Czytam aktualnie artykuły o rezystorach z numeru EdW 01/2008 i z Oślej Łączki. W Oślej natknąłem się na coś takiego:
I rys. MOśla Łączka pisze:Przy analizie napięć zawsze bierzemy pod uwagę zamknięte obwody (pętle), które są fachowo nazywane oczkami. Nie zawsze w analizowanym oczku muszą występować źródła napięcia – przykład masz na rysunku M. Niewiele to zmienia – możemy zastrzałkować występujące napięcia (grot strzałki pokazuje punkt bardziej dodatni) i obrać dowolny kierunek obiegu oczka. Potem trzeba zsumować napięcia, biorąc napięcia zastrzałkowane zgodnie z kierunkiem obiegu oczka ze znakiem plus, a zastrzałkowane
przeciwnie – ze znakiem minus. Uważaj – suma napięć w oczku zawsze będzie równa zeru.
Nie rozumiem tego prawie wcale, z wyjątkiem tego, że na tym brzęczyku występuje takie same napięcie jakby jak na diodzie i rezystorze obok. Co do tego fragmentu, że "suma napięć w oczku zawsze będzie równa zeru", to chodzi o to, że napięcie na takich oczkach, gdzie coś zastępuje napięcie czegoś, będzie wynosić 0 (bo np. tutaj na brzęczyku jest takie same napięcie jak na diodzie i oporniku)
Aha, i w EdW 01/2008 na 56 stronie pisze, że
I dotąd jak na razie rozumiem, ale dalej pisze, że:w danym węźle suma prądów wpływających zawsze jest równa sumie prądów wypływających
Czemu ma znowuż być równa 0, skoro jest równa sumie prądów wpływających do tego węzłasuma prądów w danym węźle jest równa zero
I ostatnie pytanie dotyczy rys. 8a, również na str. 56 numeru 01/2008. Kiedy prądy płyną w przeciwnych kierunkach ich wartości się odejmują. Czyli na tej jakby "środkowym przewodzie" prądy wynoszą 0, ale tam na rezystorach po prawej stronie prądy nie są równe 0, ponieważ tam prądy nie krzyżują się z dwóch baterii - zgadza się ^^
Z góry dzięki za odpowiedzi...
Pzdr.


