Jak zrobić 'czarna skrzynke'
Materiał wybuchowy? Ja zawsze robiłem tak... Drut oporowy i rurka moze być z markera. Drut przewlekam przez rurke a potem zaklejam rurke z jednej strony klejem na gorąco. Następnie zasypuje rurke prochem a nastepnie zaklejam rurke z drugiej strony. Potem mozna już podłaczyć pod napięcie ok 12v reakcja natychmiastowa, rurke eksploduje i nic z niej nie zostaje.

tylko że przepisy na materiały pseudo-wybuchowe można znaleźć wszędzie w necie, nawet jak moderator je skasuje z tego tematu. Poza tym saletra z cukrem nie jest mieszanką strzeżoną tajemnicą wojskową służącą do robienia prawdziwych bomb.Alek pisze:Halo, czy jest tu moderator![]()
![]()
Pod tym względem małe miasteczka są lepsze od metropolii. W Warszawie to tylko w chemicznych od nazwą "Azotan (V) Potasu" lub ogrodniczych, ale ta ogrodnicza jest gorsza._Brutus pisze:Saletra do kupienia w każdym spożywczym
Roztropny moderator przede wszystkim przestrzeże przed takimi mieszankami. Znane są przypadki, że nieumiejętnie wykonywane urywały łapki i wypalały oczka.
Niegdyś popularne było tzw. strzelanie z klucza. Starsze pokolenie powinno pamiętać. Wybuchały tam trzy łebki zapałek niszcząc przy tym klucz. Zdarzało się przy tym, że odłamek czynił szkodę na zdrowiu.
Po prostu: szczeniackie zabawy.
Niegdyś popularne było tzw. strzelanie z klucza. Starsze pokolenie powinno pamiętać. Wybuchały tam trzy łebki zapałek niszcząc przy tym klucz. Zdarzało się przy tym, że odłamek czynił szkodę na zdrowiu.
Po prostu: szczeniackie zabawy.
Powiem krótko: selekcja naturalna. Wiem, że to mocne słowa, ale głupi nic sobie nie zrobią z przestrog, a mądry i tak będzie zachowywał środki bezpieczeństwa.Alek pisze:Roztropny moderator przede wszystkim przestrzeże przed takimi mieszankami. Znane są przypadki, że nieumiejętnie wykonywane urywały łapki i wypalały oczka.
Niegdyś popularne było tzw. strzelanie z klucza. Starsze pokolenie powinno pamiętać. Wybuchały tam trzy łebki zapałek niszcząc przy tym klucz. Zdarzało się przy tym, że odłamek czynił szkodę na zdrowiu.
Po prostu: szczeniackie zabawy.
Tutaj jest projekt "gotowca".Ostrożności jednak nigdy za wiele. W wojsku byłem saperem (wojska inżynieryjne inaczej) i wiem co potrafią zrobić materiały wybuchowe. Nie koniecznie te mocne wojskowego zastosowania. Ponadto w dzisiejszych czasach zagrożenia terroryzmem przez takie "hobby" można popaść w konflikt z wymiarem sprawiedliwości.
Na dzień dobry chciałem sie troche usprawiedliwić bo założyłem temat a nic nie pisze ;p
właśnie wróciłem z wakacji i nie mialem dostępu do kompa..
(strzelamy sie w fajnych laskach i budynkach które budowane były za czasów PRL-u i niestety nie zostały skończone xD co jednak nas cieszy bo mamy super miejscówke ;])
Więc tak
to mnie bardzo cieszy że nie bd trzeba dużo kręcić . Hasło to nie problem bo powiedzmy że podane bd w jakiejs prostej łamigłówce czy czyms takim ;p np alfabet morsea (1-9) ;]
ale ja sie nie wyznaje niestety na programowaniu i takich tam rzeczach... wiec tu też jest problem/
Co do kolegi Krzyśka sapera ^ to tak na marginesie że petarą ''za 5 gr'' nikomu sie krzywdy nie zrobi jak sie odpowiednio zabezpieczy
i dzięki za ten link tak sie właśnie zastanawiam jak to teraz wykombinować bo jak zrobi sie ten zapalnik to nie bd można wtedy rozbroić jej za pomocą kodu.. ale poprzez np przerwanie kabelka (więc na pająka) jedyny minus tylko 1 użycie podczas rozgrywki ;p więc ostatecznie może być.
Więc jakie rozwiązanie proponujecie ^^
właśnie wróciłem z wakacji i nie mialem dostępu do kompa..
