Wzmacniacz tranzystorowy
Wzmacniacz tranzystorowy
Witam,
Dopiero zaczynam swoja przygode z elektronika (bardziej z przymusu niz z przyjemnosci), stad moje pytanie.
O ile znam filozofie dzialania tranzystora, o tyle nikt w sposob prosty i jednoznaczny nie napisal (w ksiazkach, ktore przeczytalem) do czego sluza dwa rezystory w najprostszym wzmacniaczu bazujacym na tranzystorze bipolarnym npn.
Logika wskazywala by na to, ze rezystor Rc (na kolektorze) jest po prostu obciazeniem, a Rb (na bazie) jakims "ogranicznikiem" napiecia przykladanego na baze..
No ale jesli to drugie sie zgadza, to co sie stanie jesli rezystor Rb zostawimy i wepniemy do obwodu szeregowo zrodlo SPM ?
i kilka innych pytan:
co sie stanie, jezeli:
1) nie bedzie rezystora Rb
2) nie bedzie rezystora Rc
3) nie bedzie rezystora Rc i Rb
4) wartosc rezystancji Rb >> Rc (i vice versa)
Oczywiscie mam na mysli normalny tryb pracy tranzystora
Prosilbym o w miare proste wytlumaczenie dla kogos, kto nie para sie elektronika praktycznie, a chcialby to po prostu zrozumiec..
Dopiero zaczynam swoja przygode z elektronika (bardziej z przymusu niz z przyjemnosci), stad moje pytanie.
O ile znam filozofie dzialania tranzystora, o tyle nikt w sposob prosty i jednoznaczny nie napisal (w ksiazkach, ktore przeczytalem) do czego sluza dwa rezystory w najprostszym wzmacniaczu bazujacym na tranzystorze bipolarnym npn.
Logika wskazywala by na to, ze rezystor Rc (na kolektorze) jest po prostu obciazeniem, a Rb (na bazie) jakims "ogranicznikiem" napiecia przykladanego na baze..
No ale jesli to drugie sie zgadza, to co sie stanie jesli rezystor Rb zostawimy i wepniemy do obwodu szeregowo zrodlo SPM ?
i kilka innych pytan:
co sie stanie, jezeli:
1) nie bedzie rezystora Rb
2) nie bedzie rezystora Rc
3) nie bedzie rezystora Rc i Rb
4) wartosc rezystancji Rb >> Rc (i vice versa)
Oczywiscie mam na mysli normalny tryb pracy tranzystora
Prosilbym o w miare proste wytlumaczenie dla kogos, kto nie para sie elektronika praktycznie, a chcialby to po prostu zrozumiec..
-
petrakwap
tranzystor
Jeśli kiedykolwiek jeszcze będę udzielał porad,to tylko w zastosowaniach
praktycznych!,jeśli chcesz?
praktycznych!,jeśli chcesz?
Ostatnio zmieniony 24 paź 2004, 9:04 przez petrakwap, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wzmacniacz tranzystorowy
Może spróbuj również przeanalizować przykłady obliczeniowe które znajdują się tu: http://www.elektronika.priv.pl/bipolarn ... olaryzacjacoroner pisze:(...)Prosilbym o w miare proste wytlumaczenie dla kogos, kto nie para sie elektronika praktycznie, a chcialby to po prostu zrozumiec..
Ostatnio zmieniony 09 cze 2005, 5:25 przez Wojtek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Gość
Re: tranzystor
oczywiscie :]petrakwap pisze:Jeśli kiedykolwiek jeszcze będę udzielał porad,to tylko w zastosowaniach
praktycznych!,jeśli chcesz?
chodzilo mi o to, ze dotychczas nie mialem stycznosci z "zywym" tranzystorem. jedynie z opisami ksiazkowymi. jesli mialbys chec i mozliwosci wyjasnic mi w miare prosty sposob, jak to wszystko dziala, bylbym wdzieczny.
-
petrakwap
dobrze!
