Trzecia ręka.
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
Trzecia ręka.
Czy przy lutowaniu używacie urządzenia, które się zowie trzecia ręka?
Ja zawsze jak coś lutowałem to musiałem kąbinować jak położyć płytk ę drukowaną tak, aby mi wszedł element i na dodatek z tego nie wyleciał i jeszcze, żeby to gdzie postawić. Przecież nie można dwoma rękom i lutować i przykładać cynę i jeszcze trzymać płytkę, w która się wlutowywuje elementy.
Buszując po sklepie telson [na ich stronie] znalazłem coś takiego jak trzecia ręka [ http://www.telson.com.pl/04/laakc.htm ].
Czy to jest przydatne urządzenie? Opłaca się na to wydać około 17 złotych? Używacie może sami czegoś takiego?
Ja zawsze jak coś lutowałem to musiałem kąbinować jak położyć płytk ę drukowaną tak, aby mi wszedł element i na dodatek z tego nie wyleciał i jeszcze, żeby to gdzie postawić. Przecież nie można dwoma rękom i lutować i przykładać cynę i jeszcze trzymać płytkę, w która się wlutowywuje elementy.
Buszując po sklepie telson [na ich stronie] znalazłem coś takiego jak trzecia ręka [ http://www.telson.com.pl/04/laakc.htm ].
Czy to jest przydatne urządzenie? Opłaca się na to wydać około 17 złotych? Używacie może sami czegoś takiego?
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
Fajne gadźety, ale ja też ich nie używam. Jeżeli chcesz, aby elementy nie wypadały w trakcie lutowanie, to można robić to następująco:
powkładać elementy, całość nakryć sztywną gąbką (może być styropian), całość odwrócić (oczywiście elementy się poluzują), przylutować po jednym pinie w każdym elemencie (jak leci) i jak masz "lekko usztywnione" elementy, każdy idywidulanie dopchnąć (po ogrzewając jego jedyną przylutowaną nogę).
Ja swgo czasu znalazłem sensowne zastosowanie dla takich trzecich rąk. Po zmontowaniu jakiegoś układu (w 95% z mikroprocesorem, który ma często jakiś wyświetlacz, klawiaturę itp), jak zaczynam pisać program do tej konstrukcji, to przykładowo panel z wyświetlaczem montuję do takiej trzeciej ręki i ustawiam go tak, by był widoczny bez jego przekładania na stole.
powkładać elementy, całość nakryć sztywną gąbką (może być styropian), całość odwrócić (oczywiście elementy się poluzują), przylutować po jednym pinie w każdym elemencie (jak leci) i jak masz "lekko usztywnione" elementy, każdy idywidulanie dopchnąć (po ogrzewając jego jedyną przylutowaną nogę).
Ja swgo czasu znalazłem sensowne zastosowanie dla takich trzecich rąk. Po zmontowaniu jakiegoś układu (w 95% z mikroprocesorem, który ma często jakiś wyświetlacz, klawiaturę itp), jak zaczynam pisać program do tej konstrukcji, to przykładowo panel z wyświetlaczem montuję do takiej trzeciej ręki i ustawiam go tak, by był widoczny bez jego przekładania na stole.
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
Mail doszedł.
Co do ajaxu, próbowałem różnych preparatów. Tą gumą wychodzi jak dotąd najlepiej. Mam wrażenie, że zapewnia ona powierzchni najlepszy kompromis między przyczepnością tonera, a głębokością rys.
Szybko, czysto, pewnie i bez żadnych dodatkowych gadżetów typu szmatka. Tylko płytka, ta guma i trochę wody z kranu.
Jeśli gdzieś się natkniesz, polecam.
Co do ajaxu, próbowałem różnych preparatów. Tą gumą wychodzi jak dotąd najlepiej. Mam wrażenie, że zapewnia ona powierzchni najlepszy kompromis między przyczepnością tonera, a głębokością rys.
Szybko, czysto, pewnie i bez żadnych dodatkowych gadżetów typu szmatka. Tylko płytka, ta guma i trochę wody z kranu.
Jeśli gdzieś się natkniesz, polecam.
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt: