elektroniczny zabójca karaluchów

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Awatar użytkownika
GrzesiekG
Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2006, 8:06
Lokalizacja: Annopol
Kontakt:

Post autor: GrzesiekG » 30 lip 2008, 15:59

Ok, tylko jak chcesz UZYSKAĆ ten konkretny zapach? Może zbiorniczek z tą substancją i jakiś dozownik/rozpylacz i serwo+atmelek?

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 16:00

GrzesiekG pisze:Ok, tylko jak chcesz UZYSKAĆ ten konkretny zapach? Może zbiorniczek z tą substancją i jakiś dozownik/rozpylacz i serwo+atmelek?
No właśnie tak.
PS : Dobry temat do Szkoły konstruktorów.

Awatar użytkownika
GrzesiekG
Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2006, 8:06
Lokalizacja: Annopol
Kontakt:

Post autor: GrzesiekG » 30 lip 2008, 16:06

To całkiem nie głupie, ale najpierw rozważmy wszystko: pomijam kwestię dostępu do tego tajemniczego produktu. Trzeba pomyśleć o rozpylaczu, czyli jak substancja ma się aktywnie rozprowadzać w powietrzu (teraz myślę o czymś na kształt dezodorantu) i oczywiście trzeba coś więcej niż sam rozpylacz, bo jak się przyzwyczają to im się znudzi, a my mamy się ich pozbyć a nie zaprosić na Kitkata :mrgreen:

Awatar użytkownika
olo16
Użytkownik
Posty: 396
Rejestracja: 12 paź 2007, 16:37
Lokalizacja: w-wa

Post autor: olo16 » 30 lip 2008, 16:09

1. trzeba mieć/zrobić rozpylacz
2. trzeba mieć odpowiednie feromony, czy jak im tam, no , ten zapach.

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 16:12

GrzesiekG, olo16, jako rozpylacz można wykorzystać aerograf, a o feromony trzeba się postarać inną drogą :mrgreen:

Awatar użytkownika
GrzesiekG
Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2006, 8:06
Lokalizacja: Annopol
Kontakt:

Post autor: GrzesiekG » 30 lip 2008, 16:14

Dobrze by było dorzucić jakąś pułapkę, czy co...

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 16:17

Ten rozpylacz byłby uruchamiany w pewnych, losowych odstępach czasu i aerograf byłby zamocowany na obrotowej głowicy dzięki czemu rozpylał by feromon wokół siebie (w różnych miejscach).
Karaluchom nie powinno się to znudzić :mrgreen:

[ Dodano: 2008-07-30, 17:19 ]
GrzesiekG, to przecież mówiłem o oprawię od specjalnie do tego celu przeznaczonej lampy UV

Awatar użytkownika
GrzesiekG
Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2006, 8:06
Lokalizacja: Annopol
Kontakt:

Post autor: GrzesiekG » 30 lip 2008, 16:20

No, jakby jeszcze dobrze wszystko zaprojektować (można użyć nawet jakiegoś 8-pinowego AVR'ka) to by się w pudełeczku po zapałkach zmieściło, znaczy układ sterowania.

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 30 lip 2008, 16:20

Koledzy... A znacie historię o amerykańskim i rosyjskim problemie lotów kosmicznych? Otóż okazało się, że zwykłe długopisy nie działają w stanie nieważkości. Amerykanie wydali 5 miliardów dolarów i po paru latach skonstruowali długopis, który nie tylko pisał w stanie nieważkości ale także: do góry nogami, pod wodą, na szkle oraz przy przeciążeniach sięgających 8 g. Natomiast rosjanie zastosowali po prostu ołówek...
Niech ta anegdota będzie ostrzeżeniem. Nie bądźmy amerykanami i używajmy sprawdzonych metod zamiast konstruować na przykład "terminatora na karaluchy".

Jeśli chodzi o karalusze feromony to obawiam się, że będą niedostępne dla zwykłego człowieka. Ale jeśliby już jakoś został zdobyty to nie byłby potrzebny żaden rozpylacz. Karaluchy są tak wyczulone na te substancje chemiczne, że wystarczy pozostawić otwarte naczynie i wszystkie wyczują ten zapach. Moim zdaniem zamiast feromonu wystarczyłby na przykład roztwór cukru w wodzie w jakimś naczynku. Ta mieszanka ściąga do siebie niezawodnie wszystkie tego typu stworzenia.
Ostatnio zmieniony 30 lip 2008, 16:25 przez Jasam, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
GrzesiekG
Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2006, 8:06
Lokalizacja: Annopol
Kontakt:

Post autor: GrzesiekG » 30 lip 2008, 16:24

Drogi Jasamie, skoro teoretyzujemy, to róbmy to dobrze, prawda? Słyszałem o tej anegdocie i się oczywiście zgadzam, bo jak mówiłem wcześniej, wystarczy muchozol... a my jeszcze trochę to będziemy płakać nad rozlanym mlekiem. Niemniej co szkodzi pogadać?

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 16:25

Jasam, ale czy takie urządzonko nie byłoby ciekawe - zwabiłoby karaluchy, a tobie wystarczyłoby je ubić :mrgreen:
To chyba lepszy pomysł niż ganianie ich z muchozolem.
Ostatnio zmieniony 30 lip 2008, 16:27 przez elemaniac, łącznie zmieniany 1 raz.

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 30 lip 2008, 16:26

Nie szkodzi. Sam w tym samym poście wziąłem udział w dyskusji. Tylko przestrzegam przed zbytnim fantazjowaniem.

[ Dodano: 2008-07-30, 17:28 ]
"Jasam, ale czy takie urządzonko nie byłoby ciekawe - zwabiłoby karaluchy, a tobie wystarczyłoby je ubić :mrgreen: "
Użytkowniku elemaniac. Dokładnie w ten sposób działa zaproponowane przeze mnie naczynko z roztworem cukru. Sprawdzone. To może stanowić własnie sławetny wabik. Zaś do elektroniki zlaeży zabicie karaluchów. Najlepszym sposobem będzie to zrobić za pomocą wysokiego napięcia.Najlepiej tak by karaluch podążając do naczynka musiał stanąć na punktach o dużej różnicy potencjału. Zostałby wtedy porazony. Należałoby zadbać by zabity karaluch nie zrobił zwarcia i nie unieszkodliwił pośmiertnie naszego urządzonka.

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 16:33

Jasam, od samego początku proponowałem oprawę od tej lampy UV do smażenia robali.

Kuna
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 26 lip 2008, 11:03
Lokalizacja: w-wa

Post autor: Kuna » 30 lip 2008, 17:54

A co sądzicie o projekcie Monda, podanym przezemnie we wczesniejsym poscie? Dla przypomnienia chodzi o http://mondo-technology.com/zap.html

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 20:11

Hmm Kuna, powiększ trochę obszar na środku płytki tzn. labiryntu i postaw tam naczynie z wabikiem - to powinno być ok.

ODPOWIEDZ