Ale zanim ja będę usiłował Ci tłumaczyć z polskiego na nasze,jedno pytanie ,czy byłeś na stronie ,którą proponował Wojtek?
zmieniam post!
logiczne pytanie i proszę o logiczną odpowiedź!
czy czytałeś pytanei które zadał corroner,i czy widzisz w nim błędy,jeśli nie nasza rozmowa nie ma sensu.,jeśli tak to gdzie
widzisz błąd?
pozdrawiam!
zmieniam post!
logiczne pytanie i proszę o logiczną odpowiedź!
czy czytałeś pytanei które zadał corroner,i czy widzisz w nim błędy,jeśli nie nasza rozmowa nie ma sensu.,jeśli tak to gdzie
widzisz błąd?
pozdrawiam!
Re: dobrze!
Bylem przed chwilka.. Naprawde, widac ze ktos sie napracowal..petrakwap pisze:czy czytałeś pytanei które zadał corroner,i czy widzisz w nim błędy,jeśli nie nasza rozmowa nie ma sensu.,jeśli tak to gdzie widzisz błąd?
pozdrawiam!
Brakuje mi jednak najwidoczniej intuicji elektronika (czyli lat praktyki) zeby to wszystko naraz pojac. Dotad nie mialem problemu ze zrozumieniem elektroniki na podstawie samych wykresow, schematow, itd. dopoki nie dotarlem do tranzystora.
Nie ukrywam ze blizej mi do elektroniki cyfrowej, ktora to pojalem w krotkim czasie i bez wiekszych problemow.
Rozumiem, ze za pomoca Rc "steruje sie" wartosc potencjalu Ucc, ten zas odpowiada w niewielki sposob na punkt pracy, ten zas...
Eh. za duzo na raz tych wszystkich zaleznosci, itp. nie dalo by sie to w miare prostszy sposob opisac na jakims konkretnym przykladzie z konkretnymi wartosciami, krok po kroku? Co i do czego sluzy i po co jest?
Bo w tej chwili nie jestem pewien nawet tego, co napisalem powyzej..
Mam tez klopot ze zrozumieniem dlaczego kolektor jest nazywany kolektorem, w sytuacji kiedy to do emitera wplywa prad Ie=Ib+Ic, czyli de facto - bedacy suma pradow ze zlacz kolektora i bazy.
Moze chodzi o to, ze ta suma pradow znow plywa do zlacza kolektora, do ktorego znow dodaje sie prad bazy?
Bo tak na logike - "przy jednym przebiegu" (skr. myslowy) to emiter powinien emitowac, a kolektor - zbierac a jest chyba "odwrotnie".
Oczywiscie, to co napisalem powyzej to luzne dywagacje laika. Jesli sadze jakies niesamowite glupoty - prosze o poprawienie mnie zebym sobie tych bzdur nie utrwalil. Tak czy siak - bede walczyl dalej z elektronika, bo jest to przedmiot ktory mnie zaczal interesowac. Chcialbym jednak dobrze zrozumiec wszystkie niuanse ktore sie wiaza z budowa i wykorzystaniem tranzystora, bo jak widze to bez tej wiedzy nawet nie ma co dalej brnac w elektronike analogowa :]
aha. chcialbym jeszcze dodac, ze znam budowe tranzystora od strony "fizycznej" i ze staralem sie odrobic "prace domowa". Poczytalem co na ten temat jest w ksiazce Wattson'a, w ksiazce Hill'a.. Zajrzalem tez do skryptow (m.i.n Ciazynskiego). Wszystko sprowadza sie jednak do tego, ze jest ok do momentu w ktorym autorzy wstawiaja "trywialny przyklad wzmacniacza tranzystorowego" ktory dla mnie trywialny bynajmniej nie jest
Jesli ktos bedzie mial wystarczajaco duzo checi i czasu zeby mi to wszystko wytlumaczyc - z gory wielkie dzieki.
