Magnetron

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
HV
-
Posty: 72
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:42
Lokalizacja: Bielsko Biała
Kontakt:

Magnetron

Post autor: HV » 20 gru 2008, 10:34

Witam chciałbym sie dowiedziec jakie konkretnie ma byc napiecie zarzenia na katodzie. oto fotki tego magnetronu, prosze o pomoc. :sad:
Załączniki
m1.jpg

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 20 gru 2008, 10:55

A że tak spytam co chcesz z tym zrobić?

Będzie to napięcie 3.15 - 3.3 V.

Awatar użytkownika
HV
-
Posty: 72
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:42
Lokalizacja: Bielsko Biała
Kontakt:

Post autor: HV » 20 gru 2008, 13:15

Nrazie nic nie bede z tym robic bo zabawy takim czymś są niebezpieczne :twisted: zastanowie sie co z tym zrobic, jeszcze jedno pytanie czy bede mógł taki magnetron zasilic z generatora wn 2 kv? :roll:

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 20 gru 2008, 14:05

Trafo w kuchence ma 2kV, ale za nim jest podwajacz. Magnetron jest zasilany napięciem 4kVp prostowanym jednopołówkowo. Poza tym, taki magnetron pobiera ponad kilowat mocy (nie wiem czy przy mniejszej będzie poprawnie pracował), wątpię abyś miał taki generator wysokiego napięcia. Poza tym, znacznie łatwiej, pewniej i taniej jest zastosować zasilanie z kuchenki. A w ogóle to odradzam jakiekolwiek eksperymenty z magnetronem takiej mocy :)

Awatar użytkownika
HV
-
Posty: 72
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:42
Lokalizacja: Bielsko Biała
Kontakt:

Post autor: HV » 20 gru 2008, 15:20

a czasami nie orientujesz sie jakiej dokladnie jest mocy ten magnetron? :twisted:

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 20 gru 2008, 15:32

Po obrazku się nie rozpozna. Żeby określić moc musisz albo znać jego symbol, albo znać moc kuchenki z jakiej został wymontowany. Przeważnie prąd anodowy magnetronów to 300mA a napięcie 4kV. To daje 1200W.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 21 gru 2008, 11:00

HV pisze:Nrazie nic nie bede z tym robic bo zabawy takim czymś są niebezpieczne (...)
Tak "zabawy" z magnetronem są niebezpieczne. Można stracić wzrok, ulec poparzeniu lub śmiertelnemu porażeniu prądem elektrycznym :!:
Tutaj nieco więcej informacji.

Awatar użytkownika
HV
-
Posty: 72
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:42
Lokalizacja: Bielsko Biała
Kontakt:

Post autor: HV » 21 gru 2008, 13:02

Własnie a jezeli obuduje ten magnetron blachą szczelni to jezeli go uruchmie to nic sie nie stanie? Zauwazylem tez ze antena magnetronu jest polaczona z obudowa sprawdzalem za pomoca miernika, czy tak ma byc? :roll:

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 21 gru 2008, 15:03

Teoretycznie jeśli obudowa metalowa (z odpowiedniego metalu) będzie odpowiednio szczelna, czyli żaden otwór nie będzie dłuższy niż jakaś wartość związana proporcją z długością fali, to nic nie powinno wyciekać. Ale musisz zapewnić w środku coś, co odbierze wytwarzaną moc (nawet kuchenki nie lubią być włączane na pusto). Inaczej energia będzie wracać do magnetronu i w końcu szlag go trafi.

Co do drugiego pytania. Tutaj masz do czynienia ze zjawiskami falowymi, a to oznacza totalnie inne podejście do sprawy niż w normalnej elektronice. Cała wiedza z normalnej elektroniki czy elektryki na niewiele się przyda i co więcej zauważysz mnóstwo zjawisk pozornie sprzecznych z tym co już wiesz. W urządzeniach mikrofalowych zwarcie w pewnym sensie bardzo niewiele się różni od rozwarcia. Tutaj masz przekrój magnetronu:
Obrazek

Jak widzisz antena jest sprzężona magnetycznie z komorą rezonansową, czyli jest pętelka z drutu zwarta z obudową. Dla miernika to jest zwykłe zwarcie, ale dla mikrofal to jest już uzwojenie.

Tutaj masz kawałek pewnej książki w którym mowa o dwóch rodzajach przejścia z falowodu prostokątnego na prowadnicę współosiową. W magnetronie z kuchenki masz przypadek b).
link

Przejrzyj sobie stronkę mojego znajomego:
http://www.danyk.wz.cz/magn.html
(Ważne równanie: http://www.danyk.wz.cz/magn_l.gif :) )

I zanim zaczniesz cokolwiek robić przeczytaj tą stronę (całą): http://www.zekfrivolous.com/faq/sam/micfaq.htm

[edit]
Co do tej obudowy to oczywiście chodzi o takie zamontowanie magnetronu jak w kuchence. Jeśli powiedzmy wsadzisz cały magnetron do metalowego pudła i wyprowadzisz kable zasilające przez mały otwór, to pomimo tego że otwór jest odpowiednio mały promieniowanie wycieknie po tych kablach :) Widziałem coś takiego na własne oczy, antena analizatora (ustawionego tak że odbierał RMF FM ;) ) była zamknięta w specjalnej komorze izolującej przed promieniowaniem EM. Sygnału nie było, ale wystarczyło przez któryś z otworów wsunąć kawałek drutu do środka i zaczynało normalnie odbierać i grać. Takie właśnie cuda dzieją się w mikrofalowym świecie.

Awatar użytkownika
HV
-
Posty: 72
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:42
Lokalizacja: Bielsko Biała
Kontakt:

Post autor: HV » 21 gru 2008, 20:49

odnosnie 1 linka ktory podales mi. A jezeli by tak odizlowoac całe 2 obudowy zasilacza i magnetronu od siebie? to moze jest bezpieczniejsze niz aby bylo na obudowie zasilacza i magnetronu -4kv? :roll:

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 21 gru 2008, 21:06

Na obudowie ani magnetronu ani zasilacza nie ma -4kV. -4kV jest na katodzie magnetronu, a na anodzie czyli obudowie jest 0V (jest uziemiona).

Awatar użytkownika
HV
-
Posty: 72
Rejestracja: 23 lis 2008, 22:42
Lokalizacja: Bielsko Biała
Kontakt:

Post autor: HV » 21 gru 2008, 21:14

OK dzieki nie wiedzialem :wink:

Doktor
-
Posty: 66
Rejestracja: 19 lut 2006, 3:26

Post autor: Doktor » 17 sty 2009, 3:57

Proszę, nie kombinuj, to naprawdę niebezpieczne. Jesteśmy tu, by pomagać i OSTRZEGAĆ przed niebezpieczeństwem. Uzyskałeś dosyć rzetelnych i nformacji, aby sobie odpuścić

ODPOWIEDZ