Wzmacniacz operacyjny diody w sprzężeniu zwrotnym

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
elektrik
-
Posty: 5
Rejestracja: 23 cze 2009, 17:26
Lokalizacja: Rybnik

Wzmacniacz operacyjny diody w sprzężeniu zwrotnym

Post autor: elektrik » 23 cze 2009, 17:50

Witam mam problem ze zrozumieniem działania poniższego układu
Obrazek
jest to układ wzmacniacza nieodwracającego. O zmiennym wzmocnieniu w zależności od napięcia Uwe (tyle to wiem i jest zrozumiałe) Natomiast nie wiem jak dobrać wartości rezystorów aby odpowiednio kształtować ch-ki wyjściową, nie wiem również kiedy(jak obliczyć moment) dane diody sie załączają. Czy to musza być Zenerki?
czy jest ktoś w stanie w miarę prosto mi to wytłumaczyć, zapewne nie tylko mnie sie to przyda
mile widziany jakis przykład obliczeniowy ;)
Pozdrawiam

adi-niunio
Użytkownik
Posty: 308
Rejestracja: 04 mar 2004, 9:21
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: adi-niunio » 23 cze 2009, 20:21

to powinny być zenerki i o różnych napieciach zenera, albo jedna prostownicza, a reszta zererki ( z tuymże prostownicza wtedy wpięcia w odwrotnym kierunku).

w takim ukłądzie chodzi o selekcję wzmocnienia w prezdziałach.

np masz 4 zererki: 3.1 , 5.1 , 7.2 i 12.3V , i teraz w zależności od watrtości nap Uwe z przedziałów 0-3.1 , 3.1-5.1 , 5.1-7.2 , 7.2-12.3 , >12.3V jest inna wartość wzmocnienia, ponieważ przewodzą tylko te gałęzie o niższym nap. zenera niż napięćie Uwe (rezysory połaczone rówlolegle), a te gałęzie o nap. zenera wiekszym niż Uwe stanowią przerwę, wiec rezystory nie wpywaja na wzmocnienie. Tak wieć w zależnośli od Uwe, mamy różne wartości wzmocnienia, tzw ch-ka łamana.

elektrik
-
Posty: 5
Rejestracja: 23 cze 2009, 17:26
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: elektrik » 24 cze 2009, 16:35

No dobrze to było pytańko na rozgrzewkę. Myslałem aby ten uklad wykorzystać do zlinearyzowania charakterystyki termistora. Mam termisotr o takiej zaleznosci rezystancji od temperatury
Obrazek
chciałem termistor zasilić ze źródła prądowego o warotsci np 5uA wtedy uzyskuje charakterystyke u=f(t)
Obrazek
teraz to napiecie chciąłem podać na wejscie nieodwacające WO (pierwszy schemat w wątku)
I teraz tak dostosowując wartosci rezystorów R2 R3 R4 oraz wartosci npięć właczania diod aby uzyskać linową zależność napięcia w funkcji temperatury w zakresie 0-10 V przy temp -30 do +70 stopni Celciusza
Obrazek
Pewnie myslicie czemu nie poporstu zwykły dzielnik napieca, i odrazu sie uzyskuje zlinearyzowanie napiecie, a to własnie z tego powodu ze w przypadku tego termisotra zależnośc Rt=f(temp) jest baaardzo nieliniowa, biedzie wtedy potrzeba podzielić cały zakres zmian rezystaniji na podzakresy i do kazdego podzakersu dobrać rezystor linearyzujący. I to własnie maja robić rezystancje R2 R3 R4... w układzie ze wzmacniaczem operacyjnym.
No ale nie wiem czy wogule ten układ sie do tego nadaje i co uzyskam...
Czekam na jakies propozycje co do dobrania wartosci rezystorów, oraz sugesti co do układu czy to wogule ma prawo działać
Aha dodam jeszcze ze całkowity błąd przetwarzania nie może przekraczać 1 st C
Pozdrawiam

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 24 cze 2009, 16:56

No nie do końca. Przecież Zenerka przepuszcza tylko to, co jest powyżej jej napięcia pracy. <3.1V nie przewodzi żadna dioda, pierwsza zacznie przewodzić jak napięcie wzrośnie powyżej 3,1V, druga zacznie przewodzić jeśli napięcie Uwy wyniesie 3,1V (Uz1) + 5,1V (Uz2), trzecia 3,1V + 5,1V + 7,2V = 15,4V, a 4-ta 3,1V + 5,1V + 7,2V + 12,3V = 27,7V.

@edit: To chyba bardziej liniowo działają zwykłe rezystory. Termistory są po to, żeby przy małej różnicy temperatur mocno(<-edit) zwiększała się lub zmniejszała ich rezystancja.
Ostatnio zmieniony 24 cze 2009, 22:48 przez aktus, łącznie zmieniany 1 raz.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 24 cze 2009, 17:12


ODPOWIEDZ