Wykonywanie płytek w warunkach domowych
Pół roku temu pokusiłem się o wykonanie naczynia do wytrawiania płytek. Zamówiłem u szklarza elementy o potrzebnych wymiarach i posklejałem (niezbyt ładnie, ale grunt, że nie przecieka). Do tego doszła grzałka akwariowa o mocy 80W i pompka produkująca bąbelki. Czas trawienia płytki to od 5 do 10 minut, temperatura roztworu ok. 40stC.

Płytka po wytrawieniu (wykonana przy pomocy termotransferu):


Płytka po wytrawieniu (wykonana przy pomocy termotransferu):

Ja chyba też zaczne robic metodą termotransferu..tylko nie mam gdzie dostac pojedynczych kartek papieru kredowego
Ddevil, jak przygotowujesz płytke przed trawieniem?

A nie można poprostu podgrzac wody w której się rozpuszcza wytrawiacz?gwozdex pisze:Grzeję wodę w czajniku nalewam do naczynia, do którego następnie wstawiam pojemnik z roztworem
Można dlatego właśnie niektórzy montują sobie grzałki akwariowe.grysek67 pisze:A nie można poprostu podgrzac wody w której się rozpuszcza wytrawiacz?gwozdex pisze:Grzeję wodę w czajniku nalewam do naczynia, do którego następnie wstawiam pojemnik z roztworem
Nie mnie pytałeś ale przed trawieniem sprawdzasz czy ścieżki nie są nigdzie przerwane ani czy nigdzie się nie połączyły przypadkowo i wrzucasz do trawienia. Nic nie trzeba przygotowywać.
Aha no ale oczyszcza się płytki np zmywaczem do paznokci czy czyms w tym rodzaju? ja zawsze tak robiłem
A co do podgrzewania to chyba nie trzeba cały czas podgrzewac, tzn nie wystarczy zagotowac wody w czajniku, poczekac az ostygnie i w takiej ciepłej trawic bez podgrzewania już potem? Ile mniej wiecej trwa u Ciebie trawienie płytki bez podgrzewania? 
Ja czyszczę płytkę ale robię to przed nałożeniem ścieżek. A jak już ścieżki są to nic.
A przed prasowaniem czyszczę acetonem albo czyścikiem takim do rur miedzianych. Taka gąbeczka specjalna. Ale zdecydowanie wolę tą gąbeczką czyścić.
Tak trochę odbiegając od tematu. Kiedyś przed pomyłkę zostawiłem w roztworze pęsete. I tak sobie wisiała przewieszona przez dwa dni. Jak potem ją zauważyłem to tej części która brała kąpiel już nie było.
Także uważajcie żeby czegoś nie zostawiać w wytrawiaczu.
A przed prasowaniem czyszczę acetonem albo czyścikiem takim do rur miedzianych. Taka gąbeczka specjalna. Ale zdecydowanie wolę tą gąbeczką czyścić.
Pierwsze płytki trawią się ok 10 minut. Potem wiadomo - coraz dłużej. Jak się trawią ponad 30minut to wymieniam roztwór. No i używam pompki do bąbelków.Ile mniej wiecej trwa u Ciebie trawienie płytki bez podgrzewania?
Tak trochę odbiegając od tematu. Kiedyś przed pomyłkę zostawiłem w roztworze pęsete. I tak sobie wisiała przewieszona przez dwa dni. Jak potem ją zauważyłem to tej części która brała kąpiel już nie było.
Także uważajcie żeby czegoś nie zostawiać w wytrawiaczu.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2008, 17:09 przez PiotrekEl, łącznie zmieniany 1 raz.
- gwozdex
- Użytkownik
- Posty: 879
- Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
- Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
- Kontakt:
Ja to robie tak:
1. wycinam potrzebny kawałek laminatu z kilkumilimetrowym zapasem
2. używając wodnego papieru "800" czyszczę powierzchnię miedzi- papier jest tak drobny ze po wytrawieniu prawie nie widać zarysowań
3. czyszczę acetonem
4. wstępnie nagrzewam płytkę
5. przykładam wzór płytki
6. wygrzewam ją dociskając cały czas do powierzchni żelazka- do tego celu od lat używam wałka wyciągniętego ze starej drukarki- długość około 40cm, średnica 3.5cm, materiał guma- nadaje się idelanie.
7. wrzucam do wody i odrywam papier- w zalezności czy mocno przygrzałem płytkę trwa to od kilku do kilkudziesięciu minut
8. Kąpiel w roztworze B327 (co kilka minut doglądam mojej płytki)
9. oczyszczenie płytki po wodą (z resztek roztworu).
1. wycinam potrzebny kawałek laminatu z kilkumilimetrowym zapasem
