Witam.
Wiertarka ma spalone dwa uzwojenia na wirniku (silnik pierścieniowy).
Nie ma między nimi przejścia (sprawdzałem multimetrem).
Czy da się naprawić wiertarkę bez wymiany wirnika/silnika?
Wiertarka
Sprawa z przewinięciem silnika (wirnika) nie jest tak prosta jakby się mogło wydawać. Po pierwsze trzeba mieć odpowiedni drut nawojowy i to dobrej jakości. Kolejna sprawa to odpowiednie nawinięcie uzwojeń, tak aby zmieściły się w szczelinach rdzenia wirnika. Następną rzeczą jest podłączenie końcówek tych uzwojeń do komutatora. Lutowanie miękkie raczej odpada. Pozostaje lutowanie twarde lub zgrzewanie. Uzwojenia wirnika (silnika) muszą zostać "zalane" specjalnym wypełniaczem, coś w rodzaju żywicy epoksydowej. W przeciwnym razie może się tak zdarzyć, że siła odśrodkowa wirnika wyrzuci uzwojenia ze szczelin w rdzeniu. Poza tym "zalane" uzwojenia są bardziej odporne na przebicia, wilgoć, itp. Na samym końcu należy bezwzględnie wyważyć wirnik (nigdy nie ułożymy uzwojeń idealnie) i przetoczyć komutator na tokarce. Nie wyważony wirnik będzie drgał co w krótkim czasie spowoduje zużycie łożysk, oraz komutatora i szczotek. Nie wiem czy samemu uda się spełnić te wszystkie wymagania. Tym bardziej, że coraz więcej urządzeń elektrycznych (i nie tylko) budowanych jest jako jednorazowego użytku. Po prostu awaria = złom! Sam tego doświadczyłem w ostatnim tygodniu. W mojej elektrycznej kosiarce do trawy uszkodzeniu uległy "mocowania" łożysk silnika elektrycznego. Wirnik zaczął ocierać o stojan. W porę wyłączyłem kosiarkę więc silnik się nie spalił. Rozmontowanie silnika było niemal niemożliwe, a o zakupieniu metalowych pierścieni "mocujących" łożyska nie wspomnę. Kupiłem nową kosiarkę, a stara zapewne powędruje na złom.