Dobranie optymalnych warunków pracy TDA2050

Tutaj można dyskutować na temat wzmacniaczy mocy, słuchawkowych, przedwzmacniaczy, korektorów i filtrów, wskaźników wysterowania, procesorów dźwięku i innych układów audio.
quinty
-
Posty: 15
Rejestracja: 22 paź 2008, 7:05
Lokalizacja: kraków

Dobranie optymalnych warunków pracy TDA2050

Post autor: quinty » 31 maja 2009, 11:18

Buduję piec, gdzie końcówką mocy będzie TDA2050, zasilanie to ±22V. Takie rozwiązanie jest stosowane w piecach laney HCM30, jednak tam siedzi głośnik 8 Ω.
Jeśli się wgłębić to w datasheecie nie jest podane, czy przy takim napięciu ten scalak może pracować CIĄGLE i STABILNIE pod obciążeniem 4Ω (chcę osiągnąć większą moc dlatego zamierzam dać głośnik o mniejszej rezystancji).
Wydaje mi się, że stabilne napięcie pracy to:
±22V dla 8Ω
±18V dla 4Ω
a wnioskuję to z fragmentu:

Kod: Zaznacz cały

Thanks to its high power
capability the TDA2050 is able to provide up to
35W true rms power into 4 ohm load @ THD =
10%, VS = ±18V, f = 1KHz and up to 32W into
8ohm load @ THD = 10%, VS = ±22V, f = 1KHz.
Dobrze rozumiem?
Chodzi o to żeby uzyskać jak największa moc, przy możliwie niskich zniekształceniach i STABILNOŚĆ (niską awaryjność).

Link do datasheetu:
Link

Jeśli okaże się, ze rzeczywiście dla 4R stabilne napięcie to2x18V to mam też taki transformator :)

Troche namieszałem, więc podsumuję. Które z rozwiązań będzie najlepsze (moc, jakość, stabilność)

a)±22V 4Ω
b)±22V 8Ω
c)±18 4Ω

Osoby "nie siedzace w temacie" proszę o nie wypowiadanie się, bo to tylko zaśmieca.

medicus
-
Posty: 5
Rejestracja: 15 cze 2008, 21:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: medicus » 31 maja 2009, 13:31

Kolega uważa siebie za znawcę tematu więc może zacznijmy od początku, czyli zasilacza, skoro to będzie trafo sieciowe i w domyśle prostownik pełnookresowy z filtrem na elkach, co co kolega rozumie przez napięcie 22V ??? jeżeli będzie to napięcie skuteczne prafa to za prostownikiem będzie ±31V więc dużo więcej niż dopuszcza nota, jeśli te ±22V będą z kolei na biegu jałowym to trzeba trafo o napięciu skutecznym 15,6V. Jak sobie poradzisz z tym problemem? dasz oporniki dużej mocy aby wstępnie obciążyć prostownik? bo chyba nie stabilizator szeregowy
Ja uważam że takie "lizanie" woltów to w przypadku takich aplikacji mija się z celem, moim zdaniem "pewniejsze" są wzmacniacze 8Ω ze względu na mniejszy prąd koncówek, możliwość zastosowania dłuższych kabli do kolumny i mniejsze wymagania co do trafa.

Co do brzmienia, to są odczucia subiektywne, tu się nie wypowiadam.

quinty
-
Posty: 15
Rejestracja: 22 paź 2008, 7:05
Lokalizacja: kraków

Post autor: quinty » 31 maja 2009, 14:00

Nie uważam się za znawcę, jestem początkujący, dlatego nie chciałem żeby było coś takiego, że ktoś będzie pisał "co mu się wydaje" tylko "to co wie", żebym mógł się czegoś nauczyć.
co kolega rozumie przez napięcie 22V ???
Załóżmy, że:

Napięcie 22V po wyprostowaniu i obciążeniu .
(na jałowym ok.25V, przy maksymalnym obciążeniu może spadać do 19-20 )

Co do trafa 2x18V to załóżmy, ze jest podobnie. 2x18V pod obciążeniem (ok. 20 na jałowym, ok. 16V przy max. obciążeniu)

