[center]
[/center]Postanowiłem że zakupie sobie oscyloskop cyfrowy. Głównie zależało mi na małych wymiarach, małej wadze czyli generalnie na przenośności sprzętu gdyż często nie chce mi się taszczyć mojego Tektronixa analogowego z jednego pokoju do drugiego. Oscyloskopu-przystawki uznałem że nie ma sensu kupować bo nie zawsze jest laptop pod ręką albo często mi się między okienkami nie chce przełączać. Wybór padł na nowość na naszym rynku, oscyloskop formy UNI-T znanej m.in z produkcji mierników. Uznałem że pasmo do 40MHz będzie wystarczające i zakupiłem model UT2042C właśnie z takim pasmem. Dlaczego takie małe? Ano dlatego że z reguły to co robię to hardware do procków które i tak nie generują nic szybszego niż 8MHz a co dopiero 40MHz, zatem powinien wystarczyć. W razie czego mam drugi oscyloskop do 400MHz więc pomyślałem że ten wystarczy.
Pierwsze wrażenie pozytywne, chociaż przyznam że kolorystyka UNI-T jest trochę dziwna, może do mierników pasuje ale do oscyloskopu jakoś nie bardzo, chyba lepiej Tektronix wypada i jego białe plastiki, chociaż od frontu aż tak czerwona obudowa nie przeszkadza. Przyszedł w komplecie z dwoma sondami 60MHz, oprogramowaniem oraz niezbędnym okablowaniem. Zatem wszystko co potrzebne na początek do pomiarów. Po włączeniu ukazał się ładny kolorowy ekran o rozdzielczości 320x240 która jak widzę jest wystarczająca. Pierwsze co wrzuciłem na ekran to sygnał wideo i po ustawieniu wyzwalania od sygnału wideo ładnie można było sobie przeglądać linie telewizyjne. Oscyloskop dwukanałowy, każdy kanał reprezentowany innym kolorem na wyświetlaczu, dodatkowo FFT, funkcje matematyczne. Kilka razy miałem okazję pobawić się cyfrowym Tektronixem TDS210 i tak porównując to jakichś większych różnic nie zauważam.
Oscyloskop ma 500MS/s przy dwóch kanałach i 1GS/s przy jednym kanale. Co prawda Tektronix gwarantuje 1GS/s na kanał ale nie doczytałem się czy także przy pracy dwukanałowej. Oscyloskop został wyposażony w dwa złącza USB i jedno RS232. Jedno USB służy do komunikacji z PC a drugie do podłączenia pendrive'a i możliwość zrzucania na pen'a przebiegów oraz rejestrowanie przebiegu przez jakiś czas. Tutaj zauważyłem pierwszą wadę tego oscyloskopu. Po podpięciu dwóch pendrive'ów jeszcze mi żadnego nie rozpoznał, jeden Kingstone 512 a drugi czytnik kart SD z kartą 1GB. Jeszcze nie wiem czym się kierować przy wyborze pendrive ale spróbuję to ustalić u producenta. Nawet kartę sformatowałem na FAT16 ale nadal jej nie widział.
Drugą wadą na którą się natknąłem to oprogramowanie dostarczone wraz z oscyloskopem. Po zainstalowaniu program skomunikował się z oscyloskopem ale przy próbie zrobienia podglądu wydruku wywalił jakieś błędy. Sam program też do końca nie działa jak powinien. Gdy włączy się podgląd przebiegu to nie ma możliwości zmiany ustawień z poziomu programu, trzeba kręcić na oscyloskopie. Również przy wydruku jakieś dziwne teksty drukuje (oj coś się chińczyki nie postarały
Podsumowując wrażenia ogólne pozytywne, byłoby super gdyby nie te niewielkie wady. Sprzęt porównywalny z profesjonalnym sprzętem firmy Tektronix pod względem funkcji a na pewno z TDS210 który jest chyba takim standardem wśród małych oscyloskopów. Do pracowni hobbistycznej na pewno sprzęt wystarczający. Oczywiście są dostępne oscyloskopy z pasmem 25,40,60,100 i 200MHz w zależności od potrzeb.
[ Dodano: 2008-09-17, 17:34 ]
Problem z Pendrivem udało się rozwiązać. Po pierwsze robiłem próby na pendrivie USB1.1 więc mi go nie chciał w ogóle wykrywać. Po drugie po włożeniu pendrive'a USB 2.0 trzeba było sformatować go systemem plików FAT32 oraz mieć go zupełnie pustego. Jakiekolwiek pliki czy katalogi na pendrivie powodują że oscyloskop się buntuje.
Co do oprogramowania to chyba niestety pozostaje takie jakie jest. Nic innego się nie znajdzie i do błędów na wydruku trzeba się przyzwyczaić