Spryskiwacze reflektorów w samochodzie.

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
ODPOWIEDZ
Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Spryskiwacze reflektorów w samochodzie.

Post autor: Marian B » 05 lip 2008, 21:03

Spryskiwacze reflektorów w samochodzie

Artykulik dla tych, co chcą takie spryskiwacze zamontować, ale nie do końca znają problem, i nie wiedzą od czego zacząć.


Bezpieczeństwo jazdy zależy również od czystych szkieł reflektorów. Przy dużym natężeniu ruchu pojazdów po mokrej jezdni reflektory można utrzymywać w czystości używając specjalnej wycieraczki lub spryskiwacza. Najlepszym rozwiązaniem są wycieraczki, jednak możliwość ich zamontowania musi być uwzględniona już w fazie projektowania nadwozia. Spryskiwacze reflektorów można zamontować do każdego samochodu. Jednak nie jest to takie proste jakby się pozornie wydawało.
Reflektory są zmywane silnym strumieniem płynu o dużym ciśnieniu. Zarówno wydajność dysz, jak i ciśnienie są dużo większe niż przy spryskiwaczach przedniej szyby. Z tych powodów musi być stosowana specjalna pompa, zbiornik płynu o większej pojemności, oraz specjalne dysze, i wężyki o większej średnicy wewnętrznej. Musi być także stosowany zawór ciśnieniowy, otwierający się tylko wtedy, gdy pracuje pompa. Zawór ten zabezpiecza przed samoczynnym wyciekiem płynu, gdyż zbiornik jest z reguły umieszczony wyżej niż dysze spryskiwaczy. Wydajność pompy oraz dysz jest tak duża, że dla przykładu 5,5 litrowy (większy) zbiornik w samochodzie Skoda Octavia można opróżnić w ciągu ok. 20sek. ciągłej pracy. Z tego powodu musi być stosowany specjalny układ sterujący pracą pompy. Schemat układu hydraulicznego jest pokazany na rys.1. Układ sterujący pracą pompy na rys.2. Po naciśnięciu przycisku K przy włączonych światłach ( już od postojowych), przez uzwojenie przekaźnika popłynie prąd ładowania kondensatora C1, powodując jego zadziałanie i włączenie pompy. Po czasie ok. 0,8sek. kondensator naładuje się i w obwodzie przestaje płynąć prąd, przekaźnik wyłączy pompę. Po zwolnieniu przycisku K kondensator rozładowuje się przez rezystor R1 i diodę. Gdyby nie było diody, po zwolnieniu przycisku przekaźnik włączyłby się drugi raz, gdyż prąd rozładowania kondensatora popłynie przez uzwojenie oraz rezystor R1.
Czas włączenia przekaźnika w zależności od rezystancji jego uzwojenia dobiera się przez zmianę pojemności C1. Przez zmianę rezystancji R1 można dobierać czas rozładowania kondensatora, uzyskując taki efekt, że przy nerwowo szybkim, kilkakrotnym naciskaniu przycisku przekaźnik załączy się tylko dwa lub trzy razy, gdyż kondensator przy każdym włączeniu jest doładowywany, i przez uzwojenie przekaźnika w końcu przestaje płynąć prąd zdolny do jego włączenia. Gdyby nie było rezystora R1 (np. uszkodzony) przekaźnik załączy się tylko raz i ponowne jego włączenie będzie możliwe po kilku minutach, gdy kondensator rozładuje się przez swoją upływność. Kondensator C2 zabezpiecza styki przekaźnika przed wypaleniem.
Układ został zmontowany na płytce preszpanowej metodą pseudodruku, gdyż nie warto robić płytki drukowanej. Orientacyjny rozkład elementów i połączenia są pokazane na rys.3. Całość zamknięto w plastikowym pudełeczku do mydła.
Dalszy szczegółowy opis montażu dotyczy samochodu Skoda Octavia.
Wszystkie elementy układu hydraulicznego można bez problemu nabyć w salonie Skody. Zbiornik o większej pojemności (5,5l) ma odpowiednie zagłębienia do zamontowania pompy spryskiwacza szyb, oraz pompy spryskiwacza reflektorów. Zawór ciśnieniowy jest zintegrowany z rozgałęźnikiem. Można zrezygnować z zakupu wężyków zrobić je z rurki plastikowej o średnicy wewnętrznej 8mm i grubości ścianki 1,5mm. Długość rurek do każdego spryskiwacza powinna być jednakowa. Do połączeń można używać oryginalnych szybkozłącz lub opasek zaciskowych. Zawór-rozgałęźnik należy umocować na środku zderzaka za pomocą opaski lub drutu. Spryskiwacze fabrycznie są montowane na zderzaku w odpowiednich otworach za pomocą sprężystych zawleczek. Jednak taki montaż wymaga odkręcenia zderzaka. Dlatego po wykonaniu otworów należy je przykręcić dwoma blachowkrętami i następnie nałożyć ozdobne nakładki. Pudełko z układem sterującym można zamocować za pomocą wspornika z blachy na prawej podłużnicy, tuż obok pojemnika z płynem za pomocą znajdującej się tam niewykorzystanej śruby M6. Pompę spryskiwacza reflektorów należy podłączyć bezpośrednio do zacisku plusowego akumulatora przez bezpiecznik 15A umieszczony bezpośrednio w przewodzie w odległości ok. 10cm od akumulatora. Przycisk włączający (mikrowyłącznik) najlepiej umieścić wewnątrz dźwigni sterującej pracą wycieraczek w odległości ok. 5cm od jej końca, od strony szyby. Dźwignia ma od strony szyby samochodu zdejmowaną pokrywkę na całej swojej długości. Aby dokładnie wykonać otwór na klawisz mikrowyłącznika wnętrze pokrywki należy wypełnić cienką warstewką plasteliny i po dokładnym przyłożeniu wykonać odcisk klawisza wyznaczający miejsce na otwór. Orientacyjny koszt elementów instalacji hydraulicznej ok.500zł (w roku 2001, nie wiem ile obecnie). Wyloty dysz spryskiwaczy są regulowane, a kształt nakładek ozdobnych estetyczny, można spryskiwacze Skody stosować do innych samochodów.

