który silniczek lepszy?

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

który silniczek lepszy?

Post autor: Brzozza93 » 29 maja 2008, 21:46

Witam :smile:
Chciałbym zgudować generator wiatrowy. Mam do dypozycji takie oto silniczki:
• 6V z magnetofonu
• krokowy EM-290 z drukarki Epsona
• Mabuchi 12 V z magnetowidu.
Który z nich wybrać by uzyskać sensowne efekty? A może lepsze jest dynamo rowerowe? (tylko że trudno je przylutować a i swoje lata ma :wink: )

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 29 maja 2008, 22:10

Krokowy zupełnie odpada.

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 30 maja 2008, 6:16

Dlaczego? Niektórzy piszą, że silnik z drukarki/stacji dyskietek 5,25" sprawuje się znakomicie.

Emil1991
Użytkownik
Posty: 118
Rejestracja: 10 mar 2008, 12:30
Lokalizacja: Lubin
Kontakt:

Post autor: Emil1991 » 30 maja 2008, 14:51

Proponuje do pierwszego i do drugiego podpiąć śmigło i sprawdzić który daje większe napięcie przy tej samej sile wiartru. Silniki krokowe żeczywiście za bardzo sie nie nadają, poniewarz ciężko sie kręci oś, oraz potrzebne są prostowniki. :wink:

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 30 maja 2008, 17:52

Prostownik to nie problem, ale muszę wiedzieć jakiego silniczka użyję przed zbudowaniem śmigła...
[ Dodano: 2008-05-30, 19:26 ]
Chcąc otworzyć silniczek magnetofonowy w celu sprawdzenie czy są układy stabilizcji obrotów i chcąc ponownie założyć wieczko (co mi się nie udało) nieodwracalnie go uszkodziłem - jedna opcja mniej :mrgreen: . Wybiorę chyba silnik 12V, gdyż daje stałe napięcie, a nie pulsy jak krokowy i dynamo rowerowe.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 31 maja 2008, 2:19

A nie myślałeś nad wykorzystaniem prądnicy prądu stałego? Takie prądnice bez żadnych przeróbek mnożna odzyskać od znajomego mechanika z motorów. Fakt że trochę one ważą ale regulując prąd wzbudzenia bez problemu uzyskujemy wymagane napięcie wyjściowe. Chyba że wykorzystasz silnik krokowy + odpowiednia przekładnia + prostownik :wink:

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 31 maja 2008, 11:38

A nie lepiej alternator samochodowy?
To dostaniesz na każdym złomie + jakiś stabilizator i będzie ok.

[ Dodano: 2008-05-31, 12:40 ]
dodaj jeszcze odpowiednią przekładnie

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 31 maja 2008, 15:04

elemaniac, a wiesz jak działa alternator samochodowy? Jest to prądnica 3fazowa, której raczej nie znajdziesz w mini wykonaniu.

ODPOWIEDZ