(strzelamy sie w fajnych laskach i budynkach które budowane były za czasów PRL-u i niestety nie zostały skończone xD co jednak nas cieszy bo mamy super miejscówke ;])
Więc tak
Kulpina pisze:Jeden prosty mikroprocesorem byłby w stanie to obsłużyćPytanie jak ktoś rozbrajający zgadnie 8 cyfrowe hasło w 60 sekund ^^
Z wolframem ze stłuczonej żarówki to jest pomysł, kwestia czy nie trzeba będzie tego po każdym wybuchu wymieniaćTo troche delikatne chyba. Można spróbować z drutem oporowym rozgrzewającym zapałke do temperatury powodującej zapalenie i od tego odpalałaby się peterda (bo nie wiem czy od samego drutu się tak łatwo i niezawodnie zapali
) Pomysł jakkolwiek ciekawy. Bombmode ^^ Gdzie gracie?
to mnie bardzo cieszy że nie bd trzeba dużo kręcić . Hasło to nie problem bo powiedzmy że podane bd w jakiejs prostej łamigłówce czy czyms takim ;p np alfabet morsea (1-9) ;]
ale ja sie nie wyznaje niestety na programowaniu i takich tam rzeczach... wiec tu też jest problem/
Co do kolegi Krzyśka sapera ^ to tak na marginesie że petarą ''za 5 gr'' nikomu sie krzywdy nie zrobi jak sie odpowiednio zabezpieczy
Więc jakie rozwiązanie proponujecie ^^
Porządną, metalową obudowę można podzielić na dwie części.
W pierwszej będzie system sterujący (prawdopodobnie mikrokontroler), źródło zasilania i przyciski sterujące.
W drugiej będą zaciski służące do przyłączenia ładunku (zapalnika) i uchwyt na ładunek (petardę) oraz dziury, aby usłyszeć wybuch. Całość powinna być solidnie wykonana.
Natomiast w drugiej komorze może być wycięty otwór, który umożliwi wymianę ładunku po jego użyciu. Oczywiście musi on być odpowiednio zabezpieczony (może wystarczy przykręcić inną blachę na wkręty i ,,słowo honoru'', bo nie chodzi mi o możliwość wyrwania ładunku, ale o szanse wybuchu akurat podczas tej czynności
).
Można też zrobić urządzenie z dwoma ładunkami, aby starczyło na dwa razy
albo zastąpić je bardzo głośną syreną (głośnik piezo z odpowiednim generatorem).
W takich prostych układach możliwości są ograniczone wyobraźnią (i umiejętnościami) programisty, a urządzenie może mieć klawiaturę i tradycyjne kable jednocześnie.
W pierwszej będzie system sterujący (prawdopodobnie mikrokontroler), źródło zasilania i przyciski sterujące.
W drugiej będą zaciski służące do przyłączenia ładunku (zapalnika) i uchwyt na ładunek (petardę) oraz dziury, aby usłyszeć wybuch. Całość powinna być solidnie wykonana.
Natomiast w drugiej komorze może być wycięty otwór, który umożliwi wymianę ładunku po jego użyciu. Oczywiście musi on być odpowiednio zabezpieczony (może wystarczy przykręcić inną blachę na wkręty i ,,słowo honoru'', bo nie chodzi mi o możliwość wyrwania ładunku, ale o szanse wybuchu akurat podczas tej czynności
Można też zrobić urządzenie z dwoma ładunkami, aby starczyło na dwa razy
W takich prostych układach możliwości są ograniczone wyobraźnią (i umiejętnościami) programisty, a urządzenie może mieć klawiaturę i tradycyjne kable jednocześnie.
Więc tak, chce zrobić coś takiego jak na obrazku poniżej tylko te 2 części w skrzynce są pustką w mojej głowie
jeśli chodzi o jakieś konkrety...

I myśle żeby zrobić to tak:
Jakiś tam układ elektryczny/sterujący który bd odliczał ten max. czas czyli 99 sekund na wyświetlaczu ''88''. jeśli ktoś wpisze na hasło do rozbrojenia paki (długość obojętna tak sie zastanawiam czy 2 cyfrowa może być żeby na tym samym wyśiwtlaczu sie pojawialo ale chyba nie może gdy trwać bd odliczanie więc takie pytanie czy jak bd wpisywał kod to potrzebny bd 2 wyświetlacz czy nie[przyjmijmy że kod składać sie bd z 1 i 0 ] ?) to ładunki zostaną zdetonnowane. (Tu do odpalenia ładunków zastosuje pomysł joona czyli zbita żarówka i wolfram zalany siareczką ^^ -spodobało mi sie ;p)
Czego jeszcze nie wiem:
- jak zrobić i zaprogramować układ sterujący (nie lutowałem jeszcze nic na płytkach wiec robiłbym to na pająka)
- zapalnik czyli czy musze robić taki jak powyżej jest w linku czy styknie sama żarówka jak na rysunku powyżej ;>


I myśle żeby zrobić to tak:
Jakiś tam układ elektryczny/sterujący który bd odliczał ten max. czas czyli 99 sekund na wyświetlaczu ''88''. jeśli ktoś wpisze na hasło do rozbrojenia paki (długość obojętna tak sie zastanawiam czy 2 cyfrowa może być żeby na tym samym wyśiwtlaczu sie pojawialo ale chyba nie może gdy trwać bd odliczanie więc takie pytanie czy jak bd wpisywał kod to potrzebny bd 2 wyświetlacz czy nie[przyjmijmy że kod składać sie bd z 1 i 0 ] ?) to ładunki zostaną zdetonnowane. (Tu do odpalenia ładunków zastosuje pomysł joona czyli zbita żarówka i wolfram zalany siareczką ^^ -spodobało mi sie ;p)
Czego jeszcze nie wiem:
- jak zrobić i zaprogramować układ sterujący (nie lutowałem jeszcze nic na płytkach wiec robiłbym to na pająka)
- zapalnik czyli czy musze robić taki jak powyżej jest w linku czy styknie sama żarówka jak na rysunku powyżej ;>

Zapalnik, to urządzenie detonujące ładunek.
, chodziło mi właśnie o wolframowy żarnik, lub drut oporowy, który odpali petardę. On ma byś przyłączony do układu odliczającego.
W linku do elektrody jest opisany układ czasowy.
Ty też musisz zbudować coś takiego, oczywiście może być to kopia tego układu, lub inny, wymyślony i wykonany przez ciebie.
Najpierw trzeba zbudować część elektroniczną, która będzie zawierać mikroprocesor, wyświetlacze, przyciski i sygnalizację działania (led zamiast ładunku wybuchowego), można by się wzorować na wymienionym wyżej układzie.
Ja proponuje zastosować 3 wyświetlacze, klawiaturę z lepszych przycisków (duże i okrągłe), zasilanie z akumulatora żelowego (lub zestawu paluszków AA), z zakresu 6 do 12V, do tego można dołożyć wystające kabelki (odpowiadające za natychmiastową detonację, przyśpieszenie odliczania, lub zatrzymanie; to który jest od czego mógł by być programowany kolejnością wsadzania po włączeniu).
Do tego układ musiał by mieś jakiś wyłącznik bezpieczeństwa, który całkowicie odłączy ładunek i zasilanie, niestety nie jest to zgodne z ideą bomby, którą jest ciężko rozbroić, więc ty znowu trzeba mieć zaufanych ludzi, którzy nie użyją zabezpieczenia by anulować wybuch.
Przepraszam, mój błądM@rek pisze:W drugiej będą zaciski służące do przyłączenia ładunku (zapalnika) i uchwyt na ładunek (petardę)
W linku do elektrody jest opisany układ czasowy.
Ty też musisz zbudować coś takiego, oczywiście może być to kopia tego układu, lub inny, wymyślony i wykonany przez ciebie.
Najpierw trzeba zbudować część elektroniczną, która będzie zawierać mikroprocesor, wyświetlacze, przyciski i sygnalizację działania (led zamiast ładunku wybuchowego), można by się wzorować na wymienionym wyżej układzie.
Ja proponuje zastosować 3 wyświetlacze, klawiaturę z lepszych przycisków (duże i okrągłe), zasilanie z akumulatora żelowego (lub zestawu paluszków AA), z zakresu 6 do 12V, do tego można dołożyć wystające kabelki (odpowiadające za natychmiastową detonację, przyśpieszenie odliczania, lub zatrzymanie; to który jest od czego mógł by być programowany kolejnością wsadzania po włączeniu).
Do tego układ musiał by mieś jakiś wyłącznik bezpieczeństwa, który całkowicie odłączy ładunek i zasilanie, niestety nie jest to zgodne z ideą bomby, którą jest ciężko rozbroić, więc ty znowu trzeba mieć zaufanych ludzi, którzy nie użyją zabezpieczenia by anulować wybuch.