Opisywane urządzenie jest banalnie proste a jedyną jego wadą jest konieczność montowania dodatkowego przycisku i oczywiście poprowadzenie przewodu z komory silnika do tego przycisku. Poprzednio miałem zamontowany układ pod względem działania zbliżony do rozwiązania fabrycznego, wykorzystujący dwa przerzutniki czasowe. Działanie układu sterującego polegało na tym, że po uruchomieniu spryskiwacza przedniej szyby i przytrzymaniu dźwigni przez ok. 1,5÷2sek. uruchamiała się pompa spryskiwacza reflektorów na czas ok. 0,5÷0,7sek.
Takie rozwiązanie okazało się jednak bardzo niepraktyczne. Spryskiwacza reflektorów używa się z chęci natychmiastowego poprawienia widoczności w nocy, a tymczasem następowało najpierw zabryzganie przedniej szyby a następnie rozmazanie tego wycieraczkami i dopiero po 2 sek. wymycie reflektorów. Jedyną zaletą tego rozwiązania było to, że nie trzeba prowadzić przewodów i montować dodatkowego przycisku.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 06 lip 2008, 9:39

Marian B, Czy ten artykuł nie był publikowany parę lat temu w jakieś gazecie? Nie jestem pewny ale jakoś tak tekst znajomy...

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 06 lip 2008, 9:56

Właśnie! Ja mam podobne wrażenie. Też ten tekst mi się wydaje dziwnie znajomy chociaż raczej nie czytałem go nigdzie w ostatnim czasie tylko dawniej. Nie można nie zwrócić uwagi, że ten użytkownik w ostatnim czasie dodał conajmniej parę artów w podobnym guście. Moim zdaniem to wygląda nieco dziwnie i/lub podejrzanie, ale może się mylę.
Ostatnio zmieniony 06 lip 2008, 10:13 przez Jasam, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 06 lip 2008, 10:04

Też mam takie wrażenie że nie tylko o jest znajome, ale szukać stare gazetki... Nie chce mi się:) To chyba nowy elektronik był :PP

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 06 lip 2008, 14:12

Ten temat (mojego autorstwa) był publikowany w "Radioelektronik" nr. 9/2002.
Był tam opisany układ z dwoma przerzutnikami czasowymi. Skojarzenia są, bo jest ten sam rysunek instalacji hydraulicznej.
Poza tym, temat jest na forum Elektrody, oraz Elektroniki Praktycznej.

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 06 lip 2008, 14:18

Więc po co tutaj? Był już przecież publikowany. Mnie osobiście nie podoba się coś takiego kolego, ale jeśli komuś tylko się przyda to droga wolna...

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 06 lip 2008, 14:24

Uważam, że wiedzy nigdy za dużo. Możliwe, ze ktoś nie trafił na temat ani na Elektrodzie, ani na Elektronice Praktycznej, to trafi tutaj, zawsze może coś się przydać.
Wszystkie moje tematy są także na forum Elektrody, oraz Elektroniki Praktycznej, oraz są wyłącznie mojego autorstwa.
Uważam, że nie mam czego się wstydzić.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 06 lip 2008, 17:46

Marian B, po co publikować coś co już było? od tego są strony na elportalu....

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 06 lip 2008, 19:24

Te strony na elportalu są wlaśnie tu, bo to są konkretne urządzenia, a to jest dział DIY, gdzie właśnie takie rzeczy się publikuje, ku własnej i innych satysfakcji.

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 06 lip 2008, 19:28

Takie rzeczy się publikuje raczej w dziale "nasze strony" lub jako projekt, a nie jako wątek na forum.

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 06 lip 2008, 19:34

"DIY- projekty użytkowników forum", taki jest tytuł tej strony, i uważam, że dalsza dyskusja w tym temacie jest bezprzedmiotowa.

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 06 lip 2008, 19:39

Chciałbym zwrócić twoją uwagę na to: https://elportal.pl/modules.php?op=modl ... dex&tab=ap .

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 06 lip 2008, 21:34

Jedno drugiemu nie przeszkadza. Nie jest mnie potrzebna strona autorska.
Jeszcze raz przytoczę tytuł strony: "DIY- projekty użytkowników forum", a z tego wynika, że użytkownicy mogą wytknąć wady projektu, ewentualnie pochwalić za zalety, tak, jak to jest na każdym innym forum, i nic więcej. I nie ma tu nic do rzeczy, czy projekt był publikowany gdzie indziej, czy nie, jeżeli nie przekracza dopuszczalnego limitu czasu ochrony poprzedniej publikacji, oraz niema wątpliwości co do autorstwa.

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 06 lip 2008, 21:38

Ja tylko zwracam uwagę. A projekt chwale bo ciekawy i moze sie przydać komus komu tylko to potrzebne :)

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 07 lip 2008, 9:59


Temat był na Elektrodzie i na Forum EP...teraz jest tu - ok.
Jeżeli ktoś nie chce pisać na Naszych Stronach - niech pisze w DIY, w sumie po to ten dział jest, tak?
Więc pliiizzzz, zajmijcie się stroną merytoryczną projektów Mariana...
Ja naprawdę nie mam radości z dzielenia wątków i wywalania postów do kosza.

ODPOWIEDZ