2. używając wodnego papieru "800" czyszczę powierzchnię miedzi- papier jest tak drobny ze po wytrawieniu prawie nie widać zarysowań
3. czyszczę acetonem
4. wstępnie nagrzewam płytkę
5. przykładam wzór płytki
6. wygrzewam ją dociskając cały czas do powierzchni żelazka- do tego celu od lat używam wałka wyciągniętego ze starej drukarki- długość około 40cm, średnica 3.5cm, materiał guma- nadaje się idelanie.
7. wrzucam do wody i odrywam papier- w zalezności czy mocno przygrzałem płytkę trwa to od kilku do kilkudziesięciu minut
8. Kąpiel w roztworze B327 (co kilka minut doglądam mojej płytki)
9. oczyszczenie płytki po wodą (z resztek roztworu).
Odradzam odtłuszczania miedzi zmywaczem do paznokci! Wystarczy dokładnie przejrzeć etykietkę i można znaleźć informację "natłuszczający". Większośc zmywaczy jakie znajdywałem w domu były właśnie "natłuszczające".
Jeżeli chodzi o przygotowanie płytki:
1. Wycinam laminat kształtem nieco większy od narysowanej płytki
2. Miedź oczyszczam mechnicznie papierem wodnym 1000
3. Odtłuszczam płynem do naczyń i pozostawiam do wyschnięcia
4. Kładę płytkę na rozgrzanym żelazku miedzią do góry
5. Przykładam wzór ścieżek i dociskam szmatką
6. Po około 5 minutach dociskania wrzucam płytkę na jakieś 15min. do wody z odrobiną mydła
7. Ściągam papier, ścieram palcem resztki papieru
8. Wprowadzam ewentualne poprawki i wiercę dziurkę na zawieszkę
9. Trawię płytkę w FeCl3 lub B327
10. Po trawieniu płukam płytkę pod wodą i usuwan toner papierem wodnym 600
Jeżeli chodzi o przygotowanie płytki:
1. Wycinam laminat kształtem nieco większy od narysowanej płytki
2. Miedź oczyszczam mechnicznie papierem wodnym 1000
3. Odtłuszczam płynem do naczyń i pozostawiam do wyschnięcia
4. Kładę płytkę na rozgrzanym żelazku miedzią do góry
5. Przykładam wzór ścieżek i dociskam szmatką
6. Po około 5 minutach dociskania wrzucam płytkę na jakieś 15min. do wody z odrobiną mydła
7. Ściągam papier, ścieram palcem resztki papieru
8. Wprowadzam ewentualne poprawki i wiercę dziurkę na zawieszkę
9. Trawię płytkę w FeCl3 lub B327
10. Po trawieniu płukam płytkę pod wodą i usuwan toner papierem wodnym 600
Do pierwszych prób, lub jeśli robisz mało płytek, wykorzystać papier z kolorowych czasopism. Ja zawsze wyrywałem stronę rozpoczynającą dział automatyki praktycznej w Elektronice Praktycznej (bo kartka jest grubsza, opzostałe przyklejają się do wałka w laserówce). Można tez na każdym innym gładkim papierze, byle tylko toner nie wtapiał się za głęboko. Musisz po prostu eksperymentować z różnymi rodzajami papieru i ustawieniami drukarki.grysek67 pisze:Ja chyba też zaczne robic metodą termotransferu..tylko nie mam gdzie dostac pojedynczych kartek papieru kredowego![]()
Witam.
Nęka mnie następująca kwestia.. wszyscy piszą o sposobach wykonywaniu płytek, o zaletach i wadach każdej z nich.. ale nie ma nigdzie odpowiedzi co zrobić ze zużytym wytrawiaczem? tak poprostu wylać go do kanalizy? a co z ochroną środowiska? Wujek google mi nie dał odpowidzi na te pytania, dlatego zwracam się do Was.
przymierzam się do budowy trawiarki, stąd też jeszcze jedno moje pytanie - czy środek B327 wytwarza żrące opary? można go przechowywać w samej trawiarce (bez zlewania do innego pojemnika) bez przykrycia, czy lepiej zamknąć czymś z małym otworem do odprowadzania gazów?
Pozdrawiam
Artur
Nęka mnie następująca kwestia.. wszyscy piszą o sposobach wykonywaniu płytek, o zaletach i wadach każdej z nich.. ale nie ma nigdzie odpowiedzi co zrobić ze zużytym wytrawiaczem? tak poprostu wylać go do kanalizy? a co z ochroną środowiska? Wujek google mi nie dał odpowidzi na te pytania, dlatego zwracam się do Was.
przymierzam się do budowy trawiarki, stąd też jeszcze jedno moje pytanie - czy środek B327 wytwarza żrące opary? można go przechowywać w samej trawiarce (bez zlewania do innego pojemnika) bez przykrycia, czy lepiej zamknąć czymś z małym otworem do odprowadzania gazów?
Pozdrawiam
Artur