Wartości te są zmierzone, więc zakładamy, że mamy po prostu do dyspozycji:
-napięcia 2x18V i 2x22V
-głośnik 4 i 8Ohm 30W
-TDA2050
moim zdaniem "pewniejsze" są wzmacniacze 8Ω ze względu na mniejszy prąd koncówek, możliwość zastosowania dłuższych kabli do kolumny i mniejsze wymagania co do trafa.
Ja właśnie również skłaniałbym się ku takiemu rozwiązaniu (zastosowanego w fabrycznym piecu) tylko być może da się to zrobić lepiej (2x18V 4Ohm), a jeśli byłoby to lepsze to szkoda by mi było to przegapić :)

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 31 maja 2009, 16:19

quinty pisze:Co do trafa 2x18V to załóżmy, ze jest podobnie. 2x18V pod obciążeniem (ok. 20 na jałowym, ok. 16V przy max. obciążeniu)
Kolego, dalej nie rozumiesz, mówisz o napięciu skutecznym szczytowym czy jakim?

quinty
-
Posty: 15
Rejestracja: 22 paź 2008, 7:05
Lokalizacja: kraków

Post autor: quinty » 31 maja 2009, 16:33

Skutecznym :wink:

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 31 maja 2009, 18:32

No właśnie... więc policz jakie będzie szczytowe i czy nada się do tej kostki. Zwłaszcza że prawdopodobnie będzie to tzw. miękkie trafo którego wahania napięcia są spore...

quinty
-
Posty: 15
Rejestracja: 22 paź 2008, 7:05
Lokalizacja: kraków

Post autor: quinty » 31 maja 2009, 19:20

joon pisze:No właśnie... więc policz jakie będzie szczytowe i czy nada się do tej kostki. Zwłaszcza że prawdopodobnie będzie to tzw. miękkie trafo którego wahania napięcia są spore...

Powiem może jakie są moje obserwacje i co zanotowałem.
Bez podłączenia końcówki za kondensatorami mam 2x25V
Po podpięciu głośnika (na razie tylko do testów) 8Ohm i MP3 napięcie wynosi 22V i jest stabilne, nie waha się podczas odtwarzania muzyki.

Po podłączeniu przedwzmacniacza z gitarą również mam 22V, z tym, że po mocnym uderzeniu w struny napięcie może spadać chwilowo do ok.19V.
Takie zjawisko "przysiadania" jest normalne we wzmacniaczach gitarowych (dlatego też stosuje się umyślnie jedynie 2x2200uF w zasilaczu przy piecach o mocy ok.30W)

Wyżej wspomniany stary głośnik 8Ohm, jest tylko do testów. Nie zamówiłem jeszcze docelowego, bo nie wiem jaki wybrać (dlatego napisałem ten temat), a mam do wyboru 4 i 8Ohm.

Mam również transformator który po obciążeniu daje 2x18V (2x20 nieobciążony).
Tego transformatora nie podłączałem jeszcze pod ten układ, mam go z kiedyś, gdy pracował z 2xTDA2030 i dlatego pamiętam jakich napięć dostarcza.

Zostają mi więc dwie możliwości :
4Ohm z 2x18V zasilania oraz
8Ohm z 2x22V zasilania.



Jak wynika z noty katalogowej (patrz na końcu postu) korzystniejszy byłby wariant z niższą impedancją głośnika i z niższym zasilaniem, ponieważ
przy tych samych zniekształceniach mam większą moc=przy tej samej mocy mam mniejsze zniekształcenia.

Jednak być może istnieją uzasadnione obawy co do niższej żywotności układu w takich warunkach.
Jeśli takie istnieją to wtedy z kolei korzystniejsza (stabilniejsza) okaże się wersja z wyższa impedancją głośnika i wyższym napięciem zasilania.