Nie bardzo wiem jak ustosunkowac sie do tego co napisałes. Piszesz ze czytałeś rózne mądre książki, ze zamieszczają tam trywialne? schematy, że ogladasz charakterystyki, analizujesz wzory itd itd. No to moje pytanie jest takie, czy oczekujesz ze ktos ci to wytłumaczy lepiej? może prosciej, ale najlepiej zrozumiesz zasady, bydujac uklad i doswiadczajac w praktyce co sie dzieje z pradami itp. zjawiskami w konkretnym ukladzie pracy tranzystora. Czy przeglądajac te ksiązki widziales cos takiego jak to ze tranzystor pracuje w czterech rodzajach pracy, czy zwrociles uwage na to, że ma trzy elektrody, w zwiazku z tym zawsze jedna z elektrod jest wspolna dla wejscia i wyjscia, oraz na jakiej zasadzie działa ( co to jest przewodnictwo dziurowe ) dlaczego sie domieszkuje emiter i baze?. Myslę że chyba nie do końca wnikliwie analizujesz te zagadnienia, a wnioskuje tak dlatego że nie stawiałbys problemu w rodzaju cyt..... Mam tez klopot ze zrozumieniem dlaczego kolektor jest nazywany kolektorem, w sytuacji kiedy to do emitera wplywa prad Ie=Ib+Ic, czyli de facto - bedacy suma pradow ze zlacz kolektora i bazy. przeciez jak zaczniesz rozpatrywac rozpływ pradów w tranzystorze czy to PNP czy NPN to zawsze gdzies tam w glowie musisz miec zakodowane ze prad, umownie, plynie od plusa do minusa. Rozpatrujac tranzystor dla pradu stalego z grubsza wykonuje on prace na zasadzie 0/1, zupelnie inaczej jego praca wyglada dla sygnalow zmiennych. Nie mniej jednak, jest to element ktory zawsze wymaga wlasciwej polaryzacji bez wzgledu na tryb pracy i tutaj wielce pomocne beda informacje zamieszczone na tej witrynie ( o ktorych pisal Wojtek ).
Pozdrowka
Pozdrowka
Tak jak wyżej - z suchą teorią ciężko jest pewne zagadnienia zrozumieć dlatego warto zmontować proste układy i zgodnie z teoretycznym wyliczeniem i sprawdzić dlaczego to się nie zgadza
Oczywiście przydałby się również oscyloskop ale z tym może być problem chociaz można juz za niewielką kwotę kupić przystawkę do komp[utera. Jeżeli posiadasz program npCM2000 lub Protel czy też inny posiadający moduł symulacji to doskonale można sobie pewne sprawy przybliżyć korzystając z takiego wirtualnego warsztatu, gdzieś tu na forum zamieściłem próbkę takiej symulacji, a muszę przyznać że oddaje ona dość wiernie zachowanie rzeczywistego układu.
-
Gość
Niekoniecznie!,można zciągnąć os251.zip=oscyloskop na kartę muzyczną!,
stosując prosty dzielnik ,1\2,1\5,obniżysz sygnał napięcia stałego,i przemiennego.Po za ty patrz wyżej terię kombinowania z rezystorami masz opanowaną,możesz nawet zrobić sobie prostą sadę pomiarową,kupując diodę
led =czerwoną i1mA,wystarcza (chyba że jesteś daltonistą!),wtedy raczej polecam,miernik cyfrowy (cena około 20żl \polskich)
kłaniam się
stosując prosty dzielnik ,1\2,1\5,obniżysz sygnał napięcia stałego,i przemiennego.Po za ty patrz wyżej terię kombinowania z rezystorami masz opanowaną,możesz nawet zrobić sobie prostą sadę pomiarową,kupując diodę
led =czerwoną i1mA,wystarcza (chyba że jesteś daltonistą!),wtedy raczej polecam,miernik cyfrowy (cena około 20żl \polskich)
kłaniam się
