci kłócą się która religia i czyj Bóg jest prawdziwy. Tak naprawdę za wszystkimi religiami skrywa się ten sam Bóg. Tylko ludzie narobili podziałów i zamieszania.
-
mathieiov
- Moderator
- Posty: 829
- Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
- Lokalizacja: --
Post
autor: mathieiov » 05 lip 2009, 18:39
Kulpina pisze:Jest taka książka, która nazywa sie Biblia. W tomie nazwanym Nowy testament wszystko jest dokładnie opisane jeśli chodzi o działalność Jezusa. Czy był postacia historyczną, na to są zapisy w dokumentach historycznych np. kronikach rzymskich.
Z tymi kronikami to nie taka prosta sprawa, a kanon Biblii zmieniał się wiele razy (ostatecznie ustalony dopiero podczas soboru trydenckiego). "Zawartość" Biblii została ustalona przez dostojników (taki ichni "establishment") na podstawie niewiadomych nam przyczyn. Równie dobrze kanon stanowić mogły by dziś ewangelie Tomasza czy Judasza, a np ewangelie synoptyczne traktowalibyśmy jako apokryfy.