Mam taki problem. Mam do zrobienia termometr z wyświetlaniem cyfrowym (siedmiosegmentowym)
Mam układzik, który daje mi napięcie w zakresie od 0 do 5V i to napięcie odpowiada temperaturze od -25C do 100C.
Jak to wyświetlić. Myślałem o układzie ICL 7607( albo końcówka 6 ale chodzi o ten na ledach). Jest to woltomierz z możliwością wyświetlania na ledach. Jak zrobić aby wyświetlany wynik był wyskalowany w stopniach C i odpowiadał powyższemu zakresowi.
Za zainteresowanie z góry dzięki.
Termometr z wyświetlaczem LED
-
Robak80
Teraz zauważyłem, że wkradł się błąd
Układ o który mi chodziło to ILC7107 ( an nie 7607)
Re: Termometr z wyświetlaczem LED
Kwestia przeskalowania i przesunięcia zera nie jest operacją bardzo skomplikowaną, czyli uzyskania napięcia -25 mV do +1V (bo ten ICL mierzy napięcie do 2V). Ponieważ zachodzi potrzeba pomiaru napięcia ujemnego i dodatniego jednocześnie (w jednym układzie pomiarowym) powstaną problemy z tym związane. Rozsądniejszym będzie zastosowanie mikrokontrolera z przetwornikiem analogowo-cyfrowym. Zmierzona wartość napięcia może być z zakresu 0..5V i programowo przeskalowana i przesunięta do celów wyświetlenia.Robak80 pisze:Mam taki problem. Mam do zrobienia termometr z wyświetlaniem cyfrowym (siedmiosegmentowym)
Mam układzik, który daje mi napięcie w zakresie od 0 do 5V i to napięcie odpowiada temperaturze od -25C do 100C.
Jak to wyświetlić. Myślałem o układzie ICL 7607( albo końcówka 6 ale chodzi o ten na ledach). Jest to woltomierz z możliwością wyświetlania na ledach. Jak zrobić aby wyświetlany wynik był wyskalowany w stopniach C i odpowiadał powyższemu zakresowi.
Za zainteresowanie z góry dzięki.
-
Robak80
Witam!
Zima coraz bliżej, pomyślałem, że wychodząc z domu dobrze byłoby wiedzieć, czy temperatura jest jeszcze powyżej czy może już poniżej zera... Aby było jak najprościej, zdecydowałem się na ICL7107 i LM35DZ, jednak po analizie kilku wersji takiego termometru dopadły mnie wątpliwości dotyczące dokładności pomiaru temperatur ujemnych. Chodzi mi konkretnie o polaryzację wyjścia LM35 napięciem ujemnym. Czy wystarczy tylko rezystor łączący wyjście LM-a z wyjściem przetwornicy ICL7660? A jeśli tak,to jak obliczyć jego wartość? Czy może należy także podnieść potencjał masy LM-a za pomocą dwóch szeregowych diod, tak jak w nocie aplikacyjnej?
A do tego przeczytałem gdzieś, że producent nie gwarantuje dokładności w zakresie temperatur ujemnych... Czy ta zabawa ma sens, czy lepiej wziąć DS18B20 i jakiś mały AVR? Tylko że to już robiłem, chciałem przy okazji poznać coś nowego...
Zima coraz bliżej, pomyślałem, że wychodząc z domu dobrze byłoby wiedzieć, czy temperatura jest jeszcze powyżej czy może już poniżej zera... Aby było jak najprościej, zdecydowałem się na ICL7107 i LM35DZ, jednak po analizie kilku wersji takiego termometru dopadły mnie wątpliwości dotyczące dokładności pomiaru temperatur ujemnych. Chodzi mi konkretnie o polaryzację wyjścia LM35 napięciem ujemnym. Czy wystarczy tylko rezystor łączący wyjście LM-a z wyjściem przetwornicy ICL7660? A jeśli tak,to jak obliczyć jego wartość? Czy może należy także podnieść potencjał masy LM-a za pomocą dwóch szeregowych diod, tak jak w nocie aplikacyjnej?
A do tego przeczytałem gdzieś, że producent nie gwarantuje dokładności w zakresie temperatur ujemnych... Czy ta zabawa ma sens, czy lepiej wziąć DS18B20 i jakiś mały AVR? Tylko że to już robiłem, chciałem przy okazji poznać coś nowego...
No dobrze, dobrze...
Wiem o tym, oto cytat z EdW 11/96 : "W wielu termometrach wykorzystuje się zależność napięcia przewodzenia diody krzemowej od temperatury. Przy stałym prądzie diody, napięcie przewodzenia zmniejsza się ze wzrostem temperatury prawie liniowo, ze współczynnikiem około 2...2,2mV na stopień Celsjusza. W praktycznych układach zamiast diod, w roli czujników pomiarowych używa się odpowiednio połączonych tranzystorów - wtedy liniowość wskazań jest lepsza. Czujniki takie pracują przy prądzie przewodzenia rzędu 0,1...1mA. Elementy krzemowe - tranzystor lub dioda - mogą śmiało pracować w zakresie temperatur -20...+125oC. Zaletą takich czujników półprzewodnikowych jest znikomy koszt, stosunkowo duża czułość i zadowalająca liniowość przetwarzania temperatury na napięcie. Istotną wadą jest natomiast fakt, że poszczególne egzemplarze diod czy tranzystorów mają znaczny rozrzut napięcia przewodzenia, co oznacza konieczność indywidualnego skalowania każdego czujnika, a także konieczność ponownej kalibracji po zmianie czujnika. Mimo tej wady proste czujniki diodowe są często stosowane w praktyce - przecież i tak każdy termometr musi być skalowany."
Krótko mówiąc, jak podłączyć LM35 do ICL7107 aby dokładność dla temperatur ujemnych
była właściwa? Znalazłem kilka różnych rozwiązań, stąd moje wątpliwości.
Wiem o tym, oto cytat z EdW 11/96 : "W wielu termometrach wykorzystuje się zależność napięcia przewodzenia diody krzemowej od temperatury. Przy stałym prądzie diody, napięcie przewodzenia zmniejsza się ze wzrostem temperatury prawie liniowo, ze współczynnikiem około 2...2,2mV na stopień Celsjusza. W praktycznych układach zamiast diod, w roli czujników pomiarowych używa się odpowiednio połączonych tranzystorów - wtedy liniowość wskazań jest lepsza. Czujniki takie pracują przy prądzie przewodzenia rzędu 0,1...1mA. Elementy krzemowe - tranzystor lub dioda - mogą śmiało pracować w zakresie temperatur -20...+125oC. Zaletą takich czujników półprzewodnikowych jest znikomy koszt, stosunkowo duża czułość i zadowalająca liniowość przetwarzania temperatury na napięcie. Istotną wadą jest natomiast fakt, że poszczególne egzemplarze diod czy tranzystorów mają znaczny rozrzut napięcia przewodzenia, co oznacza konieczność indywidualnego skalowania każdego czujnika, a także konieczność ponownej kalibracji po zmianie czujnika. Mimo tej wady proste czujniki diodowe są często stosowane w praktyce - przecież i tak każdy termometr musi być skalowany."
Krótko mówiąc, jak podłączyć LM35 do ICL7107 aby dokładność dla temperatur ujemnych
była właściwa? Znalazłem kilka różnych rozwiązań, stąd moje wątpliwości.