Pomoc z matematyki

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 12 paź 2008, 15:31

Logarytm z x przy podstawie ½ podniesiony do kwadratu jest mniejszy lub równy niż 4.

[ Dodano: 2008-10-12, 16:41 ]
Edit: nadal nie wychodzi:
ObrazekObrazek

MarekK
Użytkownik
Posty: 118
Rejestracja: 12 sie 2008, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MarekK » 12 paź 2008, 15:43

No całkiem dobrze. Skoro to rozumiesz, to co podstawiasz za y? Dla ułatwienia dodam, że po podstawieniu y do nierówności, x musi być wyeliminowane. Jak rozwiążesz nierówność dla y, to wracasz do x i jeszcze raz rozwiązujesz (i wtedy już masz x - końcową odpowiedź).

Marek

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 12 paź 2008, 16:06

Nie rozumiem, jak tu może wyjść przedział <1/4,4> ?
Ja nie widzę błędów w swoim rozwiązaniu, ale jednak odpowiedź jest inna...

MarekK
Użytkownik
Posty: 118
Rejestracja: 12 sie 2008, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MarekK » 12 paź 2008, 16:47

Widzę, że część z y już załapałeś. Niestety dalsza cześć z x jest w dalszym ciągu źle. Proponuję spojrzeć tu: http://en.wikipedia.org/wiki/Logarithm
Popatrz na wykres i pomyśl jak wygląda wykres przy podstawie 1/2. Tak sam jak na rysunku, czy inaczej? Jeśli inaczej, to jakie to ma konsekwencje dla tych dwóch nierówności?

Marek

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 12 paź 2008, 16:53

Aaa coś sobie przypominam, że jak była nierówność z logarytmem o podstawie w zakresie (0,1), to się zmieniało znak nierówności na przeciwny, i to by tłumaczyło i wyjdzie dobrze.
Prawidłowo myślę?
W sieci znalazłem taki wykres:
Obrazek

MarekK
Użytkownik
Posty: 118
Rejestracja: 12 sie 2008, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MarekK » 12 paź 2008, 17:10

No nareszcie. To chyba już masz rozwiązanie :lol: .

Marek

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 12 paź 2008, 17:11

Wyszło!!!
Oto pełne rozwiązanie:
ObrazekObrazek

Dziękuję Markowi, Alkowi i c4r0 za nieocenioną pomoc!!
I przepraszam za słabą jakość zdjęć, ale niestety moja komórka nie pozwala na więcej, a skanera ani cyfrówki nie posiadam.
Mam jeszcze pytanko: czy jak jest podstawa z zakresu (0,1), to w równaniach też zmieniamy znak na przeciwny?

MarekK
Użytkownik
Posty: 118
Rejestracja: 12 sie 2008, 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MarekK » 12 paź 2008, 18:27

Ha, dopiero teraz przyznałeś się jakie było zadanie. Zauważ, że po lewej stronie definicji funkcji masz symbol y. Więc użycie później podstawianej zmiennej y do obliczeń pośrednich jest wyjątkowo nieeleganckie. A nawet gdybym miał to oceniać, to powiedziałbym, że to jest błąd. Nie zauważyłeś tego? Użyj innej litery.
Nie rozumiem tego pytania; tu miałeś nierówność i nie zmieniałeś znaku tylko kierunek nierówności. Przy równości nie masz "kierunku" (albo raczej masz to samo w dwóch "kierunkach").
Ale i tak widać, że kiedyś to przerabiałeś i przyparty do ścianu jesteś w stanie to sobie przypomnieć :mrgreen: . Musisz tylko poćwiczyć. Takie zadanie powinieneś umieć zrobić w 3 minuty.

Marek

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 13 paź 2008, 21:38

Chciałem pokazać to w pliku pdf, jak powinno wyglądać rozwiązanie (od początku do końca i po inżyniersku), ale nie mogę dodać załącznika, ani w formie *.pdf ani w formie *.rar

Luminofor, jeżeli masz jakieś wątpliwości co do rozwiązania, to przy takich równaniach może Ci się przydać program Graph. Wpisz w googlach i ten programik powinien wyskoczyć jako pierwsza strona

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 30 paź 2008, 22:37

MarekK pisze:Ale i tak widać, że kiedyś to przerabiałeś i przyparty do ścianu jesteś w stanie to sobie przypomnieć :mrgreen: . Musisz tylko poćwiczyć. Takie zadanie powinieneś umieć zrobić w 3 minuty.
Nie, nie przerabiałem logarytmów w technikum.
Już umiem, to się liczy. :grin:
MarekK pisze:Ha, dopiero teraz przyznałeś się jakie było zadanie. Zauważ, że po lewej stronie definicji funkcji masz symbol y. Więc użycie później podstawianej zmiennej y do obliczeń pośrednich jest wyjątkowo nieeleganckie. A nawet gdybym miał to oceniać, to powiedziałbym, że to jest błąd. Nie zauważyłeś tego? Użyj innej litery.
Faktycznie, mój błąd, dzięki za wskazanie błędu.
Chciałem pokazać to w pliku pdf, jak powinno wyglądać rozwiązanie (od początku do końca i po inżyniersku), ale nie mogę dodać załącznika, ani w formie *.pdf ani w formie *.rar
Zawsze możesz wrzucić na jakiś serwer hostujący pliki i zapodać linka.

[ Dodano: 2008-10-30, 22:37 ]
Ok proszę o rozjaśnienie macierzy i wyznaczników - zwłaszcza działań na nich.
Macierz wiem, że to jest prostokątna tablica, podstawy znam ale nie wiem np. jak szybko mnożyć macierze, schemat Falka sprawia mi trudności, schemat Sarrusa też, dlatego proszę o wyjaśnienie, najlepiej wraz z rysunkami, i nie wiem jak się liczy wyznaczniki stopnia wyższego niż 3...
No i różnica między macierzą a wyznacznikiem...

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 31 paź 2008, 10:07


Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 31 paź 2008, 11:08

A gdzie tam jest coś o schemacie Falka albo schemacie Sarrusa? :evil:

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 31 paź 2008, 20:03

Nauczycielom, wykładowcą, za to że uczą, że wyjaśniają... za to im płacą.
Czy byłeś może na konsultacjach u swojego wykładowcy?
Ile książek przeczytałeś/wypożyczyłeś/masz na dany temat?
Ja rozumiem, że nie łatwo jest zrozumieć jedną, dwie rzeczy ale nie widzi mi się
by cały czas ktoś prowadził Cię za rączkę i mówił dlaczego tak a dlaczego nie...
Są skrypty i trzeba z nich korzystać i sam masz sobie z nimi radzić,
mówiąc dobitnie, nikt za Ciebie myśleć nie będzie a jeśli nawet to nie wiem
czy idąc dalej tą drogą czegokolwiek się nauczysz w życiu... sam...
Mnie tego także nikt nie tłumaczył i musiałem nad tym posiedzieć żeby to zrozumieć.
Odrobinę samodzielności.

ODPOWIEDZ