Praca w rękawiczkach przy napięciu 230V

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 21 sie 2008, 19:03

A czy koledzy widzieli kiedyś rękawice z atestem do pracy pod napięciem sieciowym?

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 22 sie 2008, 19:19

http://www.sprzetbhp.net/index.php?q=show_pcat&id=116 chociażby... Poza tym http://www.ebhp.pl/katalog2.html?kaId=516 i http://www.google.pl/search?hl=pl&q=%22 ... Szukaj&lr= . A żeby było weselej:
Luminofor pisze:To nie napięcie kopie, a prąd.
60V 200A nic ci nie zrobi ( spawarka ), natomiast 230V 60A ukatrupi lub w najlepszym razie solidnie poparzy.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 22 sie 2008, 19:31

Wiesz jakie warunki muszą panować żeby przeszło przez człowieka 60A? najczęściej wbrew pozorom to nie porażenie zabija ale skutki, np. upadek z wysokości. Natomiast jeżeli chodzi o rękawiczki to oprócz nich są stosowane specjalne dywaniki.

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 22 sie 2008, 20:30

Wszystkie środki ostrożności są dobre i zawsze powinno się je stosować. Przypomnę tylko jedną "staroświecką" zasadę, stosowaną w energetyce. Mistrz, czy brygadzista, gdy przyprowadza ludzi do pracy, np. w rozdzielni wysokiego napięcia, dotyka ręką szyn prądowych, i mówi: niema prądu/napięcia, można pracować. Gdy tego nie zrobi, pracownicy mogą odmówić pracy. Ogólnie, wykonywanie jakich kolwiek czynności "pod napięciem" jest lekkomyślnością. Nie może być tłumaczenia, że nie można wykręcić bezpiecznika, bo skrzynka z bezpiecznikami zamknięta na kłódkę. Życie jest jedno, i trzeba go pilnować, a przypadki porażeń są naprawdę nie przewidywalne, szczególnie przy "popularnym" napięciu 230V.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 22 sie 2008, 21:26

Marian B, Inaczej: zawsze elektrycy robią w dwóch, jeden jest prowadzący i to on przez sprawdzenie miernikiem a później ręką daje znać pozostałemu że może robić. Ale prawda jest taka że czasem wiesz że powinieneś nie robić czegoś a robisz to tylko dlatego że o dobrą pracę ciężko... I w tedy tylko twój rozsadek może pomóc..

000andrzej
Użytkownik
Posty: 424
Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
Lokalizacja: Kraków

Post autor: 000andrzej » 22 sie 2008, 21:49

aktus pisze:60V 200A nic ci nie zrobi ( spawarka )
Jeśli potraktujemy te 200A jako wydajność źródła prądowego i tak zgodnie z prawem Ohma przez ciało człowieka przy 60V przepłynie prąd jeszcze bezpieczny (różne źródła podają ale bezpiecznie przyjmuje się 25mA w ciągu 5s). Te 200A wcale nie będzie przepływać, choć przy rezystancji 0 Ohm pewnie tak.

A jeśli będziesz odizolowany od podłoża to przy napięciu powiedzmy 400V też przepłynie minimalny prąd, którego przy szczęściu nawet nie poczujesz.

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 22 sie 2008, 22:18

Napięcie 60V jest napięciem bezpiecznym dla człowieka - skóra ma wystarczającą oporność. No chyba, że będziesz przez kilka godzin moczył ręce w wodzie, albo przykładowo elektrody sobie wsadzisz do nosa. 200A potrafi rozgrzać miedziany przewodnik o przekroju kwadrata o boku 15mm do temperatury 103 stopni. Przy takim prądzie wystarczy mały łuk elektryczny, żeby tkanki zwęglić. Co do 400V to proponował bym raczej nie sprawdzać tego a już szczególnie nie sprawdzać na kondensatorach. Pamiętaj, że twoje ciało ma również jakąś pojemność i jakiś ładunek.

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 22 sie 2008, 22:26

Mogliby zrobić odcinek pogromców mitów, gdzie sprawdzaliby uszkodzenia tkanek w zależności od przyłożonego napięcia (oczywiście, nie na ludziach...)

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 23 sie 2008, 12:20

Nic ciekawego nie ma do oglądania. Wygląd bardzo nieestetyczny. II/III stopień http://ratownik-med.pl/abc/elektryczne.jpg . Poza tym nie nie napięcie parzy, tylko prąd ( kto "bawił się" paralizatorem, ten coś na ten temat wie - 60kV i 0,00001A powoduje zaczerwienienia w okolicy kontaktu z elektrodami).

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 23 sie 2008, 12:30

Te zdjęcia dowodzą, że z rękawicami czy bez trzeba być ostrożnym bo one same niewiele pomogą, ale rękawiczki + rozsądek mogą do czegoś takiego nie doprowadzić.
Więc bycie rozsądnym tu się liczy.

PS : Takie coś jak na zdjęciu musi boleć... .

kolajev
-
Posty: 1
Rejestracja: 23 sie 2008, 19:04
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: kolajev » 23 sie 2008, 19:18

elemaniac pisze:PS : Takie coś jak na zdjęciu musi boleć... .
Zdziwiłbyś się, jak ma się spalone końcówki nerwów to już nie boli... Ogólnie oparzenia I i II st. bolą, III i dalej nie.

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 23 sie 2008, 23:08

Rę
elemaniac pisze:Te zdjęcia dowodzą, że z rękawicami czy bez trzeba być ostrożnym bo one same niewiele pomogą, ale rękawiczki + rozsądek mogą do czegoś takiego nie doprowadzić.
Te rękawiczki są po to, żebyś mógł bezboleśnie pracować pod zadanym napięciem. A rozsądek? Zawsze trzeba uważać...

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 23 sie 2008, 23:27

Prawda jest taka że często pracując pod napięciem czułem "wbijające się igły" w palce a słady dopiero po paru godzinach wychodziły :shock:

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 24 sie 2008, 8:01

aktus pisze: 200A potrafi rozgrzać miedziany przewodnik o przekroju kwadrata o boku 15mm do temperatury 103 stopni.
To jest z jakiejświkipedii czy obliczyłeś to sam? Znaczy ściślej chodzi mi o to czy można coś takiego obliczyć, bo ja nigdy nie wiem jak szybko ciepło zostanie rozproszone w powietrzu :mrgreen:

Awatar użytkownika
AWS 303
Użytkownik
Posty: 248
Rejestracja: 16 maja 2008, 20:45
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: AWS 303 » 24 sie 2008, 10:09

Mnie nigdy nie kopło 230V... Tylko wywinąłem pół salta do tyłu za pomocą układu zapłonowego (silnik kosiarki do trawy nie chciał zgasnąć, to postanowiłem zdjąć "fajkę" ze świecy...) i pokopały mnie też cewki, zapalniczki i inne takie... :mrgreen:

ODPOWIEDZ