Skoro wspomniano o mozliwosci wykorzystania karty dzwiekowej PC-ta jako przetwornika/oscyloskopu, zamieszczam ponizej link do schematu wzmacniacza wejsciowego. www.immb.com.pl/test/wzm_osc.pdf Kiedys chcąc ogladnąc przebiegi w ukladzie chorusa ( nie mialem akurat oscyloskopu pod reka ) wykonalem na predce ten uklad metoda na "pajaka". Prawde mówiąc nie oczekiwalem cudów w rodzaju precyzyjnych pomiarów, a tylko interesowal mnie kształt przebiegów. Układ tak doskonale spelnil zadanie ze warto go polecic wszystkim tym kolegom ktorzy nie maja dostepu do oscyloskopu z prawdziwego zdarzenia a chca co nieco zobaczyc. Teraz wazne uwagi: uklad nie pozwala na precyzyjne pomiary przebiegów, raczej dziala jako wskaznik; mozna z jego pomoca ogladac przebiegi w pasmie akustycznym; nie jest skompensowany ( powoduje to znieksztalcenia sygnalu przebiegow o krotkich czasach narastania i opadania ); maksymalne napiecie zmienne jakie mozna przylozyc na wejscie bez dzielnika to 10Vpp; sygnal na wyjsciu osiaga max 2Vpp - uwaga na mozliwosc przesterowania a wrecz zatkania karty dzwiekowej ( np. wlaczajac przystawke do wej. mikrofonowego ). I wreszcie ostatnia, wazna uwaga, dziala znakomicie w zaekranowanej obudowie ( moze wstyd przyznac, ale ja ten układ zmontowalem na predce, w malej okraglej puszce z ketchupu
)
Pozdrawiam i zycze udanych pomiarow
Ponizej zamieszczam linki do stron z programami oscyloskop z karty dzwiekowej:
http://users.otenet.gr/~athsam/downloads.htm
http://free.of.pl/z/zlabs/design/download.htm
Pozdrawiam i zycze udanych pomiarow
Ponizej zamieszczam linki do stron z programami oscyloskop z karty dzwiekowej:
http://users.otenet.gr/~athsam/downloads.htm
http://free.of.pl/z/zlabs/design/download.htm
Ostatnio zmieniony 26 paź 2004, 17:46 przez b@p, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Gość
To właśnie miałem na myśli piszą mój post,B2P! odgadujesz moje myśli!
DZIĘKI!,mam OS251,mały pliczek,chłopak zna angielski,nie widzę problemu
żeby nie mógł sobie z nim poradzićpoda e-maila,na kwap47@os.pl,dostanie!
Acha os251,pozwala nawey ogladać figóry LISALOJU!!!
taki jeden!
pozdrawiam
DZIĘKI!,mam OS251,mały pliczek,chłopak zna angielski,nie widzę problemu
żeby nie mógł sobie z nim poradzićpoda e-maila,na kwap47@os.pl,dostanie!
Acha os251,pozwala nawey ogladać figóry LISALOJU!!!
taki jeden!
pozdrawiam
Oczekuje, ze ktos wytlumaczy to w sposob, w jaki sam to zrozumial.b@p pisze: No to moje pytanie jest takie, czy oczekujesz ze ktos ci to wytłumaczy lepiej? może prosciej
Prosty i intuicyjny - a nie "ksiazkowy".
Z tego co zdazylem zauwazyc, charakterystyki maja sie nijak do obliczen, wiec to wszystko jeszcze bardziej zaciemnia cala sytuacje.., ale najlepiej zrozumiesz zasady, bydujac uklad i doswiadczajac w praktyce co sie dzieje z pradami itp. zjawiskami w konkretnym ukladzie pracy tranzystora.
Wiec jeszcze raz: nie potrzebuje informacji dt. wzorow, z czego sie dane wartosci oblicza, gdzie znajduje sie punkt pracy, itd. Mam przynajmniej 6 ksiazek, w ktorych moge te informacje znalezc, jesli w jakis sposob o nich zapomne.
Chcialbym zrozumiec na jakiej zasadzie dziala tranzystor od strony "fizyki". Czyli: gdzie plyna "dziury" a gdzie elektrony przy polaryzacji npn w STANIE AKTYWNYM (i kazdym innym)
Tzn. powiem tak, jak sadze ze jest po przeczytaniu dostepnych mi materialow: przy polaryzacji npn w stanie aktywnym dziury plyna glownie na zlaczu baza-emiter, zas elektrony przeplywaja przez obszar bazy w prawie calosci do obszaru kolektora (pomijajac czesc, ktora rekombinuje w obszarze bazy). "Odpalilem" Circuit Maker (przyklad npnvurve.ckt) i przeprowadzilem symulacje. Okazalo sie, ze natezenie pradu na zlaczu emiterowym jest ujemne w stosunku do natezenia pradu na zlaczu kolektorowym, przy czym dla malych pradow Ibb charakterystyki sa niemal identyczne (pomijajac fakt, ze wartosc dla Ie jest ujemna - jak juz wczesniej powiedzialem). Dla ostatniej wartosci Ibb wartosc Ie wyraznie "bardziej" zmierza do wartosci -250 mA niz wartosc Ic do 250mA.
