Co wolicie z elektroniki: teorię czy praktykę?
Nie da się rozdzielić jednego od drugiego więc mówienie, ze jest się bardziej za praktyką nie bardzo ma sens
Ale każdy ma własne zdanie. Dobrze jednak, że większość z nas rozumie, ze elektronik nie jest ani jedynie praktykiem, ani jedynie teoretykiem lecz łączy w sobie obie idee (to taki idealny zawsze uśmiechnięty ELektronik z lutownicą wystającą z jednej kieszeni, a książką z drugiej. I z pełną gamą zawsze udających się pomysłów w głowie
).
-
ZenekBębenek
- -
- Posty: 32
- Rejestracja: 07 paź 2007, 17:49
- Lokalizacja: A z Tąd
-
ZenekBębenek
- -
- Posty: 32
- Rejestracja: 07 paź 2007, 17:49
- Lokalizacja: A z Tąd
To nie jest argument ! wiele zjawisk zostało odkrytych i wykorzystanych przez człowieka w praktyce podczas gdy ludzkość nie miała jeszcze zielonego pojęcia dlaczego te zjawiska zachodzą i w jaki sposób to się dzieje !!elemaniac pisze:ZenekBębenek, bez teorii również nie było by praktyki, bo najpierw myślisz, projektujesz schemat itd. (teoria), a dopiero potem jest płytka testowa -> gotowy układ.
Ale faktycznie, można lubieć bardziej część teoretyczną lub bardziej praktyczną. Kto lubi obliczenia, może zostać w przyszłości nauczycielem lub wykładowcą. Jak ktoś lubi po trochę tego i tego, może zostać inżynierem, a jak ktoś lubi tylko praktykę - monterem w fabryce. Najlepsze zarobki są jak widać pośrodku 
Nie bierzcie tego na serio
Nie bierzcie tego na serio
-
ZenekBębenek
- -
- Posty: 32
- Rejestracja: 07 paź 2007, 17:49
- Lokalizacja: A z Tąd
albo serwisantemptolek pisze:a jak ktoś lubi tylko praktykę - monterem w fabryce
a praca montera to z praktyką niewiele ma wspólnego - raczej z monotonią poza tym wystarczy wiedzieć że są elementy biegunowe umieć odczytać oznaczenia elementów i musi umieć wsadzić rezystor nr 2 w dziurki oznaczone R2 - no i lutować musi umieć perfekt - ale oprócz tego już raczej nic nie musi potrafić - urządzenia uruchamia i testuje i tak kto inny poprawia po nim też w większości przypadków kto inny. Robota nudna do bólu i nieco odmóżdżająca - wiem bo pracowałem tak dwa lata - nie mogłem zacząć inaczej bo nie mam wykształcenia związanego z elektroniką.Teraz jestem asystentem działu serwis poprzednio byłem młodszym kontrolerem jakości.Ogólnie monter-elektronik to upierdliwe zajęcie.