To jest walka o każdy W mocy i o każdy % THD
Mam nadzieję, że rozumiecie moje laickie myślenie i wydawać by się mogło-dziwaczne kalkulacje :)
Załączniki
Bez nazwy.gif
(59.05 KiB) Pobrany 624 razy

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 31 maja 2009, 20:44

Ale kolega myśli ze usłuży różnice miedzy 28W a 25W?

micik
-
Posty: 62
Rejestracja: 29 kwie 2006, 8:20
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: micik » 31 maja 2009, 21:24

quinty pisze: To jest walka o każdy W mocy i o każdy % THD
Mam nadzieję, że rozumiecie moje laickie myślenie i wydawać by się mogło-dziwaczne kalkulacje :)
Witam! Faktycznie, bardzo źle to rozumujesz, praktycznie wcale nie czujesz zagadnienia, ale postaram się, Ci to wytłumaczyć.
Myślenie, że walczysz o każdy wat, jest blednę, ponieważ moc końcówki wyznacza Ci zasilacz, a dokładniej mówiąc, jego napięcie i oporność obciążenia, a nie końcówka, jak będzie za słaba to się spali, a jak będzie silna, to pogra bardzo długo. Załóżmy że masz zasilacz który dostarczy napięcia 2x30V o nie ograniczonym prądzie. W praktyce przy tym napięciu uzyskasz 60W przy obciążeniu 4 Ohm i choć byś podstawił pod ten zasilacz końcówkę nawet 500W, to i tak nie uzyskasz nic więcej jak tylko te 60W i gdzie tu walka o każdy wat? Najgorszym i najgłupszym podejściem wielu początkujących, jest podstawianie wyżyłowanych końcówek pod zasilacz, prowadzi to tylko do nadmiernego wydzielania się ciepła, zwiększenia wszelkich zniekształceń i tym samym wzrasta awaryjność końcówki. Cenowo mocniejsza końcówka od tej słabszej praktycznie nie wielka, natomiast dwu krotna moc strat takiej końcówki do oddawanej nie sam owicie poprawia komfort, parametry i jej żywotność.
Stare wzmacniacze Unitry, czy Diory o mocy 25W praktycznie każdy miał dwa kadeki o łącznej mocy 300W, a oddawał 25 i te wzmacniacze do dziś chodzą, a te co się psują to tylko ze starości.
Pozdrawiam

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 31 maja 2009, 21:34

micik pisze:nie wielka
micik pisze:dwu krotna
Pewnie jak zwykle sie myle, ale wydawalo mi sie, ze to sie pisze razem...
Musisz uwazac jak piszesz, bo takie bledy moga zrobic krzywde mlodym uzytkownikom forum...

[ Dodano: 2009-05-31, 22:36 ]
micik pisze:jak będzie silna
Kurcze, wydawalo mi sie, ze koncowki mocy sa projektowane na odpowiednia moc, a nie silne... Silny jest Pudzian, ale koncowka mocy ?
Bo jak mowi Pismo: "drzazge w oku blizniego dostrzegasz, a belki we wlasnym nie widzisz". Dobra, juz sie nie czepiam.

quinty
-
Posty: 15
Rejestracja: 22 paź 2008, 7:05
Lokalizacja: kraków

Post autor: quinty » 31 maja 2009, 22:19

Rozumiem.
Dziękuję, to zmieniło mój punkt widzenia, wybiorę w takim razie aplikację z głośnikiem 8 Ohm , żeby nie nadwyrężać końcówki.

======================================================

Ale jednego nie rozumiem:
2x30V o nie ograniczonym prądzie. W praktyce przy tym napięciu uzyskasz 60W przy obciążeniu 4 Ohm
Rozumiem, że to jest przykład charakterystyki danej końcówki a nie zasada (że z 1V mamy 1W)?
Można z tego wnioskować, że stabilniejsze są końcówki, gdzie płynie mniejszy prąd (mniejsze natężenie) (?)

I np. gdybym chciał wzmacniacz mono o mocy 30W (włączając w to straty) to lepiej by było zastosować taki zasilany napięciem niesymetrycznym 60V o poborze max. 0,5A niż końcówkę zasilaną napięciem niesym. 15V o poborze max.2A, ??
Czy też może nie ma to znaczenia, a istotny jest tylko i wyłącznie stosunek
mocy użytkowanej do mocy max końcówki?