Rodzi sie zatem pytanie: czy suma Ie=Ic+Ib w tym konkretnym przykladzie oznacza sume pradow dziurowych? Czy ja cos znowu zle interpretuje?
No i jeszcze jedno: jak ww. przyklad moze w ogole dzialac, jesli nie ma widocznej polaryzacji zlacza Ube napieciem 0.6-0.7 V a w ukladzie nie ma zadnego obciazenia, rezystora, itd. ?
Jasne.. Tylko jak mowie - nadal znam tylko teorie a nie potrafie sobie wyobrazic co do czego w koncu przeplywa (caly czas mam na mysli prace tranzystora w "trybie" aktywnym).Czy przeglądajac te ksiązki widziales cos takiego jak to ze tranzystor pracuje w czterech rodzajach pracy, czy zwrociles uwage na to, że ma trzy elektrody, w zwiazku z tym zawsze jedna z elektrod jest wspolna dla wejscia i wyjscia, oraz na jakiej zasadzie działa ( co to jest przewodnictwo dziurowe ) dlaczego sie domieszkuje emiter i baze?.
No dobrze. Ale co wynika z tego konkretnego zapisu wzoru na Ie z punktu widzenia fizyki (zaraz pewnie jakis dowcipnis znow powie, ze jest to "suma pradow Ic+Ib i odesle do ksiazekprzeciez jak zaczniesz rozpatrywac rozpływ pradów w tranzystorze czy to PNP czy NPN to zawsze gdzies tam w glowie musisz miec zakodowane ze prad, umownie, plynie od plusa do minusa.
-
Gość
A może by tak półprzewodnikowy rezystor!
A jesli"Cor!",bedzie to pólprzewodn,rezystor,3 noga
ster.,bardzo cułą na(Bety czytaj Beta!),nie jet
wazna pol.(+)czy(-),nia jest ważne Bety(+,-).
waże ze ten tran-zystor,jst cuły na Bety!,co przy krzemach!,musi być 3 nózka 0.7Vprzy germanach
(0,2-0.3).I jesli 3 noga U(wzrost!!!)to bety(och!).
i zaczyna(krzem lub german z radosci zmieniać
nastawienie,do U(V),im bardziej u szarpie za nogę
tym bardziej(tran-zysto z Bety są wrażliwi!).No ależ ile mozna kochać!,(Tranek z Bety,jest granica=Uesat!)stad ten (tranek jest zystorem!)
i więcej z wielkiego(U)przez (C nie weźmie choćby chciał!)
(bo ma problem!=Uce-sat!),jesli jego 3 noga,nie
widzi małego brata (ub) to ma wszystko w nosie
nawet tego starszego(Uce!),ale (Rc)być musi,bo jesli starszy brat(Uce-jest bardzo mocny!),a 3 nóżka widzi (ub ster wyżej niż minim!)tran - zystorek odparuje ze szczęścia!,i jak wiesz można umrzeć z miłosci do wielkiego brata(Uce).No cóż ale ja jestem słaby gość!
przeczytałe tylko 2 książki!,i nie powiem Ci kim jestem!,choć trochę Cię lubię!,a B@P,jak będzie miał jeszce humor,to mnie uzupełni!
ster.,bardzo cułą na(Bety czytaj Beta!),nie jet
wazna pol.(+)czy(-),nia jest ważne Bety(+,-).
waże ze ten tran-zystor,jst cuły na Bety!,co przy krzemach!,musi być 3 nózka 0.7Vprzy germanach
(0,2-0.3).I jesli 3 noga U(wzrost!!!)to bety(och!).
i zaczyna(krzem lub german z radosci zmieniać
nastawienie,do U(V),im bardziej u szarpie za nogę
tym bardziej(tran-zysto z Bety są wrażliwi!).No ależ ile mozna kochać!,(Tranek z Bety,jest granica=Uesat!)stad ten (tranek jest zystorem!)
i więcej z wielkiego(U)przez (C nie weźmie choćby chciał!)
