Kalafonia i lutownica grzałkowa

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Kalafonia i lutownica grzałkowa

Post autor: Quentin » 27 maja 2008, 18:39

Witam :-)

Niedawno kupiłem sobie lutownicę grzałkową, a wcześniej używałem transformatorowej. W transformatorowej lutowanie elementów wyglądało tak, że pierwsze topiłem cynę na grocie, a później kalafonię i na koniec przykładałem to do elementów, które chciałem połączyć. W grzałkowej trzeba podobno, zanurzyć elementy w kalafonii, a później roztopić cynę i dać ją na elementy. Problem w tym, że nie idzie zanurzyć tych elementów w tej kalafonii - albo nie wchodzą bo jest twarda, nic nie daje też jak je podgrzeję - wyginają się jak pcham je na siłę :???:


Wie ktoś co można z tym zrobić :?:

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 27 maja 2008, 18:50

Polecam lekturę kilku najnowszych numerów EdW. Od podstaw przedstawiony jest prawidłowy proces lutowania.

Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Post autor: Quentin » 27 maja 2008, 18:57

Mam obecnie tylko numer EdW 05/2008, ale nie znalazłem w nim nic takiego. Może ktoś poda stronę dokładną, bo być może przeoczyłem to...

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 27 maja 2008, 19:02

Zajrzyj do 04/2008 i do 06/2008

Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Post autor: Quentin » 27 maja 2008, 19:56

OK, znalazłem na elportalu artykuły "Wszystko o lutowaniu" z 2003 roku - to ma 5 części. Tyle, że w Google były tylko dwa linki i trzeba było je zmienić zgodnie z tym https://elportal.pl/index.php?module=Co ... 63&meid=-1 . Ale nie ważne - macie tu wszystkie 5 części jak coś :-) ( Na tym wcześniejszym linku nie ma linków do tych artykułów - nie wiem czemu :???: ).

1 część - http://www.edw.com.pl/pdf/2003/edw_2003_04_s27.pdf
2 część - http://www.edw.com.pl/pdf/2003/edw_2003_05_s26.pdf
3 część - http://www.edw.com.pl/pdf/2003/edw_2003_06_s26.pdf
4 część - http://www.edw.com.pl/pdf/2003/edw_2003_09_s24.pdf
5 część - http://www.edw.com.pl/pdf/2003/edw_2003_10_s22.pdf

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 28 maja 2008, 12:39

Lutowanie elementow przewlekanych zaczynasz od wlozenia takiego elementu w otwory plytki i zdrugiej strony przykladasz grot do punktu lutowniczego i nozki elementu, a nastepnie przykladasz cyne. Kalafonia nie jest potrzebna - wystarczy ta w cynie.
Elementy SMD lutujesz inaczej - do lednego z pol lutowniczych przykladasz grot i na chwile cyne - pozostaje tam kapka cyny. Nastepnie bierzesz penseta element SMD, przykladasz i podgrzewasz ta kropelke cyny. Pozostale wyprowadzenia podobnie do przewlekanych - grzejesz punkt lutowniczy, wyprowadzenie elementu i przykladasz do tego cyne.

Awatar użytkownika
przemeksag
Użytkownik
Posty: 191
Rejestracja: 06 mar 2008, 14:09
Lokalizacja: owni
Kontakt:

Post autor: przemeksag » 28 maja 2008, 22:04

Mogę dodać do tego co napisał kolega alaris, że jak dojdziesz do wprawy to prawidłowo lutowanie elementu nie powinno przekraczać 3 sekund.
Dotykasz nagrzewasz topisz cynę odrywasz dmuchasz (lub nie zależy czy ci się chce czy nie i jeszcze od paru czynników mało ważnych). Kalafonia czasami się przydaje do oczyszczenia i pobielenia grotu, ale w lutowaniu nowych elementów jest zbędna.

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 28 maja 2008, 22:14

Skoro kolega przemeksag zaczal wchodzic w szczegoly, to ja doloze jeszcze trzy nastepne grosze. Podczas lutowania niezbedna jest nawilzona woda gabka. Co pare chwil warto o nia potrzec grot lutownicy, co oczyszcza go i poprawia jakosc lutowania.

flyfather
-
Posty: 22
Rejestracja: 13 lut 2008, 17:19
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: flyfather » 28 maja 2008, 22:54

Racja! Sedno sprawy=dojść do wprawy.

kubak1987
-
Posty: 23
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:01
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: kubak1987 » 28 maja 2008, 23:57

przemeksag pisze:Dotykasz nagrzewasz topisz cynę odrywasz dmuchasz (lub nie zależy czy ci się chce czy nie i jeszcze od paru czynników mało ważnych).
Generalnie nie dmuchasz a czekasz aż wystygnie, unikasz ryzyka zimnych lutów.

Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Post autor: Quentin » 29 maja 2008, 19:33

alaris pisze:Podczas lutowania niezbedna jest nawilzona woda gabka. Co pare chwil warto o nia potrzec grot lutownicy, co oczyszcza go i poprawia jakosc lutowania.
To musi być specjalna gąbka, odporna na wysoką temperaturę - w końcu przecieramy nią grot od lutownicy :roll: (ok. 300*C). Można ją znaleźć chyba w każdym sklepie elektronicznym :wink:

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 30 maja 2008, 0:45

Quentin pisze:To musi być specjalna gąbka, odporna na wysoką temperaturę
Zgadza sie :)

Awatar użytkownika
Koleszek
Użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: 11 lut 2007, 22:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koleszek » 30 maja 2008, 10:55

Moim zdaniem od gąbki wygodniejszy jest wilgotny kawałek szmatki. Po prostu można dokładniej grot wyczyścić.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 30 maja 2008, 11:31

alaris pisze:Quentin napisał/a:
To musi być specjalna gąbka, odporna na wysoką temperaturę
Zgadza sie
Tylko i wyłącznie specjalna gąbka do czyszczenia grotów - jak napisane powyżej!
http://tme.pl/katalog_pics/0/f/4/0f4502 ... ab%20s.jpg
Taka gąbka to groszowy wydatek więc proszę, nie szukajcie osczędności
tam gdzie się tego nie powinno robić. Gąbka starcza na bardzo długo, poza tym
najpierw "wyciera" się jedną stronę, jak już nie można na nią patrzeć, odwraca się
na drugą i od nowa.
A szmatka....przecież gro współczesnych materiałów to synetyki, grot się przysmaży
gdy szmatka nie będzie dość mokra i co? O różnych fanfoclach i meszkach z tkaniny
już nie wspominam. I jeszcze jedno - gąbka paradoksalnie nie jest taka znowu
miękka (nawet mokra), wycierany grot styka się z nią w sumie niewielką powierzchnią,
w odróżnieniu od ewentualnej mokrej szmatki.
A takie nagłe ochłodzenie grota podczas wycierania i natychmiastowe po tym lutowanie
to duża szansa na zimny lut...

Quentin
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:28
Lokalizacja: Unknown

Post autor: Quentin » 30 maja 2008, 13:05

tasza pisze:Taka gąbka to groszowy wydatek więc proszę, nie szukajcie osczędności
tam gdzie się tego nie powinno robić.
Racja - kosztuje ok. 2...3zł :-)
Ostatnio zmieniony 30 maja 2008, 17:41 przez Quentin, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