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 31 maja 2009, 22:33

Z tą mocą, to chodzi oto ze nie da się oszukać wzoru
P=U²/R. I wynikającego z niego ograniczeń.
By uzyskać daną moc przy danej R potrzebne jest napięcie:
U=√(P•R) Zakładając 100% sprawność napięciową wzmacniacza.

ptolek
Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 28 sie 2005, 16:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ptolek » 01 cze 2009, 6:57

Zamiast walczyć o kilka % mocy, zastanów się lepiej, czy wolisz głośnik 4 czy 8-omowy. Chodzi o to, że jeden może mieć większą efektywność niż drugi, jeżeli będzie to różnica 1dB to już będzie większa różnica niż te 3W więcej. Oczywiście może jest duży wybór głośników, ale z dostępnych może akurat 4-omowy (albo 8 ) będzie miał nieco większą efektywność.
Popatrz jeszcze do datasheeta, na wykresy 5-8. Pokazana jest tam moc w funkcji napięcia zasilającego. Szkoda, że nie na wspólnym wykresie dla obydwu rezystancji obciążenia.

micik
-
Posty: 62
Rejestracja: 29 kwie 2006, 8:20
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: micik » 01 cze 2009, 8:53

quinty pisze: Rozumiem, że to jest przykład charakterystyki danej końcówki a nie zasada
No właśnie to jest zasada, tak jak już pisał Kolega ,,Jony 130” wynika to z prawa oma i tych wzorów i tego nie da się przeskoczyć.
quinty pisze: I np. gdybym chciał wzmacniacz mono o mocy 30W (włączając w to straty) to lepiej by było zastosować taki zasilany napięciem niesymetrycznym 60V o poborze max. 0,5A niż końcówkę zasilaną napięciem niesym. 15V o poborze max.2A, ??
Najprawdopodobniej, z końcówek zasilanych jednym napięciem, odeszli, z powodu wyeliminowania kondensatora na wyjściu, ale to jest takie moje zdanie i tym za bardzo się nie przejmuj. Co do prądu, to w zasadzie w ogóle nie powinno Cię to interesować, bowiem każda końcówka pobierze tylko tyle z zasilacza ile potrzebuje i ani grama więcej.
Tak po prawdzie to najciekawszym parametrem, któremu powinieneś poświecić najwięcej uwagi jest jakość, a to się przede wszystkim wiąże z nie żyłowaniem układu, bowiem jakość nigdy nie szła w parze z mocą i z kosztami, więc musisz wybierać, albo moc, albo jakość i większe koszty.

quinty
-
Posty: 15
Rejestracja: 22 paź 2008, 7:05
Lokalizacja: kraków

Post autor: quinty » 01 cze 2009, 9:53

:arrow: micik
Rozumiem, że to jest przykład charakterystyki danej końcówki a nie zasada (że z 1V mamy 1W)?
No właśnie to jest zasada, tak jak już pisał Kolega ,,Jony 130” wynika to z prawa oma i tych wzorów i tego nie da się przeskoczyć.
Jak w takim razie wzmacniacze samochodowe (bodajże klasa G albo H) z napięcia 12-14,4V wyciskają po 30W i więcej na kanał. Czy one pracują na innej zasadzie? Z tym, ze 30W mają w mostku, więc po ok. 15W na "połowę" tego mostka. Więc jednak sprawdza się zasada, że z 1V możemy wycisnąć 1W przy 4R.


Teraz spróbujmy wykorzystać wzór Johnego:
P=U²/R

na przykładzie końcówki samochodowej:
14,4²/4=P

207,36V/4Ohm=51,84W przy 100% sprawnosci napięciowej wzmacniacza.

Czy sprawność napięciowa to to samo co sprawność końcówki ( Efficiency [η] w datasheecie) ?

Zakładając , ze sprawność (taka z datasheetu) by wynosiła około 60% (niewiem jaka jest sprawność tych końcówek samochodowych) to:

51,84W * 60% ~30W (przy 14,4V 4R przy sprawności 60% dałoby się Wybrodukować końcówkę, która może oddać maksymalnie około 30W, tak?)

Dobrze to obliczyłem?

No ale wtedy nie sprawdzałaby się zasada z 1V -> 1W, bo Uzas byłoby 14,4V a Pmax 30W (no chyba, że w mostku)
:???:

:arrow: ptolek
Głośniki mają identyczne parametry, są tylko do wyboru dwie wersje 4 lub 8:grin:

ODPOWIEDZ