(bo ma problem!=Uce-sat!),jesli jego 3 noga,nie
widzi małego brata (ub) to ma wszystko w nosie
nawet tego starszego(Uce!),ale (Rc)być musi,bo jesli starszy brat(Uce-jest bardzo mocny!),a 3 nóżka widzi (ub ster wyżej niż minim!)tran - zystorek odparuje ze szczęścia!,i jak wiesz można umrzeć z miłosci do wielkiego brata(Uce).No cóż ale ja jestem słaby gość!
przeczytałe tylko 2 książki!,i nie powiem Ci kim jestem!,choć trochę Cię lubię!,a B@P,jak będzie miał jeszce humor,to mnie uzupełni!
Nie wiem czy akurat dokładnie chodzi Ci o takie wytłumaczenie, ale sprobujmy. Czysty matriał połprzewodnikowy ma zbyt duza opornosc aby mogł przewodzic prad o poziomie kilku mA, w zwiazku z tym, nalezy zrobic cos co zmniejszy jego opornosc. Takim sposobem jest dodanie do polprzewodnika scisle okreslonej liczby atomow tzw. domieszki. Kazdy dodany atom domieszki moze wniesc udzial w postaci jednego swobodnego elektronu lub dziury. Precyzyjniej, wolnych dziur lub elektronow swobodnych. Dotykamy sedna, domieszka typu P wnoszaca dziury i domieszka typu N wnoszaca elektrony, teraz rzecz dzieje sie na poziomie struktury, plprzewodnik jest czterowartosciowy. Atom typu P ma trzy elektrony walencyjne i tworzy wiazania z trzema sasiednimi atomami polprzewodnika. Brak czwartego elektronu w atomie typu P tworzy dziure. Dziura porusza sie gdyz elektron walencyjny innego atomu polprzewodnika dazy do wypelnienia dziury. Teraz domieszka typu N, ta domieszka jest pieciowartosciowa, ma piec elektronow walencyjnych. Cztery z tych elektronow wiaza sie z pozostalymi, sasiednimi atomami, natomiast piaty jest wolny i przemieszcza sie swobodnie przez strukture krystaliczna. Wazne jest zrozumienie ze, w polprzewodnikach typu N nosnikami wiekszosciowymi sa elektrony swobodne ( chociaz dziury tez wystepuja, w koncu zostaly zerwane wiazania w trakcie domieszkowania ) a w polprzewodnikach typu P nosnikami wiekszosciowymi sa dziury.
Pozdrowka
Moze tyle na razie, temat jest tak obszerny ze mozna ksiazke napisac.
.....z tego co zdazylem zauwazyc, charakterystyki maja sie nijak do obliczen, wiec to wszystko jeszcze bardziej zaciemnia cala sytuacje..
z tym sie nie zgadzam, popelniasz jakis blad w rozumowaniu i liczeniu
Pozdrowka
Moze tyle na razie, temat jest tak obszerny ze mozna ksiazke napisac.
.....z tego co zdazylem zauwazyc, charakterystyki maja sie nijak do obliczen, wiec to wszystko jeszcze bardziej zaciemnia cala sytuacje..
z tym sie nie zgadzam, popelniasz jakis blad w rozumowaniu i liczeniu
-
Gość
:-))))))!jestes niezawodny B@P!
Jak widzisz drogi czytelniku ,dobrych ksiazek,nie
tylko Ty masz problemy z rodzajem zenskim!.
I mysle sobie,czas jak radzil Wojtek!,bateryjka 4.5V, tranzystor np: NPN jak najwiekszy!,zaroweczka 3.5V,opornik 100 Om,i baw sie do woli,a izywy zostaniesz!!!
tylko Ty masz problemy z rodzajem zenskim!.
I mysle sobie,czas jak radzil Wojtek!,bateryjka 4.5V, tranzystor np: NPN jak najwiekszy!,zaroweczka 3.5V,opornik 100 Om,i baw sie do woli,a izywy zostaniesz!!!