novice pisze:To już jest chyba szukanie argumentów na siłe. Każdy produkt sprzedawany jest pod określonego odbiorce, dostosowując sie do jego potrzeb, bo w przeciwnym razie nikt go nie kupi. Myśle, że kto jak kto, ale marketingowy gigant Microsoft, dobrze o tym wie, nawet uwzgledniając jego monopolistyczną pozycje. Całe to zdanie wydaje mi sie trafiać kulą w płot i wydaje się wewnetrznie sprzeczne.
To jest oczywisty argument o którym często się zapomina, i nie trzeba go szukać na siłe. Dobrze myślisz, jednak Microsoft posiadając taką pozycję nie musi robić zbyt wiele w porównaniu do firm które muszą walczyć o swoją pozycję. Wystarczy że zrobi plan minimum, aby nie stracic klientow i ich od siebie uzależnić.
novice pisze:A czy windows jest tworzony przez marsjan dla marsjan? Sprzedawany przez złosliwość dla ludzi, żeby ich praca była kompletnie nieefektywna?
Windows jest tworzony przez Microsoft dla ludzi którzy nie mają większego wyboru.
novice pisze:Zgodze się z przedmówcami, że Linux jest symbolem pewnej ideologii, a "wojna" pomiędzy zwolennikami Windowsa i Linuxa przestała być już chyba dawno prowadzona na rzeczywiste i rozsądne argumenty, a wkroczyła na tor "co jest lepsze cola, czy pepsi; co jest lepsze baton mars, czy milkyway".Krytykowanie Windowsa stało sie modą. Nawet wczesna młodzież, która ma liche podstawy z informatyki i nie ma pojęcia jak działają oba systemy podchwyca głos ludu i dawaj ma windowsa!
Nie jestem uczestnikiem tej wojny, znam wady i zalety różnych systemów na tyle aby do konkretnego zadania wybrać najodpowiedniejszy. Nie pisałem też nigdzie że Linux jest lepszy od Windowsa (bo niby pod jakim względem?), wyłuskałem tylko pewien fakt i wydawało mi się że każdy zdaje sobie sprawę co wynika z tej fundamentalnej różnicy między Windowsem, a Linuksem.
End pisze:I to właśnie dlatego nie ma o czym dyskutować.
No to widze że się zgadzamy
tasza: To nie jest dyskusja o wyższości żadnego systemu, ale jest tak odbierana

też podoba mi się to przysłowie

...ale zostaw ten sznurek
